9 1/2 miesiąca- i... co z tymi osiągnięciami

IP: *.* 03.02.02, 19:46
CZeść dziewczyny. Trochę się dzisiaj zamartwiam...Moja córcia ma 9 1/2 m-ca i niepokoi mnie trochę jej rozwój, a dokladniej postępy w motoryce- po porostu nie ma ochoty się ruszyć z miejsca. Jest fantastyczna- wesoła , kontaktowa, bardzo sprawna manualnie, rozśpiewana i "rozgadana", ale zupełnie nie wykazuje zainteresowania poruszeniem się zmiejsca. Od początku nie lubiła leżeć na brzuszku i tak jej zostalo. Leżąc przewraca się z boku na bok, kręci się w kółko, ale nie lubi się przekręcać na brzuch choć potrafi. a jak leży na brzuchu to po jakimś czasie jest płacz, a nie odwróci się na plecy, czociaż przy mojej minimalnej pomocy potrafi to zrobić. Uwielbia siedzieć, ale sama nie próbuje siadać. Ostatnio bardzo polubiła stanie przy czymś, nawet bez mojego przytrzymywania . Nie wiem co myśleć. Neurolog u której byłam 3 m-ce temu stwierdziła ,że dziecko jest trochę leniwe. Wiem, że każde dziecko rozwija się w swoim tempie, że nie można porównywać dzieci ze sobą... ale tak mnie coś ostatnio naszło i zaczęłam się martwić. Może nie mam większych problemów i dlatego?Przepraszam, że się tak rozpisałam, gorąco pozdrawiam Was i Wasze dzieciaczki, Beata
    • Gość edziecko: AgaKZ Re: 9 1/2 miesiąca- i... co z tymi osiągnięciami IP: *.* 04.02.02, 07:24
      Moja córcia właśnie skończyła 10 mcy i też nie bije rekordów w bieganiu. Nigdy nie lubiła leżeć na brzuszku, wiec jej nie zmuszałam. Siedzi, podnosi sie do siedzenia z plecków i z brzucha (robi na leżąco szpagat i podciąga się na raczkach). Wierci sie w kółko i turla ale raczkować nie chce. A staje tylko na paluszkach. Jest troche ciężka, a takie dzieci podobno późno chodzą. Ale też mam już dość pytań "O, jaka ona już duża! Chodzi?". Zanim zacznę się martwić, dam jej czas do roczku. Całe życie będzie się w czymś z kimś ścigać, niech choć teraz ma jeszcze spokój.pozdrawiamAga
    • Gość edziecko: EdytaM Re: 9 1/2 miesiąca- i... co z tymi osiągnięciami IP: *.* 04.02.02, 08:34
      Cześć BetkaNie wiem, czy mogę porównywać, bo mam synka (a chłopcy podobno później chodzą). Za tydzień skończy 10 msc. i jeszcze nie raczkuje :-o .... no... robi coś jakby chciał, ale mu nie wychodzi. Nigdy nie lubił leżeć na brzuszku, bardzo często z siedzenia sam pada na brzuszek (taki skok do przodu), ląduje na rąćzkach, podnosi pupę do góry rączkami idzie i nie może tego skorygować z ruchem nóżek, nie przemieszcza się tak i zaraz się denerwuje - kończy się to krzykiem (i ktoś musi znowu go posadzić).Za to robi coś innego (bardzo dziwne): trochę przemieszcza się na siedząco - odkrył, że jak sobie siedzi i podskakuje to przesuwa się... zaczął też stawać - jak mu się uda za coś trzymać (np. szczebelki łóżeczka), to wstaje i siada.... ... zawsze podobały mi się raczkujące bobaski... ale cóż, może mój synek ominie ten etap - rozmawiałam o tym z naszą pediatrą, podobno to się u wielu dzieci zdarza: siedzą i któregoś dnia zaczną chodzić.pozdrawiam Edyta (mama Włodzia)
      • Gość edziecko: DagmaraB Re: 9 1/2 miesiąca- i... co z tymi osiągnięciami IP: *.* 05.02.02, 16:38
        Mój syn nie raczkował ale posuwał się do przodu w pozycji siedzącej (odsuwał do przodu stopy potem podskokiem dosuwal pupę do stóp). Wyglądało to przekomicznie a było zaskakująco skuteczne ;)Na swoje pierwsze urodziny nie chodził jeszcze samodzielnie.Pozdrowienia,Dagmara
      • Gość edziecko: SylwiamamaNastki,Jagody Re: 9 1/2 miesiąca- i... co z tymi osiągnięciami IP: *.* 06.02.02, 21:33
