annw5
04.01.07, 22:44
Czesc Dziewczyny! Zapytalam juz na forum nt. karmienie piersia i pomyslalam,
ze jeszcze Was tu zapytam, moze macie jakies doswiadczenia zwiazane z naszym
problemem.
Karmie synka tylko piersia, ma 3,5 miesiaca. Kiedys kazde karmienie bylo
problemem - wil sie,
prezyl, wrzeszczal przy piersi w nieboglosy. Zaczelam go karmic "pod gorke",
odbijam w trakcie karmienia, je w miare regularnie w dzien co 2 godziny (w
nocy co
3,4). Problem zmiejszyl sie na jakis czas. Ale od kilku dni, jest gehenna. W
sposobie karmienia nie zmienilam nic, wciaz bardzo, ale to bardzo uwazam na
diete. Synek zaczyna ssac, a po chwili zaczyna sie akcja, jedynie suszarka
jestem w stanie go uspokoic, ale po tym placzu nie chce juz jesc i wrzeszczy
jak probuje go ponownie przystawic. W wyniku tego synek bardzo malo zjada -
czuje ze piersi mam nabrzmiale i nie oprozniane sa tak jak wczesniej.
Dodatkowym wyznacznikiem jest przybieranie na wadze! W ciagu 2 tygodni synek
przybral 30g!!! Wczesniej przybieral bardzo dobrze, ok. 200-300g na tydzien.
Waga urodzeniowa 2800g. Obecnie wazy 6010g i jest to jego 15 tydzien. Zgodnie
z siatka centylowa wazy dobrze. Pragne dodac jeszcze, ze w nocy jest wiekszy
spokuj i wtedy jak
karmie synka przez sen, ale jesli w nocy sie wybudzi to jest jeden wielki
wrzask, tak jak w ciagu dnia. Martwie sie tylko tym, ze taka sytuacja zacznie
sie dluzej utrzymywac i co wtedy??? Poza tym, ja juz jestem u kresu
wytrzymalosci i na dodatek sama z tym wszystkim, bo maz duzo pracuje. Blagam
o pomoc, bo juz nie spie po
nocach, drecze sie i rycze razem z malym. Z gory bardzo dziekuje za porady!
Pozdrawiam. Ania