dziecko-zakupy od zera...

12.11.06, 11:08
Ponieważ spodziewamy się maluszka w czerwcu 2007, więc chcielibyśmy
skompletować listę zakupów, żeby dzidziusiowi było dobrze z nami, a nam
komfortowo z dzidziusiem. Jest to nasze pierwsze dzieciątko, więc nic
dosłownie nie mamy. Wybór w sklepach jest ogromny, ceny różne. Może pomożecie
zrobić listę niezbędnych zakupów i takich mniej niezbędnych, a także spis
rzeczy zbędnych. Przyda się nie tylko nam.

1.karmienie (laktator, sterylizator do mikrofali, zestaw smoczków i
butelek, ...)
2.mieszkanie (łóżeczko, wózek, ...)
3.higiena (wanienka, przewijak, ...)
4.ciuszki...
5.kosmetyki...

Jeżeli temat był już przerabiany, to proszę o życzliwość.

    • zona_mi Re: dziecko-zakupy od zera... 12.11.06, 11:39
      1. Wszystko wymienione w tym punkcie było mi doskonale zbędne - ani razu nie
      udało mi się wcisnać dziecku smoczka, ani razu nie uzyłam laktatora, butelki
      itd.

      Poza tym zapraszam do wyszukiwarki - wystarczy wrzucić w nią hasło: wyprawka i
      już wszystko będzie jasne smile
    • b.bujak Re: dziecko-zakupy od zera... 12.11.06, 11:46
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=51511415
    • pmierzow Re: dziecko-zakupy od zera... 12.11.06, 12:16
      kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54935,3297218.html - ja korzystalam z tego
      artykulu i bylam b zadowolona.

      Co do moich doswiadczen:
      - laktatora uzylam pierwszy vraz dopiero dzisiaj a jutro Maly konczy 3 mce
      (jesli laktator bedzie Ci potrzebny, to maz zawsze moze Ci go dokupic, ja
      polecam Avent Isis)
      - smoczki nabylismy, ale Maly odmowil wspolpracy
    • kotka211 Re: dziecko-zakupy od zera... 12.11.06, 13:57
      Oto moja lista:

      UBRANKA:
      - body (całe rozpinane na zatrzaski) 6 szt. (rozm 62)
      - pajace (najlepiej całe rozpinane) 6 szt.
      lub
      - kaftaniki + śpiochy po 6 szt.
      lub jakaś mieszanka powyższych (co kto woli)
      (w naszym przypadku (dzidzia zimowa) najlepiej sprawdziły się body+pajace ,
      ilość 6 szt. jest moim zdaniem absolutnym minimum, my mieliśmy takich
      kompetów 9 i było akurat, żeby codziennie nie bawić się w pranie, mały
      jednego dnia potrafił obsikać trzy komplety)
      - czapeczki po domu 1-2 szt.
      - czapeczka na dwór 1 szt.
      - dresik lub komplet sweterek + spodenki (nasze dziecko było zimowe więc
      stosowaliśmy na wyjścia pod kombinezon a na pajacyk).
      - skarpety 2-3 szt.
      - kombinezon dla zimowego dzieciaczka

      SPANIE:
      - łóżeczko )
      - materac (u nas gryczano - kokosowy)
      - kołdra lub spiworek
      - 2 prześcieradła
      - 2 poszewki na kołdrę
      - ceratka do łóżeczka (na początku nie stosowaliśmy, ale jak nam mały dwa
      razy obsikał łóżko to poszliśmy po rozum do głowy i założyliśmy. żeby było mu
      wygodnie na ceratke kładziemy taki ogromny, złożony ręcznik a na to dobiero
      prześcieradło)
      - karuzelka nad łóżeczko (na początku niepotrzebna, ale jak dziecko będzie
      miało 2 m-ce to już będzie nią zainteresowane)

      PRZEWIJANIE I PIELĘGNACJA:
      - przewijak - może być to zwykły stolik
      - mata piankowa na przewijak (absolutna rewelacja to taka wielka, solidna,
      gruba mata z wałkami po bokach, dziecku jest miękko i wygodnie, łatwo to
      utrzymac w czystości)
      - wilgotne chusteczki lub takie duże waciki DZidziuś + miseczka wody - do
      wycierania pupki
      - maść do pupki - bepanthen (super na odparzenia)
      - waciki kosmetyczne do przecierania oczków
      - sól fizjologiczna (do oczków)
      - spirytus 70% do pępka
      - specjalne (grubo zakończone) patyczki do czyszczenia pępka
      - gaziki 5x5 (do pępka i usuwania ewentualnych potówek)
      - szczoteczka z miękkiego włosia do masowania główki (i tak nie uchroniło to
      nas przed ciemieniuchą
      - paczka pieluch jednorazowych
      - nozyczki do paznokci zakonczone kuleczka

      KĄPIEL:
      - wanienka
      - płyn do kąpieli ( u nas tylko i wyłącznie Balneum Intensiv- na reszte ma
      uczulenie
      - oliwka (u nas Bubchen )
      - termometr ,
      - specjalny ręcznik czy szlafrok
      również- wystarczy zwykły, duży ręcznik kąpielowy. obeszliśmy się również bez
      myjki- dziecko jest myte ręką lub kawałkiem pieluszki.


      WYJŚCIE:
      - wózek (u nas sprawdził się dwufunkcyjny z pompowanymi kołami)- przy okazji
      mimo zimy obyliśmy się bez śpiwora- na spód kładliśmy rożek a przykrywałam
      dziecko kocykiem.
      - krem na każdą pogodę dla niemowląt (u nas bubchen)
      - fotelik samochodowy

      APTEKA:
      - jakiś środek przeciwgorączkowy dla niemowląt (warto mieć bo jak dziecko
      będzie miało temp. to lekarz przez tel. często się pyta czy jest coś takiego
      w domu żeby szybko zareagować)
      - aftin (na ewentualne pleśniawki)
      - frida do odciągania gilów

      JEDZENIE (dla karmiących piersią):
      - na wszelki wypadek jedna butelka
      - na wszelki wypadek 1 op. mleka początkowego lub sprawdzenie czy w okolicy
      jest sklep/apteka całodobowa z takim asortymentem (po powrocie ze szpitala
      mieliśmy takie jazdy z nawałem i piersiami, ze gdyby nie pomoc wezwanej
      położnej to pewnie skończyłoby się na nakarmieniu dziecka mieszanką)

      INNE:
      - rożek (- 2 kocyki (my żyjemy z jednym, ale odczuwam brak tego drugiego)
      - 10 pieluch tetrowych do różnych zastosowań. Jeśli ktoś nie chce używać
      jednorazówek to tych pieluch trzeba mieć 50 szt.
      - proszek do prania dla niemowląt (u nas LOVELA)
      - laktator (nie wszystkim się przydaje)
      - super jest leżaczek-bujaczek
      - przydaje się mata edukacyjna

      Mogłam o czymś zapomnieć, ale w zarysie wygląda to tak jak wyżej.
      Pozdrawiam.
    • asia06 Re: dziecko-zakupy od zera... 12.11.06, 14:51
      1. Wszystko, co potrzebne do karmienia było mi niepotrzebne. Dopiero w 5
      miesiącu kupiłam butelkę (dr. Brownsa - polecam)

      2. Łóżeczko okazało się potrzebne przez pierwszych 5 miesięcy. Materac
      najzwyklejszy piankowy. Później dziecko wykazało łóżeczkowstręt. Z pościeli dwa
      kocyki (ewentualnie poszewki na nie, choć ja nie używałam; żadnych kompletów do
      łózeczka dziecięcego - u mnie przeleżały na półce, a jak mała mogłaby zacząć je
      używać, to już są za małe, bo jeden ruch i wyłazi spod nich)
      Wózek potrzebny (głęboki używałam 4 miesiące). Ale kupowałam te rzeczy jak
      najtaniej.

