czy to możliwe żeby dziecko tak płakoło

IP: *.* 22.10.02, 11:46
dziewczyny ,powiedzcie czy to możliwe aby 4-miesięczne dziecko bało się gdy weżmie je na ręce ktoś inny niż mama i tata.Moja córka od 3 miesiąca życia rozpaczliwie krzyczy kiedy bierze ją np.babcia ,którą widzi codziennie.Nie akceptuje nikogo oprócz mnie i męża.Jeżeli nikt nie próbuje jej wziąć na ręce to jest spokojna i nie płacze.Moja siostra sugeruje że jest to nienormalne .Córka rozwija się prawidłowo jest wesoła ,pogodna i rzadko płacze.Może są mamy które moją podobny problem.?Jeżeli ta k ,to napiszcie jak sobie z nim poradziłyście.
    • Gość edziecko: Berenika Re: czy to możliwe żeby dziecko tak płakoło IP: *.* 22.10.02, 12:15
      A siostrunia w porządku :what: Możesz ją zapytać, czy to, że ona nie daje się obściskiwać każdej napotkanej osobie, jest nienormalne? :lol:A na poważnie - dziecko też człowiek i ma prawo nie lubić, jak ktoś go "nadużywa". Na ogół to się zaczyna w nieco starszym wieku, ale może i wcześniej. Natomiast określenie "nienormalne" to się kwalifikuje do :gun: . Bądź spokojna i miej w nosie takie opinie :spookie:Pozdrówkaberek i Żaba :bounce:
      • Gość edziecko: MARTUŚKA Re: czy to możliwe żeby dziecko tak płakoło IP: *.* 22.10.02, 18:19
        Tak się składa,że to ja jestem tą siostrą i nie przypominam sobie abym mówia,że moja chrześniaczka jest nienormalna,mówiłam tylko,że jest coś nie tak,skoro ona wrzeszczy jakby ją ktoś obdzierał ze skóry.Wychowałam dwójkę dzieci i one tak się nie zachow.Tyle innych dzieci widziałam one tez tak nie krzyczały.Zresztą moją opinię podzielają i rodzice(w szególności oni),brat iznajome mamy innych dzieci.Pozdrawim.
    • Gość edziecko: Jola Re: czy to możliwe żeby dziecko tak płakoło IP: *.* 22.10.02, 20:06
      Lizbetka,nie martw się :-). Każde dziecko jest inne, i nie nalezy się przejmować, tym co mówią Ci "życzliwe" osoby. Skoro lekarz nie stwierdził, iz małe nie rozwija sie prawidłowo, to nie masz powodów do obaw. Mój Michas tez nieraz krzyczy jak mu coś nie pasuje(lub ktoś)...pozdrowionka,
      • Gość edziecko: MARTUŚKA Re: czy to możliwe żeby dziecko tak płakoło IP: *.* 23.10.02, 17:49
        Tylko to nie jest nie raz,mała Asia nawet nie uśmiecha się do nikogo(oprócz swojej mamy).Strach z nią nawet wyjechać na spacer,bo może ktoś zajrzy do wózka i ona rozwrzeszczy się,a nijak ją uspokoić.Pięciomiesięczne niemowlę powinno już inaczej reagować na znajome twarze.No chyba żeby to był wyjątek,ale czy ktoś z Was miał,albo spotkał się z takim dzieckiem?Myślę,że chyba nie,jeśli tak to proszę odezwijcie,może coś poradzicie,żeby moja siostra bez strachu mogła chodzić na spacery,czy iść do dziadków,a Asia mogła w końcu zacząć uśmiechać się.Pozdrawiam.
    • Gość edziecko: Dyska_ Re: czy to możliwe żeby dziecko tak płakoło IP: *.* 24.10.02, 12:11
      A ja tak sobie myślę, że to bardzo wrażliwy dzieciaczek i żal mi jej przeogromnie. Może się kiedyś kogoś wytraszyła? Mam koleżankę, której córcia, nawet tacie nie daje się brać na rączki i kopie go, gryzie, szczypie. Fakt, ma 10 mies., ale mniej więcej od 7-go mies. liczy się tylko mama. Dziecka nie da się zaprogramować, że w tym miesiącu zacznie robic "to", a wprzyszłym "tamto. Może ona tak po prostu ma i trzeba poczekać, aż przejdzie. A chyba nie będzie najlepszym sposobem wpychanie jej siłą w "obce" ramiona. Może jak nauczy się rączki wyciągać, to odnajdzie w tym taką frajdę, że będzie chetnie szła na ręce do każdego? Bardzo jej tego zyczę.Pozdrawiam Cię lizbetko i głowa do góry :) Dawajcie z mężem malutkiej z siebie wszystko, skoro to Was sobie wybrała jako obiekt swej wielkiej miłości :)
    • Gość edziecko: Lua28 Re: czy to możliwe żeby dziecko tak płakoło IP: *.* 25.10.02, 08:12
      Witak mamusiu!Mam podobny problem.Moja córeczka m 5 mcy i tak samo jak Twoje dzieciątko boi się obcych a w szczególności dziadków krórych widuje w miarę często.Dopóki jest na rękach u mnie czy mojego męża jest w miarę ok.Wystarczy że ktoś ją weźmie na ręce zaczyna płakać.Oczywiście zdarza się jej że nie płacze a naewt jest zadowolona ale to są wyjątki.Mogę śmiało powiedzieć że najbardziej śię boi mojego teścia który ma brodę i pali fajkę :-)(może to jest przyczyną).W każdym razie moim sposobem na walkę z takim problemem jest zabieranie córeczki jak najczęściej do ludzi.Staramy się jeździć z nią do znajomych,rodziny i na różne spotkania.Mam nadzieję że taka "terapia"pomoże.Życze powodzenia i udanych prób.Mam nadzieje że uda Ci sie przełamac strach Twojej dzidzi czego sobie również życzę.Powodzenia
Pełna wersja