na brzuchu

IP: *.* 12.03.03, 21:08
Jak zachęcić do leżenia na brzuchu, przekonać, że tak jest "fajnie"? Mój 4,5 miesięczny syn od urodzenia nienawidzi tej pozycji, a teraz jest w stanie wytrzymać bez wycia ok. 3 minut. Głowa już mu się płaszczy, nie mówiąc o tym, że nie "ćwiczy"//
    • Gość edziecko: ewagg Re: na brzuchu IP: *.* 12.03.03, 21:34
      Witaj Mój synek po trzech tygodniach od narodzin przyjął pozycje na brzuszku jako jedyna możliwa do spania . Nigdy sie nie buntował ( teraz uczy się spać też na pleckach ale po godzinie już sie budzi ). Nie wiem czy to u Ciebie poskutkuje ale spróbuj w momencie płytkiego snu lub kiedy oczki małego robią się już " maślane " szybciutko przewrócić małego w łóżeczku na brzuszek . Ja właśnie tak robiłam . Chwilę kołysałam w rożku na pleckach a potem do łóżeczka i na brzuch . Kołysanie na brzuchu w rożku nie bardzo wychodziło bo dziecię podnosiło głowę i z zaciekawieniem oglądało sobie świat. Teraz mały zasypa sam nawet bez kołysania a nie skończył jeszcze trzech miesięcy . Możesz wypróbować tez inny sposób ( u mnie skuteczny jak mały nie może zasnąć z powodu bączków ) połóż się na łózku albo oprzyj na krześle w pozycji półleżącej . Syneczka na siebie tak jak do bekania , przykryj kocykiem i lekko się kołysząc uśpij . Siądz blisko łóżeczka tak aby druga osoba mogła go z Twoich piersi przenieś do łóżeczka. Po takim spaniu mój Mikołaj ma główkę okrągłą jak piłeczka . Jak Twój synek zasmakuje wygody spania na brzuszku to i przy zabawie ta pozycja na pewno mu sie spodoba i może nie będzie sie tak buntował . Jeżeli to nie pomoże to nie przejmuj się tylko spróbuj kłaść go w czasie dnia na brzuszku częściej ale krócej . Jak zauważysz oznaki zniecierpliwienia daj go na plecki . Po kilku takich króciutkich leżeniach może przekona się że to fajna pozycja i myslę, że wystarczająco wyćwiczy sobie mięśnie . Spróbuj też ponosić go na brzuszku buziaczkiem do podłogi . Nie wiem czy to ciekawy widok ale mój synek jest zafascynowany takim samolocikiem. Pozdrawiam Ewa i Mikołaj
    • Gość edziecko: Kasia_G Re: na brzuchu IP: *.* 13.03.03, 09:16
      Mela, moja Gabusia w tym wieku tez nie znosila lezec na brzuszku. Teraz, miesiąc później, to jej ulubiona pozycja przy zabawie. Moze zainteresuj maleństwo w czasie lezenia na brzuszku jakąś nową lub zapomnianą zabawką. U nas to poskutkowalo. Pozdrawiam serdecznie Kasia
    • Gość edziecko: jk Re: na brzuchu IP: *.* 13.03.03, 10:50
      A u nas do niedawna mała ( 4 miesiące) wrzeszczała już w momencie przekręcania na brzuch ( o dziwo spać chciała tak bardzo chętnie - cóż z tego kiedy wtedy nie podnosi główki, a przecież głównie o to chodzi). Zaczęłam ją nosić na brzuszku, jak samolocik i po dosłownie dwóch dniach dała się położyć na brzuszku, zadarła do góry główkę i poleżała chwilkę. Teraz kładę ją często, ale na krótko, jak tylko zaczyna płakać przekręcam na plecki - nic na siłę.PozdrawiamJustyna
    • Gość edziecko: emama Re: na brzuchu IP: *.* 13.03.03, 11:53
      Moja Kruszyna (10 miesięcy) nigdy nie chciała lezeć na brzuszku i szczerze powiem nie zmuszałam jej do tego. Teraz bez problemu przekręca sięna brzuszek i odwrotnie i czasami zasypia na brzuszku. Lekarz Małej twierdzi, że nic na siłę.Pozdrawiam. Asik
    • Gość edziecko: Marta_K Re: na brzuchu IP: *.* 13.03.03, 11:55
      Cześć! Moja Ewa też nienawidziła leżenia na brzuchu. Darła się jakby ją ze skóry obdzierali :cry: . Starałam się, tak jak pisała Justyna, nosić ją "na samolocik". W ten sposób dziecko dużo więcej widzi. Ja jeszcze stosowałam kładzenie na stole. Moja Ewa uwielbiała patrzeć na szafki w kuchni, więc kładłam na kuchennym stole kocyk a na kocyku Ewkę i mogła patrzeć do woli. Teraz ma pół roku i sama się przekręca, tylko niestety jak ma gołą pupę, ale się pocieszam, że jak będzie jej lepiej szło, to i pieluszka nie przeszkodzi.PozdrawiamMarta z Ewunią.PS. Ja teraz mam inny problem - jak ją przekonać do tego, że żeby mieć założoną pieluchę musi chwilę poleżeć na pleckach :)
    • Gość edziecko: 20081972 Re: na brzuchu IP: *.* 14.03.03, 22:47
      Mozesz tez klasc go na swoim kolanie na brzuszku - nogi z jednej strony, glowa z drugiej twojego uda.pozd. Ania
    • Gość edziecko: aga1306 Re: na brzuchu IP: *.* 15.03.03, 00:09
      Noszenie na samolocik to jedno; mozesz jeszcze spróbowac tego co mi poradziła rehabilitantka: połozyc dziecko na brzuszku na kocu na twardszej powierzchni, ale pod klatke piersiowa podłozyc mu swoją rekę tak by Twoje przedramię przedramię było wygięte lekko ku górze wtedy nie cofa rąk do tyłu i tak szybko się nie męczy ( mozna zamiast reki włozyc mu pod klatkę zrolowany recznik). z przodu połoz mu jakies zabawki by go zainteresowąły. Trzymaj go w tej pozycji 3 razy dziennie po kilka minut. Stopniowo wydłuzaj czas. Nie wiem czy wystarczająco obrazowo to opisałam. Mam gdzies zdjecia z tej naszej gimnastyki, jesli chcesz to ci podeślę mailem.U mnie to podziałało. Mały do 3 mies. zycia nienawidził lezeni ana brzuszku, teraz to ulubiona pozycja, jakby mógł to by sie i "przewijał" na brzuchu.pozdr.Aga mama Michała
    • Gość edziecko: kika3 Re: na brzuchu IP: *.* 15.03.03, 07:49
      Witam serdecznie.Mój mały też niecierpiał leżeć na brzuszku. Płaska głowa z tyłu, włoski wytarte do łysinki.Teraz ma 7 miesięcy i jest jego najbardziej ulubiona pozycja do zabawy i do drzemek.Moim zdaniem nic na siłe, ja też próbowałam i kończyło się to strasznymi awanturami i płaczem.Gdzeieś 2 miesiące temu sam sam się obrócił na brzuszek i rozkosznie się bawił przez ponad godzinkę.Cierpliwości i powodzeniaAga i Maciuś
    • Gość edziecko: bebejot Re: na brzuchu IP: *.* 18.03.03, 10:02
      hej,My kładliśmy Małego na kocu i urządzaliśmy froterujące przejażdżki po podłodze. Zmieniający się krajobraz na tyle ciekawił Małego, że zapominał o wrzaskach.Mąż dodał do tego trochę efektów dźiękowych - wrrrrrr - jak samochód. Naturalną ewolucją był samolocik - mały na brzuszku na rękach. Metodę froterująco - samochodową wymyślił mój mąż po tym jak pediatra uświadomił nam, że dzieci nie lubią leżeć na brzuszku ze względu na brak bodźców.pozdrawiambeciek
    • Gość edziecko: MelaBlonda Re: na brzuchu/dzięki wszystkim wam IP: *.* 18.03.03, 21:52
      Dziękuję za pomysły. Niby rzeczywiście nic na siłę, ale jednak chciałoby się jakoś wpłynąć na dobrostan dzieciny...Ostatnio odkryłam, że stan rzeczy zmienia się po rozebraniu go do rosołu. Nie praktykuję tego zbyt często, bo zimno u nas - trzeba się specjalnie przygotować, czyli nagrzać pomieszczenie. Ale, mówię wam, bez ubrania od razu chce się żyć - tak to po krótce można stwierdzić, patrząc na dziecko. Okazało się, że nie jest taki nieporadny, jak mi się wydawało. Trzyma główkę dzielnie i długo. Choć, leń patentowany, odkrył od razu, że można robić myk przez rękę i już się leży spowrotem na plecach, che che. Ale okazało się, że to te warstwy ubrań go onieśmielają... Wypróbuję wasze pomysły, choć niektóre już od dawna mamy w małym palcu. Na brzuchu na rękach fajnie się "jeździ" po mieszkaniu... Ręka podkładana pod klatę rzeczywiście skutkowała, choć na trochę... A jak leży na mnie na brzuchu, to nieźle mi się "z bańki" dostaje... No i tak.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja