zallidia
03.04.03, 17:33
Hej, kochani Rodzice,
byłam z wizytą u teściów - pierwszy raz od narodzin mojej Zuzi (2 m-c) a
tam...
- jakie ona ma zimne rączki - ubierz ją
- przykryj ją czymś - przecież śpi
- ma tylko koszulkę bez kaftanika??!!
- w lato chyba będzie chodzić nago jak teraz tylko w jednym kaftaniku chodzi
- a na dwór tylko tak? przykryj kocykiem!!
- zamknijcie okna!! odkręcić kaloryfery!!
Po trzech dniach wyjechałam zdenerwowana, zmęczona i przybita. Moja teściowa
jeszcze następnego dnia zrobiła mężowi wykład o wychowaniu... a dzidziuś
wytarmoszony, zmęczony - bo trzeba zrobić zdjęcie nawet jak maluch podsypia.
Uff. Nie mówiąc o tym, że "masz używane ciuszki, to nie kupuj nowych -
piękne, włoskie, po co wydawać pieniądze". "Jak ty ją nosisz (pionowo,
przytulona do mnie, do odbicia) - przecież będzie miała krzywy kręgosłup. A
te nóżki podkurczone - kiedyś przecież trzymało się w powijakach przez 2
miesiące, żeby dziecko było proste".
Czy Wy macie też problemy ze swoimi rodzicami i teściami? I czy
rzeczywiście "zimno trzymam małą", jeżeli w mieszkaniu nie ma dwóch warstw?
Pozdrowionka,
Lidka i Zuzanka "źle chowana".