ambus
16.11.06, 18:33
Córcia od pierwszych chwil życia miała bardzo silny odruch ssania i po 2
tygodniach ciągłego trzymania jej przy piersi poddałam sie i dałam smoczek. W
ciągu dnia usypia przy piersi, razem z karmieniem zajmuje to ok 1,5 godz.Ale
jak chce ja przełożyć do łózeczka wtedy sie wybudza, zaczyna płakać i tulenie
zaczyna sie od poczatku.Zaczełam więc dawać jej smoka przed przełożeniem do
łózeczka i poskutkowało.Ale jak tylko smok wypadnie ona znowu się budzi i
zaczyna płakać. Tylko że ten smok co chwila wypada a wtedy ona sie denerwuje,
zaczyna płakać i sie wybudza.Chciałabym odkręcić sytuacje, tak żeby nauczyc ja
usypiania bez smoczka, tylko jak to zrobić.Nie przeszkadza mi że wisi przy
piesi 1-2 godz, tylko problem jest z przełozeniem do łózeczka.Jak to zrobic
żeby się nie wybudziła? Czsem widze że bardzo chce spać, ale jakoś jej to nie
idzie, dopiero jak dam smoczek to sie uspakaja i słodko zasypia. Tylko że nie
chcę jej uczyć spania ze smokiem.Jak to wszystko odkręcić? Czy mogę coś
zdziałać już teraz czy po prostu poczekać aż troche podrośnie i wtedy zaczac
coś zmieniać. Acha, usypianie przy piersi ma jedna wade, nikt , poza mną
małej nie ulula

A czasem musze ją zostawić z męzem, no i wtedy znowu
smoczek. Błędne koło.