Ręce mi opadają z nadmiaru szczęścia!!!

IP: *.* 04.12.01, 21:29
I nie jest to bynajmniej przenośnia lecz rzeczywistość. Maluch skończył 10 mies. i waży ponad 9 kilo a ja usypiam go nosząc na rękach. Przeważnie trwa to 5 minut, ale ostatnio namiętnie wychodzą mu ząbki i potrafi wiercić się nawet 30 minut. Nie muszę mówić co dzieje się z moimi plecami.Dotąd wytrzymałam ale basta. Chłop z niego duży niech zacznie sam zasypiać. Tylko jak???Poradzcie jak to zrobić, dodam tylko, że krzykacz z niego wielki i żadne przetrzymanie nie wchodzi w grę. Czy Wasze dzieci usypiają w łóżeczkach, lub leżąc obok mamy czy taty?Jak do tego doszliście?Ewa.
    • Gość edziecko: guest Re: Ręce mi opadają z nadmiaru szczęścia!!! IP: *.* 05.12.01, 10:29
      witam,moja Ania ma 7 mies. i do 6-tego usypiala przy cycu, jednak od kad ma zeby(na razie 2)jest problem...W dzien czesto musze ja kolysac, zeby usnela(nigdy tego nie robilam)a wieczorami...na rekach, ale jedynie taty...Chyba czuje mojego cyca i sie wierci, natomiast przy Gregu zasypia latwiej...Wiem co to znaczy nosic takiego kloca, Nusiek wazy 8,500...Tez nie daje sie przetrzymac, nie zasypia obok nas...pozdrawiam i zycze sukcesu, jak Ci sie uda to daj znac...
    • Gość edziecko: guest Re: Ręce mi opadają z nadmiaru szczęścia!!! IP: *.* 05.12.01, 14:26
      No to witam w klubie. Mój syn :10 miesięcy i 9 kg w dzien uwielbia usypiać na rekach do tego trzeba również śpiewać, ale za to w nocy bez żadnego protestu w swoim łóżeczku. Czasami w dzień, jak pada ze zmęczenia, to pomaga położenie się obok niego i czasami się udaje. Cierpliwości i powodzenia.Marzena
    • Gość edziecko: guest Re: Ręce mi opadają z nadmiaru szczęścia!!! IP: *.* 05.12.01, 16:25
      hejkaMojego Kube (obecnie 6-letniego) usypialismy tak do 8 miesiaca zycia w wozku a potem zaczal zasypiac na naszym lozku z jednym z rodzicow i po zasnieciu byl przenoszony do lozeczka. Madzia narazie zasypia na rekach (mala ma 8,5 tygodnia)-zobaczymy co bedzie dalej? Moze sprobuj sie z nim polozyc razem do lozka, pospiewaj mu, moze da sie skusic na takie zasypianie?Zycze powodzeniaAga
    • Gość edziecko: guest Re: Ręce mi opadają z nadmiaru szczęścia!!! IP: *.* 05.12.01, 17:30
      Mam ten sam problem. Mój synek też ma 10 miesięcy i waży prawie 10 kilo. Mam wrażenie, że od noszenia go już mi rośnie na plecach garb. Niestety żadne metody nie pomagają, szczególnie kiedy cierpi z powodu zębów. W dodatku potrafi się kilkarotnie budzić, zanim uśnie wieczorem na dobre. Czasami pozwala się nosić tacie, ale często to muszę być ja i koniec. Wcześniej (miał jakieś 5-6 miesięcy), zdarzało mu się zasypiać obok mnie na łóżku, ale chyba z tego "wyrósł"??? Jedyny chyba sposób na to (chociaż dla mnie zbyt drastyczny), to przetrzymać malucha i nie zważając na straszne płacze, położyć w łóżeczku i czekać, aż zaśnie. Podobno najgorzej jest za pierwszym razem, potem już coraz lepiej. Ja jednak jestem zupełnie nieodporna na niemowlęce zawodzenia. Pozdrawiam i życzę duuuużo siły.Ola (z Jackiem)
    • Gość edziecko: guest Re: Ręce mi opadają z nadmiaru szczęścia!!! IP: *.* 06.12.01, 12:11
      Myślę, że Szymkowi trudno się ostatnio wyciszyć a co za tym idzie zasnąć. Tyle nowych wrażeń do niego dociera i zaczyna coraz bardziej świadomie uczestniczyć w naszym życiu.Wczoraj zasnął dopiero po godzinie noszenia.Gdy się kładziemy razem on natychmiast się przekręca na brzuszek i wstaje, chyba,że dam mu pierś, ale nie chcę tego robić zbyt często.Mamy starszych dzieci pocieszcie mnie, że to się wkrótce skończy. Napiszcie kiedy i jak wasze pociechy zaczęły same zasypiać, ewentualnie nie same, ale też nie na rękach.Będę wdzięcznym słuchaczem każdej takiej krzepiącej opowieści.Ewa.
    • Gość edziecko: guest Re: Ręce mi opadają z nadmiaru szczęścia!!! IP: *.* 06.12.01, 13:07
      No to mnie załamałyście (tym że to jeszcze tak długo potrwa)Moja córka ma(dopiero) dwa miesiące i podobnie jak Wasze dzieci usypia noszona na rękach ale gdy ją chce położyć to od razu się budzi. Jedyny sposób to położenie się z nią w łóżku i karmienie. Ale jak nie jest głodna to też to nie skutkuje.Poza tym w nocy gdy się obudzi i już jest najedzona i śpi to ja nie mogę się od niej odsunąć bo ona co jakiś czas mnie liże językiem po skórze i jak mnie nie ma to się budzi. Czasem skutkuje smoczek.A może Wy macie jakieś rady jak nauczyć zasypiania bez karmienia. Liczę na Wasze doświadczeniePozdrawiamMonika
Pełna wersja