Gość edziecko: Grazynusia
IP: *.*
22.12.02, 21:30
Dziewczyny, czy któraś z Was też przez to przechodziła lub przechodzi? Mój Antoś nie umie inaczej zasnąć, nigdy nie używał smoczka, butelki, pluszaka, paluszka. Czasem uśnie w samochodzie w foteliku, ale musi być bardzo zmęczony. Nigdzie się nie mogę ruszyć gdy śpi, bo jak się obudzi to go nikt nie utuli (a budzi się). Fakt, że spędzamy ze sobą 24h, ale jakoś go muszę zacząć uczyć innego zasypiania, zwłaszcza, że mnie to zaczyna męczyć. Poradźcie, tyle Was tu pisze, na pewno macie jakieś doświadczenia. Acha, metody przetrzymania go i skazywanie na darcie się wniebogłosy w łóżeczku odrzucam. Muszą być jakieś inne. PozdrawiamGraża