Gość edziecko: guest
IP: *.*
13.05.01, 19:14
Mam ogromny problem z moim 4 tyg. synkiem, otóż jestem wykończona jego całodziennym wiszeniem przy piersi. To nie jest jeszcze główny powód moich zmartwień, ale praktycznie w dzień prawie nie śpi, chce aby go nosić ciągle na rękach. Nie wiem co mam robić, a nie chcę wpaść w obłęd. Dodam jeszcze, że ładnie przybiera na wadze (1200g!!), nie miewa wogóle kolek, no i nie mogę oszukać go smoczkiem. Śpi długo jedynie na spacerze i to nawet po 4-5 godzin bez jedzenia. Niestety, gdy tylko jesteśmy w domu, to wisi wiecznie przy piersi. Już nie mam siły go nosić, a zdaję sobie sprawę, że z każdym dniem będzie gorzej.Proszę o pomoc!!!!!!!!