Brak snu i nie tylko.

IP: *.* 13.05.01, 19:14
Mam ogromny problem z moim 4 tyg. synkiem, otóż jestem wykończona jego całodziennym wiszeniem przy piersi. To nie jest jeszcze główny powód moich zmartwień, ale praktycznie w dzień prawie nie śpi, chce aby go nosić ciągle na rękach. Nie wiem co mam robić, a nie chcę wpaść w obłęd. Dodam jeszcze, że ładnie przybiera na wadze (1200g!!), nie miewa wogóle kolek, no i nie mogę oszukać go smoczkiem. Śpi długo jedynie na spacerze i to nawet po 4-5 godzin bez jedzenia. Niestety, gdy tylko jesteśmy w domu, to wisi wiecznie przy piersi. Już nie mam siły go nosić, a zdaję sobie sprawę, że z każdym dniem będzie gorzej.Proszę o pomoc!!!!!!!!
    • Gość edziecko: guest Re: Brak snu i nie tylko. IP: *.* 13.05.01, 19:57
      Radzę natawić się optymistycznie , będzie coraz lepiej.Moja córka odkąd skończyła 3 tygodnie istniała dla niej jedna opcja spędzania czasu :ssanie cyca jak drzemka to przy cycu spacer to była tragedia żadne smoczki nie pomagały nawet nawet na spacer jechałam z krzyczącym wózkiem.Najpierw byłam załamana a potem zaczęłam dostrzegać plusy sytuacji: mała była zawsze najedzona, żadnej niedowagi,żadnych kolek no i przeczytałam tyle książek i czasopism jak nigdy w życiu a i mąż bardzo skory do pomocy bo ja ciągle karmiłam.Teraz mała ma 3 lata karmiona była piersią do 19 miesięcy i nawet szybko i bezboleśnie się odzwyczaiła pomimo złowrogich wróżb znajomych i rodziny że nigdy się nie oduczyi uwierz mi problem minie tak szybko, że nawet się nie obejrzysz bo mały szybko zacznie dostrzegać inne przyjemności niech no tylko zacznie siadać , raczkować no i chodzić.Znam kilka dzieci które były wiecznie przy cycu i naprawdę z tego wyrosły,ą że to wykończające to wiem odpoczywaj jak najwięcej na spacerach, pozdrowienia
    • Gość edziecko: guest Re: Brak snu i nie tylko. IP: *.* 13.05.01, 20:37
      Droga Aneto. To że Twoje dziecko nie daje się oszukać smoczkiem świadczy o jego wybitnej inteligencji(bo dlaczego ma się satysfakcjonować jakąś gumą w buzi, skoro ma cycka mamy na podorędziu?).Myślę, Ze twoj dzidziuś potrzebuje Ciebie w tej chwili tak bardzo, że nie opuszcza Cię ani na chwilę. Pocieszę Cię,że coś takiego może trwać bardzo dlugo, a jak za chwilę nauczy się raczkować, to będzie za tobą chodzić wiernie jak piesek. Uważam że czterogodzinne spanie to wynik zupełnie w normie, nie wszystkie noworodki śpią cały dzień. Czas karmienia można wykorzystac z pożytkiem dla siebie:Książka, film w TV, telefon, internet, jedzenie. To przy odrobinie wprawy daje się pogodzić. Twoja rodzina ma cię w tej chwili ROZPUSZCZAĆ, a ty korzystaj z tego na calego bo już nigdy ci tak dobrze nie będzie. Może też w tej chwili przechodzicie kryzys laktacyjny, nie jest to najbardzej typowa pora, ale może sie zdarzyć w kazdej chwili. A może jest Ci po prostu jakoś smutno czy źle i odczuwasz to jako bliskość obłędu z powodu karmienia. Szukaj wtedy pomocy tutaj, czy na innych stronach, tu są fajne babki, a wiele z nich przechodziło coś podobnego. Pozdrowienia.
      • Gość edziecko: guest Re: Brak snu i nie tylko. IP: *.* 14.05.01, 11:22
        Jakże chciałabym wrócić do czadów, gdy dało się smyka unieszkodliwić przy piersi, a w tym czasie spokojnie czytać, jeść, oglądać TV ...
        • Gość edziecko: guest Re: Brak snu i nie tylko. IP: *.* 14.05.01, 11:25
          Oczywiście "do czasów", a nie do czadów. Chociaż bywało czadowo.
          • Gość edziecko: guest Re: Brak snu i nie tylko. IP: *.* 14.05.01, 19:16
            Zdaje się, że to się nazywa freudowskie przejęzyczenie, ha, ha. :))
Pełna wersja