urlop wychowawczy

08.11.06, 20:02
Dziś się dowiedziałam w GOPSIE, że jeżeli się jest na bezpłatnym urlopie
wychowawczym, to można sobie dorobić. A jak się pobiera zasiłek to już nie,
bo się go bezpowrotnie utraci. Czyli biedniejszy nie może zarobić, a bogatszy
tak? Kurka wodna, biednemu zawsze wiatr w oczy....
    • annnac Re: urlop wychowawczy 08.11.06, 20:06
      No niestety taka nasz polska rzeczywistość sad(((
    • mika_p Re: urlop wychowawczy 08.11.06, 20:29
      Biedniejszy dostaje zasiłek, a bogatszy o te kilka złotych na łebka - nie
      dostaje. A za duzo sobie ten "bogatszy" na wychowawczym nie dorobi, bo musi
      cały czas sprawowac opiekę nad dzieckiem (na którą bierze ów urlop wych.).
      Pracy w domu nie ma aż tak dużo.
      • mamusia79 Re: urlop wychowawczy 08.11.06, 22:25
        no dobrze, ale ten bogatszy może zarobić a ten biedniejszy nie, to
        niesprawiedliwe. A jeżeli nawet niedużo to zawsze coś.
        • mika_p Re: urlop wychowawczy 08.11.06, 22:34
          Nie rozumiesz.
          Biedniejszemu pomaga panstwo, wypłacając zasiłek. "Bogatszy" musi sobie radzić
          sam.
          A nie ma obowiązku pobierania zasiłku, możesz z niego zrezygnować i dorobić
          więcej, prawda? Zasiłek to nie jest pensja, tylko pomoc, zapomoga. Skoro masz
          możliwości dorobienia to widocznie pomoc nie jest ci potrzebna, prawda?
          • mamusia79 Re: urlop wychowawczy 08.11.06, 22:52
            mam wrażenie, że ty nie rozumiesz. Skoro nie dostaje zasiłku to znaczy, że jego
            sytuacja materialna jest dużo lepsza. Nie dość, że ma więcej niż 504 na osobę
            może zarobić. Osoba, która ma dajmy na to 300 zł na osobę, nie. Nawet jak
            dorobi 500 zł, to i tak jest do tyłu. To jest wg. Ciebie uczciwe? Bogatszy może
            mieć więcej, a biedniejszy nie? Przecież ja napisałam dorobić a nie iść do
            pracy. Przecież są umowy zlecenie, prace, które można robić w domu dodatkowo, a
            nie może to być główne źródło dochodu. Pomyśl ile rodzin jest w sytuacji
            takiej, że taka dodatkowa praca, pomogłaby wyjść z biedy. W takiej sytuacji
            bogatszy i tak jest do przodu. A do Twojej propozycji można by się odnieść, to
            po co bogatszy jest bogatszy niech zrezygnuje z pracy i idzie na zasiłek.
            zastanów się, ile osób wolałoby mieć takie dochody, aby się na ten zasiłek nie
            musieć kwalifikować.
            • mika_p Re: urlop wychowawczy 08.11.06, 23:22
              Osoba, która ma 300 zł na osobę...
              I jest na zasiłku wychowawczym, zrezygnowała z pensji co najmniej 647 zł (o ile
              się nie mylę, taka jest teraz płaca minimalna).
              Przy 3-osobowej rodzinie praca takiej matki tworzylaby dochód ponad 500 zł na
              osobę, przy 4-osobowej prawie 400 zł/os. Ale taka osoba woli wyciągac rękę po
              pomoc (czyt. zasiłek) zamiast isć do tej pracy. Nie uważasz, ze to przesada,
              mieć ciastko i zjeść ciastko? Nie chodzić do pracy, dostawac 400 zł za
              siedzenie na tyłku i jeszcze pracowac zarobkowo na lepszych warunkach niż:
              a) ci którzy poszli do pracy (matka na wychowawczym to ksozt pracy mniejszy o
              horrendalne koszty ZUSu)
              b) ci, którzy nie pobierają zasiłku (bo nie mają luksusu w postaci 4 stówek
              przelewanych na konto niezaleznie od tego, czy się coś robi czy nie).
              Złozenie wniosku o zasiłek jest dobrowolne. nie ma obowiązku pobierania go.
              Mozna miec w dupie pomoc panstwa (czyt. moją, twoją, nasyzch sasiadów i innych
              pdoatników) i zarabiac na urlopie wychowawczym kokosy (pracując nocami albo gdy
              dziecko samo zjada swoją kaszkę).

