Smoczki precz!

IP: *.* 10.09.02, 12:40
Cześć przyszłe mamusie!Ja już jestem mamą 15 mies. Mikołaja. Chciałabym Was prosić abyście nie dawały (od początku!)swoim Dzidziom smoczków! Dzieci ich nie potrzebują czego dowodem jest mój synek. Ssanie piersi całkowicie zaspokaja odruch ssania dzieci. Może się zdarzyć (1 x 1000), że dziecko ma bardzo silny odruch ssania; oznaki; ssania pieluszki, kocyków etc. I wtedy możemy uraczyć dzieciątko smoczkiem. Ale nie wcześniej! Poza tym ssanie smoczka może m.in. spowodować niechęć do ssania piersi. Tego wszystkiego dowiedziałm się w szkole rodzenia od wspaniałej p. Marii - Ona nam wszystko wytłumaczyła i wiecie co: miała świętą rację. Mój Mikołaj nigdy w życiu nie miał smoczka, co więcej-nawet nie pił z butelki! Po 6 mies. zaczęłam wprowadzać inne pokarmy, ale podawałm je łyżeczką, a pił z kubeczka (Avent, specjalny dla dzieci w tym wieku, biały miękki ustnik). Takie postępowanie przyczyniło się do tego, że bardzo szybko nauczył się przeżuwać, a potem gryźć: znam Jego rówieśników i dzieci starsze, które tego jeszcze nie potrafią. Naprawdę warto nie dawać smoczka, a poza tym to nie jest trudne, bo dziecko wcale się go nie domaga jeśli go nie zna!Więc jeszcze raz Was bardzo proszę: nie dawajcie smoczków, a nawet ich nie kupujcie żeby Was nie kusiło.Powodzenia!!! Asia mama bezsmoczkowego Mikołaja
    • Gość edziecko: Ewulka Re: Smoczki precz! IP: *.* 10.09.02, 15:11
      Cześć!Ale co mają zrobić mamy, które karmią swoje dzieci butelką? Ona nie zaspokaja potrzeby ssania malucha i nie dość, że dziecko jest zestresowane, bardzo szybko zaczyna się ssanie paluszków i rozpacz nie do ukojenia! Brak smoczka jest dobry w sytuacji idealnej, takiej jak Twoja, ale ja mam inne doświadczenia. Moja mała z różnych powodów była karmiona butelką, a mając 4 miesiące dostała smoczek (wolałam to niż paluszek w buzi). Teraz ma 2 lata, dalej ma smoczek (ale już rzadko) i nie ma żadnej wady zgryzu i ani śladu próchnicy! Nie zawsze to samo jest dobre dla wszystkich dzieci.Pozdrawiam
      • Gość edziecko: Gdańsk Re: Smoczki precz! IP: *.* 10.09.02, 22:16
        Cześć!Bardzo mi przykro, że nie mogłaś karmić swojego Maleństwa piersią. W takiej sytuacji smoczek pewnie staje się koniecznością ( nie wiem do końca ponieważ nigdy nie byłam w takiej sytuacji). Moja sytuacja też nie była całkiem idealna: najpierw bolesne nawały pokarmu, potem musiałam Małego odstawić od piersi na tydzień (brałam leki), a co się z tym wiąże - zanik laktacji. No więc zaczęłam walkę o powrót pokarmu: leżałam z nim kilka dni i karmiliśmy się non stop po to aby pobudzić laktację. No i udało się!Mamy, które karmią piersią, a jest ich na pewno przeważająca większość, powinny zaniechać smoczków! Do nich właśnie kierowałam swą prośbę (ale cieszę się Ewulku, że wyraziłaś swoje zdanie!). Prawie każde dziecko mijane na spacerze ma smoka w buzi - nie wierzę, że ich mamy nie karmiły/karmią ich piersią! Jestem święcie przekonana, że sytuacje, w których dziecko jest karmione butelką od samego początku, są sporadyczne. Stąd ośmieliłam się napisać ten apelsmilePa!
