dlaagi
06.01.07, 21:43
Siada juz mi psychika. Młoda nie je, nie pije. Karmimy ją zakraplaczem,
ponieważ nie przyjmuje cyca, butli i łyzeczki. Niekapka uzywa jedynie w
celach zabawowych. Nienawidzi zupek i deserków. Dziennie udaje się wciśnąć
jej jakieś 400 ml wszystkiego jedzenia. Już 2 razy bylismy w szpitalu na
nawodnieniu. Badania sa oki. Nikt nie wie, dlaczego mała nie chce jeść.
Jestem psychicznie wyczerpana. Bije się z myslami, czy nie wziąć
wychowawczego. Ale wówczas byłoby nam troche ciężko, a i ja pózniej nie
mialabym do czego wrócić.
Czy jestem wyrodną matką?