podróż z 4-miesięcznym dzieckiem

30.11.06, 17:27
mój synek ma na razie 2 miesiące i oboje z mężem nie możemy się doczekać
wyjazdu na jakiś dłuższy odpoczynek bo dawno juz nie mielismy wakacji,
planujemy w styczniu pojechac w góry w sprawdzone i odpowiednie dla dziecka
miejsce, choc są tam koty i psy a na razie synek nie mial z nimi do
czynienia. Czy mogą jakoś wpłynąć negatywnie na niego? Najbardziej jednak
boje sie podróży - około 5 godzin. Myślałam zeby to zrobic w porze wieczornej
lub nocnej jak maly i tak śpi, ale czy tak długa podróż w foteliku
samochodowym jest nie jest głupotą? nie chcę być wyrodną matkąwink
    • jakw Re: podróż z 4-miesięcznym dzieckiem 30.11.06, 17:58
      Dzieci w tym wieku nie są jeszcze groźne dla kotów czy psów (więc i zwierzaki
      owe są mniej groźne dla dzieci). Co do podróży - imho w zimie lepiej jednak
      jechać jak najwięcej za dnia. I bawcie się dobrze.
    • hodos Re: podróż z 4-miesięcznym dzieckiem 30.11.06, 18:03
      a mnie najprawdopodobniej czeka 12 godz. lot samolotem kiedy moja mała właśnie
      skończy 4 miesiące.. i co wy na to? ktoś to przeżył?
      • olcimama Re: podróż z 4-miesięcznym dzieckiem 30.11.06, 18:07
        No nas za tydzien czeka krótszy lot bo 2-godzinny, mam nadzieje ze nasza 3,5
        miesięczna córusia zniesie go spokojnie.
        • smok27 Re: podróż z 4-miesięcznym dzieckiem 30.11.06, 18:20
          moja corka zaczela podrozowac majac 1,5 m-ca: najpierw byla "wyprawa" 100km w
          jedna strone, kolejna 430km, innym razem 500km, pare razy leciala juz samolotem
          (loty ok 1,5h) i jest ok - lubi jezdzic samochodem i latac samolotem smile
    • misia0000 Re: podróż z 4-miesięcznym dzieckiem 30.11.06, 18:09
      Moja koleżanka przezyła 10 godzinny lot do USA. Dziecko miało 5 miesięcy.
      Problemów nie było - mały dużo spał a jak nie spał, to zwiedzali samolotsmile)
      Trzeba tylko dawać doć do ssania przy starcie i lądowaniu - żeby się uszy ''nie
      zatkały''. Stewardessy przygotowały nawet dodatkowe siedzenie, żeby dziecko
      mogło się poprzeciągać..
Pełna wersja