betka38
30.11.06, 12:51
Od prawie czterech miesięcy moje dziecko budzi się w nocy, tzn. wcześniej też
się budził, ale tylko na jedzenie, teraz budzi się ciągle, co 10, 15 min i
trwa to całą noc... Ciągiem przesypia najdłużej godz. może ze dwa razy
podczas nocy. Przebudza się dosłownie na chwilę, żeby się napić, zjeść lub
żebym go przełożyła na boczek... Jestem wykończona, nie wiem co mam już
robić. Czasem uda mi się położć w dzień jak on śpi. Ale tak naprawdę w dzień
jest tylko odrobinę lepiej, też muszę ciągle stać przy łóżeczku, podawać
picie lub przekładać na boczki. Jak nie śpi to najchętniej nosiłby się ciągle
na rękach, nie potrafi niczym się zająć, jest marudny. Synek ma sześć i pół
miesiąca. Nie wiem ile to jeszcze potrwa, ale długo tak nie pociągnę. Jestem
wciąż zła, kłócę się z mężem, mam do niego o wszystko pretesję, czasem po
prostu siadam i płaczę z bezsilności... Czy może któraś z Was była w podobnej
sytuacji, jak to przetrwać lub jak zmienić. Proszę o pomoc.
Pozdrawiam.