              I jeszcze jedno.
              Osoba, która dorobi 300 zł, i tak jest do tyłu w stosunku do osoby pobierającej
              zasiłek.
              Bo oosba na zasiłku ma na przykład o 94 zł więcej nie kiwając palcem.
              A osoba bez prawa do zasiłku wychowawczego moze miec 505 zł na osobe w 3-
              osobowej rodzinie, dorobiwszy 3 stówy ma 605 minus czas pqoswiecony pracy.
              Oosba z dochodem 503 zł na osobe w 3-osobowej rodzinie ma zasiłek 400 zł,
              dochód 636 zł na osobe i cały czas do swojej dyspozycji.

              Nadal twierdzisz, ze to niesprawiedliwe ????
              • mamusia79 Re: urlop wychowawczy 08.11.06, 23:39
                nadal. Bo osoba, która nie jest na zasiłku i ma 2000 zł na osobę może dorobić.
                Osoba, która ma 5000 zł też może i taka co ma więcej też może. Ale taka co ma
                504 już nie może. Przecież na urlopie wychowawczym może być osoba zarabiająca
                krocie. I może dorabiać.
                I o wyciąganiu pieniążaków od państwa (bo za 400 zł można opływac w luksusy).
                A co jeżeli matka nie może wrócić do poprzedniej pracy?

                Może oczywiście pójść do nowej. Okres próbny no powiedzmy 2 miesiące. Okazuje
                się, że umowa nie może zostać przedłużona. I co wtedy? Bo na wychowawczy moja
                droga nie ma powrotu. Czyli to państwo zmusza do siedzenia na zasiłku. Siedź na
                tyłku, bierz te 400 zł i nie próbuj podjąć innej pracy bo jak Ci się noga
                powinie, to Cię kopniemy w dupę. Taka prawda.
                Przecież można zrobić limit. Można dorobić do kwoty ...
                I byłoby po sprawie.

                cyt: Nie chodzić do pracy, dostawac 400 zł za
                > siedzenie na tyłku i jeszcze pracowac zarobkowo na lepszych warunkach


                moja chyba Ci się trafiło złote dziecko, że możesz siedziec na wychowawczym na
                tyłku, poza tym prace zlecenie można robić w czasie kiedy dziecko śpi, nawet w
                nocy.


                Tak nadal twierdzę, że to nie jest sprawiedliwe. Nie wiem czy wiesz, ale wiele
                kobiet po wychowawczym nie ma do czego wracać.
                • mika_p Re: urlop wychowawczy 09.11.06, 00:14
                  Ile osób ma 5000 czy 2000 zł na osobę?
                  Więksozść ma o kilka, kilkanaście, góra kilkadziesiąt złtych na osobe więcej
                  niż te magiczne 504. Dlaczego ich możliwosci dorobienia mają byc ograniczane
                  przez osoby, które wybrały pomoc z kieszeni podatników?

                  Mozna wrócić do pracy.
                  Mozna iść na urlop wychowawczy i dorabiać na nim - albo i nie.
                  Można pobierać zasiłek wychowawczy.
                  Takie mozliwości ma matka z dochodem ponizej magicznej granicy.

                  Matka z dochodem ciut powyżej (chocby to było gó..ane 5 zł miesiecznie) ma do
                  wyboru tylko dwie pierwsze opcje.

                  Opcja "matka nie moze wrócic do poprzedniej pracy" w równym stopniu dotyczy
                  tych z dochodem 503 zł/os jak i 505 zł/os. Potem mozna iść na zasiłek dla
                  bezrobotnych.

                  Panstwo do niczego nie zmusza. Daje szeroki wybór:
                  - ryzykujesz i zarabiasz (lub tracisz zasiłek wychowawczy dostając szanśe na
                  kurowniówkę)
                  - ryzykujesz i zarabiasz (i albo masz dochody z pracy na wychowawczym, albo nie
                  masz, ale jestes ubezpieczona)
                  - nie ryzykujesz i dostajesz pieniądze.
                  Ja wiem, ze byłoby słodko dostawac zasiłek, siedziec z dzieckiem i od czasu do
                  czasu zarobic parę stówek - ale takie rzeczy to tylko w erze.

