Usypianie 4 tygodniowego maluszka.

16.11.06, 18:33
Córcia od pierwszych chwil życia miała bardzo silny odruch ssania i po 2
tygodniach ciągłego trzymania jej przy piersi poddałam sie i dałam smoczek. W
ciągu dnia usypia przy piersi, razem z karmieniem zajmuje to ok 1,5 godz.Ale
jak chce ja przełożyć do łózeczka wtedy sie wybudza, zaczyna płakać i tulenie
zaczyna sie od poczatku.Zaczełam więc dawać jej smoka przed przełożeniem do
łózeczka i poskutkowało.Ale jak tylko smok wypadnie ona znowu się budzi i
zaczyna płakać. Tylko że ten smok co chwila wypada a wtedy ona sie denerwuje,
zaczyna płakać i sie wybudza.Chciałabym odkręcić sytuacje, tak żeby nauczyc ja
usypiania bez smoczka, tylko jak to zrobić.Nie przeszkadza mi że wisi przy
piesi 1-2 godz, tylko problem jest z przełozeniem do łózeczka.Jak to zrobic
żeby się nie wybudziła? Czsem widze że bardzo chce spać, ale jakoś jej to nie
idzie, dopiero jak dam smoczek to sie uspakaja i słodko zasypia. Tylko że nie
chcę jej uczyć spania ze smokiem.Jak to wszystko odkręcić? Czy mogę coś
zdziałać już teraz czy po prostu poczekać aż troche podrośnie i wtedy zaczac
coś zmieniać. Acha, usypianie przy piersi ma jedna wade, nikt , poza mną
małej nie ululasad A czasem musze ją zostawić z męzem, no i wtedy znowu
smoczek. Błędne koło.
    • severina2 Re: Usypianie 4 tygodniowego maluszka. 16.11.06, 18:45
      Ja też chętnie posłucham rad. Mam podobny problem z uśpieniem dziecka . Tylko
      cyc ją usypia, a smoka nie chce. Czasem bujam ją w wózku ale to też nie jest
      wyjście.
      • madzik241 Re: Usypianie 4 tygodniowego maluszka. 16.11.06, 19:14
        Ja miałam tak samo, do prawie 2 miesiąca. Mała non stop chciała ssać pierś a jak
        nie ssać to przy niej spać, smoczka nie chciała wogóle, tak samo jak ją
        odkładałam do łóżeczka to się nagle budziła i zaczynała koncert, czasami udało
        mi się ją oszukać jak usnęła przy cycusiu to ją okładałam tak delikatnie na
        boczek owiniętą kołderką, ale jak tylko się kapnęła to po jakiś 10-15min znowu
        płakała. Wogóle pierwsze 2 miesiące były ciężkie, mała cały czas na rączkach,
        albo przy cycu. Ja wogóle nie miałam czasu na nic, wszystko robiłam w biegu, w
        biegu się myłam w biegu się ubierałam, nie wspomnę już o jedzeniu, dobrze że
        moja mama mi pomagała bo nie wiem jak bym zrobiła obiad. NA SZCZęśCIE TAK PO 2 -
        2,5 MIESIąCA MINęłO, jak wkładałam małą do spania to na brzuszek, wtedy chyba
        się czuła jak przy cycu bo była policzkiem przyłożona do materacykałóżeczka, tak
        też śpi do dzisiaj (skończyła 5 miesięcy). Wogóle tak ok 3 miesiąca jest już
        fajnie, dziecko potrafi się samo zająć, moja np. uwielbia leżaczek bujaczek. bo
        mata edukacyjna jakoś jej nie przekonuje, a do 3 miesiąca trzeba się przemęczyć,
        dziecko wtedy potrzebuje stałej bliskości mamy jej ciepełka, oddechu, bicia
        serca, wtedy się czuje bezpiecznie jak w brzuszku. Ja zaczęłam ją uczyć
        samodzielnego spania w łóżeczku tak tuż przed skończeniem 3 miesiąca, teraz jest
        rewelacja, sama zasypia w dzień, w nocy też, czasem jak jest już mocno
        przemęczona to robi awantury, ale tak wogóle jest ok. Tak że życzę cierpliwości,
        to minie!!! U mnie jeszcze do tego był problem ze spacerami mała za nic nie
        chciąła jeździć wózkiem, musiałam ją nosić, dobrze że to było lato. Wózek to
        polubiła dopiero od niedawna.
