zasypianie

IP: *.* 15.06.02, 12:19
Może moglibyście mi coś doradzić w tej kwestii... Moja Karola (7 mies.) nie zaśnie inaczej jak bujana w wózku. Wiem - przyzwyczaiłam ją do tego, ale nie bardzo miałam inne wyjście. Tylko tak zasypiała, a gdy jeszcze nie wpadłam na ten pomysł to zasypiała dopiero koło 24.00! Zasypiała przy piersi, a gdy chciałam ją odłożyć od razu się budziła, płacz i wszystko od początku... Niby niewielki problem, bo bujana zasypia z regóły szybko (4 razy w ciągu dnia, na noc - w nocy 2-3 karmienia po których już zasypia sama). Jednak jest już na tyle duża, że w wózku (przynajmniej według mnie) nie jest jej najwygodniej. Łóżeczko stoi puste i czeka na lepsze czasy. Jak ją nauczyć samodzielnego zasypiania? Dodam, że wieczorem przy zasypianiu zawsze jest rozdrażniona, płacze. Nie pomaga przytulanie, leżenie razem w łóżku. Zawsze mamy taki rytuał - kąpiel, karmienie (cyc) ile tylko będzie chciała i potem sen - tylko czy zawsze musi być poprzedzany płaczem??? Co robić?Ania
    • Gość edziecko: madzia22 Re: zasypianie IP: *.* 15.06.02, 13:38
      Spróbuj ją delikatnie, ale stanowczo odzwyczaić. Kładź ją do łóżeczka i stojąc obok głaszcz po główce, tłumacz, że to jej łóżeczko, że będzie jej w nim wygodniej niż w wózeczku etc. Potem, nawet jeśli płacze, odchodź na chwilę. Po minucie wróć do niej z powrotem. Znów odejdź i wróć. W końcu przestanie płakać i zaśnie.Następnym razem nie przychodź przez dwie minuty itd. Wydłużaj czas nieprzychodzenia.Z pewnością przyzwyczai się do łóżeczka i polubi je. Musi się w nim jednak poczuć bezpiecznie. Na razie nie jest w ogóle do niego przyzwyczajona i nie ma się jej co dziwić, że się w nim źle czuje.Powodzenia.Madzia
    • Gość edziecko: Ania1 Re: zasypianie IP: *.* 16.06.02, 10:15
      Może zapoznaj się z metodami uczenia dziecka zasypiania w książce "usnij wreszcie". Zaznaczam , ze ma tylu zwolenników , co przeciwników, ale w moim przypadku pomogła.PozdrawiamAnia
    • Gość edziecko: dorcia:)) Re: zasypianie-do ani1 IP: *.* 16.06.02, 11:35
      aniu nie wiesz gdzie mozna ja kupic?? np. przez internet, znasz jakąs strone???moja Natalka (4,5 miesiaca) tez trudno jej sie zasypia, nie obedzie sie bez płaczu (wrzasku) przed snem około 1-2 godzin - takze juz mam dosc!!!!!Dzisiaj wstala o 5 rano i do tej pory nie spi chociaz probowałam ja uspic (a jest 12:30)Jak ja odkladam do wozka zeby zalulac to placze, nie ma mowy żeby sama usnęła (o tym nawet nie marze)pozdrawiam
    • Gość edziecko: mostrowska Re: zasypianie IP: *.* 17.06.02, 13:32
      Cześć!Moja Juleńka ma dopiero 3,5 mies., ale jak była młodsza to stawaliśmy z mężem na głowie, żeby zasnęła. W końcu złamaliśmy sie i dalismy jej smoczek. Trudno, ale jak sie zrobiło cudownie....Julka ciumka tylko przy zasypianiu, do którego daję jej pieluszkę tetrową w którą sie wtula. Pokręci sie, powierci i zasypia. Smoczek potem wypluwa, albo jej delikatnie wyjmuję. I już. Monika
      • Gość edziecko: kubuś Re: zasypianie IP: *.* 18.06.02, 07:11
        popieram moja poprzedniczke, kubuś dawniej zasypial pięknie od dwoch miesiecy jest coraz gorzej zdobyte umiejetności ruchowe powoduja ze nie moze skupic sie na zasypianiu tylko na czolganiu, raczkowaniu wdrapywaniu, podnoszeniu za szczebelki, jednak jak do tej pory pielucha i smoczek sie sprawdzaja, w wozku zasypia bez problemu tylko wieczorem sa trudnosci,moze dlatego ze ma wieksze mozliwosci do poruszania sie,
    • Gość edziecko: Ania(mama-Karoli) Re: zasypianie IP: *.* 18.06.02, 08:23
      Dzięki za rady. Smoczek... Może i pomysł dobry, tylko, że moja mała nie chce o nim słyszeć. Za późno go chyba jej podaliśmy (teraz żałuję) i Karola smoczek traktuje tylko jako zabawkę - pogryzie go trochę z każdej strony, odrobinę czasem possie i odrzuca :(. Z tym podchodzeniem do łóżeczka i odchodzeniem - spróbować warto, tylko, że wydaje mi się, że to będzie tylko jeden wielki płacz. Pogłaskanie po głowie, czy przytulenie nie pomaga córci uspokoić. Wzięcie na ręce owszem, ale to ją tylko rozbudzi a przecież chodzi o to żeby zasnęła... Sama nie wiem co robić. Spróbuję jeszcze się zapoznać z tą książką "zaśnij wreszcie"... Nie wiecie kto jest jej autorem?Ania&Karola (7.11.2001)
      • Gość edziecko: Gusiak Re: zasypianie IP: *.* 20.06.02, 13:13
        Wiem, że to zxabrzmi jak barbarzyństwo, ale gdy Kacper płacze i nie może usnąć (zdarza mu się to tylko w czasie dnia), po prostu zostawiam go (za złamanym sercem) w łóżeczku, żeby się wypłakał. Zasypia sam po kilku minutach. Teraz się już przyzwyczaił do spania w południe, więc jest coraz łątwiej. W nocy nie mamy problemu - rytuał zawsze ten sam i o tej samej porze: kąpiel, masaż, pierś do woli, kołysanka i do łóżeczka. Czasem nie może zasnąć i płacze - często, gdy mu się nie odbije (wtedy wystarczy Kacpra podnieść i poczekać aż mu się odbije), czasem faktycznie w ruch idzie smoczek. Posie possie i zasypia, a gdy już śpi twardo (to znaczy jakieś pół godzinki) - wyciągam mu smoczek. Najważniejsze, że nie zaglądamy do niego, sciszamy radio lub telewizor, zasłaniamy zasłonki. Mały śpi mniej więcej od dziewiątej do drugiej, budzi się tylko na karmienie i śpi znowu od trzeciej do 5.30. A wtedy, po karmieniu, wstaje jego tata i się nim zajmuje.Myślę, że czasem trzeba być trochę twardszym i ostawić maleństwo, żeby sobie samo poradziło zasypianiem. Kocham synka i uwielbiam go przytulać, ale w tym wypadku taka "oschłość" pomogła. Kacper nie ma jeszcze trzech miesięcy!
    • Gość edziecko: MagdaK30 Re: zasypianie IP: *.* 20.06.02, 19:42
      Gusiak! Całkowicie Cie popieram. Właśnie przed chwilą, poraz pierwszy, moja 8tyg. córunia usnęła na noc sama. Ćwiczyłyśmy już kilkanaście dni, ale albo zasnęła twardo przy cycuniu albo po godzinie skomlenia i kilku minutach płaczu ja się łamałam i brałam Ją na rączki. Dzisiaj znowu godzinka leżenia, gaworzenia, lekki płacz i cisza. Śpi. Przez ten czas nie nachylam się nad Nią , jedynie co jakiś czas zaglądam z daleka, czy Jej sie nie ulało, itp. Jak tylko zaczynałam się zbliżać, coś mówić płacz się tak wzmagał, że nie było innego wyjścia jak rączki.PozdrawiamPowodzeniaMagda
Pełna wersja