Ksiazka "Pierwszy rok zycia dziecka"

IP: *.* 05.10.01, 14:59
Dziewczyny!Czy komus jeszcze (oprocz mnie) wydaje sie, ze niektore informacje w tej ksiazce sa zdecydowanie na wyrost? Chodzi mi glownie o mozliwosc komunikowania sie z niemowlakiem. Wlasnie wczoaj ponownie przeczytalam sobie 10-ty miesiac, w ktory wlasnie wkroczyly moje krolewny. Chodzi na przyklad o nauke samodzielnego jedzenia - z tej ksiazki wynika, ze dziecko juz sie samodzielnie odzywia razem z rodzina przy stole uzywajac sztuccow. Moje dziewczyny dostaja jedzonko do raczki dopiero po posilkach i znacznie wiecej jest balaganu niz pozywiania sie - nie ma mowy aby caly posilek mial byc samodzielny. Poza tym, "poczatki dyscypliny" - tez z tego artykulu wynika, ze rodzice i dzieci wspaniale sie juz komunikuja. Ja caly czas mam wrazenie, ze rozmawiam ze soba, moje slowa to groch o sciane. Podobne wrazenia (ze artykuly dotycza starszych dzieci) odnosze wlasciwie co miesiac. Czy jestem jedyna?Magda
    • Gość edziecko: guest Re: Ksiazka "Pierwszy rok zycia dziecka" IP: *.* 05.10.01, 17:50
      Cześć!Moja żone i jednocześnie mama dwumiesięcznego synka jest zachwycona tą książką. Może jak Marcin będzie starszy to będzie innego zdania, ale w tej chwili to jest dla niej jak biblia.
    • Gość edziecko: guest Re: Ksiazka "Pierwszy rok zycia dziecka" IP: *.* 05.10.01, 23:43
      To bardzo dobra ksiązka mam wszystkie czesci.Często było tak, że myślałam podobnie jak ty. Po czym wypróbowałam coś na moim dziecku i okazywało się że mała to potrafi. Każdy miesiac zaczyna sie od tego co dziecko potrafi z podziałem na trzy etapy rozwoju i tylko wtedy gdy pierwszy etap dziecko nie wykonyje znaczy że coś jest nie tak. Moje dziecko nie chciało pić z butelki/ gdy odtawiłam je od piersi/ i jadło tylko łużeczko. Dlatego też sama wcześnie próbowała łapać za sztyćce. Niepamiętam kiedy zaczeła , ale na swoich rocznych urodzinach sama jadła przy stole łyzeczka. Więc ... miłego czytania pa
      • Gość edziecko: guest Re: Ksiazka "Pierwszy rok zycia dziecka" IP: *.* 07.10.01, 19:25
        Trzeba przyznac, ze ksiazka ta porusza wszystkie problemy. Dotad (a Kubus ma 4 miesiace) znalazlam kazdy temat - tyle ze rowiazan jakby za malo. "czkawka - no owszem przytrafia sie". I jest strasznie amerykanska. Ale i tak lubie ja czytac glownie z powodu humoru z jakim zostala napisana.pozdrawiamMagda
    • Gość edziecko: guest Re: Ksiazka "Pierwszy rok zycia dziecka" i kolejny tom IP: *.* 08.10.01, 08:28
      Bardzo lubię tą książkę. Ale faktem jest, że moje dziecko nie nadąża za "rozpiską" umiejętności. Ale Zosia urodziłą sie jako 7 miesięczny wcześniak, więc cofam się w książce o dwa miesiące i wszystko gra :) Jak nie to jeszcze o miesiąc ;).Mimo ze ksiązką jest czasami za bardzo amerykańska, cytat "Możesz podczas karmienia jeść i pić co chcesz, byle tylko nie palić marihuany" :lol:, to kupiłam wczoraj kolejny tom - drugi i trzeci rok życia.Polecam!Mela
      • Gość edziecko: guest Re: Ksiazka "Pierwszy rok zycia dziecka" i kolejny tom IP: *.* 08.10.01, 20:58
        moj starszy Kuba jest dzieckiem wychowanym na wszystkich trzech częściach (liczę też tą o ciąży).W sumie nie było rzeczy której bym tam nie znalazła. Teraz przy drugim dziecku zaglądam tam rzadziej, widzę też co mogłoby jeszcze być, ale zgadnijcie co leży obok łóżeczka mojego Michała?!!!
        • Gość edziecko: guest Re: Ksiazka "Pierwszy rok zycia dziecka" i kolejny tom IP: *.* 16.10.01, 23:57
          Dla mnie ta książka jest również jak biblia. Znajduje tam większość swoich problemów i chociaż nie zawsze daje wyczerpujące odpowiedzi to daje poczucie,że moj problem nie jest odosobniony, a przez to mniej straszny, a najczęściej w ogóle przestaje być problemem. Fajna ta książka ;)
    • Gość edziecko: guest Re: Ksiazka "Pierwszy rok zycia dziecka" IP: *.* 22.10.01, 14:20
      Ale dlaczego tylko "Dziewczyny..." Jestem tu nowy i nie jestem dziewczyna tylo szczesliwym tata, wiec nie wiem, czy to forum jest tylko dla mam ;-).A co do ksiazki. Studiowalem m.in. psychologie rozwojowa dziecka i moge powiedziec, ze jest wiele teorii na ten temat - ksiazka prezentuje dosc specyficzny punkt widzenia typowy dla Ameryki. Podobnie jak ze Spockiem, do niektorych podawanych tam informacji radze podejsc z dystansem. Radze traktowac te ksiazke bardziej jako poradnik niz "biblie" wychowywania dziecka. Krzys
      • Gość edziecko: guest Re: Ksiazka "Pierwszy rok zycia dziecka" IP: *.* 22.10.01, 16:09
        Krzysiu to jaką pozycję książkową dot. rozwoju i wychowania dziecka polecasz? bo skoro studiowales psychologie rozwojowa dziecka musiałeś się zetknąć z wieloma książkami tego typu.
Pełna wersja