                  A limity... jasne, wprowadzic limity, zatrudnic garsc urzednikow (garsc na
                  powiat) do kotrolowania limitów) i podniesc podatki albo obnizyć zasiłki.
                  Budżet panstwa sklada sie głownie z naszych podatków, wiesz?

                  -
                  • mamusia79 Re: urlop wychowawczy 09.11.06, 12:02
                    Ale ja nie zabraniam osobom, które nie mają zasiłku sobie dorobić. Ale nie
                    rozumiem dlaczego zamykać furtkę innym. Zdaję sobie sprawę, że jest wiele
                    rodzin, którym magiczna granica przekroczyła kilka groszy i są pokrzywdzone. Ja
                    tego nie neguję. Natomiast jeżeli myślisz, że matka z dzieckiem tak łatwo umie
                    znaleźć pracę w każdym regionie Polski to chyba żyjemy w innym kraju. Po zatym
                    co matkami, których dochód na osobę to 150 zł? Mają zdychac z głodu, byle nie
                    dorobić. I myślę, że rzesza urzędników nie jest potrzebna. Na aktualnych
                    drukach, wystarczy jeden punkt więcej, i tak się składa zaświadczenie o
                    dochodach, widać czarno na białym ile się dorobi, poza tym jak się podejmuje
                    pracę to się to zgłasza, kwotę też można podać. Spokojnie mogą się tym zajmować
                    aktualni urzędnicy.

                    Mozna wrócić do pracy.

                    No ja nie mogę. Różne są sytuacje w życiu, wiesz istnieje cała rzesza
                    pracodawców, która ma w dupie pracowników i ich prawa. Nie wszyscy mają to
                    szczęście mieć pracodawców państwowych, bądź dużych prywatnych, którzy są na
                    świeczniku, bądź uczciwych, gdzie ściśle pilnuje się przepisów. Są rzesze firm,
                    które oszukują pracowników, zalegają z wypłatami, nie wypłacają świadczeń,
                    naginają przepisy, a jak ci się nie podoba to do widzenia. Radzę właczyć tv i
                    posłuchać kilku reportaży.

                    > Mozna iść na urlop wychowawczy i dorabiać na nim - albo i nie.

                    Radzę jeszcze raz przeczytać moje wypowiedzi powyżej.

                    > Można pobierać zasiłek wychowawczy.

                    Wierz mi, ja wolałabym pracować normalnie i z tych pieniążków móc w tym czasie
                    opłacić opiekę nad dzieckiem, rehabilitantkę i neurologa, niż słuchać
                    wypowiedzi, że siedzę na dupie i za darmo dostaję 400 zł.

                    Takie możliwości ma matka z dochodem ponizej magicznej granicy.

                    Cały czas mówię o dorobieniu (jest wiele zajęć które można zrobić jak dziecko
                    zaśnie), a Ty mi wkładasz w usta normalną pracę. Chodzi mi o dodatkowe zajęcia,
                    na których nie zarabia się kroci, ale można dziecku zapewnić podstawowe
                    potrzeby.
                    Myślę, że dopóki tak kobiety będą traktować inne kobiety (darmozjady co zamiast
                    zapieprzać urodziły dziecko, nie mają prawa żyć godnie, nie martwiąc się, że
                    nie ma na lekarstwa, bądź na lekarza specjalistę, do którego w państwowej
                    przychodni trzeba czekać 3-4 miesiące, a choroba wymaga szybkiej reakcji) to
                    matki zawsze będą w tym kraju obywatelami drugiej kategorii.


                    Opcja "matka nie moze wrócic do poprzedniej pracy" w równym stopniu dotyczy
                    > tych z dochodem 503 zł/os jak i 505 zł/os. Potem mozna iść na zasiłek dla
                    > bezrobotnych.

                    Fantastyczna opcja wiesz. Wiem, że matka, która ma 505 zł nie jest w
                    komfortowej sytuacji. Uczepiłaś się tej kwoty. A co z rodzinami, gdzie ta kwota
                    jest rażąco niska?

                    Nigdy nie korzystałam z pomocy Państwa, nie pobierałam żadnych dodatków,
                    zasiłków, zawsze starałam się na siebie i swoją rodzinę zapracować. A kiedy
                    sytuacja zmusza mnie do podjęcia dodatkowej pracy, bo stałej na etat poprostu
                    nie mogę podjąć, to prponujesz mi zsiłek dla bezrobotnych i zarzucasz że siedzę
                    w domu na dupsku. Naprawdę fantastycznie. Myślisz, że nie chciałabym normalnej
                    pracy, uczciwego pracodawcy, choć jednej uczciwej oferty pracy. Gdzie nie idę
                    oferuje mi si pracę na czarno. W urzędzie usłyszałam, że mogę sobie dorobić na
                    wychowawczym ,ale oni nie muszą o niczym wiedzieć (czyli tez na czarno).
                    Są moja droga sposoby. Ale jak człowiek chce być uczciwy i powie swoje zdanie
                    to taka mika_p uświadomi mu że jest darmozjadem, który siedzi na głowie innych
                    podatników.
                • szeniaa Re: urlop wychowawczy 09.11.06, 09:55
                  słonko w całym zrozumieniu twojego poczucia niesprawiedliwości pytanie
                  zasadnicze;
                  jak byś miała te dwa tysiące na osobę to też byś chciala dorabiać
                  ryzykując gorszą opieką nad pociechą ??????
                  bo mnie by nawet batami do roboty nie wygnali!!!!
                  • falasarna Re: urlop wychowawczy 09.11.06, 12:28
                    ja nie rozumiem, kto komu broni być bogatym? Niektórym się wydaje, że człowiek
                    bogaty leży nad basenem w rezydencji Carringtonów, wszystko spada mu z nieba i
                    równo sobie bimba. No i jeszcze każdy mu pomaga. Tak się składa, że skończyłam
                    studia, na które sama zarabiałam łapiąc każde zlecenie i ślęcząc nocami nad
                    papierami z pracy i książkami, robię doktorat, haruję od świtu do nocy
                    dorabiając się wszystkiego od zera i patrząc na to jak niemal połowa pensji
                    leci m.in. na czyjeś zasiłki. Nie nabyłam prawa do żadnej zapomogi, bo dzięki
                    olbrzymiemu wysiłkowi mam to co mam. I jeszcze się okaże, że komuś robię na
                    złość i mam tak super, bo dzięki temu, że mam łeb na karku próbuję coś zarobić
                    rezygnując z pracy zawodowej i niemałych zarobków na rzecz bycia z dzieckiem.
                    Prawda jest taka, że biedny zostanie biednym, bo wymyśli sto powodów, żeby nie
                    ruszyć tyłka. Z narzekania jeszcze nikt się nie utrzymał. To logiczne, ze jeśli
                    ktoś uzna, ze bardziej opłaca mu sie samodzielnie zarabiać straci zasiłek.
                    Wystarczającą niesprawiedliwością juz jest to, że ludzie, którzy się uczą i
                    ciężko pracują muszą fundować komuś zasiłek.
                    • mamusia79 Re: urlop wychowawczy 09.11.06, 13:33
                      ja latami zarabiałam moja droga ma czyjeś zasiłki i do głowy mi nie przyszło,
                      żeby matkę z dzieckiem nazwać darmozjadem. I jest coś takiego jak dochód
                      utracony. Gdybym mogła pracować choć na podobnym stanowisku, które zajmowałam
                      do tej pory to nie musiałabym być takim jak Wy to nazwywaćie darmozjadem. też
                      sama zarabiałam na swoje studia, charowałam po 16 godzin na dobę. I co, wyszło
                      na to że teraz mam siedzieć cicho i nawet się nie odzywać? Przecież ja nie
                      proszę o zapomogę, chcę pracować.
                      Mam nadzieję, że nie znajdziecie się w sytuacji, kiedy oczy się Wam otworzą.
                      Nie życzę.
                      I dziwi mnie fakt, że nie widzicie różnicy, między stałą pracą a dorobieniem
                      200, 300 zł.
                      • falasarna Re: urlop wychowawczy 09.11.06, 14:02
                        Nie nazwałam Cię darmozjadem, co więcej, wydaje mi się, że to właśnie Ty
                        traktujesz innych jak darmozjadów, którym się przelewa. Jeżeli dochód utracony
                        ma wynosić 40% to ja dziękuję.
                        I nie mów, gdybym to, czy siamto, tylko skoro juz siedzisz w necie, to przestań
                        narzekać i się zakręć w sprawie ważniejszej niż paplanina.
                        Nikogo nie dziel na "ja" i "wy", bo nikt Ci tu naprawdę krzywdy nie robi.
                        Zauważ, że matka na urlopie wychowawczym jest pozbawiona wynagrodzenia, w
                        dodatku nie dostaje ani grosza zasiłku, skoro dotychczasowe pobory przekraczały
                        określony próg.
                        O jakim dorabianiu więc mowa? Do czego mam dorabiać, skoro nic nie zarabiam.
                        Ale jeżeli Ty ustawiłaś sie tak, że traktujesz zasiłek jako dochód, to nie
                        dziwi mnie ten cały tok myślenia. I nie odgrażaj się, żebym się znalazła w
                        takiej sytuacji, bo czasem mam wrażenie, że solidne nicnierobienie bardziej sie
                        w tym kraju opłaca niż codzienna harówa.
                        • mamusia79 Re: urlop wychowawczy 09.11.06, 14:06
                          odgrażała się? przeczytaj jeszcze raz. Jak tak interpretujesz moje słowa, to
                          się nie dziwię Twoim wypowiedziom.
                          • mamusia79 Re: urlop wychowawczy 09.11.06, 14:11
                            a jak mam traktować, zasiłek jest moim dochodem. Jakbyś tego nie nazwała, za te
                            pieniądze opłacam rehabilitację.

                            Nie musiałaś nazywać mnie darmozjadem, ton wypowiedzi kliku osób mówi sam za
                            siebie. Przecież ja nikogo nie chce okraść, chcę godnie żyć. Nie rozumiem
                            dlaczego matka, która nie ma do czego wracać nie może dorobić 200 zł? No
                            dlaczego?
                            • falasarna Re: urlop wychowawczy 09.11.06, 14:39
                              To, że tak to sobie nazywasz nie oznacza, że tak jest w rzeczywistości. Zasiłek
                              to forma pomocy a nie sposób zarobkowania. Wiele osób rentę dziadka traktuje
                              jako swój dochód...
                              Rozumiem, że nie chcesz nikogo okradać i chcesz godnie żyć. Tylko nie pojmuję,
                              do kogo masz pretensje?

                      • szeniaa Re: urlop wychowawczy 09.11.06, 14:18
                        chciałabym dodać że rozumiem o co ci chodzi
                        sama podjęłm się swojego czasu dorywczej pracy nielegalnie zresztą ale nie były
                        to niestety dwie czy cztery godziny dziennie tylko 5-6 godzin w nocy
                        budżet się poprawił a jakże ale ja padłam na ryju że się tak wyraże
                        moje dziecko wymaga nieco większej opieki a mnie się zdarzalo że trzymjąc ją na
                        rękach zataczałam się kręcilo mi się w głowie bo brakowało mi snu no
                        izrezygnowałam z "pracy"
                        no i w naszej rzeczywistości wygląda to tak niestety że legalnie dorobić do
                        wychowawczego nie można ALE KIEDYS MOZNA BYŁO
                        do wszystkich bogatych!!!!
                        całość nie idzie o to że ktoś komuś zazdrości tych pieniędzy
                        jak bardziej wam zależy na kasie to zacharowujcie sie do upadłego
                        powodzenia
                        ja sobię wolę słodkie kwaszenie dupy na 400 stówkach wychowawczego bo z tą kasą
                        to się za bardzo ruszyć nie ma gdzie i po co.prezynajmniej wiem że moje dzieci
                        mają najlepszą opiekę (za te pieniądze nikt inny by sie dzieckiem nie zajął)
                        i też bardzo ważne- znam swoje dzieci a one mają matkę
                        mało który zacharowujący się rodzic za wrzechmocnymi pieniążkami zna swoje
                        dzieci
                        pozdrawiam
                  • mamusia79 Re: urlop wychowawczy 09.11.06, 14:04
                    mając 2 tyś. nie trzeba dorabiać. Ale można i o tą różnicę mi chodzi.
                    • falasarna Re: urlop wychowawczy 09.11.06, 14:10
                      A Ty dalej z tym dorabianiem...Dorobić to sobie można do emerytury. Na
                      wychowawczym albo się zarabia w nowy sposób, albo bierze zasiłek.
                      • mamusia79 Re: urlop wychowawczy 09.11.06, 14:33
                        dziękuję za uświadomienie. I za "życzliwość".
                        • tygrysek2101 Re: urlop wychowawczy 09.11.06, 14:44
                          hmm, tak czytam i chce mi się śmiać, ale nie z radości tylko z rozpaczy. Czy
                          wg. Ciebie ktoś kto przed ciążą zarabiał 1208 zł jest bogaty??? Ja właśnie tyle
                          zarabiałąm i wg. naszego państwa jest bogata, tylko, że sama wychowuję dziecko.
                          Nie dostanę tej zapomogi, o którą Ci choci, czyli te 300 pln muszę sobie gdzieś
                          zarobić a z małym dzieckiem to raczej problem. Do pracy nie mogę wrócić bo nie
                          mam co zrobić z dzieckiem- jest 142 w kolejce oczeujących na miejsce w żłobku.
                          I powiedz mi kto jest bogatszy???
                          • mamusia79 Re: urlop wychowawczy 09.11.06, 15:10
                            przeczytaj jeszcze raz, wyżej napisałam, że nie neguję iż mamay które się nie
                            zakwalifikowały na zsiłek mają źle. Wiem, ze są w trudnej sytuacji. Nie ja
                            ustaliłam próg 504 zł. Nic na to nie poradzę. Ale w takim razie, wg. zasady ja
                            nie dostałam to Ty nie możesz zapracować? Dziewczyny przecież ja nie piszę o
                            kokosach. Przykro mi, że jesteś w trudnej sytuacji, też Cię rozumiem, też mnie
                            nie stać na nianię, nie mam możliwości powrotu do pracy. Muszę rehabilitować
                            swoje dziecko w związku z czym nie mogę wyjść z domu na 12-16 godzin. Nie
                            zarobiłabym na opiekunkę i rehabilitację.

