Gość edziecko: SylwiaSH
IP: *.*
04.06.02, 17:39
Nie wiem juz co robic, prawie na kazdym spacerze moj Tymus placze w nieboglosy. Wychodzimy gdy jest nakarniony , pieluszka zmieniona, wiec powinien byc spokojny. Ale on nie chce usnac i placze. W ramach uspokajania probowalam juz smoka, karmienia piersia na laweczce, herbatki koperkowej, noszenia, bujania itd. Gdy jest u mnie na rekach to sie uspakaja ale w wozeczku - znowu ryk. A pogoda ladna wiec moj syncio powinien byc zadowolony, ale jak widac poltoramiesieczne niemowle tez ma swoje humorki.Czy sa inne dzieci ktore tez tak placza, i czy kiedys takie histrie im przechodzom.Juz mi powoli sil brak. A ja kiedys ludzilam sie, ze spacerki beda dla mnie odpoczynkiem po calodniowym taszczeniu Tymoncia na rekach, a teraz tylko innym mamom zazdroszcze spokojnych maluchow.Sylwia