Do kościoła w taka pogodę z dzieckiem?

04.11.06, 17:14
Pytanie kieruję do dziewczyn kótre normalnie co niedziela chodziły do koscioła
z dzieckiem.
My z męzem odkąd synek skończył chyba miesiac (dokładnie nie pamiętam)
chodziliśmy z nim do kościola.
Teraz ze względu na pogodę zastanawiam sie czy go zabierać.
Wydaje mi się że jak go grubiej ubiorę, to w kościele mi sie spoci.
Więc czy te które chodzily z dziećmi do kościoła, nadal będziecie je ze sobą
zabierac czy teraz ze względu na pogodę nie?
    • pmierzow Re: Do kościoła w taka pogodę z dzieckiem? 04.11.06, 18:31
      Ja bym nie brala, nawet nie ze wzgledu na zmiane temperatury, ale na to, ze
      zaczal sie sezon grypowo-przeziebieniowy, a wiele osob, pomimo choroby idzie na
      msze i "sprzedaje" wirusa dalej, kosciol jest trudno przewietrzyc, wiec
      wszystkie te wirusy i bakterie pozostaja w powietrzu i o chorobe, szczegolnie u
      takiego malucha, latwo.
      • 111a4 Re: Do kościoła w taka pogodę z dzieckiem? 04.11.06, 19:18
        Ja w zeszłym roku jak mała miała pol roczku to chodziłam co niedziele do
        koscioła,tzn do koscioła nie wchodziłam,stałysmy na podwórku ( przydał sie
        ciepły kombinezon i spiwór).
    • anagram2 Re: Do kościoła w taka pogodę z dzieckiem? 04.11.06, 21:12
      nie chodzę do koscioła na msze tylko po na chwilkę aby się pomodlić. Jest za
      zimno w środku i Miki nie lubi długo byc w jednym miejscu. Nic na siłę. Po co
      męczyć dziecko? on i tak nic nie rozumie. A ja? mi wystarczy modlitwa. Pa, pa.
    • pacsirta Re: Do kościoła w taka pogodę z dzieckiem? 05.11.06, 12:24
      Z naszą starszą chodziliśmy odkąd skończyła dwa tygodnie, bo nie lubimy chodzić
      osobno. Z mautką również. Trzeba ubrać lżej i przykryć dobrze, a w kościele
      odkryć.
      A swoją drogą, wiele mam, które z obawy przed wirusami nie zabierają dziecka do
      kościoła, nie ma nic przeciwko ciąganiu maluchów po centrach handlowych.
      Przecież nikt nie będzie się nad dzieckiem nachylał. A jak ktoś kaszle czy
      kicha, wystarczy się przesunąć, albo usiąść z boku.
      • yonkaa Re: Do kościoła w taka pogodę z dzieckiem? 05.11.06, 12:53
        Zgadzam się z Tobą pacsirta! Dla niektórych 45-minutowa msza z dzieckiem w wózku to wielki problem,
        natomiast kilkugodzinna wizyta w zatłoczonym centrum jakoś nie i nikt tu nie ma takich dylematów czy
        zabrać dziecko.
        My zabieraliśmy synka do kościoła odkąd zaczęliśmy chodzić na spacery. Nie wchodziliśmy do środka
        tylko zostawaliśmy w kruchcie, gdzie było cieplej niż na dworze lecz chłodniej niż wewnątrz budynku.
        Synek zazwyczaj zasypiał w drodze na mszę i naprawdę nie było żadnych problemów.
      • pmierzow Re: Do kościoła w taka pogodę z dzieckiem? 06.11.06, 15:22
        Cos czuje, ze ktos tu "pije do mnie"... No wiec:
        1/ Nie chadzam z dzieckiem do centrow handlowych - wlasnie ze wzgledu na
        zamkniety obieg powietrza, wirusy itp...
        2/ Co do odsuwania sie od osob kaszlacych i kichajacych - serdecznie polecam,
        bezie sie krazyc po kosciele przez cala msze...
        • falasarna Re: Do kościoła w taka pogodę z dzieckiem? 06.11.06, 16:10
          Opcja, ze do kościoła chodzą zdrowi ludzie absolutnie nie wchodzi w grę...
          • pmierzow Re: Do kościoła w taka pogodę z dzieckiem? 06.11.06, 17:06
            Nie wchodzi... Chodze do kosciola i zawsze zima slychac kaszel i kichanie...
            • falasarna Re: Do kościoła w taka pogodę z dzieckiem? 07.11.06, 15:25
              sama kicham, zwłaszcza jak stanę bliżej kwiatów, żeby ktoś tylko nie umarł
              przeze mnie
    • martina.15 Re: Do kościoła w taka pogodę z dzieckiem? 05.11.06, 13:39
      w zeszlym tygodniu wybralam sie z corka w deszcz, ale dzisiaj jest tak
      nieprzyjemnie ze najpewniej i na spacer nie pojdziemy... uspie brzdaca zostawie
      pod czuwajacymokiem dziadka i pojde sama na 20.
    • motylanogha666 Re: Do kościoła w taka pogodę z dzieckiem? 05.11.06, 14:33
      do kościoła? lepiej na spacer pójdź a nie od małego nadstawiasz dzieciaka na
      pranie mózgu! zabierz dzieciaka na spacer do parku albo na basen - tak będzie
      zdecydowanie lepiej!
      • eps do motylanogha666 05.11.06, 16:28
        dziekuje za sugestie smile
        ale ja nie prosiłam o podanie sposobów spedzania czasu z dzieckiem.
        ja sama mam mózg wyprany wiec i dziecku niestety nie oszczedzę tego przykrego
        doswiadczenia.
        a na spacer chodzimy ale dziekuje.
        co do basenu to jestem przeciwna wiec i tak nie wezme.
        • falasarna Re: do motylanogha666 05.11.06, 18:20
          Brawo za klasę eps,
          jako mama z równie wypranym mózgiem powiem, ze najgorsze jest samo przejście do
          kościoła (cóż dopiero spacer lub basen, brrrrrrr), w kościele dzieciaki są
          rozbierane z wierzchniej warstwy, ale trzeba uważać na przeciąg, mozna np.
          zmienić czapeczkę na lżejszą, sama boję się kłebowiska wirusów, ale nie będę
          izolować dziecka, bo kiedyś wyjść miedzy ludzi będzie musiało.

