spadła z łóżka

07.01.07, 08:12
9 miesięczna (11 kg) córcia jakieś pół godziny temu spadła z łóżka. Nad ranem
sypia ze mną, bo jestem z nią sama. 10 sekund płakała i się uspokoiła, teraz
siedzi, bawi się, na oko nic jej nie jest, ale ja się martwię, jestem zła na
siebie, że spadła, chce mi się płakać, co mam robić, dzwonić do szpitala?
jechać na prześwietlenie? Jak by się dziadkowie dowiedzieli, że spadła, to by
była afera, że sama wychowuję dziecko i nie potrafię dopilnować. Już od
miesiąca się obija w łóżeczku i nieraz się uderzy o szczebelek i wtedy
wszyscy mówią "trudno, czasem się tak obije", ale ja uważam, daję ją do
kojca, łóżeczko obkładam poduchami, no po prostu dzisiaj się zdarzyło. Wiem,
że to głupie, ale wolałabym nikomu o tym nie mówić, ale może lepiej zadzwonić
gdzieś?

    • teane Re: spadła z łóżka 07.01.07, 08:38
      długo płakała? z bardzo wysoka spadła? bo jak szybko dało ją się uspokoić i
      teraz bawi się, to może nic jej nie jest. obeirzyj ją dobrze i obserwój, czy się
      na coś nie skarży. myśle, że nic jej nie będzie. tydzień temu tak spadła córa
      koleżanki, też panikowała, ale nic jej nie jest. niestety dzieci często się
      gdzieś przewracają i obijaja, a przecież nie jeździ się z każdym stłuczeniem do
      szpitala. myśle, że jak do wieczora nie będzie się na nic skarżyć, nie będzie
      marudna i płaczliwa, będzie jadła normalnie, to wszystko ok. a dziadką nic nie
      mów, po co ich denerwować, to że jesteś samotna niczego nie zmienia, koleżanka
      była z mężem i tak nie upilnowali córci i im spadła. głowa do góry!
      • tartulina Re: spadła z łóżka 07.01.07, 10:05
        Jeżeli Mała płakała po upadku to dobry znak. Obsserwuj córcię. Jeżeli do pół godziny po upadku nie wymiotowała to będzie dobrze. Pozdrawiam.
        • bonzofretka Re: spadła z łóżka 07.01.07, 10:11
          dziękuję, córcia wygląda kwitnąco, od miesiąca już stoi, próbuje robić małe
          kroczki, za miesiąc będzie upadek za upadkiem i nikt na to nie zwróci uwagi, a
          od dzisiaj śpi w łóżeczku, dziękuję wam dziewczyny, to w sumie smutne, że do
          nikogo bliskiego nie mozna zadzwonić, tylko na forum, ale wiem, że doradzicie w
          miarę obiektywnie, a bliscy się będą panikowac
          • anulaaa Re: spadła z łóżka 07.01.07, 10:51
            głowa do góry!
            niestety dzieci są wypadkowe-przyzwyczajaj sięwink
            jak zacznie chodzić i biegać to upadki będą na porządku dziennym niestety

            najwazniejsze po upadku to obserwowanie dziecka
            jesli nie zauważysz żadnych niepokojących objawów to nie ma potrzeby wizyty u
            lekarza itp
    • blueluna Re: spadła z łóżka 07.01.07, 11:20
      >Już od
      > miesiąca się obija w łóżeczku i nieraz się uderzy o szczebelek i wtedy
      > wszyscy mówią "trudno, czasem się tak obije", ale ja uważam, daję ją do
      > kojca, łóżeczko obkładam poduchami,

      Ale po co to robisz???
      Dziecko musi sie nauczyc ze uderzenia sa nieprzyjemne, musi sie samo nauczyc je
      omijac.
      Jak bedziesz ja chronila przed wszystkim - to sie tego nie nauczy i nadejdzie
      taki moment ze jej nie bedziesz juz mogla asekurowac - poobkladasz wszystkie
      meble w domu poduszkami? - a wtedy ta niewiedza da jej sie we znaki, nie bedzie
      wiedziala co jest niebezpieczne a co nie, a bedzie poruszala sie znacznie
      szybciej niz teraz i bedzie znacznie bardziej wszedobylska.
    • alfikus Re: spadła z łóżka 07.01.07, 13:48
      Świetnie Cię rozumiem, moja weszla kiedyś do łazienki i staneła przy koszu na
      bieliznę, który jest lekki. Przeciążyła go i upadła do tyłu, tak że głową
      uderzyła o podłogę, na szczęście upadła na dywanik. Na początku tylko patrzyła
      a potem zaczęła płakać. Szybko wzięłam ją na ręce i pobiegłam do pokoju, ale
      ona była cicho, myślałam, że się zapowietrzyła (tak ma przy płaczu) ale kiedy
      ją od siebie lekko odsunełam to głowa poleciała jej do tyłu a potem nagle
      opadła i miała kompletnie nieprzytomne spojrzenie. Myślałam , że padnę,
      zaczęłam nią potrząsać i krzyczeć Ola Ola i ngle się ocknęła i zaczęła płakać.
      Nie wiem czy płakała na mój krzyk czy może się ocknęła po upadku. Nagle
      przytuliła się do mnie i zasnęła. Nie wiedziałam czy pozwolić jej spać czy nie.
      Jak się obudziła była roześmiana, potem się bawiła, apetyt bez zmian. Ale nie
      wiem jak mogło się to skończyć... Jeżeli mała zachowuje się normalnie to ok,
      ale miej ją na oku. Pozdrawiamsmile
      • ewa_mewa Re: spadła z łóżka 07.01.07, 14:28
        I po takiej akcji nie poszłaś do lekarza?? O matko...
        • alfikus Re: spadła z łóżka 07.01.07, 15:20
          Oczywiście, żebym poszła!! Ale wszystko było w porządku. Nie wymiotowała, miała
          apetyt, zachowywała się tak jak zawsze.
          • nastka06 Re: spadła z łóżka 07.01.07, 16:32
            zdarza się niestety...Nasza też głowką uderzyła o przewijak ,troszkę popłakała a
            później wszystko było ok.Cały czas myślałam czy wszystko z nią w porządku i cały
            czas się martwiłam.W końcu na drugi dzień pojechalismy do szpitala .Nawet gdyby
            mieli się ze mnie śmiać to i tak wolałam się upewnić.A lekarka się zdziwiła że
            nie przyjechaliśmy wcześniej...Zrobili jej usg główki .Wszystko było dobrze a ja
            byłam spokojna.Jeśli ma Cię to uspokoić to jedz do szpitala .Przynajmniej sie
            upewnisz.I nikomu się nie tłumacz to Twoje dziecko! Pozdrawiam smile
Pełna wersja