kiedy z dzidzia do marketu ??? :)

11.01.07, 13:58
czesc, moja corcia ma prawie 1,5 m-ca, siedze z nia non toper w domu, na
spacery czasem wyjdziemy jak ladna pogoda ale to rzadko sie zdarza... a ja
chcialabym ze tak powiem- do ludzi smile)) czy moge z nia do centrum handlowego
isc? kiedy poszyscie pierwszy raz ze swoimi pociechami? poradzcie...
dzieki i pozdrawiam...
    • emilly4 Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 11.01.07, 14:05
      Kochana dzidzia tez potrzebuje wyjsc-conajmniej 2h na swiezym powietrzu! A
      skoro ma juz 1.5 miesiaca to do supermarketu tez moze. Nie siedz w domu bo
      zwarjujesz...chyba ze masz wille z basenem i wielkim ogrodem-wtedy to ja tez
      bym sie nie ruszalasmile
      • crazy310 Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 11.01.07, 14:09
        moj synek ma 6tygodni dzisiaj jade z nim do ortopedy a przyokazji podjade do
        hipermarketu uwazam ze nie ma co przesadzac takze smialo mozesz wybrac sie na
        zakupy
        • aishka2307 Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 14.01.07, 16:23
          moja miała 3tyg. Ale to było lato, tak nie wiało jak np. dziś hihi
    • mamajulki080506 Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 11.01.07, 14:14
      wtedy, jak musisz lub chcesz i nie masz z kim dziecka zostawić smile

      My z mężem mieszkamy z dala od rodziny, w nowym dla nas mieście, brak
      znajomych, więc jak mieliśmy potrzebę wyjścia razem, to mała "szła" z nami nie
      tylko do supermarketu, ale też do restauracji (chociaż budzilismy powszechne
      zdziwienie, czasami pewnie niesmak.. " z takim maleństwem...." ale nas to mało
      obchodziło)

      Miłych zakupów !!!
      tylko rozbierz maluszka w sklepie, bo zazwyczaj jest ciepło, a tak mi szkoda
      malucha, jak widze go w wózku, spiworku, opatulonego, czasami rodzice nawet go
      nie rozepną, a potem dziwia się, że jak wyjadą wózkiem na dwór, to im
      zachoruje...ono sie poci, tak jak i my...
    • mama.dawida Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 11.01.07, 14:15
      Mój syn ma 9 mcy i nie był ani razu - mam nadzieję, że zawita tam jak
      najpóźniej się da! Do ludzi to ja wychodzę do parku, do znajomych itp a nie do
      centrum handlowego! Dla małego dziecka to żadna przyjemność przebywać w takim
      tłoku - nie chodzi mi już o zarazki bo te są wszędzie ale w takim skupisku
      ludzi dziecku raczej przyjemnie nie będzie. C. Handlowe to za dużo wrażeń dla
      malucha no i potem np niespokojny sen, a ja nie chcę dziecku fundować
      takiej "rozrywki". a na spacery to wychodzę nawet jak pogoda jest "pod psem' -
      mały deszczyk nie zaszkodzi a dziecko mi się przynajmniej zahartuje. A poza tym
      przecież nie pada codziennie... Wychodze choćby na godzinę nawet jak dosyć
      wieje. Nie chcę mieć poźniej wiecznie chorego dziecka tylko dlatego, bo mi się
      nie chciało wyjść na spacer albo na spacer wybierałam pomieszczenia zamknięte
      typu; dom koleżanki czy wyżej wspomniane c. handlowe.
      • spa746 Zgadzam się z mamadawida 11.01.07, 15:06
        Synek ma 3 miesiące i nigdy nie był w sklepie. Codziennie, niezależnie od
        pogody jest na świerzym powietrzu. Gdy wieje to go weranduję, ale nie funduję
        mu wycieczek do hipermarketu. Zakupy robię późnym wieczorem, gdy mąż wraca z
        pracy. Tesco jest czynne 24 godz/dobę.
        Zresztą położna przestrzegała mnie przed wychodzeniem z takim dzidziusiem o tej
        porze roku do centum handlowego, bo buszują tam wręcz zarazki, a odpornośc
        takiego malucha jest jeszcze niewielka, więc według mnie zabieranie takiego
        maleństwa na zakupy jest lekkomyslne i nierozsądne.
        Każdy natomiast zrobi jak będzie uważał za słuszne.....
      • pyzula3 Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 12.01.07, 08:03
        skoro tak dlugo udalo Ci sie nie zabrac go do supermarketu to pewnie masz kogos
        do pomocy kto siedzi z maluchem jak Ty chcesz wyjsc. Ciekawe co bys zrobila jak
        bys byla z maluchem ciagle sama i chciala odreagowac jakos ta codzienna monotonie.
        • spa746 do pyzuli 12.01.07, 11:31
          Mylisz się,
          całymi dniami siedzę z synkiem sama, mam jeszcze jedno dziecko a mąż wraca
          późnym wieczorem. Na zakupy jeżdżę jak wszyscy już śpią do Tesco , bo jest
          czynne 24 godziny. Jak ktoś chce to zawsze znajdzie wymówkę....Kontaktu z
          innymi mi nie brakuje, bo mam przecież synka i zapraszam do siebie inne mamy z
          maluszkami i jakoś tak razem sobie radzimy i pomagamy.
          Poazrawiam
          mama Kajtusia i Ani
          • pyzula3 Re: do pyzuli 13.01.07, 21:39
            a jak chcecie cos kupic do ubrania dla Twojego meza to jak sobie wtedy radzicie?
            • spa746 Re: do pyzuli 13.01.07, 21:48
              Musi poradzić sobie sam, ale zazwyczaj to ja kupuję, ale zastrzegam, że mogę
              oddać i nie mam nigdzie z tym problemu. Zresztą do wszystkiego można się
              przyzwyczaić, a wiosna już niedługo i Maleństwo podrośnie...
              Ps. Moja mama mieszka kilka metrów dalej i do tego nie pracuje , ale kompletnie
              nie garnie się do wnuka. Tydzień temu miałam zapalenie ucha i infekcję nerki.
              Czułam się jakby tramwaj mnie przejechał i musiałam zajmować się synkiem a ona
              nawet nie zajżała choć wiedziała o tym.
              Czasem nie trzeba mieć daleko rodziny by być pozostawionym samemu sobie.
              • pyzula3 Re: do pyzuli 13.01.07, 22:12
                Znam to, mieszkam z babcia, moja mama jest u nas codzinnie, a dziecko wziela na
                rece pierwszy raz w piatek ( a syn ma teraz 3,5 miesiaca), takze niestety zdana
                jestem sama na siebie. A dzis bylam z mezem i synem w centrum handlowym bo
                chcielismy kupic buty i kurtke. Niesttey ani butow ani kurtki sama mu nie kupie.
                Zreszta z takim podejscie to mozna cale lata z dzieckiem w domu siedziec bo moze
                niedaj Boze gdzies sie czyms zarazic.
                • spa746 Re: do pyzuli 14.01.07, 14:21
