pomocy 5miesieczny terorysta!!!

21.11.06, 11:25
kacper ma niespelna 5 miesiecy i wciagu dnai jest okropny nie umiem z nim dac
sobie rady
wyje drze sie jak nie jest noszony na rekach zabawka wystrcza mu na 3 minuty
gdy spadnie obok jest przerazliwy placz nie chce spac w wozku tylko musi byc
lulany na rekach zostawienie go placzacego ic nei daje zaczyn wydzierac sie
co raz bardziej
aha i co do spania to nie chce byc usypiany jak zaczynam mu spiewac kolysanke
zaczyna sie rwetest wyginanie darcie geby
aha jest najedzony przewiniety usypiany w odpowiednim momencie i tak cale
dnie darcie geby bo inaczej juz tego nie moge nazwac
cala ta sytuacja mnie przerasta najchetniej bym go wtedy zostawila drzacego s
ie i wyszla
jestem zla zdesperowana a on tak caly czas le le le i 0 spokoju nir mam czasu
na nic
moze macie jakies sposoby na takie niesforne stworzemia >>
    • karolina10000 Re: pomocy 5miesieczny terorysta!!! 21.11.06, 11:39
      Dziecko kojarzy duzo więcej niz nam sie wydaje i potrafi powiązac przyczynę -
      jak bede krzyczał, ze skutkiem-to mama przyleci i będzie mnie nosić.
      Moja córka tez tak miała. Od urodzenia spała w swoim pokoju i łóżeczku, ale
      mniej więcej jak była w wieku twojego synka w porze spania urządzała krótkie bo
      krótkieale jednak koncerty.Była najedzona, wykąpana, połozona o zwykłej porze
      spać ale...
      chciała się bawić.nie reagowalismy na takie kaprysy i po 2 tyg.zasypiała w
      ciagu kilku minut.Gdybyśmy ulegli pewnie do dzisiaj meczylibysmy się z
      usypianiem małej do póxnyxh godzin wieczornych, a tak od 20 Asia spi.Zrozumiała
      szybko, ze jest noc, pora snu.
      Obecnie ma 23 mce i zasypia tak samo dobrze.Doszlismy do tego, ze jak czasem
      obudzi sie w nocy i zapłacze to wiemy, że jest jakis powód i lecimy do niej.
      jak sama sie obudzi w nocy, bo np.jest jakis hałas to zasypia dalej sama.
      Podsumowujac ten długi wywód, moja rada to stanowczośc i konsekwencja w
      oduczaniu ciągłego noszenia(za chwilę Twój kręgosłup zaprotestuje)i nie
      reagowanie na próby ustawienia Was płaczem bez powodu.
    • majora1 Re: pomocy 5miesieczny terorysta!!! 21.11.06, 11:39
      jak mozesz nazywać małe dziecko terrorystą? ja tez mam synka w podobnym wieku i
      nie przyszło mi takie coś do głowy, podobnie zresztą jak określenie "darcie
      gęby". moj mały też szybk nudzi się zabawkami, ale staram się wymyślać nowe ( z
      rzeczy, które mam w domu). moze dziecko wyczuwa, ze jest zła i dla tego tak
      reaguje. do dzieci trzeba pochodzić ze spokojem, przecież to jest mały
      człowiek, który nie wszystko rozumie, a już na pewno nie potrafi powiedzieć
      czego potrzebuje i dla tego płacze
      • wronka30 Re: pomocy 5miesieczny terorysta!!! 21.11.06, 12:12
        Ojejciu, a ty tiaka idiealna mamusia jestes. Cacy cacy

        Do autorki: Moze ida zeby. Moja czasami tez placze jak chce ja uspic, ale na
        ogol jest okey (wlasciwie wszystko moge przezyc bo w porownaniu z kolkami to i
        tak jest super). Moze kladziesz mala jak jest za bardzo zmeczona albo nie
        wystarczajaca zmeczona. U nas od 18 mala juz nie spi, o 21 dostaje ostatni raz
        papu i idzie lulu (te ostatnie 3 godz. sa najgorsze bo mala jest marudna).