      3. Wanienka, przewijak, kilka pieluch tetrowych, dwa duże ręczniki (zwyczajne z
      naszej półki), zwykłe mydełko dziecinne, na początek oilatum z apteki do suchej
      skóry; sudokrem do pupy przeciw odparzeniom na noc i w razie stanów
      zaczerwienienia, w innych wypadkach coś łagodniejszego; nie używałam żadnych
      kremów, oliwek i innych kosmetyków; szampon do główki dopiero jak mała
      skończyła rok; cążki do paznokci z canpolu (dla mnie bardzo dobre) albo zwykłe
      nożyczki (dziecinne nożyczki dla mnie były niewypałem, choć niektóre mamusie
      chwalą)

      4. Kupić ze dwa komplety na jakieś 62,po reszte wysłać tatusia do sklepu jak
      • eliszka25 Re: dziecko-zakupy od zera... 12.11.06, 15:57
        z butelkami, laktatorem i smoczkami moim zdaniem mozesz sie wstrzymac do porodu,
        bo moga sie okazac wcale niepotrzebne.

        jezeli chodzi o ubranka, to radzilabym kupic tez przynajmniej 2-3 komplety na
        rozmiar 56. wszyscy radza, zeby kupowac od rozmiaru 62, ale przecietnie dzieci
        rodza sie ok. 3,5 kg i ok. 50 cm dlugie, wiec to duuuzo za duze ubranka. za rada
        siostry kupilam kilka komplecikow na 56 i pozniej musialam jeszcze dokupic 3
        pajacyki. babel ma juz ponad 6 tygodni i ciagle bryka w rozmiarze 56. dla mnie
        najwygodniejsza opcja, to body z krotkim rekawkiem i na to pajacyk.

        tutaj (mieszkam w szwajcarii) uwaza sie, ze im mniej kosmetykow, tym lepiej. w
        zwiazku z tym babel jest kapany w samej wodzie z dodatkiem oliwy z oliwek, bo ma
        sucha skore. od czasu do czasu umyjemy mu glowke plynem do kapieli dla dzieci i
        to wszystko. na zaczerwienienia bepanthen, ale na razie nie ma ich zbyt wiele.
        przydadza sie tez patyczki z grubymi koncowkami, do czyszczenia uszek
        (malzowiny, nie w srodku) i jakies waciki, bo dzieciom czesto zbiera sie cos w
        wewnetrznych kacikach oczu. oczywiscie spirytus do pepka i gaziki na sam poczatek.

        pediatrzy zalecaja (przynajmniej tutaj), zeby dziecku nie obcinac w ogole
        paznokci przez pierwszych 6 tygodni zycia, wiec z tym mozesz zaczekac. przyda
        sie za to gruszka do nosa. moga przydac sie rekawiczki-niedrapki. w celu
        "niedrapania" zalozylam je chyba tylko 2 razy, ale pozniej ubieralam je na dwor
        w zimniejsze dni smile.

        jezeli chodzi o posciel, to mam 2 przescieradla z gumka do lozeczka i dwa
        spiworki. sprawdza sie doskonale i w zupelnosci wystarcza. dziecko nie powinno
        spac na poduszce przynajmniej do roku, wiec komplety poscieli z koldra i
        poduszka dla niemowlakow sa totalnym niewypalem. mozna kupic pozniej. przydadza
        sie tez 1 lub dwa kocyki. spiworek do spania u nas doskonale sprawdza sie tez na
        spacery w zimne dni. ubieram babelka w dresik polarowy, pozniej do spiworka i ma
        cieplutko.

