Smoczek uspokajający ze smoczka do butelki?

IP: *.* 19.09.02, 09:56
Drogie e-mamy,proszę o radę.Czy można przerobić smoczek od butelki na uspokajacz?Jeżeli któraś z was wie jak, to proszę o wskazówki.Moja mała pluje wszystkimi możliwymi kształtami smoczków uspokajających, natomiast zasypia w domu wyłącznie ale dosyć szybko z butelką(smoczkiem) w buzi (albo z piersią). Na razie nie ma ząbków, więc się nie boję o próchnicę, ale już niedługo będzie to problem. Córka nie będzie chciała pić samej wody. Pomyślałam więc, że może gdyby udało się przerobić smoczek od butelki, to .. kto wie. Nie wiem, czy jest to technicznie możliwe, ale proszę podzielcie się doświadczeniami w tej kwestii.
    • Gość edziecko: Gdańsk Re: Smoczek uspokajający ze smoczka do butelki? IP: *.* 19.09.02, 10:57
      Hej! Twoje dziecko pluje smoczkami, bo ich po prostu nie chce i nie potrzebuje!!! SSanie piersi całkowicie zaspokaja odruch ssania małego dziecka i nie należy podawać smoczków. A to,że zasypia podczas jedzenia (pierś lub butelka)jest normalne i nie spowodowane smoczkiem od butelki. Wierz mi, nie dawaj żadnych smoczków!!! Mój synek (16 mies.) nigdy nie miał smoczka w buzi, a kiedy w ramach eksperymentu dawałam mu to natychmiast je wypluwał! I czywiście zasypiał przy piersi (ciepło, kontakt z mamą i pełny brzuszek). Smoczki podaje się naprawdę bardzo! sporadycznie - kiedy dziecko ma bardzo silny odruch ssania (widać, bo bierze do buzi pieluszki, kocyki itd.). Jeszcze raz Cię proszę - nie "uszczęśliwiaj" swojego Dzieciątka na siłę! Wiem, że może odniesiesz się sceptycznie do tego co napisałam, ale przynajmniej postaraj się spróbować. Naprawdę warto! Mikołaj wspaniale się rozwija, jest radosny, umie już sam zasypiać (bez smoczków!), a poza tym nie miałam żadnych problemów z odzwyczajaniem Go od smoczków.A co do zasypiania: mój mały jak był b. mały zasypiał przy piersi. Później zdarzało już się to rzadziej. Dlatego zaczęłam Go lulać "na klacie" (kładłam Go sobie na brzuch i trzymając ręce na Jego pośladkach delikatnie kołysałam w górę i w dół - uwielbiał to). Oczywiście możesz też zacząć wprowadzać metodę samodzielnego zasypiania przez dziecko - piszą o tym inne mamy na forum.Życzę powodzenia i naprawdę spróbuj!Asia mama Mikołaja
      • Gość edziecko: olgaa Re: Smoczek uspokajający ze smoczka do butelki? IP: *.* 20.09.02, 10:10
        Dziękuję za odpowiedź,zgadzam się z tym, co napisałaś w 100%.Wcale nie chcę na siłę dawać małej smoczka, ale problem polega na tym, że wszelkie próby zasypiania bez niczego kończą się silnym płaczem (na metodę z książki "Uśnij wreszcie" nie mam sumienia). Natomiast wystarczy że poczuje w buzi pierś albo smoczek od butelki, to zasypia. I to też właściwie nie byłby problem, ale niedługo idę do pracy i w ciągu dnia córka będzie z babcią - ta piersi nie poda do spania, zostaje więc butelka. Pomyślałam więc że może wygodniej będzie tak jak napisałam. Ale wcale nie upieram się przy tym, a zawsze warto podzielić się z innymi.Dodam, że córka ma już pół roku.
        • Gość edziecko: Gdańsk Re: Smoczek uspokajający ze smoczka do butelki? IP: *.* 21.09.02, 22:07
          Wydaje mi się, że mimo wszystko powinnaś próbować nauczyć Małą zasypiania inaczej niż z piersią czy butelką. To zaprocentuje w przyszłości. Miałam podobną sytuację i zdecydowałam, że Mikołaj musi się nauczyć zasypiać bez cysia. No i zaczęłam Go lulać (metody książkowe też do mnie nie przemówiły, wyszłam z załozenia, że wszystko w swoim czasie no i teraz w wieku 15 mies zasypia sam, muszę go tylko pogłaskać po główce). Nie znosił lulania "tradycyjnego" w poziomie(na rękach). Musiał być prawie w pionie więc lulałam go na wyciągniętych rękach (mam teraz niezłe bicepsy :))) albo "klata" o której już pisałam. Spóbuj. Na pewno nie obejdzie się bez płaczu (ale to już inaczej niz w książce, bo jesteś przy dziecku i widzisz, że nic złego się nie dzieje), ale to 2 - 3 dni i wszystko będzie OK. Życzę Ci powodzenia i wytrwałości, bo to naprawdę się opłaci!!! Czekam na wieści! Pa!
        • Gość edziecko: Gdańsk Re: Smoczek uspokajający ze smoczka do butelki? IP: *.* 29.09.02, 10:47
          Cześć!Co słychać? Czy Mała nauczyła się zasypiać bez piersi lub butelki? Czy może jednak nie było wyjścia i nauczyła się ssać zwykły smoczek - uspokajacz?Pozdrawiam:hello:
          • Gość edziecko: olgaa Re: Smoczek uspokajający ze smoczka do butelki? IP: *.* 30.09.02, 10:07
            Cześć,zwykłego smoczka to już nie próbuję jej podawać, bo wiem że nic z tego. (Ostatecznie to dobrze).Zasypia w ciągu dnia w wózku czasami w trakcie picia soczku, czasami gdy go wypije musi być dobujana (i czasami nie bez łez).Za to nie ma problemów na spacerze.No a wieczorem na razie została pierś.Mam nadzieję, że jak będzie starsza i będzie więcej rozumiała to będzie łatwiej - może wtedy wystarczy coś poczytać?Pozdrawiam
            • Gość edziecko: Gdańsk Re: Smoczek uspokajający ze smoczka do butelki? IP: *.* 30.09.02, 11:03
              Hej!Wszystko pomału się ułoży - dzieci naprawdę szybko się uczą nowych "zasad" usypiania ( i nie tylko). Trzeba tylko być cierpliwym i konsekwentnym; wiem co mówię, bo sama zmodyfikowałam sposób usypiania małego. Może zabrzmiało to dosyć drastycznie, ale chodziło o to, że zaczęłm Go przytulać do siebie i głaskać zamiast dawać mu cyśka czy lulać. Teraz już nie zaśnie np. na ręku - muszę go głaskać po główce i kniec :)Jeszcze raz powodzenia!
Pełna wersja