pierwszy soczek

IP: *.* 30.11.01, 17:05
Czy pierwszy podany dziecku soczek powinien być jabłkowy? Podałam taki, ale Kubuś chyba potraktował go jak kwaśne lekarstwo - skrzywił się i wszystko wypluł. Mogę spróbować z marchewkowym, czy wprowadza się go później?Czy to powinny być specjalne soczki dla dzieci np.Bobo Frut lub Gerber, czy mogą to być świeżo otwarte litrowe soki dla dorosłych (Hortex, Fortuna)? Z góry dziękuję za rady. Pozdrawiam, Sylwia.
    • Gość edziecko: guest Re: pierwszy soczek IP: *.* 01.12.01, 08:18
      W żadnym przypadku nie soki dla dorosłych!!!!!!Jeżeli uważnieprzeczytasz ich skład to sama zobaczysz ile w nich chemii i konserwantów. Jest tak ogromny wybór soczków tylko dla dzieci że nie powinno być problemu.Jeżeli chodzi o rodzaj soczku dla dziecka to przyznam że nie pamiętam, ale chyba to był marchewkowy, albo marchewkowo-jabłkowy.Pozdrawiam Edyta
      • Gość edziecko: guest Re: pierwszy soczek IP: *.* 01.12.01, 11:59
        Kup jabłkowy, marchewkowy wprowadza się później. Jeżeli pogrzebiesz w forum to znajdziesz posty na temat soku marchewkowego. Pozdrawiam Kruszynka :)
    • Gość edziecko: guest szpitale IP: *.* 01.12.01, 11:39
      Nio hej...Jestem co prawda w 3 miesiącu ciąży, ale już chciałabym wiedzieć, który mam wybrać szpital w Warszawie... Nie chciałabym być potraktowana jak intruz, a poza tym chcę, żeby nasz dzidziuś urodził się otoczony odpowiednią opieką.Proszę Was o odpowiedź, mam jeszcze trochę czasu więc lekturę przestudiuję uważnie.K. z Piaseczna
      • Gość edziecko: guest Re: szpitale IP: *.* 01.12.01, 16:27
        Witaj,cztery miesiące temu urodziłam na Madalińskiego (z Piaseczna to chyba najbliżej). Zdecydowałam sie tam urodzić i moge zupełnie szczerze polecić ten szpital. Tam chodziłam do szkoły rodzenia, którą także polecam. Kryterium, którym się posługiwałam przy wyborze była liczba rodzących się dzieci (po przeglądaniu w Gazecie). Nie chciałam rodzić w fabryce dzieci (moim zdaniem tak jest w Św. Zofii czy na Karowej). Kiedy rodziłam urodziło się tam pięcioro dzieci, są trzy sale do porodów rodzinnych tak więc nie było tłoku. Ja akurat wylądowałam na bloku operacyjnym ale zawdzięczam to mojej córci, która nie była uprzejma sie odwrócić w porę. Dzięki lekarzom nie byłyśmy męczone próbami porodu naturalnego ale od razu położono nas na stole. Po moich zachętach rodziły na Madalińskiego dwie koleżanki (naturalnie). Ich zdanie o pracujących tam położnych jest bardzo dobre. Wszystko profesjonalnie i uprzejmie, a ze szpital biedniutki tak jak każdy inny no to trudno. Te trzy czy pięć dni po porodzie bez problemu wytrzymasz jeśli będziesz miała przy sobie swoje maleństwo. A zapewnim, że będziesz otoczona pomocą lekarek i pielęgniarek zajmujących się noworodkami, które pomagają przy myciu, karmieniu i miło odpowiadają na "głupie" pytania niedoświadczonych mamuś. Powodzenia i trzymam kciuki. Kasia
        • Gość edziecko: guest Re: szpitale IP: *.* 01.12.01, 18:45
          Kasiu,przejrzyj posty na ten temat. w zeszlym miesiacu, a moze w paź. przetoczyla sie cala dyskusja na ten temat. Dziewczyny pisaly b. duzo i wyczerpujaco na ten temat.Ostrzegam Cie tez, abys brala niektore wypowiedzi na zimno, gdyz są bardzo emocjonalne, a w Twoim stanie raczej nie powinnas miec silnych wrazen.Nie chodzi o to, aby ukrywac prawde, tylko, ze kazdy czlowiek ma inne doswiadczenia i spotykaja go inne historie. Moje wypowiedzi np. tez byly bardzo emocjonalne, ale jesli mialabym komus szczerze radzic, to powiem, ze przy wyborze szpitala musisz kierowac sie rozsadkiem i przyjac do wiadomosci, ze wszystko bedzie dobrze.Ja rodzilam na Kasprzaka, gdyz uznalam, ze jest dobrze wyposazony i w razie czego nadejdzie fachowa pomoc. Troszke sie w pewnych sprawach zawiodlam (mimo, ze wczesniej kolezanki przeszly to samo) Mimo wszystko polecam ten szpital, ale pod pewnymi warunkami:- ze bedziesz sie kategorycznie domagac informacji o przebiegu porodu i w razie jego przedłuzania wymozesz informacje i ew. potrzebe interwencji chir. czyli cc- to samo dot. informacji o stanie dziecka, naciskac na pediatrow- nie dac sie gwiazdom (czyt. poloznym) juz na oddziale- w razie , gdy nie chca pomoc lub robia trudnosci-opieprzac ile sie da i skarzycpo spelnieniu tych warunkow pozostaje sama przyjemnosc, czyli rozkoszowanie sie malenstwem, ktore przycmiewa wszelkie niedogodnosci i pozwala zapomniec o bolu.az Ci zazdroszcze. porod to piekna sprawa!!!!!i wcale tak bardzo nie bolismile)))))P.S. i nie przejmuj sie wystrojem szpitala, ktore nie nalezy do dziel wybitnych, w tych dniach pewnych rzeczy sie nie widzi lub staja sie mniej wazne (choc przydalyby sie niewatpliwie)-bo oto rodzi sie Twoje cudo!!niezłe opinie ma tez Karowa (tez klinika)
      • Gość edziecko: guest Re: szpitale IP: *.* 01.12.01, 21:11
        Być może mój post będzie nieco "emocjonalny" - trudno, żeby nie był. Mój mały Filipek ma trzy tygodnie więc kwestię porodu przeżywam na świeżo.Z czystym sercem mogę polecić ci szpital na Żelaznej. Wcale nie jest przereklamowany. Cudowne położne, które są na każde wezwanie, super opieka, ładne wnętrza, czyściutkie łazienki i naprawdę bardzo miła atmosfera. Ja rodziłam naturalnie, co prawda ze znieczuleniem, ale poród dla mnie był najfajniejszym przeżyciem na świecie. Mogłabym rodzić co miesiąc. Jeśli masz jakieś pytania, możesz pisać na priva, podam Ci namiary do położnej z Żelaznej, która prowadzi szkołę rodzenia i która przyjmowała mój poród. Niesamowita osoba.
        • Gość edziecko: guest Re: szpitale IP: *.* 01.12.01, 22:14
          Ja rodziłam rok temu na Karowej i mimo, że jedna z dziewczyn nazwała go fabryką dzieci ja jestem zadowolona. Nie umawiałam się wcześniej z żadną położną ani lekarzem, a mimo to miałam dobrą opiekę. Wiedziałam co robią i dlaczego - np. kiedy położna robiła mi trochę bolesny masaż. Ale w każdym szpitalu są lepsze i gorsze położne. Poród każdej z nas przebiegał inaczej i dlatego różnie oceniamy nawet te same szpitale. Najlepiej będzie jeśli sama wybierzesz się do kilku wybranych, poprosisz o pokazanie sal, porozmawiasz z personelem - zobaczysz m.in. jaki mają stosunek do ciebie. Tak my zrobiliśmy.
      • Gość edziecko: guest Re: szpitale IP: *.* 02.12.01, 22:26
        Czesc Kasiu,ja rodzilam nie cale 2 miesiace temu na Żelaznej (Sw. Zofia)i w 100% jest tak jak napisala Dagmara. To jest szpital ktorego absolutnie nie mozna nazwac fabryka do rodzenia, to ze codziennie jest tam tyle porodow jest wynikiem tego, ze jest po prostu najlepszy w Warszawie. Personel jest doskonale przygotowany i przeszkolony do tego aby w kazdej minucie sluzyc Ci pomoca i fachowym wsparciem. Szpital przede wszystkim tworzą ludzie. Jeżeli chciałabys wiedzieć więcej, to tak jak Dagmara z miłą chęcią wszystko Ci opowiem. Jedynym minusem jest to, że poród rodzinny kosztuje 800zl, ale jeśli Cię stac to nie ma co żałować, bo warto, zwłaszcza, że nie wiesz ile czasu będziesz rodziła, nawet jesli ktotko (ja tylko 5 godzin). Znieczulenie kosztuje 500zl i cała ciąże zarzekałam się, że go nie wezmę, ale nie wytrzymałam, a raczej wiedząc, że mam taką możliwość skorzystałam z niej. Tak jak Dagmara chodziłam do cudownej szkoły rodzenia, prowadzonej przez jedną z położnych (Ula Tataj-Puzyna). Mogłabym pisać i pisać o szkole rodzenia, porodzie i pobycie na Żelaznej, bo było to po prostu bardzo miłe doświadczenie, zwłaszcza, że byłam otoczona przez cudownych ludzi.Napisz jeśli chcesz znać szczegóły i konkretne namiary.Agnieszka
    • Gość edziecko: guest Re: pierwszy soczek, nie IP: *.* 02.12.01, 10:57
      Moja mała ma 5,5 miesieca. Miałam postąpić tak jak w przypadku starszej, tzn. sześć miesięcy tylko i wyłącznie sama pierś, ale nie wytrzymałam i od kilku dni podaję skrobane jabłko - lobo, champion. Aż się trzęsie z radości. Najgorzej jest na końcu: ona chce jeszcze, ale więcej nie można... Krzyk!!!
Pełna wersja