modlicha81 08.01.07, 19:04 Jakie warzywa kupujecie w sklepie?? Nie mam dostępu do "domowych" na razie daje małemu słoiczki tylko, ale od czasu do czasu ugotowałabym mu coś. Mały ma skończone 6 m-cy i jest na butli. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
iwo78 Re: do mam kupujących warzywa w warzywniaku 08.01.07, 19:24 Ziemniaki, marchew, pietruszka i burak.. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
denay Re: do mam kupujących warzywa w warzywniaku 08.01.07, 19:49 jw plus w tym wieku brokuły i kalafior troche pora i cebuli Odpowiedz Link Zgłoś
modlicha81 Re: do mam kupujących warzywa w warzywniaku 08.01.07, 19:50 aaa zapomniałam sie zapytać, od którego miesiąca życia dziecka podajecie sklepowe warzywka i jakie owoce? Odpowiedz Link Zgłoś
denay Re: do mam kupujących warzywa w warzywniaku 08.01.07, 19:57 moja miała akurat to szczeście, że jak była w wieku Twojego dziecka to zaczynało się lato, więc wszystko było świeże jak pamiętam to owoce ze straganu/sklepu zaczęła dostawać w połowie 7mca zaraz później warzywa Odpowiedz Link Zgłoś
agusia19751 Re: do mam kupujących warzywa w warzywniaku 08.01.07, 20:47 witaj ja podobny wątek zakładałam parę dni temu, ponieważ też jestem na słoiczkach i chciałabym sama gotować, ale niestety mieszkam co prawda w domku ale nie mam ogródka i rodziny na wsi też nie mam , więc udam się w dniu kiedy będzie u nas targ i pogadam z gospodarzami mającymi warzywa, może jeżeli powiem że chodzi o dziecko to powiedzą mi prawdę co do ich warzywek, a jeżeli nie to zaczne kupować w zaprzyjaźnionym warzywniaku i musi być dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
esima Re: do mam kupujących warzywa w warzywniaku 19.02.07, 21:07 ja warzywa dla małej kupuję w sklepie z tzw. zdrową żywnością. Mają certyfikaty upraw ekologicznych. Są niewiele droższe (co mniebardzo zdziwiło) niż te ze sklepu. Zupki gotuję osobiście, nie kupuję. Roboty przy tym niewiele , gotuję na kilka dni i wkładam w słoiczki. Taniej i zdrowiej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
twixy Re: do mam kupujących warzywa w warzywniaku 19.02.07, 21:58 Od piątego msca kupuję ziemniaki, pietruszkę, seler, marchew. Wszystko z warzywniaka "nieekologicznego". Dorzucam ugotowaną pierś z kurczaka ( ze zwykłego mięsnego). Gotuję z przepisu pół marchewki, pół ziemniaka, łyżeczka pietruszki, kawałek selera mięsko "na oko", pół szklanki wody (zazwyczaj tej z gotowanych warzyw) dodaję łyżeczkę masła lub oliwy po zmiksowaniu. Potem wszystko razem zagotować i gotowe. Miksuję tzw "blenderem" na miazgę. Zawsze można dodać więcej lub mniej wody w zależności jaką gęstość preferuje dziecko. Można zrobić też taką płynność żeby pić z butelki. Taki trik jak dziecko nie jest przekonany do jedzenia z łyżeczki. Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: do mam kupujących warzywa w warzywniaku 19.02.07, 21:52 Mro-żon-ki! Mro-żon-ki! Mro-żon-ki! Kupujesz ze 4 i komponujesz zupę - różyczka brokuła, kilka kostek marchwi, kartofelek. Albo łyżka groszku, brokuł i kartofelek. Odpowiedz Link Zgłoś
brzoska80 Re: do mam kupujących warzywa w warzywniaku 20.02.07, 07:54 mika_p a czy mrozonki sa zdrowsze od tych warzyw ze sklepu? sama mam dylemat.Te warzywa są tak pryskane chemikaliami że leża w lodówce miesiąc i nic sie nie psują. Boję sie dawać to dziecku. czy ktos zna jakis sklep z ekologicznymi warzywami w Łodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
twixy brzoska80 20.02.07, 09:28 Nigdy nie słyszałam o tym że pryskanie pomaga w mrożeniu... Produty z mrożonek są po prostu letnimi warzywami. A te które kupujemy "świeże" są czesto pędzone na jakichś nawozach tudzież świństwach. Nie mówię o ziemniakach czy marchwi ale raczej kalafior, brokuły... Ostatnio był program w którym mówili żeby kupować zimą raczej mrożonki bo mają jeszcze wpomnienie letniego słońca. Odpowiedz Link Zgłoś