          Ubiegłej zimy w Arkadii widziałam masę niemowląt ze spacerującymi godzinami
          rodzicami, to dopiero hard core, tylko tacy Ci powiedzą, ze pójście z dzieckiem
          do kościoła to męczarnia i wymyślą tysiąc powodów, żeby dziecka nie wyprowadzać
          na tę okoliczność z domu.
          • falasarna Re: do motylanogha666 05.11.06, 18:22
            zresztą 666 mówi samo za siebie... pranie mózgu, ha,ha
          • pmierzow Re: do motylanogha666 06.11.06, 15:28
            "Ubiegłej zimy w Arkadii widziałam masę niemowląt ze spacerującymi godzinami
            rodzicami, to dopiero hard core, tylko tacy Ci powiedzą, ze pójście z dzieckiem
            do kościoła to męczarnia i wymyślą tysiąc powodów, żeby dziecka nie wyprowadzać
            na tę okoliczność z domu."

            Jakies interesujace poglady glosisz... Czy naprawde tylko osoby zabierajace
            dzieci do centrow handlowych moga obawiac sie wirusow w kosciele??? Jeszcze raz
            powtorze: do sklepow dziecka nie zabieram, nie uwazam chodzenia do kosciola za
            meczarnie, natomiast podtrzymuje swoja opinie o tym, ze kosciol w sezonie
            grypowym, to nagromadzenie wirusow i bakterii.
            • falasarna Re: do motylanogha666 07.11.06, 15:36
              Myslę, że obawa przed wirusami jest jedną z wymówek. Jak sama idziesz do
              kościoła, przynosisz do domu te wirusy na ubraniu, we włosach, mimo, że sie
              przebierasz i myjesz ręce, itp, nie mówiąc, że sama złapiesz tam infekcję,
              którą przeniesiesz na dziecko. A może przed progiem masz śluzę odkażającą?
              • pmierzow Re: do motylanogha666 07.11.06, 17:03
                Uczciwie, to mam tej dyskusji z Toba serdecznie dosyc. W odpowiedzi na pytanie,
                napisalam to co uwazam: nikogo nie obrazalam ani nie atakowalam, po prostu
                wyrazilam swoja opinie i juz. Twoje odpowiedzi sa agresywne, atakujesz mnie
                zupelnie nie wiem czemu. W zwiazku z tym mowie pas - wiecej odpisywac na Twoje
                posty nie bede. Jesli jednak tak regularnie praktykujesz, jak wynika to z
                Twoich wypowiedzi, to moze zastanow sie, czy taka zajadlosc jest aby na pewno w
                duchu chrzescijanstwa.
                • falasarna Re: do motylanogha666 09.11.06, 12:01
                  No jasne... W duchu chrześcijaństwa na pewno nie jest poklepywanie po plecach
                  obłudników, niektórym się jeszcze wydaje, że miłosierdzie to ślepa tolerancja.
                  po co więc konfesjonał?
      • mmala6 Re: Do kościoła w taka pogodę z dzieckiem? 05.11.06, 17:09
        bezczelna!
        • eps Re: Do kościoła w taka pogodę z dzieckiem? 05.11.06, 18:08
          Kto jest bezczelny? Ja??
          Jesli tak to przepraszam, ale czy mogłabyś zacytować w którym miejscu ujawniła
          sie moja bezczelnośc?
          Jakoś ja grubiańska istota dostrzec nie mogę smile
          Z gory bardzo dziękuję.
          • mmala6 Re: Do kościoła w taka pogodę z dzieckiem? 07.11.06, 18:49
            nie Ty, skadze.Ta osoba, ktora zaproponowala basen zamiast kosciola....
      • renia1807 Re: Do kościoła w taka pogodę z dzieckiem? 05.11.06, 18:10
        Ja jestem z tych mam , dla których zdrowie dziecka jest rzeczą nadrzędną. Nie
        szwędam się z dzieckiem tam gdzie narażone może być na zarazki, na dotkliwe
        zimno czy złe warunki atmosferyczne( mocny wiatr, deszcz, zawierucha itp.) Do
        kościoła chodziliśmy z małą jak było ciepło, teraz nie zabieramy jej bo nasz
        kościół jest bardzo , bardzo zimny. Nawet latem można poczuć dreszcze z zimna.
        Uważam,że moje dziecko (11 miesiąc) jest jeszcze za małe ,żeby ciągnąć go w
        niepogodę do kościoła.Jak podrośnie to się jeszcze dość nachodzi.
    • angiea nie rozumiem - po co takie niemowle do kosciola? 05.11.06, 18:13
      • falasarna Re: nie rozumiem - po co takie niemowle do koscio 05.11.06, 18:24
        Należy do Wspólnoty i matka składająca przysięgę na jego chrzcie jest do tego
        zobowiązana, nawet jak twierdzi, ze dziecko nic nie rozumie
        • moniaolsz Re: nie rozumiem - po co takie niemowle do koscio 05.11.06, 19:51
          Jak jest naprawde paskudna pogoda to nie ciagnelabym malego do kosciola. A
          --
          Krzyś
          Nasz Aniołek
          • polkamatka Re: nie rozumiem - po co takie niemowle do koscio 05.11.06, 20:13
            ktoś powiedział że matka zobowiązała się... moim zdaniem matka zobowiązuje się
            do chronienia dziecka i jeśli jest bożnia to na pewno zrozumie że rodzaj
            kościółka może być też w domu a nie tylko w określonym nieprzyjaznym miejscem
            dla małego dziecka
            • falasarna Re: nie rozumiem - po co takie niemowle do koscio 06.11.06, 15:00
              Dobra wymówka na każdą pogodę smile)) Jedne zobowiązania nie wykluczaja innych.
              Można sobie urządzić kościółek w domu, można też się przebrać za księdza i
              odprawić mszę, poptem wybrać się z dzieckiem na zakupy i basen uznając te
              miejsca za przyjazne dziecku, ha,ha.

      • jakw Re: nie rozumiem - po co takie niemowle do koscio 06.11.06, 19:16
        hm, rodzice chcą pójść do kościoła i nie mają z kim zostawić?
        • falasarna Re: nie rozumiem - po co takie niemowle do koscio 07.11.06, 15:22
          mogą chodzić osobno, po co sarkazm? do koscioła mam kilka minut spacerkiem, w
          niedzielę jest 6 mszy o różnych porach
    • justyhna Re: Do kościoła w taka pogodę z dzieckiem? 05.11.06, 22:27
      witaj!
      Również z naszym synkiem chodzimy do kościoła od 4 tygodnia i chyba w każdą
      pogodę, oprócz jak był chory. U nas jest takie miejsce dla dzieci ponizej
      ołtarza głównego gdzie przebywają rodzice z dziećmi. Chyba nigdy sie nie
      zdarzyło zeby mały złapał cos z Kościoła.teraz ma juz 20 miesiecy i mimo ze
      jest dość rozbrykany zabieramy go co niedzielę b. mu sie podoba.Pozdrawiam
      • gieksiara Re: Do kościoła w taka pogodę z dzieckiem? 06.11.06, 10:04
        Nie ma obowiązku zabierania maluszka do kościoła - sama spytałam o to księdza
        ostatnio przy spowiedzi. Powiedział mi, że póki dziecko nie ma samo
        świadomości, że idzie do kościółka, to chodzić z nim nie trzeba, zwłaszcza przy
        takiej pogodzie jak teraz. W lecie to co innego, stałam z małą przed kościołem,
        ale teraz w naszym kościele strasznie zimno i wieje, ja marznę na kość, więc
        chodzimy z mężem osobno, a mała siedzi w domku.
        • a.asiula Re: Do kościoła w taka pogodę z dzieckiem? 06.11.06, 11:26
          mój syn miał 4 miesiące i był jedynym dzieckiem na mszy rezurekcyjnej w święta
          wielkanocne, spał smacznie w wózeczku więc co mu to zaszkodziło?
          to jest kwestia tylko i wyłącznie wiary, jeśli uważasz że dziecko powinno
          uczestniczyć razem z wami we mszy św. to zabierz jeśli możesz odpuścić i
          pomodlić sie w domu to odpuść
          pozdrawiam
          • moniaolsz Re: Do kościoła w taka pogodę z dzieckiem? 06.11.06, 19:42
            Cos mi post ucielo sad W strasznie paskudna pogode tzn. jakas ulewe, to nie
            ciagnelabym malego ale normalnie to wystarczy odpowiednio ubrac i idziemy razem.
            Nie bardzo mam go z kim zostawic a jesli chodzenie do kosciola z dzieckiem
            zalezaloby od pogody to wlasciwie cala zime powinnismy spedzac w domu.

            --
            Krzyś
            Nasz Aniołek
Inne wątki na temat:
Pełna wersja