Leżenie na brzuszku

IP: *.* 18.12.01, 20:06
Tyle dobrego słyszałam o kładzeniu dziecka na brzuszek, ale niestety mój synek (5 tyg.) nienawidzi tego. Jest bardzo pogodnym dzieckiem, w ogóle nie płacze, chyba że usiłuję położyć go na brzuszku. Wtedy zaczyna się cyrk. Płacze tak strasznie, że nie mam sumienia trzymać go w tej pozycji. Próbowałam zabawiać go na wszystkie sposoby, ale niestety bez rezultatów. Próbowałam też kłaść go sobie na brzuchu - tak wytrzymuje 30 sek. dłużej niż normalnie, a potem buntuje się na całego. Nie wiem co mam robić, próbować dalej mimo wszystko, czy odpuścić ? A może są jakieś sposoby aby dziecko choć trochę wytrzymywało na brzuszku?
    • Gość edziecko: guest Re: Leżenie na brzuszku IP: *.* 18.12.01, 20:22
      A spróbuj go może ponosić na przedramieniu-twarzyczką do dołu, może jak mu się spodoba to polubi też leżenie na brzuszku. A jak kładziesz go na sobie to może rozbierz małego, samą siebie też, nakryj kocykiem-może jak poczuje Twoją skórę, Twój zapach bedzie chciał leżec? Moje jedno i drugie dziecko ubóstwia tak leżec (albo na mnie albo na tatusiu).PozdrawiamAga :hello:
    • Gość edziecko: guest Re: Leżenie na brzuszku IP: *.* 18.12.01, 22:50
      Kilka tygodni temu pytałam o to samo. Dziękuje za rady!! Ale najbardziej skuteczną okazała się rada lekarza rehabilitacji: I.babka kazała kłaść małego u siebie na kolanach. Usiądź na krześle, tak aby Twoje uda tworzyły równoległą do podłogi powierzchnię ( nie za wysoko, ani za nisko). Połóż małego na kolanach poprzecznie( na brzuszku oczywiście)tak by z jednej strony majtały nóżki, a z drugiej rączki. Nie może się opierać na łokciach!! Całe kończyny górne mają być swobodne za Twoją nogą. Potem unieś lekko nogę od strony główki, żeby górna część ciała malca była wyżej. Na początku połóż mu na ziemi jakieś zabawki lub kolorowe przedmioty, żeby miał na co popatrzeć, a później możesz usiąść przed lustrem żeby się oglądał, jak będzie już podnosił wyżej główkę.II. można próbować kłaść małego na brzuszku z podłożonym wałkiem pod paszki ( mały nie musi utrzymywac całego ciężaru na własnych rączkach i jednocześnie uniemożliwia się mu cofanie rączek do tyłu i pod siebie ). My zrobiliśmy wałek ze zwiniętego ręcznika, ale można też kupić takie w sklepach z zaopatrzeniem ortopedycznym. To jest również dobre ćwiczenie w póżniejszynm okresie ( 4-5 m-c ), już na większym wałku o średnicy ok.15cm - przygotowujące dziecko do podpierania się na dłoniach i sięgania po przedmioty. U nas najszybciej zdał egzamin sposób pierwszy. Teraz stosujemy oba, a Michał nie protestuje również przy leżeniu bez czegokolwiek. Nie poleży jeszcze długo max 5-7 min. ale kładziemy go często.Cierpliwości i powodzeniaAśka
    • Gość edziecko: guest Re: Leżenie na brzuszku IP: *.* 19.12.01, 09:04
      Jedziemy, a racezej jechałyśmy na tym samym wózku. Mój syn polubił leżenie na bzruszku odkąd zaczął się sam na niego przekręcać. Wcześniej nic i nikt nie był w stanie go do tego zmusić. Proponowałabym żebyś sobie narazie odpuściła. Nawet moja Pani doktor się poddała i nie kładła go w tej pozycji przy badaniach kontrolnych, bo dostawał histerii.Jeżeli chodzi Ci o to, żeby biodra były szeroko rozłożone, proponuję (rada ortopedy)nosić go na biodrze, a karmiąc między nóżki wkładać swoją rękę i jak najczęściej nośić go w tej pozycji. Nic na siłę to samo przyjdzie, bez płaczu.Teraz mój synek ma prawie 11 m-cy i ...... w większą część nocy przesypia na brzuszku. Cierpliwości i powodzenia
    • Gość edziecko: guest Re: Leżenie na brzuszku IP: *.* 19.12.01, 10:03
      Luizka od 3 tygodnia życia ma zalecone leżenie co najmniej 10 godzin dziennie na brzuszku ze względów ortopedycznych oraz ze względu na przepuklinę pępkową. Spróbujcie tyle czasu dziecko utrzymać w takiej pozycji!!! Darowałam sobie 10 godzin i raz przeleży więcej, a raz nawet i 2 godzin nie. Zwykle czekam, aż Dziabączek słodko i głęboko zaśnie (z pół godziny od karmienia), a wtedy hop! przekręcam na brzuszek. Chwilę jest niespokojna, bo wtedy łatwiej odchodzą gazy i puszcza bączki, ale jak przejdą, to spi grzecznie i nawet to lubi. Poza tym noszę tak jak podpowiadała Aga. No i kładziemy na brzuszku moim albo tatusia. Kiedy nie śpi, to przez chwilę (zależy od humoru od 2 minut do pół godziny) nawet jej się na brzuszku podoba, bo ładnie podnosi główkę i opiera się na przedramionach. Spróbuję jeszcze metody z wałkiem, bo rzeczywiście przekręca rączki do tyłu.:hello:Kasia R mama Luizy kończącej dziś 8 tygodni
      • Gość edziecko: guest Re: Leżenie na brzuszku IP: *.* 20.12.01, 23:18
        Mój synek kiepsko sypiał na pleckach z powodu wiotkości krtani - serce się ściskało gdy słyszało się te odgłosy i widziało rzucające się małe ciałko. Rozwiązaniem było spanie na brzuszku, ale oczywiście Michał nie przepadał za tą pozycją, choć też nie dostawał ataków histerii. Zastosowałam metodę Kasi R - usypiałam synka na pleckach i gdy już dobrze zasnął, przekładałam go na brzuszek. Teraz synek ma 3,5 miesiąca i bardzo polubił leżenie na brzuszku - w tej pozycji zasypia i często bawi się w dzień - wtedy raczej nie dłużej niż 10-15 minut, choć dziś leżał 1,5 godziny. Ale od tygodnia Michałowi udało się kilka razy przekulnąć z brzuszka na plecy, niedługo więc będzie juz sobie sam redulował pozycję. Kachna, powodzenia!Sylwia
    • Gość edziecko: guest Re: Leżenie na brzuszku IP: *.* 21.12.01, 14:59
      Dzięki dziewczyny za rady :-) Najlepiej jednak sprawdza się leżenie na moim gołym brzuszku. Nie powiem aby Filip wpadał w zachwyt, ale wytrzymuje tak ok 15 min, co jest wielkim sukcesem :-) Jest to trochę śmieszne, bo mój zapach kojarzy mu się wyłącznie z cycusiem, więc tak położony wczoraj oblizał mnie całą intensywnie poszukując mleczarni :-)))
Pełna wersja