skąd pobierają krew niemowlaczkowi

10.11.06, 23:22
czeka mnie badanie krwi-jak to wygląda...
pozdrawiam
    • monia06 Re: skąd pobierają krew niemowlaczkowi 10.11.06, 23:24
      Oli pobierali z piętki
    • daluma Re: skąd pobierają krew niemowlaczkowi 10.11.06, 23:31
      Zależy chyba jak duże jest dziecko. W szpitalu małej pobierali krew z główki. A
      potem po kilku tygodniach z dłoni.
      Pozdrawiam
    • sssheee Re: skąd pobierają krew niemowlaczkowi 10.11.06, 23:43
      Mojej Nince pobierali krew z rączki, tzn. dokładnie z zewnętrznej strony dłoni
      dłoni ale musiały ją chyba krowy mocno ścisnąć bo po wewnętrznej stronie miała
      siniki... Nie wiem jak wasze maluchy ale dla mojej był to taki szok, że
      uspokajałam ją po tym jakieś pół godziny... może też dlatego, że w szpitalu, w
      którym robiłam jej badania zabierają dzieciątko od mamy, żeby ta się niby nie
      stresowała... łatwo im mówić, bo jak słyszałam straszny wrzask mojej Nineczki
      to płakałam pod tymi drzwiami...
      • beniusia79 Re: skąd pobierają krew niemowlaczkowi 11.11.06, 08:02
        mojej malutkiej pobierali z dloni, z zewnetrznej strony. mala plakala przy tym, a mnie serce bolalo sad
        • tajbrum Re: skąd pobierają krew niemowlaczkowi 11.11.06, 13:28
          Naszemu małemu pobierano krew z główki. Może nie jest to zbyt przyjemny widok,
          ale wydaje mi się, że jeżeli dziecko nie ma jeszcze zbyt wielu włosów i widać
          wyraźnie żyły to jest najszybszy sposób. Dodam, że Tymcio jak się urodził leżał
          na intensywnej terapii w inkubatorze, tam miał niejednokrotnie pobieraną krew.
          Teraz Tymcio kończy 6 miesięcy i kiedy trzeba pobrać mu krew wolę iść do
          szpitala żeby sprawnie wykonała to pielęgniarka, która pracuje właśnie na
          oddziale, na którym leżał Tymcio. Od kilku znajomych słyszałam natomiast
          mrożące krew w żyłach historię o nieudanych próbach pobierania krwi z rączek -
          gdzie trzeba żyły szukać i nie zawsze uda się ją namierzyć, poza tym pobieranie
          krwi od takiego maleństwa powinny wykonywać pielęgniarki, które mają
          doświadczenie i zrobią to naprawdę szybko. Pozdrawiam
    • anek130 Re: skąd pobierają krew niemowlaczkowi 11.11.06, 13:51
      u mnie w przychodni jest specjalna pielęgniarka , która pobiera krew takim
      maluchom. Jak mój Alek miał może 2 miesiące miał pobierana krew z dłoni i o
      dziwo zapłakał tylko w momencie ukłucia i potem nastąpiła cisza, a one chciały
      żeby płakał, bo wtedy krew szybciej kraży, bo małe dzieci mają gęstą krew. No i
      nie zleciało tyle krwi ile trzeba było, zrobił sie skrzepik w próbówce i
      musiała go kłuć drugi raz. No ale tym razem poszło szybciej. Także nie
      przejmujcie się płaczem, to nawet dobrze, bo szybciej się skończy to
      pobieranie .

      pozdrawiam
      Ania
      • tajbrum Re: skąd pobierają krew niemowlaczkowi 11.11.06, 15:36
        A ja słyszałam, że jak dziecko bardzo płacze to krew właśnie może nie lecieć!!!
        Przynajmniej tak mówiła położna, która do nas przychodziła.
        • anek130 Re: skąd pobierają krew niemowlaczkowi 11.11.06, 19:57
          no popatrz, znów dwie skrajnie rózne opinie. W moim przpadku przynajmniej jak
          Alek siedział cicho to nie leciała krew. I być tu mądry smile)

          Ania
        • asia0212 Re: skąd pobierają krew niemowlaczkowi 11.11.06, 20:01
          Płacz faktycznie pomaga,krew kapie szybciej.Istnieje jednak możliwość pęknięcia
          żyły przy długim płaczu dziecka i wtedy jest problem,trzeba kłuć drugi raz.
    • khw3 Re: skąd pobierają krew niemowlaczkowi 13.11.06, 13:19
      Synkowi dwukrotnie pobierano krew po urodzeniu jeszcze w szpitalu z wierzchu
      dłoni. Miał potem siniaki, ale u takiego maluszka to norma. Po miesiącu w
      przychodni panie pobierały(czy może raczej starały się to zrobić) z żyłki w
      zgięciu łokciowym! Trwało to okropnie długoi efektów specjalnie nie było. W
      rezultacie z żyły poszła tylko krew na żelazo, a na morfologię pobierały z
      paluszka. Za dwa tygodnie czeka nas kolejne badanie i już na samą myśl mi skóra
      cierpniesad
Pełna wersja