Gość edziecko: oladrab
IP: *.*
24.06.02, 12:13
Moja córeczka ma 4,5 m-ca i wydaje mi się, ze jest trochę zbyt nerwowa. Lekarz mówi, ze jest po prostu żywa, a lękliwość to normalne u niemowlaków. Ale ona przy karmieniu podskakuje cała na dźwięk rozkładanej gzety, a przy próbie włozenia do wózka czy załozenia czapki krzyczy tak przeraźliwie, ze mnie pękają błony bębenkowe, a jej pisk słychać już na parterze (mieszkamy na 9-piętrze...) i na spacerze zaczepiają mnie starsze panie z pytaniem, co ja robię dziecku. Moze przesadzam, do tej pory się nie matwiłam, ale ostatnio zaniepokioło mnie też histeryzowanie przy jedzeniu z piersi (tylko wieczorem) do tego stopnia że w ogóle dzidzia nie może sobie pojeść, bo wierzga i płacze. Czy Wasze dzieciaczki też tak mają? Czy to jest nadpobudliwość czy tylko "charakterek" mojej córuni?