Pomozcie!Jak nauczyc dziecko ze noc to noc

IP: *.* 15.05.02, 16:52
Jestem mama 6 tygodniowej Julki. Nie potrafie jej nauczyc ze po wieczornej kapieli ma isc spac. Czesto jest tak rozbudzona ze nosze ja jeszcze dwie godziny na rekach, karmie co pol godziny az w koncu zasnie. Niestety kiedy obudzi sie w nocy np. o 3 historia sie powtarza, po zjedzeniu wcale nie zamierza spac dalej, a gdy probuje ja polozyc do lozeczka placze wiec znowu nosze ja np. do 5-tej prawie nieprzytomna. Poza tym Julcia codziennie spi o innej porze-raz zasypia po kapieli o 21-szej, raz o 23-ciej, raz budzi sie po trzech,innym razem po czterech godzinach i nie spi trzy godziny w nocy.Czasem mam wrazenie ze dla niej nie ma roznicy pomiedzy dniem a noca. Czy to sie zmieni, czy powinnam ja jakos nauczyc odrozniac pory dnia.Przyznam ze dla mnie jest to nie do wytrzymania. Sypiam po 3 godziny, a pol nocy chodze z mala na rekach (bujanie ani inne formy usypiania na nia nie dzialaja, uspakaja sie tylko na rekach)co robic?
    • Gość edziecko: Agamama Re: Pomozcie!Jak nauczyc dziecko ze noc to noc IP: *.* 15.05.02, 17:58
      Kochana Marto!Twoje Maleństwo to jeszcze naprawdę maleństwo i ma prawo nie rozumieć, że noc i trzeba wtedy spać. Musisz niestety jeszcze trochę poczekać i na razie (wiem że to trudne) przeczekać. Powinnaś chyba tak jak robisz cały czas stosować te rytuały, które robisz, aż w końcu twoja Mała zrozumie,że po kąpieli i karmieniu trzeba się trochę zdrzemnąć! Mój Michaś ma prazwie 2 lata, a i tak budzi się 2 a nawet więcej razy w nocy i chce spac ze mną albo cyca. Wiem, Ze gdy człowiek tak bardzo chciałby spać, a musi się obudzuić to jest koszmar ale nie pozostaje ci nic innego jak to zaakceptować, bo jak się będziesz denerwować to Mała to wyczuje i będzie jeszcze gorzej. Dla pocieszenia powiem Ci, że Misiek też ytak robił, a jak był w wieky Twojej kruszynki to 5 razy w nocy to norma. Pozdrawiam i jestem z Tobą :) niewyspana Agamama i jej Bestia
      • Gość edziecko: madzia22 Re: Pomozcie!Jak nauczyc dziecko ze noc to noc IP: *.* 15.05.02, 19:44
        Spróbuj nie chodzić do córeczki od razu, jak tylko zaczyna płakać. Odczekaj minutkę, dwie. Nie bierz jej od razu na ręce tylko pogłaszcz po główce, buzi, delikatnie poklep w pupę, jeśli śpi na boku czy brzuszku (klepanie w pupę bardzo uspokaja niemowlęta). Tłumacz jej szeptem, że teraz jest noc, wszyscy śpią i ona też powinna zasnąć.Z czasem wydłużaj ten czas nie przychodzenia do małej. Po tygodniu, dwóch powinna zorientować się po twoim zachowaniu, kiedy jest noc a kiedy nie, i że w nocy obowiązują inne reguły niż w dzień. Mój Kuba w ten sposób zaczął przesypiać całe noce w wieku dwóch miesięcy. Adaś też szybko zrozumiał, że noc to noc, ale on uwielbia jeść w nocy i do tej pory dwa - trzy razy w nocy chce jeść, a ma już 16 miesięcy :-)Madzia
    • Gość edziecko: mocar Re: Pomozcie!Jak nauczyc dziecko ze noc to noc IP: *.* 15.05.02, 20:26
      Marta,musisz(!)uzbroic sie w cierpliwosc i podchodzic do coreczki ze stoickim spokojem.Ja mam prawie polroczneblizniaki i dopiero od tygodnia spia cala noc.Do tego czasu jedli co trzy godziny,tez rylam nosemze zmeczenia,ale caly czas powtarzalam sobie "wytrzymac"i udalo sie.Po kapieli i karmieniu robilam w pokojuzaciemnienie i mimo placzu nie bralam na rece,stalam kololozeczek,mowilam do nich,spiewalam,albo nachylalam sienad placzacym synkiem i tulilam.Ktos moze uzna,ze jestem wyrodna matka bo nie nosze na rekach,owszem nosze,ale wtedy gdy dziecko nie placze,jest spokojne i razem poznajemy swiat.Najgorsze sa pierwsze 3 miesiace,pozniej jest juz lepiej.Moze coreczka mimo,ze czesto ja karmisz jest glodna?Ona jest jeszcze taka malutka,ze nie bardzo wie o co w tymwszystkim chodzi.Wszystko bedzie dobrze i pamietaj jestwiele dziewczyn,ktore przechodza przez to samo,nie jestessama jezeli moze to byc dla Ciebie pocieszenie.Wy tez nauczycie sie wspolpracowac przeciez dopiero sie poznajecie.Trzymaj sie Marta dzielnie,glowa do gory.Pozdrawiam-Joaska mama Szymka i Kacpra