                            Założyłam ten wątek, bo jest mi ciężko, uważam, że uniemożliwianie matkom
                            zapracowania dodatkowego grosza jest niesprawiedliwe. Może dorabianie wg. was
                            to złe słowo. Jak zwał tak zwał. Chleb smakuje tak samo.
                            • tygrysek2101 Re: urlop wychowawczy 09.11.06, 15:16
                              ja nie mówię, że negujesz. Ale na początku uważałaś np. mnie za osobę bogatą, a
                              wcale tak nie jest. Żyjemy niestety w kiepskim państwie, gdzie to niby zachęca
                              się nas do rodzenia dzieci, daje "marchewkę" w wysokości 1 tys. pln a potem
                              radz sobie kobieto sama. No owszem wydłużyli nam urlop macieżyński o 2 tyg.,
                              lepszy rydz niż nic, ale co z tego, skoro ja od 7 września jestem na
                              wychowawczymsad. Jedyne wyjście to znaleść sobie zajęcie i pracować na czarno.
                              Nasze państwo samo dba o czarny rynek.
                              • falasarna Re: urlop wychowawczy 09.11.06, 15:32
                                Jeszcze przypomnę jedną rzecz: urlop wychowawczy polega na sprawowaniu
                                osobistej opieki nad dzieckiem przez osobę korzystającą z tego urlopu i
                                jakakolwiek forma zarobkowania w czasie urlopu wychowawczego nie powinna
                                uniemożliwiać dalszej osobistej opieki nad dzieckiem, więc nie dość, że nie
                                zarabiam, to nie piszę się na zasiłek i mam wymyślec, jak zarobić z dzieckiem
                                na kolanach, ale mi dobrze.
                        • ewledea Re: urlop wychowawczy 09.11.06, 14:47
                          a mi w gminie (dział zasiłków)powiedziano ze moge dorobic, ale wstrzymaja mi zasilek na czas dorabiania . i badz tu madry czlowieku!
                          • szeniaa Re: urlop wychowawczy 09.11.06, 15:12
                            no tak
                            na zasadzie ,żę urlop wychowawczy wykorzystasz póżniej
                            masz chyba prawo wykorzystać go do ukończenia przez dziecko 4 lat
                            w wyjątkowych sytuacjach ( jeśli dziecko jest nie pełnosprawne - dłużej)
                            jeśli nic nie pokopałam to właśnie tak jest
                            więc to nie dorabianie tylko przesunięcie urlopu wychowawczego
                            • mamusia79 Re: urlop wychowawczy 09.11.06, 15:53
                              Mi powiedziano, że zasiłek zabierają i powrotu nie ma. Można wrócić do
                              poprzedniego pracodawcy (jeżeli masz taką możliwość)i jeżeli zdecydujesz się na
                              powrót na wychowawczy, to Ci wznowią zasiłek. Bądź po przepracowaniu u innego
                              pracodawcy pół roku. Ale przepracowaniu na etacie, a nie jakimś zleceniu, które
                              możesz wynonać w domu, niezaniedbując przy tym sprawowania opieki nad dzieckiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja