Dodaj do ulubionych

w czym przywieźć noworodka ze szpitala?

06.01.07, 20:47
witam wszystkich. w czym mogę przywieźć noworodka ze szpitala do domu? czy
moze być w foteliku samochodowym ?
Obserwuj wątek
        • kathee Re: w czym przywieźć noworodka ze szpitala? 06.01.07, 21:58
          też nie posiadamy fotelika, ale na ten jeden raz-na przewiezienie ze szpitala do
          domu - kupiłam fotelik
          na wakacje jechaliśmy samochodem, też tylko na ten raz kupiłam fotelik, inna
          sprawa że potem dzieciak jeszcze z kilka razy w nim jechał, ale w sumie nawet 10
          razy nie było.
          Nie trzeba od razu kupowac fotelika za kilkaset zł, można kupić tańszy, można
          kupić od znajomych(jeśli jesteśmy pewni że bez wypadkowy), można pozyczyć.

          5 minut to nie tylko 5 minut, to az 5 minut - idioci sa wsród kierowców i to
          sporo. Wypadki sie zdarzają nawet na parkingu.
    • hipopotamama nie może a musi! 06.01.07, 21:16
      a taksówkarze też mają obowiązek dostawiać fotelik, i możesz o to poprosić jak
      zamawiasz taksówkę ale tylko w dużych korporacjach. W małym miasteczku masz
      marne szanse, że ktoś spełni Twoją prośbę, a szkoda bo nawet przez pięć minut
      jazdy może się coś zdarzyć. Na nieszczęścia nie ma limitu czasowegosad
      • shady27 Re: nie może a musi! 06.01.07, 21:19
        w duzych korporacjach tez nie zawsze maja, wczoraj jechalam taksowka i nie bylo fotelika niestety. W sumie moglam jechac autobusem, ale trzymac dziecko na rekach w autobusie to jeszcze cos gorszego niz w taksowce
          • shady27 Re: nie może a musi! 06.01.07, 21:31
            oo tu sie zgodze, bo skoro przepisy mowia, ze samochodem jezdzi sie tylko w foteliku, to w kazdym prawda? a przeciez jadac na "gwalt" do lekarza z dzieckiem nie bede wydzwaniac po ludziach czy ktos nie ma fotelika,skandal
                  • shady27 Re: nie może a musi! 06.01.07, 22:20
                    w ciagu calego zycia mojego synka jechalam doslownie 2 razy wiec wychodzi nawet 1 do roku smile przewaznie jezdze autobusem, a poniewaz mam market pod nosem to chodze piechota. Ale niedlugo bedziemy mieli samochod wiec wtedy bez zadnych "ale" fotelik kupie, nie wyobrazam sobie wozic dziecko wlasnym autem z dzieckiem na kolanach.
              • hipopotamama Re: nie może a musi! 06.01.07, 21:51
                A jak wysyłasz dziecko do żlobka to ustawiasz prywatną nianię? No bo niby czemu
                tamtejsza opiekunka ma pilnować TWOJEGO dziecka?
                A poza tym jak Ty sobie to wyobrażasz? Jedzie z dzieckiem na zakupy, taksówkarz
                wysadza ją pod marketem z jej fotelikiem...i co dalej? Genialne podejście! Po
                co kupić mleko skoro można hodować krowę?!
                • kraplakowa Hipopotamama 06.01.07, 22:24
                  hipopotamama napisała:

                  > A jak wysyłasz dziecko do żlobka to ustawiasz prywatną nianię? No bo niby czemu
                  >
                  > tamtejsza opiekunka ma pilnować TWOJEGO dziecka?

                  Nie, bo w żłobku płaci się za OPIEKĘ nad dzieckiem.
                  A w taksówce za TRANSPORT.

                  > A poza tym jak Ty sobie to wyobrażasz? Jedzie z dzieckiem na zakupy, taksówkarz
                  >
                  > wysadza ją pod marketem z jej fotelikiem...i co dalej?

                  Dalej? Wsadzasz dziecko razem z fotelikiem do kosza na zakupy. Albo dokupujesz
                  taki fotelik, który jest kompatybilny ze stelażem Twojego wózka.
                  A bez fotelika co robisz z dzieckiem? Targasz je przez cały czas na rękach???

                  Genialne podejście! Po
                  > co kupić mleko skoro można hodować krowę?!

                  Póki co, skoro w taksówkach nie można liczyć na fotelik, trzeba mieć własny i tyle!
                  Albo wozić dziecko na rękach, a potem płakać "to było tylko pięć minut drogi..."
                  • hipopotamama Re: Hipopotamama 06.01.07, 22:32
                    kraplakowa napisała:
                    >
                    > Nie, bo w żłobku płaci się za OPIEKĘ nad dzieckiem.
                    > A w taksówce za TRANSPORT.

                    To przeczytaj ustawę o usługach.

                    >
                    > Dalej? Wsadzasz dziecko razem z fotelikiem do kosza na zakupy. Albo dokupujesz
                    > taki fotelik, który jest kompatybilny ze stelażem Twojego wózka.
                    > A bez fotelika co robisz z dzieckiem? Targasz je przez cały czas na rękach???

                    A co jak to jest fotelik dla starszego niemowlęcia?