        przyda sie tez krem do buzi (na zime przeciw mrozom, na lato z filtrem) i dobra
        czapeczka, zakrywajaca szczelnie uszki. przed zakupem trzeba sie dobrze
        przyjrzec, czy czapeczka rzeczywiscie zakrywa uszka, bo to sie czesto
        producentom nie udaje. wiem po sobie, bo mam w domu dwie czapeczki, ktorych
        "nauszniki" moglyby sluzyc ewentualnie jako klapki na oczy, bo sa w zupelnie
        innym miejscu niz uszy malucha. najlepsze sa takie z dluzszym calym tylem glowy.
        to na razie tyle z tego, co pamietam. pozdrowienia i slicznego maluszka zycze smile
    • olimpia_b81 Re: dziecko-zakupy od zera... 12.11.06, 16:07
      ja tylko dorzuuce do tych list rozsadek-nie przesadzaj, lepiej dokupic cos bo niestety ale rzeczy dla dziecka sporo kosztuja.
      materaz zwykly tez moze byc,reczniki zwykle,tylko nowe i uprane w proszku dla dzieci,chusteczki do pupy itd na poczatek niepotrzebne podobnie jak reszta kosmetykow,mata, karuzelka-macie jeszcze czas a zawsze mozna zaproponowac jako prezent(chrzciny itd),ubranka tez nie musza byc mothercare bo takie male to i tak wieksa zsra lub zarzyga ze nawet nie zdazy ladnie wygladacsmile
      mi sie jeszcze przydaly sliniki(mialam ok 10 szt) zakladalam jak miala pare dni stale i czasami udalo jej sie nie zarzygac calej a tylko sliniak.i dobra rzecz lezaczek(nie musi byc wibrujaco-garjaca-swiecacysmile-moze dziecko polozyc spiace w kazdym pokoju albo zabrac ze soba np do lazienki i nie latac ciagle do pokoju sprawdzac czy spi.a potem przydatny coraz bardziej-do karmienia, zabawy itd.
    • wozniakanna Re: dziecko-zakupy od zera... 12.11.06, 21:22
      pkt.1- jesli bedziesz probowac karmic piersia to proponuje laktator pozyczyc na
      wszelki wypadek-AVENT Isis polecam- a butelki i smoczki obejzec i zapoznac
      siebie i partnera jakie sa i spisac zeby potem ktos mogl kupic. Zanim
      znajdziesz sie w domu to prawdopodobnie bedziesz wiedziala jak idzie karmienie
      piersia i bedzie czas aby ktos dokupil butelke, smoczek i ew mleko w proszku na
      wszelki wypadek dla alergika. Mi laktator-pozyczony -sie nie przydal, corcia
      byla 100 razy od niego skuteczniejsza smile, z butelek, sterilizatorow tez w
      zwiazku z tym nie kozystalam. Bedzie to czerwiec wiec ladna pogoda i szybko
      wyjdziecie na pierwszy spacer wie bedziecie mogli dokupic cos na bierzaco
      razem. W razie przejscia na butelke polecam sterilizator mikrofalowy- moze
      warto kupic uzywany w komisie lub od kogos bo to cos co sie nie niszczy i
      oszczedza sie kase. pkt 2. lozeczko /warto zobaczyc jak zmienia sie w nim
      poziomy i wybrac solidniejsze bo w moim za 90 zl przy 2 opuszczeniu starly sie
      gwinty na srubach i byl problem , materacyk plus 2 przescieradla na gumke teraz
      po fakcie wybralabym bawelniane a nie frotte bo mala jak spi na brzuchu to ma
      odcisnieta buzie. Posciel to kompletna porazka lepsze 2 spiworki na zmiane jak
      zasika; do spania na lato cienki spiworek 1.0 tog. dzidzia sie nie rozkopie i
      nie wkopie pod pierzyne. Wozek- warto pojezdzic w sklepie i sprawdzic jego
      zwrotnosc i zeby mial duzy kosz, na polskie chodniki polecaja kola pompowane,
      dobra jest mozliwosc zmiany kierunku jazdy; lezaczek- bujaczek z lukiem z
      zabawkami jest super bierzesz ze soba po mieszkaniu, do znajomych , rodziny i
      masz spokoj potem pierwsze karmienia lyzeczka w nim. pkt 3 wanienke mialam na
      stojaku polecam bo i tak plecy siadaja, przewijak sztywny do polozenia na
      lozeczko tez super. kupilam w ikei zestaw koszyczkow do powieszenia na ramie
      lozeczka i tam mialam kosmetyki, waciki , pieluchy itd bylo super pod reka. pkt
      4 na usg bedzie wiadomo czy dzidzia w normie czy powyzej czy ponizej po
      wielkosci i tym na kiedy na ostatnim usg lekarz okresli termin porodu. Srednia
      to jak ktos wspomnial ok 50 cm i 3,5 kg.I chyba mozna wierzyc bo mi ustlili
      miesiac po rzeczywistym terminie i mialam malucha 48 cm i 2,600g. Sadze ze 5
      zestawow to ok. Pewnie dostaniesz ciuszki w prezencie od gosci a jak okaze sie
      ze za malo to dokupicie. Zalezy od dziecka, znam takie co caly dzien byly
      czyste i od rana do wieczora chodzily w 1 -cudze i takie co 13 razy sie
      przebieralo-czyli moje wlasne. Kupuj ciuszki na dany sezon czyli lato np body z
      krotkim rekawem. Wogole nie nosilysmy czapek po domu choc dzidzia byla zimowa.
      pkt 5 kazda z mam lubi co innego- u mnie kroluja kosmetki Oilatum i SVR
      Labaratories zel do mycia Provegol i balsam Xerialine. Do pupy Linomag,
      Sudocrem i genialna masc na recepte robiona w aptekach. Powodzenia
    • lidek0 Re: dziecko-zakupy od zera... 12.11.06, 21:50
      Ja odpowiem inaczej:

      ŻADNYCH:

      rożków, leżaczków do wanieniek, czapeczek w domu, przewijaków /starczają na
      krótko/, leżaczków /fotelik samochodowy doskonale go zastąpi a szkoda pieniędzy/
      Jeżeli będą butelki to sterylizator zbędny, garnek z wrzątkiem wystarczy.

      Nie kupój od razu wszystkiego, wiele może oakzać się zbędnych rzeczy i ciężko
      coś z nimi zrobić.
      Co do wózka to kupiłabym używany głeboki /bo żadna spacerówka nie ejst
      takpłaska jak gondola/, sprzedała a potem jakąś fajną spacerówkę ze sużymi,
      pompowanymi i skrętnymi kołami bo w spacerówce maluszek jeździ dużo a w
      głebokim mniej.
      Wanienka duż na stelażu bo szkoda Twojego kręgosłupa, kosmetyki najtańsze typu
      Alantan, Linomag, mąka ziemniaczana do pupy.

      Wiem doskonale jat to jest, jak dziecku chciałoby się kupić wszystko a sklepy
      kusza ofertą, ale po jakimś czasie zobaczysz ile z tego jest zbędnę a ile
      pieniędzy idzie na ubranka, pieluch czyli rzeczy niezbędne.
      • olimpia_b81 Re: dziecko-zakupy od zera... 12.11.06, 22:04
        co do lezaczka zastapionego fotelikiem samochodowym-foteliki sa bardziej pionowe i moje dziecko plakalo w nim bo poprostu bylo jej niewygodnie-za mala byla do takiej pozycji a na lezaczku dziecko lezy plasko a potem mozna podniesc.tyle.a wozek uzywany-nigdy nie wiesz kto go mial, chyba ze z rodziny.
        • dorianne.gray Re: dziecko-zakupy od zera... 13.11.06, 01:05
          Leo kompletnie nie akceptuje fotelika w charakterze leżaczka - poza tym dziecko
          w foteliku się poci, leżaczek jest bardziej przewiewny.
          Leżaczek polecam, szczególnie taki z pałąkiem z zabawkami, bez niego nic bym w
          domu nie zrobiła wink
          • lidek0 Re: dziecko-zakupy od zera... 17.11.06, 20:06
            Nie widziałam dziecka spoconego w foteliku, do niego można zamontować pałąk,,
            wiele fotelików ma regulowany kąt nachylenia, fotelik ma 5-punktowe pasy
            bezpieczeństwa dzięki czemu jest bezpieczniejszy kiedy maluch się rusza, no i
            fotelik jest cięższy dzięki czemu jest stabilniejszy
            • agnieszkaela Re: dziecko-zakupy od zera... 18.11.06, 16:29
              A ja widzialam dziecko spocone w foteliku. Wiec tez uwazam, ze zastapienie
              lezaczka fotelikiem to beznadziejny pomysl. Nie dosc ze sie dziecko spoci to co
              najwazniejsze lezy bardziej zgiete niz w lezaczku.
              • hipopotamama Re: dziecko-zakupy od zera... 19.11.06, 20:16
                Jezu! Z czego Wy macie te foteliki?
      • zona_mi przewijak 18.11.06, 12:23
        lidek0 napisała:

