theniebiesky
09.01.07, 10:48
witam wszytkie mamy! dawno Was nie czytalam. W moim zyciu nie uklada sie za
dobrze, caly dzien jestem z synkiem sama, chcialabym wrocic do pracy, ale na
razie nie mam dokąd...
Ale chodzi o to, ze nie mam sily sie z nim bawic. I potworne mam wyrzuty
sumienia z tego powodu. Kacperek nie lubi ksiazeczek - opowiadam mu co na
obrazku, on ksiazke wyrzuca, wiec dalej nie probuje. Pewnie zle robie.
Jestem ostatnio dosc milczaca i niesczesliwa, pewnie to wyczuwa. Staralam sie
go uczyc robic pa pa - ok, chyba zakumal po paru miesiacach. Umie jeszcze bic
brawo, i to chyba na tyle. Dzis staralam sie uczyc go podawania "czesc".
Nie uczylam go pokazywania "ile ma klopotow" bo wydawalo mi sie to
idiotyczne. Ale moze trzeba?
Synek umie pic z kubka z dziubkiem, sam je niektore rzeczy, potrafi "grac" w
pilke, przychodzi (tj, raczkuje) jak sie go zawola.
Ale nie potrafi pokazac gdzie co jest, moeze tu popelnilam blad?
Prosze poradzcie mi, co powinnam zrobic! co powinno umiec 11mies. dziecko?