pomocy! jak bawic sie z 11 miesieczniakiem?

09.01.07, 10:48
witam wszytkie mamy! dawno Was nie czytalam. W moim zyciu nie uklada sie za
dobrze, caly dzien jestem z synkiem sama, chcialabym wrocic do pracy, ale na
razie nie mam dokąd...
Ale chodzi o to, ze nie mam sily sie z nim bawic. I potworne mam wyrzuty
sumienia z tego powodu. Kacperek nie lubi ksiazeczek - opowiadam mu co na
obrazku, on ksiazke wyrzuca, wiec dalej nie probuje. Pewnie zle robie.
Jestem ostatnio dosc milczaca i niesczesliwa, pewnie to wyczuwa. Staralam sie
go uczyc robic pa pa - ok, chyba zakumal po paru miesiacach. Umie jeszcze bic
brawo, i to chyba na tyle. Dzis staralam sie uczyc go podawania "czesc".
Nie uczylam go pokazywania "ile ma klopotow" bo wydawalo mi sie to
idiotyczne. Ale moze trzeba?
Synek umie pic z kubka z dziubkiem, sam je niektore rzeczy, potrafi "grac" w
pilke, przychodzi (tj, raczkuje) jak sie go zawola.
Ale nie potrafi pokazac gdzie co jest, moeze tu popelnilam blad?
Prosze poradzcie mi, co powinnam zrobic! co powinno umiec 11mies. dziecko?
    • b.bujak forum Gry i zabawy 09.01.07, 10:56
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=576
    • mika_p Re: pomocy! jak bawic sie z 11 miesieczniakiem? 09.01.07, 11:01
      W samolot.
      Ty się kładziesz o tak /\-O
      Na łydki kładziesz sobie dziecko i unosisz - bardzo dobre na mięsnie brzucha
      mamy, dzieci zazwyczaj lubią.

      W budowanie wieży.
      Z klocków, z butelek po wodzie, z innych takich tam. Ty budujesz, mały psuje. I
      tak milion razy wink

      W rodzinę królewską.
      Bierzesz kółko, kółka z piramidy na patyku i na zmianę kładziesz sobie i
      dziecku na ciemieniu, a potem się pochylacie i kółka spadają.

      Nie intelektualizujna siłę, cokolwiek będziesz robić z dzieckiem, to będzie
      edukacyjne smile
    • asiakal Re: pomocy! jak bawic sie z 11 miesieczniakiem? 09.01.07, 11:03
      Każde dziecko rozwija się indywidualnie i "wytyczne" co do tego co powinno
      dziecko umieć w danym wieku są jedynie przybliżone.Moja córka dziś kończy 11
      miesięcy. Z tego co mamy tu piszą to nie należy do rzadkości, że w tym wieku
      maluchy chodzą, jedzą kanapki i "dorosłe" dania. Moja Emilka tego nie robi ale
      mnie to nie przejmuje ani trochę. Umie kosi-kosi, pa, pa ale też nie pokazuje
      paluszkiem co gdzie jest, kolorową gazetę rwie na strzępy zanim opowiem jej co
      jest na obrazku. Najchętniej bawi się na dywanie. Po prostu wyjmuję ja z
      łóżeczka i ona raczkuje po dywanie, wchodzi pod stół (nauczyła się pochylać
      główkę jak chce wejść po krzesło). Ma też zabawki schowane w otwieranej pufie i
      lubi je stamtąd wyciągać. Trudno powiedzieć, że się "w coś bawimy", po prostu
      siedzę z nią na dywanie, pokazuje jej różne zabawki, idę do niej z zabawką i
      mówię "idzie miś do Emilki" i ona wtedy albo chichocze albo ucieka.
      Myślę, że niepotrzebnie się przejmujesz. Ja też nie uczę Emilki na siłę różnych
      rzeczy. Udało mi się ją nauczyć, żeby pokazywała, gdzie miś ma oczko, gdzie mama
      ma oczko ale noska już nie może zakumać, no to odpuszczam na ten dzień i próbuję
      następnego dnia. Mama sama najlepiej wie jak się opiekować swoim dzieckiem i nie
      ma co trzymać się tego co piszą podręczniki. Po prostu się bawcie, a sama nawet
      nie będziesz wiedzieć kiedy synek nauczy się różnych rzeczy. Pozdrawiam!
    • an_qa Re: pomocy! jak bawic sie z 11 miesieczniakiem? 09.01.07, 12:56
      moja coreczka co prawda skonczyla 10 mies ale z tego co inne mamy pisza widze
      ze Natalia rozwija sie podobnie.
      Potrafi robic kosi-kosi, barum-barum-trysk, kiedy zapytam ja gdzie jest "dydek"
      (tzn. smoczek) to pokazuje, ale jeszcze nie paluszkiem tylko cala raczka,
      potrafi robic w lozeczku hop-hop, tany-tany.
      JEsli chodzi o ksiazeczki i pokazywanie obrazkow to raczej woli je zjadac.
      Jest bardzo aktywnym dzieckiem i nie moze usiedziec na jednym miejscu i
      szczerze powiem ze szybko sie mecze kiedy mam jej pilnowac sama.

      Jesli chodzi o zabawy to:
      ja siadam z jednej str lozka, maz z drugiej a Natalia wspina sie raz na mnie
      raz na meza, wygłupiamy sie, gilgotamy, przedrzezniamy, etc Mala bardzo to lubi.
      bardzo sie cieszy iedy razem stoimy przed lustrem, usmiecha sie a czasem az
      piszczy z zadowolenia.
      ostatnio na tapecie była... chinka.
      Zazwyczaj klade Natalii wszystkie zabawki na dywanie, sadzam ja i bawi sie
      wyjmuje z kosza (na zabawki, nie na smieci) to co ja interesuje, wynosi do
      kuchni, łazienki i w inne miejsca.
Pełna wersja