        > ŻADNYCH:
        (...) przewijaków /starczają na krótko/

        Mam inne zdanie - u nas długo korzystałam z przewijaka, z tym, że nie
        kupowaliśmy, ale wykorzystaliśmy stary stolik pod telewizor, na którym
        położylismy materacyk kryty fajną ceratą - nie odparzającą. Kiedy musiałam
        przewijać dziecko poza domem, u kogoś, to czułam, że przewijanie na wersalce
        itp jest o wiele mniej przyjemne dla mojego kręgosłupa.
        Dlatego przewijak, na którym się i przewija i wyciera po kąpieli i masuje i co
        tam jeszcze, uważam za istotny i przydatny.
    • heca7 Re: dziecko-zakupy od zera... 13.11.06, 00:17
      Ja bym za każdym razem głęboko przemyślała zakup tzw.gażetów. Można je zastąpić
      w większości tańszymi odpowiednikami. Tak więc sterylizator do mikrofali,
      zestaw kremów do pupy, leżaczek do kąpieli, ręczniki kąpielowe z rożkiem,
      suszarkę do butelek, przewijak, poduszka do karmienia, a nawet odciągacz
      pokarmu. Nie warto w niego inwestować przed porodem bo może ci się nie przydać
      a dość dużo kosztuje (elektryczny). Tak samo smoczek-może dziecko wcale nie
      będzie go chciało?
      Co do ubrań kup porządne ostatecznie będą dość często prane i ważne aby nie
      straciły fasonu i koloru. Poza tym mogą ci się jeszcze kiedyś przydać.
      • kocoor.com Re: dziecko-zakupy od zera... 13.11.06, 13:13
        Na początku chciałbym sprostować - jestem mężem wink))

        Bardzo dziękuję za wszystkie uwagi i porady. Wciąż jesteśmy trochę oszołomieni,
        ale bardzo, bardzo się cieszymy. Niestety, o ile są w necie "wyprawki", nawet
        na stronie naszego przyszłego szpitala, to dotyczą one wyposażenia tylko i
        wyłącznie do wzięcia na oddział położniczy, a co dalej - nie wiadomo.

        @moderator forum
        Uciekło mi słowo "wyprawka". Wysłałem post, ponieważ szukałem CAŁOŚCI
        potrzebnych sprzętów, a o takie wyszczególnienie, niestety, trudno. Oczywiście,
        wskazany post przyda nam się, ale bardziej do wyboru konkretnych (tj. wyboru
        między Aventem, Chicco i innymi).

        Pozdrowienia dla wszystkich.




    • hipopotamama Prosze, oto rady :) 17.11.06, 21:53
      1.Jeżeli chodzi o karmienie to przede wszystkim dobre staniki! Co najmniej dwa.
      Ja miałam skromniutki laktator na wszelki wypadek i starcza do dziś. Kup
      wkładki laktacyjne i weź do szpitala - nigdy nie wiesz kiedy Cię nawał dopadnie
      a to boli...uwierzsad. Jedna butelka najlepiej z takim samym otworem co laktator
      (trzymaj się jednej firmy bo potem nic nie idzie dopasować), ja polecam Avent
      albo inne szerokootworowe - łatwiej się czyści. Ja wypażam na sitku do
      gotowania klusek na parze i jest gutsmile Szkoda kasy na sterylizatory.
      2.Odpuść rożki ja użyłam tylko raz a teraz leży i się kurzy. Do owijania mojej
      córuni używałam starego, wyświechtanego (przez to bardziej miękki) kocyka w
      poszewce na poduszkę i było nam z tym dobrze. Ze dwie zmiany pościeli
      wystarczą, napoczątku i tak każda kołdra jest monstrualnie wielka przy takim
      maleństwie. Wózek głęboki polecam używany i tak po pięciu miesiącach schowasz
      go na wieczny odpoczynek lepiej wydać więcej kaski na spacerówę. Ważne żeby
      miał pokaźny koszyk na drobiazgi i te miliony rzeczy, które będziesz jeszcze
      kupowaćsmile. Nie zapomnijcie o nosidle-foteliku (świetnie się też sprawdza jako
      leżaczek).
      3. Co do higieny to zasada jest prosta im mniej kosmetyków tym lepiej.
      Najlepiej tylko mydło dla dzieci. Buzię myję wodą przegotowaną. Nie oliwkowałam
      małej ze względu na trądzik niemowlęcy, używałam kremu pielęgnacyjnego bambino
      (lepiej się wchłania niż oliwka) i tak zostało do dziś.
      Jeżeli pampersy na start to tylko małą paczkę bo mogą być na dzień dobry za
      małesmile. Kup jak największą wanienkę, bo dzieciak szybko rośnie no i dużo wody
      to dużo zabawy. Przewijak koniecznie ale jak najprostszy.
      4.Nie kupuj ubrań o dwa numery za dużych jak to radzą w niektórych gazetach bo
      dzieciak wygląda lekko pokracznie i plączą mu się za duże rękawki i nogawki.
      Moja mała rodziła się w sierpniu, było jeszcze ciepło i na początku używałyśmy
      tylko body k/r i skarpetek (też nie kupuj ich za dużo moje dziecko miało
      wielgachne stopy i większość była za mała). A reszta przyszła z czasem.
      Czapeczki w domu nigdy nie miała i żyje. Jak spytałam w szpitalu czy przynieść
      dla małej łapki niedrapki to położne zrobiły wieeelkie oczysmile

