sterylizacja butelek i smoczkow

IP: *.* 05.07.01, 23:02
Dziewczyny pomozcie! Czy mozecie podzielic sie ze mna jak czesto sterylizujecie smoczki i butelki (czy po kazdym karmieniu butelki i smoczki? czy tylko smoczki?). Do ktorego miesiaca trzeba gotowac butelki? Moj synek ma 3 miesiace, wszystkie butelki i smoczki ma z firmy Avent, gotuje je po kazdym karmieniu 5 minut od zagotowania wody. A tak na marginesie Avent to bardzo dobra firma, sterylizuje butelki i smoczki 3 miesiace i wygladaja jak nowe. Niestety moja kolezanka nie moze powiedziec tego o firmie Gerber, regularnie wymienia smoczki co miesiac. Dziekuje z gory za odpowiedz na moj post. Pozdrowienia dla wszystkich rodzicow.
    • Gość edziecko: guest Re: sterylizacja butelek i smoczkow IP: *.* 05.07.01, 23:17
      Mój synek również ma 3 mieś, ale nie gotuję butelek po każdym karmieniu ( rzecz gustu - dla mnie lekka przesada ) , po karmieniu butelkę i smoczek myję gorącą wodą z detergentem i tylko wieczorem po ostatnim karmieniu wyparzam . Dodam ,że maleństwo nie miało jeszcze żadnych problemów typu pleśniawki .Pozdrawiam Kasia
    • Gość edziecko: guest Re: sterylizacja butelek i smoczkow IP: *.* 06.07.01, 07:15
      Moja Ela ma już 6 m-cy a ja nadal sterylizuję. Mam sterylizator Aventu do mikrofalówki i wyparzam butelki i smoczki po każdym karmieniu. Jest to bardzo wygodna sprawa, butelki i smoczki myję tylko wodą, wkładam do sterylizatora, wlewam wodę, wkładam do mikrofali, ustawiam czas i idę sobie... nie uważam, że to przesada, swoją porcję bakterii Ela i tak dostaje, pakując do buzi wszystko co ma pod ręką a na pewno nie zaszkodzi jej, jeśli butelki będą sterylne. Czytałam w różnych książkach, że sterylizować powinno się do roku, ale uważam to za lekką przesadę. Gdybym nie miała sterylizatora, pewnie też bym zaniechała tego procederu, starszemu niemowlakowi chyba wystarczy jeśli butle i smoczki będą umyte i sparzone wrzątkiem. Pozdrawiam
    • Gość edziecko: guest Re: sterylizacja butelek i smoczkow IP: *.* 06.07.01, 08:48
      Reprezetuje zgola inna frakcje- nigdy nie sterylizwalam nic, wyparzalam tylko raz dziennie. Dzieci zdrowe mimo wszystko :)))
    • Gość edziecko: guest Re: sterylizacja butelek i smoczkow IP: *.* 06.07.01, 09:49
      Ja wyparzam butelki i smoczki przed każdym użyciem, bez specjalnej ceremonii. Trochę się denerwowałam tym brakiem higieny (w książkach piszą że albo gotować albo sterylizować tak długo jak długo dziecko regularnie spożywa mleko z butelki) ale po pobycie Zosi w szpitalu, gdzie butelka była tylko płukana w wodzie z kranu (co skończyło się biegunką!!), stwierdziłam, że i tak się staram.
    • Gość edziecko: guest Re: sterylizacja butelek i smoczkow IP: *.* 06.07.01, 12:09
      Nasza przygoda z butelką zaczęła się gdy mała miała 6 m-cy. Gdy są nowe to gotuję je 5- 10 minut. Natomiast w codziennym użyciu, to tylko przez pierwszy miesiąc starałam się wyparzać butelki i smoczki zalewając je wrzątkiem. Później dałam spokój. Wystarcza nam po prostu dokładne umycie. W końcu naszych naczyń przecież nie wyparzam a mała często je z normalnych talerzy. Dodam tylko, że moja córka nigdy nie miała z tego powodów jakichkolwiek dolegliwości.
    • Gość edziecko: guest Re: sterylizacja butelek i smoczkow IP: *.* 07.07.01, 21:40
      Ja sterylizuje smoczki i butelki do teraz. moja corka ma skonczonych 10 miesiecy. podobno robi sie to do roku. Sterylizuje butekli i smoczki po kazdym jedzeniu. Polecam takze butelki i smoczki nuka. Tez sa dobre. Geber blaknie, szybko sie rysuje i jest nie ładny
    • Gość edziecko: Isia Re: sterylizacja butelek i smoczkow IP: *.* 08.07.01, 15:48
      Gdy mój starszy synek był mały, niezbyt często wyparzałam i gotowałam mu butelki i smoczki (oczywiście nowe - tak). Nigdy nie miałam najmniejszych problemów z pleśniawkami itp. Obecnie córeczka (6 miesięcy) dopiero rozpocznie swoją przygodę z butelką (jeśli wreszcie się zgodzi, na razie jej nie lubi) i myślę, że będzie tak samo. Rozmawiałam swego czasu na ten temat z pielęgniarką na wizycie patronażowej i opowiadała, że swoim dzieciom nigdy butelek nie wyparzała, młody organizm musi nauczyć się żyć w takim środowisku, w jakim będzie się wychowywał, musi nauczyć się też wytwarzać przeciwciała, bo dziecka nie da się upilnować, a różnego świństwa wszędzie jest mnóstwo. Staje się wtedy silniejsze. Znam kogoś, na kogo od wczesnego dzieciństwa chuchano i dmuchano, dmucha się zresztą i teraz na dorosłego. Ten człowiek nigdy w życiu nie zjadł nieumytego jabłka i zawsze uważał aż do przesady, na to co je i czego dotyka. Czasem aż mi go żal, bo ciągle ma problemy gastryczne i wszystko mu szkodzi. Z kolei na wsi rzadko przestrzega się ściśle higieny, a dzieci rosną rumiane i zdrowe, chociaż marchewkę jedzą prosto z grządki. Sorry, odbiegłam od tematu. Może się ze mną nie zgodzicie, ale coś w tym jest.Upalne pozdrowienia.
      • Gość edziecko: guest Re: sterylizacja butelek i smoczkow IP: *.* 09.07.01, 13:30
        Zgadzam się jak najbardziej. Bratanek od mojego męża bardzo często chorował na gardło we wczesnym dzieciństwie, ciagle był przeziębiony, kichał itp. a rodzice strasznie się nad nim trzęśli. Spotkali mądrego lekarza który im powiedział, żeby nie przesadzali i od kiedy zaczął jeść lody i przestał być trzymany pod kloszem, przestał chorować. To samo z bakteriami, tak więc nie dajmy się zwariować ze steryzlizowaniem, oczywiście wszystko w granicach zdrowego rozsądku.
    • Gość edziecko: guest Re: sterylizacja butelek i smoczkow IP: *.* 11.07.01, 17:44
      Ja od początku myję butelki płynem i zalewam wrzątkiem smoczki wrzucam do plastikowego dzbanka i tez zalewam Robie to po kazdym karmieniu
Pełna wersja