        Jesli chodzi o zabawki to u nas sprawdzaja sie najbardziej: kolorowe torebki
        foliowe (te szeleszczace), opakowania po batonikach, migajace rybki (takie
        swiatelka na rower, sa z gumy), plastikowe opakowanie po mleku modyfikowanym.
        Zabawkami prawie wcale sie nie bawi. Do lask powrocil lezaczek, mala towarzyszy
        mi wszedzie i przy wszystkim co robie, lubi patrzec a jak dorzuce torebke do
        zabawy to juz luksus. Mam ja na jakis czas z glowy.
        Pozdrawiam i zycze wytrwalosci.
    • ewelina_sn Re: pomocy 5miesieczny terorysta!!! 21.11.06, 11:45
      mój synuś tak miał od 4 miesiąca, teraz ma pół roku i jest trochę lepiej, a
      winne temu były między innymi ząbki, od kiedy wyszły mu 2 stał się
      spokojniejszy. Tak więc może u Ciebie to też jest związane z ząbkowaniem. Mój na
      dodatek często budził się w nocy z płaczem.
      A poza tym to taki etap. Dzidzia już ma dosyć leżenia i szybko się nudzi
      zabawkami, jest ciekawe świata dlatego chce na rączki.
      Ja próbuję różnych metod, nosidełko, wożenie za sobą w wózku aby mógł patrzeć co
      robię np.w kuchni, często zmieniam mu miejse leżenia i zabawki.Spacery też dużo
      pomagają, przynajmniej napatrzy się na światsmile No ale nosić od czasu do czasu
      też trzeba..Chyba tak to już jest i musimy uzbroić się w cierpliwość i jakoś
      przeczekać ten etap.Wiem że nie jest łatwo, też denerwuje mnie bałagan w domu i
      brak czasu na wszystko. I pamiętaj że dziecko wyczuwa Twoje emocje, tak więc
      postaraj się mimo wszystko dużo do niego uśmiechać i zabawiać, a na pewno
      odwzajemni.
      Acha, i uważaj ze słowem terrorysta na forum, bo już nie raz była tu afera...
      Pozdrawiam.
    • kasia2705 Re: pomocy 5miesieczny terorysta!!! 21.11.06, 11:55
      No, spodziewam sie linczu...
      Moj podobny, choc chyba pisany nieco lagodniejszym jezykiem post doczekal sie
      swego czasu duzej ilosci krytycznych komentarzy...
      Teraz, z doswiadczenia podpisuje sie pod mamami sugerujacymi konsekwencje, co
      wbrew opinii wielu wcale nie rowna sie wyzuciu z uczuc. Jesli wiesz, ze dziecku
      nie brakuje ciepla i milosci, jest zadbane, czyste i zdrowe, czasem musisz
      byc "stanowcza", bo Maluszek szybko sie uczy tak wymuszac placzem jak i z
      placzu rezygnowac.
    • annsimon Re: pomocy 5miesieczny terorysta!!! 21.11.06, 12:48
      moa marysiama dopieo 3 miesiące i też jest bardzo odważna w swoich postawach
      (to alternatywa na terrorysm. W każdym razie po częsci widzę, ze po prostuona
      taka jest. Bardzo bystra, wiele rzeczy zauważa, wiele rzeczy koduje,
      spostrzegawcza, aż za dużo jak na takie dziecko. Potem nie może sobie poradzic
      z nowymi przeżyciami i wrzeszczy. Do tego w ciagu dnia śpi 3 razy po 20 minut i
      koniec. Jest to oczywiscie za mało, jet zmećzona rozkapryszona i np nie chce
      jeść choć jst głodna. A wieczorem za nim zaśnie to musi sie wyżalić i
      wywrzeszczeć swoje zdanie o tym swiecie. Jest to strasznie męczące, do tego
      stopnia, ze cały wieczór z mężem czasem pomagamy jej przez to przejść. Odziwo
      ostatnio pomaga, gdy po kąpieli bierzemy ją na łóżko kładziemy się i omawiamy
      różne rzeczy. Marysia krzyczy swoje, a po chwili zaczyna z nami gadać, troche
      mniej szlochać i tak 30 minut pogawędki - dziecko odreagowuje. potem jedzenie i
      zasypianie przy piersi. marysia nie z tych co zaypiają same w łóżeczkach, ją
      budzi własna ręka i ciekawosć świata.... próbowałam już. a co do zostawiania
      dzieci w łóżeczku "niech sie wypłaczą" - jestem przeciwnikiem takich rozwiązań
      przynajmniej do 12 miesiećy życia dziecka. Wg. mnie to raczej łamie charakter.
      Takie reguły gry mozna wprowadzać, gdy dziecko jest oswojone ze swiatem, wie że
      jest odrębnym człowiekiem, ma świadomość tego co dzieje się do okoła.
      Wybaczcie, ale 5 miesięczny bobas powinien być noszony, przytulany, gdy sie
      tego dopomina, a jak boli kręgosłup to polecam chustę lub nosidełka. Dziecko to
      nie automat, pamięajcie drogie mamy!!
      • jotka_aa Re: pomocy 5miesieczny terorysta!!! 21.11.06, 13:16
        u mnie było to samo, cierpliwości i sił brakowało...ale uwierz, przeszło gdy
        skończył 8 m-cy, teraz ma 9 i potrafi się sam zabawić, i posiedzieć i pogapić
        się na telewizor...wyrośnie...życze cierpliwości.
      • lankal84 Re: pomocy 5miesieczny terorysta!!! 21.11.06, 13:25
        Kacpr byl noszony odkad sie tego domagal i nie widzialam w tym zadnego problemu
        i nie widze rozumiem ze jest ciekawy swiata ale teraz sa nie wie czego chce a
        raczkach zle placze na lozku zle w jego lozeczk zle to zwidzamy dom idziemy do
        babci u babci mama rozmawia do kwiatka wtedy kacper troche sie uspokoi ale za
        hwilew idzi cos na stole i chce to capnac jak mu sie tego nie da to jest wrzask
        jakby go ze skory obdzieral
        aha taki jest od kilkunatu dni nieznossny irytujacy
        ja sie staram jak moge zakladam maske mikolaja robie smieszne miny podtykam
        rozne zabawki wymyslam glupoty i wszytsko jest dobre na 5 minut
        jetsem zdestresowana rozdraznioa i cale te emocje wyladowywuje na mezu ktory
        teraz ma wykonywac zlecone przezemnie zadania oczywiscie bez jakiegokolwiek
        sprzeciwu to oczywisie skutkuje klotniami skutkiem tego jest spanie meza
        oddzielnie
        w nocy mam koszmary ze cos sie dzieje z moim dzieckiem a ja nie umiem mu pomoc
        tak wiec caly mojhj steres probuje przelac na forum
        i jak komus to sie nie podoba niech nie cczyta
        cale szczescie ze sa mamy ktore rozumieja moja flustrcje i bezsilnoscv
        • zuzaleczka Re: pomocy 5miesieczny terorysta!!! 21.11.06, 13:32
          nie chcę Cię martwić, ale ja mam taki sam egzemplarz w domu
          moja Pysia (obecnie 2 latka) to wypisz-wymaluj Twój synek
          była taka "rozdarta" i strasznie wymagająca do momentu jak zaczęła chodzić, bo
          zrobiła się samodzielnasmile))
          obecnie też wymaga duzo więcje uwagi niż inne znajome mi dzieci, ale jest o
          niebo lepiej
          PS
          ja nawet szłam do WC i z Pysią na kolanach robiłam co musiałamsmile))
        • karolina10000 Re: pomocy 5miesieczny terorysta!!! 21.11.06, 13:37
          Rozumiem Cię doskonale. Odpowiedziałam pierwsza.
          wiem, że jest Ci trudno, ale zobaczysz , że ten etap szybko minie jak będziesz
          konsekwentna.
          Trzymaj sie dzielnie!
          ps. a co powiedza niektóre mamy, ajk anzwa takie zachowanie prawie dwulatki
          (jak nie formą terroryzmuwink)jedziemy samochodem, Asia z tyłu, wygodnie jej,
          coś tam gada pod nosem, humor dobry.Zaczyanmy z mężem o czyms rozmawiać,tonem
          normalnym, a Asia zaczyna krzyczeć, domagac się zwrócenia uwagi bo wkurza ją że
          przez chwile rodzice zajeli sie soba. Takie zachowanie juz sie nie pojawia,
          okazalismy jej ze rodzice są "równie wazni"w swoich potrzebach".
    • karolina10000 Re: pomocy 5miesieczny terorysta!!! 21.11.06, 13:40
      Tak na amrginesie, mam b. bliska i pełną miłości więź z córka, ona to czuje i
      sama mi okazujesmile
      Ale...jestem matka, dorosła osoba i moim obowiazkiem jest także wychowywac
      córkę.
      Naprawde nic sie dziecku nie stanie jak czasem damy mu się "podrzeć"wink
      Do toalety chodzi sie osobno i dziecko musi to zrozumieć, bo z czasem jest
      coraz trudniej.
      • lankal84 Re: pomocy 5miesieczny terorysta!!! 21.11.06, 13:44
        dziekuje wam za slowa otuchy
        teraz mam ostanowienie byc konsekwentna
        nie zabierac go do wc
        dac mu sie wykrzyczec
        nie reagowac na kazde jego kwilniecie
        jescze raz dziekuje
        • iwles Re: pomocy 5miesieczny terorysta!!! 21.11.06, 15:04
          a przede wszystim SIĘ wyciszyć i uspokoić. Dziecko jest jak barometr - wyczuje
          każdy nastrój mamusi.
      • zuzaleczka Re: pomocy 5miesieczny terorysta!!! 21.11.06, 14:46
        do WC chodziłam z małą, jak córka miała kilka m-cy
        jak zaczeła sama chodzić to problem zniknął
    • annsimon Re: pomocy 5miesieczny terorysta!!! 21.11.06, 15:14
      a ja dorzucę jeszcze parę rzeczy:
      1. Pamieaj że chłopiec to nie dziewczynka. CHłopcy inaczej postrzegają i
      pozanają świat. Wynika to po prostu z tego, ze są chłopcami i nie potrafią jak
      dziweczynki godzinami kontemplować sznureczek zabawek. Zapytaj teściową, czy
      pamiea czy jej syn też tak sie zachowywał?
      2. Jeśli wiesz, ze Twoje dziecko jest płaczliwe to zaakceptuj ten fakt. Takie
      właśnie jest i kropka. Na pewno odetchniesz z ulgą i nabierzesz troche dystansu
      do niego. Łatwiej będzie Ci zmagać się z tym.
      3. Zamiast walczyć z małym i delegować obowiązki na męża, oddaj małego mężowi
      lub babci, a ty sama zrób pranie lub prasowanie, a oni niech sie docierają.
      Czasem dzieci mają dość mamusi, zwłaszcza gdy cały dzień siedzi z nimi.
      4. Jeśl chłopiec szybko się znudza - bądź szybsza niż on.
      5. Gdy dziecko nie wie czego chce: zwykle jest zmęczone - ja w skarajnych
      wypadkach używam chuśtawki domowej, gdzie mała może sobie leżeć jak w hamaczku -
      lulanie usypia i nawet po 15 minutowej drzemce wiadomo czy jestem głodna, czy
      chce się bawic, a ja mam czas na kawę lub toaletę.
      6. Gdy tracisz siły, zostaw na chwilę małego, wyjdź do innego pomieszczenia i
      policz do 10 ciu. Też pomaga
      7. Pamieaj, zę ten stan nie będzie trwać wiecznie, dzieci rosną coraz lepiej
      sie komunikują, z czasem wszystko się poukłada.
      pozdrawiam i trzymam kciuki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja