wali glowa we wszystko - czy to normalne??

IP: *.* 28.09.02, 00:09
nie wiedzialam gdzie ten post umiescic, bo nie jestem pewna czy to ma cos wspolnego ze zdrowiem, a niemowlaczkiem w sumie juz nie jest...kuba skonczyl roczek 14.09. czyli niedawno. od jakiegos czasu (ok 2 miesiace) czesto wali glowa w sciane, w podloge, w domownikow, w stol... wyglada to smiesznie i mam nadzieje ze to tylko zabawa, ale w srodku cos mnie niepokoi - moze ktos tak juz mial? lekarka powiedziala z usmiechem ze to chyba zabawa i zeby go chronic przed mikrourazami. dodam ze jest szczuplutkim i bardzo ruchliwym dzieciaczkiem, usmiechnietym, dopieszczonym, jeszcze na cycu, ja z nim jestem naokraglo... chociaz ostatnio faktycznie u nas nie najlepiej, sporo stresow, ja coraz bardziej nerwowa, zdarzylo mi sie na niego krzyczec, chociaz caly czas staram sie by nic nie wyprowadzilo mnie z rownowagi - mam nadzieje ze nie jest to jakas reakcja z jego strony na moje nerwowe zachowanie? chociaz ostatnio coraz lepiej mi idzie i jestem coraz bardziej opanowana, a on i tak dalej to robi i to z usmiechem. pare razy zdarzylo mu sie zbyt mocno uderzyc i poplakal sie ale doslownie na kilka sekund.a moze mu sie nudzi? ma za duzo energii i nie wie co z tym zrobic? bo nieraz tak sie zachowuje: podskakuje, wymachuje rekami, kladzie sie na ziemi na brzuchu i kopie nogami smiejac sie...nie wiem co o tym myslec.a moze przesadzam?
    • Gość edziecko: kasia.s Re: wali glowa we wszystko - czy to normalne?? IP: *.* 28.09.02, 10:45
      cześć!Może tój synek jest nadpobudliwy?moja mama opowiadała mi,że ja się podobnie zachowywałam(z tym,że ja to podobno non stop biegałam po mieszkaniu i nie mogłam się dłużej niż minutę skupić na jednej czynności)a byłam właśnie dzieckiem nadpobudliwym...Pozdrawiam Kasia.
    • Gość edziecko: domisia chyba nie ma się z czego cieszyć... IP: *.* 03.10.02, 12:08
      walenie głową to raczej nie jest przyjemna sprawa - słyszałam o takich dzieciach. Ale , eby zaraz nazywać je nadpobudliwymi - to bym się nie odważyła. Najważniejsze - to nie przypinac dziecku łatek. Jeśli raz nazwiesz go nadpobudliwym - później już będzie tylko gorzej. Bo zawsze będziesz wewnętrznie tak uważać. Syn mojej koleżanki walił głową, kiedy np. tatuś wychodził z domu do pracy. To był wyraz jego niezadowolenia z powodu opuszczenia przez ojca (znów na cały dzień). Myślę jednak, że z pewnością nie nalezy go wówczas zostawiać samemu. Najlepsza jest prewencja. Zaobserwuj więc kiedy zaczyna walić głową. Po jakim zdarzeniu, po jakich słowach. I najlepiej sobie to zapisuj za każdym razem. Po tygodniu znajdziesz wskazówki we własnych notatkach. Powodzenia.Co do sprawy energii dziecka mogę polecić znakomitą książkę pt. "Twoje dziecko jest inteligentne" - autorki opisują tam jak być rodzicem dziecka o dużej energii. O książce wiecej oczywisćie mogę napisać, mogę ją też przesłać przez e-mail. W księgarniach już nie dostępna.Dominika.
      • Gość edziecko: agis Re: chyba nie ma się z czego cieszyć... IP: *.* 06.10.02, 11:53
        dzieki za odpowiedzismile domisiu - jezeli mozesz to przeslij mi emailem ta ksiazke, bardzo chetnie ja przeczytam. co do nadpobudliwosci to chyba jeszcze za wczesnie aby to stwierdzic, czytalam ze to dopiero u kilkulatkow mozna orzec. jak na razie wywnioskowalam ze zdarza mu sie to gdy jest spiacy a ma jeszcze w sobie enegie, lub kiedy sie nim przez dluzsza chwile nikt nie zajmuje (bawi sie sam). mam wrazenie ze to jego sposob na dostarczenie sobie wrazen. oj nie wiem czy ja podolam jego wymaganiom...:) ja mam 3 razy mniej energii niz on, do tego jestem zmeczona. staramy sie chodzic codziennie na dlugie spacery. na razie jeszcze przez kilkanascie dni mieszkamy u moich rodzicow, a ich dom zupelnie nie jest przystosowany do takiego dziecka (tego nie wolno, tamtego nie wolo, pelno ozdob, kwiatow na podlodze i na szafkach, kocie zarcie i kuweta na srodku przedpokoju, notesiki, nie wolno sie tluc) wiec moze tez dlatego kuba nie ma tyle swobody ile potrzebuje. niedlugo mam nadzieje znajde dla nas jakies mieszkanko do wynajecia, bedzie baaardzo ciezko ale kuba bedzie mial duzo wiecej swobody.ps. czy inteligencja ma cos wspolnego z duza energia?