        • lankal84 Re: Usypianie 4 tygodniowego maluszka. 16.11.06, 19:26
          esz moj synek ma 4,5 miesiaca spi w wozku (moj blad ) przysypia tulony na
          rekach zdaje sobie z tefgo sprawe ze im wiekszy tym ciezej mi bedzie ale jak go
          tylko wloze do wozka to zaczuyna sie podnosic robi mostek unosi sie na glowie
          i pietach przy tym wrzeszczy jak byl miejszy sam usypial po kapaniu ale teraz
          coraz wiecj go rzeczy interesuje podnosi glowe do goy i wyglada z wozka
          tragedia
          nie wiem jak nauczyc go spac w lozeczku moze jakies rady
        • fankaborsuka Re: Usypianie 4 tygodniowego maluszka. 16.11.06, 20:58
          chyba mamy podobne córeczki smile a jak nauczyłaś ją spać samodzielnie w łóżeczku?
    • gosiab10 Re: Usypianie 4 tygodniowego maluszka. 16.11.06, 21:08
      Ambus, to raczej dobrze, ze dzidziuś zasypia ze smokiem, i że wogóle smoka
      toleruje i w tym właśnie celu wykorzystuje.Moja mała bardzo ładnie zasypia
      właśnie ze smokiem, poza tym nie potrzebuje go w ciągu dnia. I żałuję, że
      wcześniej nie dałam go niuni, bo i ty i dziecko sie nie denerwujecie, zobaczysz
      zresztą później. Ja na początku byłam przeciwniczką smoka, i teraz sama sie
      sobie dziwię.Bo dziecko nie nadużywa smoka i w każdej sekundzie nie ssie tylko
      jak napisałam w jednym celu do zasypiania.
      • monika2821 Re: Usypianie 4 tygodniowego maluszka. 16.11.06, 21:25
        Moja 2 miesieczna corka zasypia od poczatku jest ogromnym ssakiem i zasypiala
        przy piersie,nie bylo odbicia.Wdarla sie kolka i musialam ja szybko tego
        oduczyc.Zatem:je ,jak usnie od razu ja odstawiam, jak placze,ze chce dalej jesc-
        je.Jak nie od razu biore ja do odbicia.Tym faktem sie rozbudza.Ma pol godziny
        aktywnosci-oglada zabawki wiszace,robie jej smieszne miny.Potem ona ziewa.Biore
        ja na raczki, daje smoka i chodze po mieszkaniu.Po 10-30min zasypia.Odkladam ja
        do:a)wozka w dzien(mozliwsc dokolysania jak sie wybudzi) b) do lozka w nocy-spi
        bez wybudzania, bo jest ciemno.
    • kate5551 Re: Usypianie 4 tygodniowego maluszka. 17.11.06, 07:43
      mój maluch też wybudzał się po położeniu do łużeczka do ok. 3 tyg życia, wtedy
      zmieniłam taktyke i kładłam go do łużeczka jak jeszcze nie spał. Jak marudził
      to głaskałam i szeptałam (pierwszy raz to chyba ze 2 godziny nam zeszło, ale
      usnął w łużeczku), czasami dawałam smoczka jak już był niespokojny ale trzeba
      było trzymać mu go cały czas - męczące troche, w 4 tyg, możesz spróbować
      owijania, u mnie pomogło bo jak mu rączki latały to on sie rozbudzał, a jak był
      zawinięty to od razu spokojniejszy sie robił, jak to nie działąło, to
      zasłaniałam mu oczy żeby się nie rozglądał (metoda działa do dziś - 2,5
      miesiąca) a jak naprawde to już nie pomaga w skrajnych przypadkach to kłade go
      obok siebie jak do karmienia, przytulam do piersi i wciskam mu smoka i jemu sie
      chyba wydaje ze ma cyca w buzi i zasypia. Daje mu smoka do spania jak jest
      niespokojny ale jak jest spokojny to zasypia bez smoka (rzadkość). Sprobuj
      uspokoić dzidziusia przed snem, zaśpiewaj coś, poszeptaj, pogłaszcz, i wtedy
      nie powinno potrzebować smoka, ale usypianie będzie trwało dłuzej. Wazne jest
      zebyś jak nawcześniej uczyła go jak ma zasypiać bo im starszy tym trudniej
      odzwyczaić od czegoś albo nauczyć usypiania w łużeczku. wydaje mi się ze
      smoczek nie jest zły ale trzeba go uzywac tylko wtedy jak dziecko jest
      poddenerwowane przed snem.
      • olciablue Re: Usypianie 4 tygodniowego maluszka. 17.11.06, 15:41
        ambus...mam po prostu identycznie. mala ma 12 dni...taka sama sytuacja. o
        polozeniu do lozeczka, chocy najdelikatniejszym, nie ma mowy, a odruch ssania
        ma bardzo silny od pierwszych minut zycia....i tez dalam smoka i nie wiem czy
        slusznie...

        ola
Pełna wersja