Gość edziecko: guest
IP: *.*
01.08.01, 20:02
Martwie sie o moja coreczke w tym wieku: byly z nia przeboje podczas i po porodzie, wczoraj skonczyla 6 miesiecy, a niezbyt chetnie podnosi glowke i tulow lezac na brzuszku. Jest dosc komunikatywna, ale ruchowo wydaje mi sie troche do tylu: niezbyt ochoczo wyciaga raczki do zabawek (robi to chetniej w odniesieniu do moich gazet i ksiazek...), czasem trzeba jej przedmioty wpychac do raczek, ale za to potrafi je przekladac z raczki do raczki. Ma zdecydowanie slabe miesnie grzbietu, a w dodatku lezac na brzuszku nie wyciaga do przodu raczek. Cwicze z nia na pilce , ale ona nie lubi tych cwiczen, lezy jak sierotka i nie ma zamiaru sie podnosic. Nie moge jej zbyt dlugo przetrzymywac na brzuszku, bo ma wade serca i gdy lezy tak zbyt dlugo, to zaczyna siniec. Poza tym nie chce, zeby te cwiczenia byly dla niej mordega, tylko zabawa. Pani neurolog stwierdzila, ze byc moze Ola jest taka slaba, bo bardzo szybko przybiera na wadze (na oko 90 centyl, dawno jej nie wazylam, ale gdzies tak to wyglada) i sila miesniowa nie nadaza za przyrostem masy ciala. pani doktor zakwalifikowala ja jako szeroka norma,ale ostatnia wizyta u niej miala miejsce ze 3 miesiace temu. Wybieram sie tam znowu, niezaleznie tez wybieram sie do rehabilitanta po zestaw cwiczen stymulujacych, ale moze podpowiecie, co potrafia- potrafily wasze dzieci w tym wieku? Bo mnie sie wydaje, ze moja Ola jest przynajmniej miesiac, jesli nie dwa do tylu w stosunku do normy. A moze jednak jest w normie? Napiszcie, prosze! Sorry za dlugi post