        • Gość edziecko: 2204 Re: Smoczki precz! IP: *.* 11.09.02, 09:32
          Cześć Asiu,chciałam Cię zapytać o taką rzecz: czy Twój synek zasypiał ssąc paluszka? Czy jeśli tak czy wyrósł z tego czy dalej ssie? Pytam bo moja córeczka, ma 4.5 miesiąca, właśnie tak robi i w związku z tym trochę się niepokoję o przyszłość. Nie wiem czy ten zwyczaj nie przeradza się w pewien nałóg ssania palca w różnych sytuacjach. Boję się zniekształconego paluszka, wyśmiewania przez inne dzieci itp.PodrawiamEwa z Weroniką
        • Gość edziecko: altro1 Re: Smoczki precz! IP: *.* 11.09.02, 10:08
          Napisałaś, że większość mam karmi piersią. To nie jest chyba do końca prawda :cry: . Tak mi sie wydaje, gdy widzę jak szybko znikają z półki ze sklepu na moim osiedlu opakowania z mieszanka z nr 1. A co do smoczka to rzeczywiście trochę dziwnie wygląda u dwuletnich a nawet starszych dzieci. Ale przecież rodzice mają prawo do chwili spokoju :spookie: .aga
    • Gość edziecko: agniesia1 Re: Smoczki precz!-a ja daję i się z tego cieszę!! IP: *.* 11.09.02, 09:45
      A ja daję smoczka i butelkę i jestem z tego powodu bardzo zadowolona!!!!Mój mały zasypia tylko przy cycusiu a ja za tydzień wracam do pracy i nie widziałam innego rozwiązania jak smoczek i butelka.Bo prawie miesięcznej nauce załapał i smoczka i butelkę i teraz jestem prawie spokojna ,że pod moją nieobecność nie będzie tak bardzo marudził jeśli dostanie moje mleko z butelki.Nie martwiłabym się tym,że nie chce smoka jeśli bym siedziała z nim w domu na wychowawczym ale w takim przypadku nie widziałam innego rozwiązania jak nauczyć małego smoka i butli.Córka moja też ciągnęła smoka i butelkę i nie miałam żadnych problemów potem z odstawieniem czy jedzeniem przez nią stałych pokarmów.Tak więc jeżeli któraś mama uważa że powinna dać smoka czy butlę to uważam ,że dawać i nie mieć żadnych wyrzutów sumienia .Pozdrawiam -smoczkowa mama
      • Gość edziecko: AniaSK Re: Smoczki precz!-a ja daję i się z tego cieszę!! IP: *.* 11.09.02, 10:08
        A ja powiem tak: przegięcie w żadną stronę nie jest dobre. A oto przykład:Nasłuchałam się w szkole rodzenia jaki to ten smoczek "be", że zaburza ssanie itp itd. Byłam przerażona, a mój mały od poczatku okazał się niezwykłym ssakiem, paluszek wciąż w buzi. Ja na to: "smoczek nie!". Ukrop, pogoda straszna, ja mam problemy z piersiami. Przychodzi położna i lekarz. Oboje są zgodni: jeśli chcę - podac smoczek i dopajać (wiem, ze to ewenement, bo zwykle przy karmieniu się nie dopaja, ale mały był lekko odwodniony) i to nie zakraplaczem czy jakiś inny sposób, ale normalnie: woda do butelki ze smokiem. Koniec opowieści: mały korzystał, acz rzadko z butelki, miał smoka prawie 2 lata. Ma piękne ząbki. Nie było żadnego zaburzonego ssania czy innych kłopotów.Zgadzam się jednak z faktem, że często mamy przesadzają i zamiast się dzieckiem zająć "zatykają" je smoczkiem - to moja obserwacja z parku.Konkluzja: wszystko z umiarem! trzeba pogodzić potrzeby mamy i dziecka, czego Wam serdecznie życzęAnia :hello:
    • Gość edziecko: asia_t Re: Smoczki precz! - a co przy dwójce dzieci? IP: *.* 11.09.02, 20:36
      Ach. moj ty świecie... dziewczyno, widać, że masz jedno dziecko... ja bez smoczków nie wyobrażam sobie przeżycia nawet jednego dnia... też miałam na początku piękne idee i zamiary. HAHA. Przy bliźniakach smoczki SĄ NIEODZOWNE! Wyobraź sobie swoje dziecię przy cycu, zaspokajające odruch ssania, podczas gdy drugie leży w łóżeczku obok i wrzeszczy w niebogłosy... bo tego odruchu ssania zaspokoić nie może... ha. widzisz, nie zawsze da się radę podnieść i nosić i karmić (piersią, bo butelki też nie polecasz) dwoje dzieci jednocześnie... Podobnie myślałam o butelce... HAHA. To jedyny ratunek, gdy tatuś może nakarmić dziecko mlekiem ściągniętym lub mieszanką (niestety, nie każda matka może karmić dziecko piersią!!!! i piszę to ja, która karmi swoje bliźniaki od 9,5 miesiąca z powodzeniem.), podczas gdy mamusia karmi drugiego głodomora cycem... Moje dzieci od 2 tygodnia życia dostają smoczek. Od 5 tygodnia są karmione butlą. Jedzą łyżeczką ślicznie. Z butli piją tylko herbatkę i soczek (tak, tak, jestem wyrodną matką i dopajam moje dzieci od urodzenia!) :-) I nigdy nie zauważyłam u nich niechęci do ssania piersi, teraz, gdy odpinam stanik, oni aż się trzęsa z radości... pozdrawiamasiaT
      • Gość edziecko: asia_t Re: Smoczki precz! - uwaga moderatora! IP: *.* 11.09.02, 20:43
        A tak w ogóle dopiero zauważyłam, że na tej samej stronie jest już wątek o smoczkach... podaję adres: http://forum.edziecko.pl/view.php?site=edziecko&bn=edziecko_niemowle&key=1031059988&first=1031772997&last=1031605870Dlatego też niniejszy wątek zostaje zamknięty - proszę się podpinać pod tamte posty. Prosiłam już o nie dublowanie tematów wątków. AsiaT, moderator forum Niemowlę
Pełna wersja