      • Gość edziecko: madzia22 Re: Pomozcie!Jak nauczyc dziecko ze noc to noc IP: *.* 15.05.02, 20:33
        Zgadzam się tobą całkowicie i popieram w całej rozciągłości.Madzia
        • Gość edziecko: MartaKosinska Re: Pomozcie!Jak nauczyc dziecko ze noc to noc IP: *.* 15.05.02, 21:06
          Bardzo Wam dziekuje za rady.Sprobuje je zastosowac chociaz z tym kladzeniem do lozeczka bez noszenia moze byc ciezko.Dzisiaj akurat Julka zasnela od razu po kapieli ale to czysty przypadek bo byla juz mocno spiaca przed.Nie wiem czy to mozliwe ze ona juz przyzwyczaila sie do noszenia na rekach ale ja za kazdym razem jak tylko zaplacze biore ja na rece bo jakos nie potrafie jej uspokoic w inny sposob. I znowu zaczyna sie kolejna noc, oby do rana. Moze Julcia tak jak Kuba Madzi juz niedlugo bedzie spac dluzej w nocy.
          • Gość edziecko: madzia22 Re: Pomozcie!Jak nauczyc dziecko ze noc to noc IP: *.* 15.05.02, 21:51
            Jeśli naszemu dziecku jest źle, każda z nas ma ochotę go przytulić, ukołysać, ponosić na rękach. Nie zawsze jest to dobra metoda.Nie będziesz wyrodną matką, jeśli swojej Julci już teraz postawisz pewne wymagania. Niewątpliwie Julka jest jeszcze bardzo malutka, ale tak jak wy dostosowujecie się do jej rytmu, tak i ona musi trochę dostosować się do waszego. Musisz spać!!!!! I to jest oczywiste. Musisz być wypoczęta, żeby móc się nią opiekować z uśmiechem na ustach, a nie z przymusu.Niemowlę nie potrafi w inny sposób komunikować dyskomfortu, jaki czuje, jak tylko płaczem. Ala nie zawsze jest mu bardzo źle, czasem po prostu przyśni się mu coś złego, albo jest mu za gorąco, albo... (to wie tylko dziecko). Nie za każdym razem musisz brać ją na ręce, bo nie każda sytuacja tego wymaga. To jest środek ostateczny.Najważniejsze jest, żeby Julka wiedziała, że jesteś z nią. Możesz jej to okazywać na bardzo wiele sposobów.Nie musisz jej tego okazywać nosząc ją przez trzy godziny na rękach - jeśli jest bardzo źle spróbuj położyć się w łóżku i ją sobie na brzuchu, tak żeby słyszała bicie twojego serca. To powinno ją uspokoić i uśpić.Madzia
    • Gość edziecko: MartaB Re: Pomozcie!Jak nauczyc dziecko ze noc to noc IP: *.* 15.05.02, 23:15
      No cóż,ja chyba z tych trochę mniej radykalnych. Co prawda nigdy aż takich problemów ze spaniem Staśka nie miałam, ale z początku mały też potrafił wybudzać się i nie dawać nam spać w nocy. Ja poradziłam sobie z nim w sposób następujący:1. wzięłam Staśka do nas, mały cyca kiedy chce, przytula się kiedy chce i chyba czuje się bezpieczniejszy i mniej samotny, no i oczywiście od tego czasu śpi b.ładnie. Plusy są następujące: zatykasz głodnego malucha cycem nie pozwalając mu się do końca wybudzić, nie wybijasz dziecka ze snu targając go z i do łóżeczka.2. próbowałam zmęczyć malca za dnia i nie dawać mu spać przez cały czas (nie chodzi mi oczywiście o wyrywanie ze snu śpiącego już dziecka), zagadywałam, pokazywałam mu różne rzeczy itp.3. no i oczywiście b. ważny jest wieczorny rytuał pt. kąpiel, cyc i spać. Po pewnym czasie mała na pewno się przyzwyczai i załapie o co chodzi :) Usypiać również radzę przy zgaszonym świetle :)I to by z grubsza było tyle. Jeszcze trochę i małej powiększy się żołądeczek, zacznie więcej zjadać i automatycznie dłużej spać :lol: I wtedy na pewno troszkę wypoczniesz. Życzę cierpliwości i pozdrawiam,MartaB, mama 11 tyg. Staśka który ostatnio przespał 6,5 godz :hello:
    • Gość edziecko: KK Re: Pomozcie!Jak nauczyc dziecko ze noc to noc IP: *.* 16.05.02, 07:22
      Cześć!!Ojej skąd ja to znam. Karolina w tej chwili 11 miesięczna też mi dała popalić na początku. W dzień kolka a w nocy jak już się obudziła na drugie jedzenie gdzeiśc koło trzeciej to chciałą poznawać świat. Poza tym często budziła się bez powodu i płakała. nie wiem czy Ci pomoże to co myśmy zrobili ale może- na początku brałam ją do siebie kładłam na sobie i zasypiała, czasem odniosłam ją do łóżeczka czasem nie- jakiś czas spała w głębokim wózku, jak się rozbudzała to ją zakołysałam ( a nawet sobie przywiązałam sznureczek żeby za każdym razem nie wstawać) i też pomagało- jak wróciliśmy do spania w łóżeczku ( nie używanym przez trzy miesiące) to też miałam sznurek, pal sześć łóżeczko, przynajmniej obie się nie wybudzałyśmy. Aha często pomagało jak siedo niej spokojnie mówiło z łóżkaNo i w końcu zrozumiała że lepiej spać bo i tak nic się nie dzieje w nocy. Jak już pojęła, że mama nie zawsze przyjdze wziąć ją na ręce, to czasem zresztą nawet do tej pory obudzi się w nocy poleży sobie, pogada do siebie i zasypia. Sznureczka już dawno nie ma.Nie chciałam przyzwyczaić jej do spania ze mną ( oczywiście ni e takiego mauszka jak twój), bo po prostu nie potrafiłam się z nią wyspać. Ja się strasznie więrcę, przewracam więc koszmar dla mnie to spanie przez pół nocy w jednej pozycji.Pozdrawiam, trzymaj się ciepło i pomyśl jak to szybko minie, twoja córeczka jest jeszcze malutka troszkę podrośnie to więcej zrozumie - pa.KK
    • Gość edziecko: Magdzi Re: Pomozcie!Jak nauczyc dziecko ze noc to noc IP: *.* 16.05.02, 21:29
      Ja na początku miałam podobny problem z moją córeczką. Chodziła spać ok. 1:00 w nocy po całym wieczorze karmienia i noszenia (na zmianę).Przede wszystkim starałam się, żeby mogła odczuć różnicę między nocą i dniem: kiedy spała w dzień nie miała jakichś super komfortowych warunków: wózek stał w dużym pokoju, gdzie toczyło się normalne życie: paliło się światło (była zima), grało radio lub telewizor, normalnie się rozmawiało. Oczywiście nikt specjalnie nie krzyczał ani nie świecił jej w oczy, po prostu normalne życie. Kiedy usnęła "na noc" - maksymalna cisza i przygaszone światło. W dzień raczej nie pozwalałam jej pospać dłużej niż 4 godziny, natomiast w nocy nie zmieniałam jej nawet pieluszki, żeby się nie wybudzała. No i po jakichś dwóch pierwszych tygodniach wpadłam na "genialny" pomysł, żeby jednak mała spała ze mną w łóżku. Zaczęła spać dużo lepiej i spokojniej. Jak odkładałam ją do łóżeczka, budziła się, płakała i zupełnie się rozbudzała. Kiedy zaczęła spac ze mną - lekko się budziła, czuła że mama jest obok (często jeszcze dotykała mnie łapką :) ) i spała dalej. Teraz Dominika ma 4 miesiące i już od dawna ślicznie śpi w nocy, zasypia przy cycusiu, potem przekładam ją do jej łóżeczka, w nocy budzi się tylko na jedzonko i śpi dalej, po prostu ideał niemowlaczka :love:. A ja myślę, że najbardziej pomogło wspólne spanie na początku, kiedy widocznie było jej to potrzebne.Powodzenia,Magdzi
      • Gość edziecko: Diana-c Re: Pomozcie!Jak nauczyc dziecko ze noc to noc IP: *.* 19.05.02, 10:13
        My podobnie postąpiliśmy z naszą teraz 15 tyg. Martyśką jak Magdzi. W dzień przebywa w pokoju gdzie gra telewizor, radio, przychodzą goście, i nikt nie ucisza głośnomówiących wujków, radio i telewizor grają z jednakową głośnością cały czas. Spanie odbywa się wtedy na kołderce, na naszym materacu, (ze względu na obroty brzuszek - plecki) spanie na tapczanie jest niebezpieczne, spanie na materacu (200x160) daje dużo możliwości do ćwiczeń. Ale nie o tym mowa, spanie nocne po kąpieli i karmieniu, jak mała jest już marudna i sygnalizuje chęć spania - zanosimy ją do jej pokoju, kładziemy do łóżeczka, mówimy dobranoc, może dla uspokojenia poklepiemy po pleckach i idziemy. Mała zasypia tak już od chyba miesiąca. Nocne karmienie, nawet jeżeli w domu jest głośno, (nikt nie zwraca nikomu uwagi, aby być cicho, my też chcemy prowadzić normalne życie i przyjmować znajomych, tak jak to było przed pojawieniem się maluchy), nie zapalam w pokoju światła, korzystam z tego co wpadnie z przedpokoju, pielucha nocna jest bardziej sucha, więc jej nie zmieniam, karmienie i od razu spanie. Nawet, jak mała jeszcze nie śpi, nie usypiam jej, nie klepię, po prostu wychodzę. Sama zaśnie. Budzi się kilka razy na jedzenie, ale tego nie możemy eliminować ze względu na niską wagę urodzeniową 1700 gr. Do łóżka braliśmy wtedy, gdy miała problem (kolka, albo zatwardzenie, na szczęście to już za nami), ale taka sytuacja miała miejsce tylko parę razy. Krótko - za dnia jest w głośnym pokoju dziennym, w nocy w swoim łóżeczku. Zawsze mówimy jej dobranoc, co oznacza koniec zabaw. Teraz zasypia pomiędzy 18 a 20. I śpi do 6. Rano jest czas na zabawę z tatkiem, który wraca do domu po godz.18.30.Twoje maleństwo teraz zaczyna się uczyć kiedy jest pora nocna, musisz zróżnicować dzień i noc, swoim postępowaniem. Nie miej wyrzutów, że jesteś wyrodna bo pozwalasz małej płakać, my wszystkie musimy uzbroić się w cierpliwość i uczyć nasze maluchy jak wygląda ten świat.Życzę dużo cierpliwościDiana
    • Gość edziecko: kabat Re: Pomozcie!Jak nauczyc dziecko ze noc to noc IP: *.* 20.05.02, 07:47
      Nic nie napisałaś o spaniu w dzień a to bardzo ważne. Może po południu powinna spać mniej i wtedy wieczorem będzie zmęczona. Poza tym postaraj się, żeby kąpiel nie była zbyt krótka. Woda wyciąga i dziecko szybciej zasypiapozdrawiamLidka
    • Gość edziecko: Gusiak Re: Pomozcie!Jak nauczyc dziecko ze noc to noc IP: *.* 22.05.02, 10:44
      Mam chyba idealnego synka - ma 6 tygodni, w nocy budzi się tylko na jedzenie - od 21.00 do 5.00 rano śpi, je też prawie przez sen.Bardzo pilnujemy z mężem rytmu dnia i nocy. Mały zawsze chodzi na spacer o tej samej porze, po południu w ogóle nie śpi, o 18.00 karmienie, potem zabawa z Tatą (już wtedy jest marudny), zawsze o 19.30 kąpiel, potem masaż, często już przy ubierniu jest straszny płacz, wtedy zaciskam zęby i pozwalam mu popłakać (czuję się wtedy okropnie, ale to go męczy i potem lepeij śpi ;-) ). Potem karmienie, potem układam go do łóżeczka i śpiewam kołysanki. Często mały wtedy jeszcze nie zasypia, ale zasłaniamy okna, "wyciszamy" dom, mówimy szeptem i nie zaglądamy za baldachimek (mam jeden pokój, więc trzeba jakoś sobie radzić). Do 21.00 mały zazwyczaj zasypia.A w nocy staram się od razu reagować na jego potrzeby, zanim się zdąży rozpłakać. Budzę się jak tylko słyszę posapywanie, które oznacza, że się zaraz wybudzi - od razu cyc - mały je prawie przez sen. Szybko go przewijam i on sobie dalej śpi. W nocy śpi zawsze w swoim łóżeczku - w dzień na kołderce na podłodze lub na kanapie, dla różnicy, lub z drugiej strony łóżeczka - tak by baldachim nie przysłaniał świata. Nigdy nie spał z nami, bo nie było takiej potrzeby.Czasem nad ranem bierzemy go do siebie, bo my mamy potrzebe przytulenia się do niego ;-)Nie pozwalam mu w nocy płakać, bo wtedy dopiero musiałabym go nosić n rękach i uspokajać. Więc co ama to sposób. Moim zdaniem najważniejsza jest konsekwencja i rytuał - Malutka zrozumie, że rytm dnia i nocy jest nienaruszalny i będzie ok. Trzymaj się i znajdź swój "złoty środek".Trzymam kciukiGusiak
Pełna wersja