        Beato!Czytając Twój post pomyślałam, ze dokladnie opisuje on moją córcię...Nastka też ma 9,5miesiąca (jest z 22 kwietnia, a Twoja?) i też nie ciągnie ja do samodzielnego poruszania...Jest bardzo radosnym i głosnym dzieciakiem, nigdy nie lubiła leżeć na brzuszku, choć miewala okresy kiedy stale się na niego przekręcała, a potem kwicząc domagała się zmiany pozycji. Odkąd jednak zaczęla siedzieć, to jest jej jedyna pozycja, leży właściwie jedynie podczas usypiania , no i snu - rzecz jasna. Niestety dużo ją też nosimy, co pewnie opóźnia rozwój ruchowy, no ale może przyspiesza jakiś inny? Kiedy miała 7 miesięcy zaczęłam wkladać ją na pół godziny w chodzik i to też może być przyczyną tego opóźnienia. No i w chodziku szalała co nie miara. Ale od dwóch tygodni przestaląm ją wkladać, licząc na to, ze zacznie szukać innych sposobów na przemieszczanie się. Ponadto sama usiąść właściwie rownież nie potrafi, choć już próbuje i kiedy ma podusię pod głową, to jej sie to niekiedy udaje. Uwielbia za to oprowadzanie za rączki po całym domu, czego jednakze mój kręgosłup zbytnio nie toleruje. Stoi również chętnie, czasami bez naszej pomcy. Przewraca się z brzyszka na plecy. Jak widzisz jest na tym samym etapie co Twoja pociecha i w tym samym wieku. Moja starsza córcia też nie raczkowała i zaczęła chodzić w 15 miesiącu. Ja również uwielbiam widok raczkujących maluchów i miałam nadzieję, ze się wreszcie doczekam, ale chyba na próżno...Czy się martwię? Czasami...Tak jak i Ty, wtedy gdy nie mam większych zmartwień...powtarzam sobie, ze dzieci są różne i na pewno to fizyczne opóźnienie idzie w parze a umysłowym geniuszem - hi , hiW każdym razie milo jest poczytać, że na świecie też są takie leniuchu do chodzenie nieskore....Jeśli chcesz jeszcze sobie pogadać z mamą równie statycznego dzieciątka to służę uprzejmnieSylwia mama Nastki i Jagódki
    • Gość edziecko: yda Re: 9 1/2 miesiąca- i... co z tymi osiągnięciami IP: *.* 09.02.02, 21:51
      witam, moja Anusia 3 dni temu skończyła 9 mies. i też nie nawidzi leżenia na brzychu, nie raczkuje, sama nie siada nie wstaje, ostatnio tylko chce chodzic za rączki, a rusza sie jak pijany królik...Po prostu każde z naszych dzieci ma swój czas, choc tak już bym chciała, żeby sie usamodzielniłasmile trochę, zwłaszcza, ze teraz ma fazę na mnie, cały czas mówi mama i oczywiście muszę być z nią cały dzień,o gotowaniu, sprzątaniu nie ma mowy, TAKI ROZBÓJNIK...Kochany, pozdrawiam
    • Gość edziecko: BeataW Re: 9 1/2 m- i... stoi, wstaje i chce chodzić!!! IP: *.* 13.02.02, 21:58
      Cześć dziewczynytak wam marudziłam, a tu moje dziecię zdecydowało się zrobić mamusi niespodziankę. Tydzień temu Ola zaczęła stawać przy każdaj okazji, a potem to poszło jak lawina... Teraz nie chce juz siedzieć, jak tylko pojawiam się przy niej , to tak się kokosi, że włazi mi na kolana, wciąga się po ubraniu i staje, podskakuje i chce chodzić... Posadzona przy meblach, łapie się za co się da i podciąga do stania. Do tego odkryła szuflady!Trudno już ją utyrzymać spokojnie, wstaje kiedy tylko może.Do tego strasznie się rozgadała, mamama tatata idziidzi i różne inne "Jest super, jest super, więc o co ci chodzi..."Pozdrawiam, Beata
      • Gość edziecko: AgaKZ Re: 9 1/2 m- i... stoi, wstaje i chce chodzić!!! IP: *.* 14.02.02, 07:47
        No widzisz! Niepotrzebnie sie martwiłaś. Może moja też tak zacznie... A jak radzisz sobie z wypadkami? Nie sposób usunąć naprawdę wszystkich niebezpiecznych mebli i przedmiotów. Majka nawet kiedy siedzi na podłodze, to potrafi ją "pocałować" czółkiem i to naprawdę mocno. Wiem, że nie mogę jej chronić trzymając cały czas w objęciach, ale kilka razy mocno się uderzyła i była tragedia.
        • Gość edziecko: BeataW Re: 9 1/2 m- i... stoi, wstaje i chce chodzić!!! IP: *.* 15.02.02, 21:22
          Cześć AgaOla jeszcze właściwie sama się nie rusza, więc jeszcze tego nie przerabiałam. Zdarzyło się kilka bolesnych spotkań z twardymi przedmiotami, raz leżąc na brzuszku "pocałowała" czołem podłogę i był płacz. Ja staram się nie panikować i nie pokazywać po sobie niepokoju, bo zauważyłam że Ola najpierw patrzy na mnie jak zareaguję. Jeśli jestem spokojna i czymś ją zajmę to najczęściej jest spokojnie. A tak prawdę mówiąc to często Ola bardziej jest wystraszona tym co się stało niż obolała. Teraz kiedy bardzo lubi stać, asekuruję ją tylko i pozwalam upaść na pupę gdy traci równowagę.Zresztą dzieci mają wyższy próg odczuwania bólu, najlepszym przykładem są maluchy walące główką o ścianę czy lóżeczko i podobno nic im się nie dzieje ( to z mądrej książki). Dlatego nie musisz sie zamartwiać. Pozdrawiam Was obie, Beata
Inne wątki na temat:
Pełna wersja