        • Gość edziecko: domisia inteligencja a energia...? IP: *.* 06.10.02, 21:04
          w takim układzie masz prawie natychmiastową odpowiedź na Swoje pytanie - dlaczego synek wali głową ? prawdopodobnie dlatego, że jeśli co krok spotyka w domu rzeczy, których nie moze ruszać - sam już nie wie co moze, a czego nie. Więc zamiast ruszać te rzeczy - wali głową. Znalazł sposób. Ja nie znam Twojej sytuacji, w każdym razie musi być Tobie ciężko. Nie znaczy to jednak, że nie znajdziesz wyjścia. Polecam rzetelne zapisywać momenty kiedy ta głowa jest w użyciu.Co do inteligencji - powszechnie kojarzy się inteligencję z wiedzą, którą można zdobyć w szkole, przez książki... tymczasem współczesna nauka wyróżnia 7 części inteligencji: językową, wizualno-przestrzenną, logiczno-matematyczną, muzyczną, fizyczno-kinestetyczną, komunikacji z innymi ludźmi oraz zrozumienia swojego wnętrza. Każda z tych inteligencji jest ważna w innych okolicznościach. Każdy człowiek posiada przynajmniej jeden rodzaj inteligencji. Jeśli ktoś jest tancerzem - jego inteligencja jest ruchowa, jeśli ktoś jest architektem - ma inteligencję przestrzenną itd. Najczęściej nie doceniamy ludzi (dzieci) z inteligencją kinestetyczną. Takie dzieci lubią się ruszać, a nie lubią siedzieć nad książkami. Wtedy dorośli mówią o nich jaki nieuk, jaki niegrzeczny....Tymczasem wokół nas jest wielu ludzi, jedni sa spokojni, inni lubią przygody, to nie znaczy, że któryś z tych ludzi jest gorszy. Ktośkto lubi się ruszać może nie bedzie w przyszłości siedział w laboratorium lub przed komputerem, ale może zostać fantastycznym przewodnikiem wycieczek, albo instruktorem sporotwym, albo organizatorem wycieczek....Co do energii to konflikt może też powodować fakt, że jak sama mówisz masz jej mniej niż Kuba. I Tobie wydaje się, że on jest pobudliwy. Ale jemu może się wydawać, że to Ty jesteś nudna. Taka ocena zależy zawsze od punktu siedzenia. Staraj się Kubie tak zorganizowac czas, żeby był zajęty. Np. rozłóżcie duże arkusze papieru i rysujcie na nich. Zróbcie wojnę na papierowe kule ze starych gazet. Zabawcie się w ogród, albo las którego nie widać - i zrywajcie jagody, i jabłka..... tylko w wyobraźnie. A przy okazji synek będzie się ruszał. Książkę przesyłam. Polecam ją rzeczywiście. I chętnie pomogę w każdej sprawie związnej z tą lekturą i postępowaniem z Kubą. Tymczasem jestem już na "ostatnich nogach" i w kazdej chwili mogę rodzić. Więc jeśli jakiś czas się nie odezwę - to znaczy, że to JUŻ.pozdrawiam serdecznieDominika
          • Gość edziecko: efa Re: inteligencja a energia...? IP: *.* 06.10.02, 23:16
            A ja tez moge chciec te książkę? Masz ją w wersji elektronicznej? jeśłi to nie kłopot, to poproszę :)pozdrawiam serdecznieefa
            • Gość edziecko: domisia im więcej, tym lepiej... IP: *.* 07.10.02, 08:54
              im wicej osób przeczyta tą książkę, tym lepiej dla naszych dzieci - przesyłam i zapraszam do dyskusji. Dominika
              • Gość edziecko: aga26 Re: im więcej, tym lepiej... IP: *.* 11.10.02, 09:59
                Ja też bardzo proszę o przesłanie mi tej książki. Dzięki- Aga
      • Gość edziecko: renia** Re: chyba nie ma się z czego cieszyć... IP: *.* 07.10.02, 14:56
        Ja również bardzo proszę o tą książkę. Mój synek uwielbia walić głową w podłogę, stół, moje nogi itp., a powód jest np taki że chce mu się pić, albo poczytać książeczkę z mamą. Staram się jak mogę uprzedzać jego napady, ale .... no wiecie sami.
Pełna wersja