Pływanie crowlem czyli łóżkowa rzucawka rękami :)

07.12.06, 08:46
To jest wątek z serii: czy Wasze maluchy tez tak mają? smile

Od kilku dni Hanka zasypiając pływa na plecach. Robi okrężne wymachy
ramionami, jak przy pływaniu crowlem albo motylkiem. Do tego rowerek nóżkami.
Jeszcze niedawno ta rzucawka wygladała dużo dramatyczniej (pisałam o tym
tutaj), ale teraz zostały tylko te ręce.

Widok przesłodki - zasypiające jak aniołek niemowlę, sklejone oczka i te
pływajace ruchy raczkami, które ja niestety wybudzają. Wczesniej zawijałam
Hanię w pieluszkę i rożek, ale teraz wystarczy podejść, połozyc rece na
pleckach, porobić szu szu szu i ona sie wycisza. Więc jej nie krepuję - wszak
to juz prawie dorosła miesięczna panna! smile

No i jak? Macie łóżkowych pływaków w domu? A do mam straszaków - kiedy to
pływanie u Was minęło?

Nata
    • siula5 Re: Pływanie crowlem czyli łóżkowa rzucawka rękam 07.12.06, 08:48
      Moja ryje noskiem albo głową po całym łóżku, potem kładzie się na bok, przytula
      kocyk, bierze za róg i wącha, i tak zasypia
      • nat.wroclaw Re: Pływanie crowlem czyli łóżkowa rzucawka rękam 07.12.06, 08:50
        >bierze za róg i wącha, i tak zasypia

        smile))) Ja chcę to zobaczyć!!! Cudne smile Jeszcze, jeszcze smile
    • gosika78 Re: Pływanie crowlem czyli łóżkowa rzucawka rękam 07.12.06, 09:12
      Moja w tym wieku miała podobnie - z tą różnicą, że nie wyciszała się przy szuszu smile Zawijałam ją tetrówką ciasno (tylko te rzucające się rączki) i pomagało. To zawijanie nawet do 3 mies życia podobno działa, ja moją gdzieś do 2 zawijałam, potem już coraz rzadziej. Teraz przerabiam przewrazanie się na brzuch co godzinę w nocy... Duuużo atrakcji przed Tobą smile
    • 1ewok Re: Pływanie crowlem czyli łóżkowa rzucawka rękam 07.12.06, 10:28
      hihihi, też tak mają ;o)
      Ania ma 6 tygodni i cały czas macha rękami i nogami, co ją oczywiście wybudza. Ale też dostarcza nam rozrywki jak się uderzy ręką w głowę i zdziwiona budzi się z wyrazem twarzy "no co jest?! kto śmiał mnie uderzyć?!" Dodatkowo od tygodnia doszły jej skręty ciała, tak, że potrafi się w poprzek łóżeczka obrócić - w wózku ta sztuka się nie udaje bo za blisko są ścianki boczne ;o) a od wczoraj jak leży na boczku to przed zasnięciem zwija się w kłębek i podnosi górną część ciała (tak od pasa w górę). I też jestem ciekawa kiedy to minie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja