Gość edziecko: addria
IP: *.*
04.03.02, 14:54
Może jestem przewrażliwiona, ale mnie doprowadza to do białej gorączki

Nienawidzę jak ktoś, ktokolwiek to by był, włącznie z babciami i dziadkami, całuje moje dziecko, zwłaszcza po buzi (nawiasem mówiąc zabraniam tego każdemu, ale z mizernym skutkiem - szczególnie w przypadku babć). Już prędzej z dotykaniem, ale też budzi to we mnie zgrozę! Nie wspomnę też o zbliżaniu się do twarzyczki mojego dziecka i chuchaniu na niego podczas różnych: aaa ti, ti, ti! Brrr...Chętnie bym wszystkich

Ostatnio jak jakaś baba w przychodni dotknęła znienacka rączki mojego dziecka (brudnym palcem z żałobą za paznokciem) to myślałam, że ją zabiję wzrokiem!!!I co Wy na to??? Czy jestem paranoiczką

?