      I przede wszystkim!!! Pamiętaj, że nie mieszkasz na końcu świata. Zanim
      wyjdziesz ze szpitala Twój mąż (ew.partner) będzie miał już kartę stałego
      klienta we wszystkich sklepach dziecięcych w mieściesmile A po miesiącu będziesz
      miała wrażenie że możesz już pisać książki z radami dla młodych mamsmile
      Powodzenia w tych pięknych chwilachsmile
    • jakw Re: dziecko-zakupy od zera... 18.11.06, 10:51
      ad 1. jeśli zamierzasz karmić piersią to możesz rozważyć kupno 1 butelki (jeśli
      chcesz mieć komfort psychiczny "na wszelki wypadek" lub gdy będziesz musiała
      wyjść i ewentualnie mieć upatrzony model laktatora (w razie potrzeby wysyłasz
      męża do sklepu). Sterylizator czy zestaw butelkowo-smoczkowy jest wtedy zbędny.
      Jeśli kilku tygodniach czy m-cach zdecydujesz się na przejście na butelkę -
      pójdziecie do sklepu i kupicie. Jeśli zamierzasz karmić butelką to laktator
      wydaje się całkiem zbędny. Jeśli jeszcze nie wiesz, jak będziesz karmiła, to kup
      1 butelkę ze smoczkiem. Na początek wystarczy, dokupić zawsze można.
      Acha, żadna z moich cór smoczka nie chciała, więc nie warto kupować więcej niż
      2. (o ile wogóle kupować)
      ad 2. łóżeczko u nas okazało się, póki co, zbędne, wózek się przydaje, z innych
      rzeczy się przydawało nosidełko (z tym, że kupiliśmy je póżniej). Nie wpuszczaj
      się w rożki czy śpiworki (w czerwcu jest już zwykle ciepło) i dziecku może być
      za gorąco
      ad 3. Przewijaka używałam jakieś 4 m-ce, potem wolałam przewijać na ceratce na
      łóżku (niżej i więcej czasu na reakcję), wanienka się przydaje
      ad 4. ciuszki w miarę standartowo, kup ze 2 pajacyki trochę grubsze, 1 cienka
      czpeczka i 1 ciut grubsza na początek wystarczą
      ad5) krem na pupę i mydło - oliwkę w końcu wyrzuciłam, szampon dotrwał do czasu
      posiadania większej czupryny
      • cotomabyc Re: dziecko-zakupy od zera... 19.11.06, 09:53
        Przede wsytskim BODY BODY I JESZCZE RAZ BODY a pajacyki itp TYLKO rozpinane w
        kroku
        • olimpia_b81 Re: dziecko-zakupy od zera... 19.11.06, 10:17
          nie zgadzam sie,lepsze pajace rozpinane na calej dlugosci-przy takim malenstwie cholery mozna dostac probujac ubrac cos przez glowe przeciez.a tak to mniej nerwow naszych i jego.
          • joan_collins Re: dziecko-zakupy od zera... 19.11.06, 20:13
            body-idealna sprawa. ja pokupowałam niepotrzebnie duzo niepraktycznych ciuchów [ciezko ubrac i rozebrac dziecko bo przez glowe nie chcą przechodzic, , zatrzaski na plecach itp]to raz, a po drugie duzo naznosili mi goscie wiec ubranek nie za duzo, tyle zeby w szpitalu nie brakowało
    • sikorka.1 dziecko-zakupy od zera... 19.11.06, 19:49
      jako że Jagoda jest z czerwca, to mogę poradzić:
      przyda się:
      1. przewijak na łóżeczko, do tej pory przewijam na nim dziecko, jest wygodnie,
      ręgosłup nie boli.
      2. pampersy 1 - "pampersy" i haggisy, jeszcze "rosmanki są dobre te
      najmniejsze. Potem nam papmersy odparzały pupe, a były upały...
      3. zwykła wata (duuuuża paka), z której robiłam waciki sama, wychodzi taniej
      niż gotowe, a idzie tego naprawdę mnóstwo.
      4. u nas sprawdziła się maść Bepanthen (i do pupy i na pękające brodawki),
      linomag i mąka ziemniaczana pod paszki i szyjkę.
      5. kupiłabym butelke przynajmniej jedną, jeden smoczek. tak bardzo chciałam
      karmić peirsią a nie wyszło, niestety,i dobrze że miałam tę taką na wszelki
      wypadek.
      5. Laktator też akurat mi się przydał. W środku nocy mąż latał do apteki po
      jakiś tani, ale tak mi poranił brodawki, że szybko kupiłam Avent Isis. Używałam
      6 razy dziennie przez 4 m-ce.
      6. czapeczkę po kąpieli założyłam może 3 razy. latem jest gorąco i tylko się
      dziecko poci. Zdejmowałam na noc do spania.
      7. Pościel typu kołderka + poduszka uważam za zbędny wydatek na początku. latem
      jest gorąco, Jagoda spała pod kocykiem, teraz dokładam kołderkę-rożek (dostałam
      w szpitalu). Kołdra jest ciężka i spróbowałam kiedyś nakryć nią dziecko, było
      całe spocone.
      8. Stanik do karmienia kup jeden. Zobaczysz, czy będziesz karmić, bo często
      mimo naszych chęci wychodzi inaczej. Jak sie okaże że tak, to Ci mąż kupi.
      9.Body z krótkim rękawkiem, pajace do spania rozpinane na całej długości -
      takiego maluszka łatwiej w to ubrać po kąpieli.I rozpiąć kilka razy do zmiany
      pieluchysmile)
      10. Pieluch tetrowe- ja mam 20 sztuk. "Idą" jak woda - u lekarza do badania, w
      domu do wietrzenia pupy, teraz do podkładania pod brodę jak karmię np.
      marchewkąsmile I śliniaki też się przydają. Latem też przykrywałam do spania ( np.
      w mieszkaniu było ok. 30 st.)
      11. proszek Lovella, szare mydło "biały jeleń" - zapierałam plamy z kupy i
      odchodziło rewelacyjnie.

      I pewnie jeszcze wiele innych rzeczy...Ja sporo ubrań dostałam od koleżanki po
      jej dziecku, sporo kupiłam w tzw. ciuchlandach, dziecko tak szybko rośnie, że
      czasem szkoda kasy na nowe. Niektóre założyłam kilka razy i już. Owszem, kilka
      miałam tzw. wyjściowych na spacery, lekarz....ale w domu, kiedy czasem trzeba
      przewinąc ze 3 razy dziennie...sama zobaczysz...A i nie wszystko się spiera.
      Wybór należy do Ciebie. Kupisz i tak to, co uznasz za stosowne. A to tylko moja
      podpowiedź.
      Pozdrawiam i dbaj o siebiesmile)
      • joan_collins Re: dziecko-zakupy od zera... 19.11.06, 20:06
        Podliczył to ktos? tu jest wiele rzeczy bez których się można obyć albo które można kupić znacznie później, no ale jak kto woli.
Pełna wersja