Gość edziecko: Agata
IP: *.*
02.04.02, 19:04
Drogie emamy, potrzebuję rady od tych z was, które poradziły sobie z problemem, który mnie nurtuje. Mam 3 tygodniową córeczkę i dwuletniego synka. Córeczka za nic w świecie nie chce leżeć między karmieniami w łóżeczku, płacze ilekroć ją tam odkładam. Ciągle domaga się piersi i noszenia na rękach. Zasypia też tylko przy piersi. Gdyby to było moje jedyne dziecko może nie byłoby problemu, nosiłabym ją i karmiła, ile by chciała. Ale ja muszę się przecież zajmować jeszcze synkiem. Już różne myśli chodza mi po glowie. Jeszcze jej nie ważyłam, nie wiem, czy dobrze rośnie, może sie nie najada. Myślę, aby na próbę podać jej raz mieszankę. Próbowałam też uspokoić ją smoczkiem, ale nie chce. Chyba jest jeszcze za malutka. Wiem, że to nie są zbyt "poprawne" pomysły, ale naprawde nie wiem, co mam poradzić na jej zachowanie. Znam dzieci, które prawie od urodzenia po karmieniu leżaly sobie w łóżeczku i zasypiały, myślałam, że i moja może być taka (podobno drugie dzieci sa spokojniejsze...). Ale jakoś nie.Na domiar wszystkiego ja jeszcze studiuje zaocznie i w piatek niania zostanie z dwojka moich dzieci sama. Jak ona sobie poradzi, jesli mała wciaz bedzie tak plakać?Mój synek zachowywał sie na początku podobnie i niestety okazało sie, ze prawie nic nie przybral na wadze przez miesiac. Zaczelismy dawac mieszanke i jak reka odjal. Dlatego nachodza mnie mysli o dokarmianiu córci.Poradździe coś albo pocieszcie. Czy ktoras z was stosowala jakas metode, aby nauczyc tak malenkie dziecko lezec samo przynajmniej przez jakis czas? pozdrawiamagata