                    > Genialne podejście! Po
                    > > co kupić mleko skoro można hodować krowę?!
                    >
                    > Póki co, skoro w taksówkach nie można liczyć na fotelik, trzeba mieć własny i
                    t
                    > yle!
                    > Albo wozić dziecko na rękach, a potem płakać "to było tylko pięć minut
                    drogi...
                    > "

                    No pewnie...po co zmieniać świat na lepsze? Możnaby się domagać fotelików w
                    taksówkach ale łatwiej się pogodzić z ignorancją korporacji.

                    A tak poza tym to mam dziś bojowy nastrój, a nie chcę się z Tobą kłucić bo
                    wydajesz się miłą osobą. Uznajmy, że racja leży po środkusmile
                    Jeżeli czymś Cię uraziłam to przpraszam i pozdrawiam!
                    >
                    • kraplakowa Re: Hipopotamama 06.01.07, 22:45
                      No cóż, nie mogę uznać, że prawda leży po środku. Ale bez wątpienie zgadzać się
                      ze sobą nie musimy i przekonywanie na siłę raczej nie ma sensu.
                      Pozdrawiam.
    • ania.silenter Dziecko można wieźć tylko i wyłącznie w foteliku 06.01.07, 21:47
      samochodowym albo w specjalnej gondoli z pasami. A argument, że noworodek jest
      za mały na fotelik to bzdura - moja Ola ważyła 1870g, kiedy odbierałam ją ze
      szpitala, jechała w foteliku z wkładką. I całe szczęście - bo mieliśmy
      stłuczkę, dość mocną. Facet wjechał nam w tyłsad. Zamyślił sięsad((. Gdyby nie
      fotelik Olunia zginęłabysad((.
      pozdrawiam
    • deela w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w fote 06.01.07, 22:01
      w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
      w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
      w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
      w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
      w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
      w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
      w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
      w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
      w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
      w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
      w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
      w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
      w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
      w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
      w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
      w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
      w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
      w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
      w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
      w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
      w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
      dotarło?
      • dorianne.gray Re: w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w 07.01.07, 00:46
        deela napisała:

        > w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
        > w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
        > w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
        > w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
        > w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
        > w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
        > w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
        > w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
        > w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
        > w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
        > w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
        > w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
        > w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
        > w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
        > w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
        > w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
        > w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
        > w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
        > w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
        > w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
        > w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku w foteliku
        > dotarło?
        Nic dodać, nic ująć... smile
        • donkaczka Re: nosidło od wózka 06.01.07, 23:30
          a czego sie bałaś? że fotelik dziecku krzywdę zrobi?
          ja włożyłam 17godzinne, nie powiem, wyglądało cudacznie, ale w zyciu nie
          wiozłabym jej na rekach czy w gondoli, nawet z pasami
          • anulaaa Re: nosidło od wózka 07.01.07, 00:15
            czego się bałam?? no bałam sie i jużsmile
            zresztą pytała w szpitalu co ma mąż przywiezc i wszyscy mówili o nosidle lub
            gondoli z wózka-żadna inna babka nie miała fotelika więc uznałam,że prawidłowo robię
            potem jak już czułam się z nią pewnie to woziłam ją w foteliku(jak miała jakieś
            1-2tygodnie)
            wczesniej się poprostu bałam ją do niego wkładać i nie jeździłam z niąsmile

            przy drugim już będę wiedziała,że dziecko to nie jajko i te 4minuty ze szpitala
            go nie połamiąsmile


            Lenka
            i Lenkasmile
            • mika_p Re: nosidło od wózka 07.01.07, 12:06
              Dasz gwarancję kazdej mamie, że dziecko na rekach lub w gondoli podczas
              gwałtownego hamowania nie dozna żadnego uszczerbku? Że głowa (1/4 długości
              ciała) szarpnięta podczas hamowania z 60 km/h do 0 - gdy jakiś durny kundel
              albo dziecko za piłką wybiegnie prosto pod samochód - nie poleci siłą
              bezwładnosci tak, że uszkodzi mięsnie szyi albo zrobi kręgosłupowi? Dasz
              gwarancję każdej mamie, ze przez te 4 minuty ze szpitala do domu nic się
              dziecku nie stanie?
    • margarita30 Re: w czym przywieźć noworodka ze szpitala? 07.01.07, 17:11
      Pół roku temu urodziłam dziecko w Angli i, nie wiem
      jak jest w innych szpitalach, ale z mojego nie wypusciliby
      mnie bez fotelika. Położna zeszła z nami na parking i
      przypięła fotelik pasami osobiscie.Ale jak rodziłam pierwsze
      dziecko w Polsce 8 lat temu to też kupiłam fotelik jeszcze
      przed porodem,chociaż wtedy jeszcze nie było takich dla
      noworodków. Nie wiem po co wogóle ta dyskusja, nie zależy wam
      na bezpieczeństwie waszych dzieci?!!
    • myviolett Re: w czym przywieźć noworodka ze szpitala? 18.12.20, 03:21
      Są foteliko- gondole ja miałam matrix jane . Rozkłada się i noworodek nie jest pokrzywionych tylko sobie leży przypięty pasami. Ta gondole potem szybko wpina się na stelaż lub można nieść jak normalny fotelik za pałąk. Jak dziecko większe to się składa i jest półsiedząca pozycja. Bałabym się przewozić noworodka pogiętego w foteliku , przecież takie maleństwo nie umie utrzymać główki.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka