badanie+szczepienie

22.11.06, 00:04
Moja córeczka rozebrana do "rosołu", za sobą wczesniej zamknęłam drzwi..ale
pielęgniarka wezwała jeszcze dwie matki z dziećmi do badania...więc otwieranie
i zamykanie drzwi... a ciepło to w tej przychodni nie
było...mierzenie,ważenie... - no a teraz proszę w poczekalni poczekać na
lekarza -... zanim zdażyłam ubrać i wyjśc by poczekać...lekarz się pojawił...
coś tam pomruczał pod nosem, sam odpowiadajac sobie na pytania... Maleńka
właśnie nareszcie usnęła....dostała katar i kaszel... ale śpi...
Pełna wersja