                  Nie mam zamiaru siedzieć z synkiem cały czas w domu, ale ten najorszy okres
                  zachorowań tak, do tego synek jest bardzo malutki, ma 3 miesiące. Zrobiłam ten
                  błąd z starszą córką i jak raz zachrowała to do roczku regularnie prawie co
                  miesiąc antybiotyk, no może co 2 miesiące. Nie chcę tego znowu przerabiać i
                  narażać synka. To przecież dla mnie niezbyt wielka przyjemność - kiszenie się w
                  domu przez tych kilka miesięcy, ale dam radę. Mam kochanego męża, który w
                  weekendy pozwala mi czasem zrobić sobie jakiś wypad.
      • agnieszkamodras Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 14.01.07, 16:40
        Nie zgadzam się do końca. To, że Ty tak nie robisz - Twoje święte prawo
        oczywiście, to nie znaczy że inni nie mogą. Na przykład, dla mojego Antka to
        orgomna przyjemność. Chodzę z nim i do parku i do znajomych i po mieście, ale w
        centrum handlowym też był parę razy i był zachwycony. Zawsze najpierw jak
        wchodzę to sprawdzam gdzie są pokoje do przewijania i karmienia, żeby jak się
        nagle zacznie płacz od razu wiedzieć, gdzie się kierować. A potem sobie
        chodzimy, muzyczka gra, światełka, zapachy i bardzo się mu podoba. Buteleczkę
        awaryjnie można podgrzać jak się poprosi w kawairni o wrzątek, zawsze dają. I
        ja sobie czasami kawkę popijam, a Antoś buteleczkę. Tylko nie lubi na hali być
        typu real, zresztą dwa wózki pchać to już za dużo szczęścia. No i radzę iść jak
        ludzie są w pracy jak jest mniej tłoku.
    • an_ni Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 11.01.07, 14:21
      zabierz ja jeszcze do McDonalda na obiad
      rusz tylek i przejdz sie na porzadny spacer tam tez spotkasz ludzi
      • asiucha28 Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 12.01.07, 06:32
        Ja bylam w centrum handlowym i w Mc Donaldzie i innych restauracjach, aj kbyl
        malutki tera ma 7 mies i nigdy nie chorowal. Nie ma co przesadzac, jak musisz
        isc na zakupy to idz. Wiadomo, ze lepszy spacer, ale ja nie mam czasami innego
        wyjscia jak zabrac maluch ze soba do slepu. A ci co dzieci z psami chowaja, to
        nie maja zarazkow?? I jakos dzieciom nic nie jest.
    • agusia19751 Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 11.01.07, 14:29
      moja ma pół roczku i byliśmy parę razy w centrach handlowych szczególnie w okresie świątecznym miała frajde bo dużo kolorowych światełek i właśnie wybieram się z nią w poniedziałek po ciuszki bo już powyrastała do MAXIMUSA (koło W-wy)ale dużo mam i rodziców widziałam z jeszcze mniejszymi maluchami.Kiedyś byliśmy w TESCO ok 22.00 ale bez córci (moja mama z nią została) i było małżeństwo w nosidełku z maleństwem, akurat oni może nie mieli z kim zostawić a sobota wieczór może być jedynym dniem kiedy mogli pojechać na zakupy.
      • sanna.i Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 11.01.07, 15:17
        Jasne,bo jedno z nich nie mogło zakupow zrobic...
        • agusia19751 Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 11.01.07, 16:02
          nie czepiaj sie,nie oceniaj ludzi skoro ich nie znasz,zresztą ja ich też nie znam ,może kobitka nie ma prawa jazdy a facet cały tydzień pracuje,a do najbliższego centrum można tylko dojechać,więc ochłoń...........
          • sanna.i Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 11.01.07, 20:46
            Wtedy facet bierze kluczyki,samochod i jedzie po zakupy.Sama ochlon.
            • agusia19751 Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 11.01.07, 23:14
              w ogóle to uważam że nie powinno się szukać zadry osób które wypowiadają się na dany temat w wątku; nie miało się nic do powiedzenia to trzeba było poszukać sobie innego tematu, dziewczyna zadała pytanie i każdy opowiada jak on podchodzi do tej sprawy,a poza tym po kiego ten temat mówie nie znasz ludzi, nie wiesz jak było,zresztą oni mnie z maluchem tylko mninęli i nawet nie pomyślałam sobie o nich w ten sposób,nie skrytykowałam ich i ok.Więc może warto zacząć sie udzielać na temat wątku a nie szukać sensacji i komentować wypowiedzi innych, i jeszce nie dotyczące ich samych,tylko podanych przykładów.
    • mamajulki080506 Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 11.01.07, 14:38
      raz jeszcze, bo mnie ten McDonald zaciekawił smile też dobry pomysł !

      My z mężem bylismy w McDonaldzie z małą, jak miała pewnie ze 3 mce...też
      wzbudzilismy ciekawość i co z tego???
      Teraz ma 8 mcy, na obiad tam nie idzie (my zresztą rzadko tam zaglądamy, ale
      czasami mamy ochotę "zapchać" się jakimś hamburgerem) ale środek z bułki
      hamburgerowej dostaje...

      niektóre mamy znowu muszą się dowartościować na kimś sad
    • wieleb ja byłam po prezenty jak miał m-c 11.01.07, 14:53
      i jakoś przeżył
      przespał cały czas
      czasem nie ma nas w domu 4 godziny (z tego 1,5 godz w markecie) a on śpi w
      wózku i tylko czasem otwiera oczy
      też chciałam wyrwać się z domu
      nie bede latała z nim od sklepu do sklepu bo nie nadąże z rozbieraniem i
      ubieraniem go
      • phantomka Re: ja byłam po prezenty jak miał m-c 11.01.07, 15:02
        A ja nie moge patrzec na takie czerwone jeszcze noworodki z wyluzowanymi
        rodzicami w hipermarketach.
        Pomijam choroby, bo one sa wszedzie, ale nadmiar bodzcow jest dla takiego malca
        ciezki do zniesienia, wiec niech sie rodzice pozniej nie dziwia, jak beda mieli
        noc z glowy.
        • wieleb moje dziecko dużo śpi niezależnie gdzie było 11.01.07, 15:12
          od 11 do 14 na spacerze (w tym w sklepach)
          od 15 do 17 lub 18
          od 21 do 7 budząc sie na jedzenie (i pieluche)na 15 min co 2 lub 3 godz.
        • paulixs1 Re: ja byłam po prezenty jak miał m-c 12.01.07, 17:40
          Moj boze, moja corka w centrum handlowym pierwszy raz byla jako trzytygodniowy
          niemowlak.Nadmiar bodzcow nie robil i nie robi na niej wrazenia, za kazdym
          razem spala slodko. Mozna dziecko trzymac z daleka od sklepow, tylko poco ?
    • malgosiek2 Re: A po co hę......? 11.01.07, 15:14
      Tłum ludzi każdy prycha,kicha,głośno,ostre światło.
      To za dużo bodźców jak na takiego malucha.
      Daj sobie na luz o niebo lepszy spacer,który moim zdaniem powinien być niemal
      obowiązkowy.
      Mój synek ma prawie 11 m-cy a w takim molochu był ze dwa razy.
      Pzdr.Gosia
      • emilly4 Re: A po co hę......? 11.01.07, 15:38
        A ja jestem innego zdania. 2 miesiace wyjechalam z corka za granice,oczywiscie
        z braku pomocy znajomych i rodziny zmuszona jestem chodzic do tych "molochow".
        Na poczatku przyznam nie bylo latwo-tlumy,halas..mala sie bala,ale z czasem
        przyzwyczaila sie i teraz uwielbia przebywac w miejscach,gdzie jest duzo
        swiatelek,muzyka itd. I bynajmniej nie straszy sie wszystkiego tak jak
        kiedys,jeden stuk-puk a ona juz zanosila sie placzem. Wiec chyba nie taki
        diabel straszny. Oczywiscie nie mowie o tym aby kazdy spacer konczyl sie w
        sklepie-bo to przesada!!
      • asiakal Hipermarket to jest "wyjście do ludzi"? 11.01.07, 15:38
        Jak kilka mam, które się wypowiedziały, też uważam że hipermarket to nie jest
        odpowiednie miejsce dla takiego maleństwa. Jak masz potrzebę wyjścia do ludzi
        (to zrozumiałe) to się umów ze znajomymi (na 2-3 godzinki możesz przecież wyjść)
        albo zaproś ich do siebie, idźcie na spacer (na spacerze też można nawiązać
        ciekawe znajomości). Faktycznie u nas to jest niestety powszechnie stosowana
        forma spędzania czasu z rodziną-iść z dziećmi do hipermarketu! Ale każdy robi
        tak jak chce.....
        • denay Re: Hipermarket to jest "wyjście do ludzi"? 11.01.07, 15:54
          no coż
          jeśli miałabym wybór między spacerem na dworze a spacerem w CH to wybiorę to
          pierwsze
          ALE
          są sytuacje takie, że ni ma bata
          dzieciaka trzeba zabrać ze sobą
          Moja córa jeździła ze mną odkąd skończyła 2mce
          siła wyższa
          NIe zauważyłam u niej żadnych problemów z racji wizyty w supermarkecie
          Najczęściej większość pobytu przesypiała
    • pmierzow Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 11.01.07, 16:15
      "siedze z nia non toper w domu, na spacery czasem wyjdziemy jak ladna pogoda
      ale to rzadko sie zdarza"

      Przepraszam, ale nie rozumiem! Przeciez pogoda ostatnio jest sliczna! Moj Synek
      ma 5 mcy i od tych 5 mcy CODZIENNIE jestem z nim 3 godz. na polu (z krotka
      przerwa, gdy byly b. silne mgly). Na jaka pogode czekasz, skoro uwazasz, ze ta
      jest nie ok???

      Co do porad uwazam, ze:
      1. Powinnas z corka wychodzic codziennie na spacer, albo przynajmniej
      werandowac - to dla niej
      2. Jesli chcesz chwile odpoczac i wyjsc do ludzi, co jest przeciez calkiem
      zrozumiale, to umow sie z mama/tesciowa/mezem/siostra..., ze np. raz w tygodniu
      oni zostaja z mala na 3 godz (np. ida na spacer) a Ty malujesz sie i biegniesz
      na zakupy/spotkac sie z kims. Ja tak robie i dziala. Do sklepow dziecka nie
      bierz, to nie miejsce dla niemowlaka... to w ogole nie jest miejsce dla dzieci,
      ani sposob na spedzanie z nimi czasu.
      • pitu_finka Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 11.01.07, 16:21
        A do robienia zakupow polecam E-Leclerca (w Warszawie). Rewelacja!!!!!
    • babie_lato1 Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 11.01.07, 17:31
      Jedna pediatra powiedziała mi, że jak dziecko skończy rok. JEszcze nie
      skończyło, byłam parę razy, ale tylko wtedy, gdy naprawdę musiałam. Uważam, że
      to nie jest dobre miejsce dla dziecka. Zgadzam się z mamami - za ostre światło,
      za głośno, ludzie z mikrobami, a jeszcze jest zima - dziecko nawet w rozpiętym
      kombinezonie się tam spoci. Zresztą w duzym centrum handlowym to jeszcze w ogóle
      nie byłam od narodzin syna, tylko pare razy w osiedlowym hipermarkecie. GDy ja
      tam muszę iść, mąż bierze dziecko na spacer - w sobotę rano. I po krzyku -
      dziecko oszczędzone, matka zadowolona.
    • stodwaprocent Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 11.01.07, 17:48
      dzieki,drogie mamy smile
      male sprostowanie, jak z nia nie wychodze,to oczywiscie ja weranduje !!! smile
      a po drugie, uwazam,ze CH dziecko tez powinno poznac smile)) i rzecz jasna,nie
      zamierzam z nia tam jezdzic 4x w tyg!!! normalnie zakupy robie przez internet
      ale dzinsy i buty wole kupic osobiscie,wiec chce pojechac do CH. Tak tylko
      zapytalam, by poznac opinie,a nie zeby mnie zaraz osadzano...
      Bardzo dziekuje inteligentnym mamom za odp jak one zrobily i/lub robia!!! smile
      a pozostalym radze moze... np. napisac ksiazke o takich jak ja???!!! smile
      pozdrawiam
      • malgosiek2 Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 11.01.07, 17:53
        stodwaprocent napisała:
        > a po drugie, uwazam,ze CH dziecko tez powinno poznac smile))

        Owszem może poznać tylko POWINNO jak najpóźniej.
        Po co jak ma 1,5 m-ca.
        Zresztą to Twoje dziecko.
        Pzdr.Gosia
        • esiulka Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 11.01.07, 18:30
          Ja bywałam w sklepach od kiedy Ada skończyła miesiąc.Z reguły słodko spała, a
          nawet jeśli nie-to nie zauważyłam, żeby gorzej przez to spała. Teraz ma osiem
          miesięcy i nadal zabieram ja wszędzie: do sklepu, knajpy i kościoła-dziecko
          zdrowe, pogodne i raczej nie cierpi na nadmiar bodźców.
          Pozdrawiam smile
    • zebra12 A jak ktoś nie ma z kim zostawić dziecka? 11.01.07, 18:41
      Ja np tak mam i co mam zrobić? Fakt, że w markecie jeszcze nie byłam, a moja
      mała tez ma 6 tygodni. Zakupy robię na placu targowym. Niestety muszę jeździć
      autobusami komunikacji miejskiej.
    • hipopotamama Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 11.01.07, 18:51
      Moja ma niecałe pięć miesięcy i parę razy zwiedziłyśmy CH. Mała pierwszy raz
      była zachwycona! Światła, ludzie, muzyka...to jest jej świat. Oczywiscie
      wszystko zależy od charakteru maluszka. Teraz w wiekszości dużych sklepów są
      specjalne pokoje gdzie możesz nakarmić i przewinąć malucha wię ruszaj śmiało bo
      Tobie też coś się od życia należy!

      A tymi jadowitymi wypowiedziami się nie przejmuj.
    • mw144 Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 11.01.07, 19:09
      Pierwszy raz poszliśmy jak miał tydzień i od tej pory chodzimy 2-3 razy w tyg.
    • mama.dawida Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 11.01.07, 19:27
      Jak nie ma z kim zostawić dziecka a do CH trzeba iść to odpowiedź jest
      oczywista - biorę dziecko ze sobą. Ale jak najrzadziej! Dla dziecka dobre jest
      świeże powietrze a nie zaduch CH. Z postu stodwaprocent można wywnioskować, że
      autorka właśnie w centrach chciałaby spędzać czas z dzieckiem. Może nie takie
      było jej zamierzenie ale ja zrozumiałam tak jak powyżej. Więc napisałam co o
      tym myślę - to moje zdanie: CH o ile to możliwe - nie!!!
      • coolaga1 Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 11.01.07, 21:28
        Ej, ja uważam, że niektóre z was delikatnie mówiac przesadzają albo maja sztab
        osób do sprzątania, opieki nad dzieckiem i zakupów. MOjemu mężowi skończył sie
        urlop kiedy malutka miała zaledwie tydzień. Od razu wyjechał na szkolenie, a mi
        wystarczyło zakupów za kolejny tydzień. Chcąc nie chcąc wpakowałam dziecko do
        samochodu i zafundowałam jej wycieczkę do Tesco. Nei zauważyłam, żeby przez to
        gorzej spała czy była bardziej nerwowa. Od tej pory jeśli nie mam jej z kim
        zostawić to zabieram ja ze sobą dosłownie wszędzie.
    • matylda.fm Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 11.01.07, 21:25
      ja chodziłam z synem do marketow jak skonczyl 4 tyg tyle ze to bylo lato i mniej
      zakichanych ludzi.
      • ewa_mewa Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 11.01.07, 23:33
        Nie przesadzajcie z tą ochroną dzieci przed sklepami. Gdzie w takim razie
        robicie zakupy, na bazarze podczas spaceru? Ja chodze prawie codziennie na ok 2
        godzinny spacer (nie ide jak mi sie strasznie ie chce, nigdy sie nie wykręcam
        pogodą bo jeszcze w tym sezonie nie było takiej która by nie pozwoliła wyjsc z
        domu, w deszcz też wychodze) Tak sie składa, że mieszkam kilkaset metrów od
        centrum handlowego wiec jak mam ochote tam pójsc to łącze zakupy ze spacerem i
        tyle. Nie dorabiam do tego żadnej teorii o zarazkach, pierwszy raz byłam jak syn
        miał 2 tygodnie, dziś ma 7 m-cy i nigdy nie był nawet przeziębiony.

        Jednego tylko nie rozumiem - jak ludzie mogą chodzić z małymi dziećmi na zakupy
        np o 22 - to jest po prostu katowanie tych maluchów. Widziałam pare razy jak
        dzieciak usypiał na siedząco w wózku albo stojąc. Dla mnie niepojęte dlaczego
        oboje rodzice muszą jechac na zakupy.
        • sanna.i Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 12.01.07, 08:57
          Tez o to zapytalam,ale zostalam posadzona o zle intencje i megazlośliwość....
        • pmierzow Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 12.01.07, 11:17
          "Nie dorabiam do tego żadnej teorii o zarazkach"

          ??? O co chodzi z tym dorabianiem teorii? Wystarczy chwile pomyslec: sezon jest
          grypowo-przeziebieniowy, wiec w duzych skupiskach ludzkich (a do takich nalezy
          CH)bedzie tez sporo ludzi chorych (statystyka), zakazenie zazwyczaj odbywa sie
          droga kropelkowa, wiec w powietrzu, ktore sie tam miele (wymiana powietrza w
          takich miejscach jest slaba) jest bardzo duzo roznego rodzaju bakterii i
          zarazkow. Jesli Twoje dziecko sie nie zarazilo, to swietnie, ale nie zmienia to
          faktu, ze male dzieci maja b. niedojrzaly uklad odpornosciowy, wiec narazanie
          ich na kontakt z wieloma chorymi ludzmi to nie najlepszy pomysl.
        • spa746 Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 12.01.07, 18:23
          Zgadzam się z poprzedniczką, są sytuacje kiedy po prostu nie ma innego wyjścia
          i trzeba jakoś zrobić zakupy, Jedna z mam napisała, że mąż wyjechał na
          delegację i pozostało jej jedyne wyjście- czyli zakupy z maluszkiem, ale są
          osoby które w centrach handlowych szukają rozrywki i to kosztem dziecka, bo na
          spacerek nie pójdą, bo się nie chce, albo te zakupy po 22. Katastrofa.
          Nie wyobrażam sobie abym miała męczyć synka i tłuc się z nim do takiego molocha.
          Każde dziecko też jest inne, jednym kompletnie nie przeszkadza szum, gwar i
          światła a inne maluszki czują się w takim otoczeniu bardzo niepewnie.
          Myślę, że żadna z mam nikogo nie chce pouczać, ale do wszystkiego nalezy
          podchodzić rozsądnie oczywiście zależnie od sytuacji i warunków.
    • koza_w_rajtuzach Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 11.01.07, 23:39
      Hmm, czasem tylko na spacery wychodzicie? Musisz wychodzić z córką, inaczej nie
      będzie zahartowana i byle podmuch wiatru to będzie chora. Ubierz ją jedną
      warstwę niż siebie i wychodź jak najwięcej.
      Przyznam szczerze, że od samego początku chodzę z córką do marketu. Po prostu
      muszę jakoś zrobić zakupy, a z dzieckiem nie ma kto zostać.
      • mysterious Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 11.01.07, 23:58
        Moj synek od pierwszego czy drugiego (nie pamietam dokladnie 0 jezdzi na zakupy
        z nami . W pierwszym miesiacu na poczatku jezdzil sam tata ale oszalec bylo
        mozna co chłop potrafi pokrecic nawet jak ma wypiane czarnno na białymsmile
        a Market od samego poczatku nie byl dla niego stresem. Ograniczalam wizyty gosci
        bo one byly chyba bardziej dla niego stresujace.
        Moj synek od poaczatku byl szczesliwy kiedy tylko mogl pojezdzic w koszyku na
        zakupy i poogladac tyle kolorowych rzeczy . A wizyty po sklepach zabawkowych po
        prostu uwielbia i sam sobie nawet zabawki wybiera od jakiegos czasu.

        A poza tym takie małe dziecko czuje sie lepiej i bezpieczniej kiedy jest w
        markecie a przy nim jest mama niz jak mama pojedzie a ono zostanie z obcą osobą
        albo nawet z
        tata bo nikt mu mamy na poczatku nie zastapi i takie jest moje zdanie
    • falasarna Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 12.01.07, 01:46
      > czesc, moja corcia ma prawie 1,5 m-ca, siedze z nia non toper w domu, na
      > spacery czasem wyjdziemy jak ladna pogoda ale to rzadko sie zdarza... a ja
      > chcialabym ze tak powiem- do ludzi smile)) czy moge z nia do centrum handlowego
      > isc? kiedy poszyscie pierwszy raz ze swoimi pociechami? poradzcie...
      > dzieki i pozdrawiam...

      to, że chcesz do ludzi nie jest niczym dziwnym, ale zdaje się, że market nie
      sprzyja kontaktom międzyludzkim, lepiej powiedz szczerze, że chcesz iść na
      zakupy, poszaleć miedzy półkami, poganiac za promocjami, a nie wyjść do ludzi
      sugerując, że niewinne dziecko cię w tym ogranicza.
      możesz lecieć do marketu prosto ze szpitala, nikt nie zabrania. mozesz siać
      zamęt, oburzenie, zdegustowanie - nie twój problem.
      problem ma jedynie dziecko, o którym wcale nie myślisz. wyobraź siebie jako 1,5
      miesięczne niemowlę i zastanów się, na jakie atrakcje byłabyś gotowa, czy w
      nowym obcym świecie fajnie jest być atakowanym jarzeniówkami, kretyńską głośną
      muzyczką, smrodem, hałasem, przeciągiem, nie wspominając o okresie świetności
      wirusów majacych raj w czasie niestabilnej pogody jesienną zimą.
      niemowlę marzy o spokoju, łagodnym światełku i pełnym brzuszku. nie musisz
      zgrywać niewolnicy, nikt cie nie zmuszał do bycia matką, jest wiele możliwości
      spełniania swoich potrzeb, tylko po co wciągać w to maluszka? co z tego, że
      zapytzsz od kiedy można? zostaw dziewczynkę w spokoju, uwolnij ją od siebie,
      zorganizuj jej porządną opiekę i droga wolna.
      dla mnie hipermarket to katorga, którą muszę odbębnić raz w tygodniu, spacer z
      wózeczkiem na powietrzu to luksus, ale doceniany jedynie przez dziewczyny,
      które wiedzą czym jest praca



      • pmierzow Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 12.01.07, 11:24
        "mozesz siać zamęt, oburzenie, zdegustowanie"
        "nikt cie nie zmuszał do bycia matką"
        "spacer z wózeczkiem na powietrzu to luksus, ale doceniany jedynie przez
        dziewczyny,które wiedzą czym jest praca"

        Dziewczyno! Przystopuj troszke z tymi oskarzeniami! W jaki sposob z tego co
        napisala autorka wywnioskowalas, ze ma zamiar siac zamet, nie chce byc matka,
        czy nie wie czym jest praca??? Pamietam jak sie awanturowalas w innym watku,
        moze bys tak pila rumianek i troche bardziej szanowala ludzi?
      • stodwaprocent kiedy z dzidzia do marketu ??? :) falasarna 17.01.07, 19:03
        co Ty kobieto o mnie wiesz??? nic!!!!!!!!! jak masz obrazac ludzi to lepiej w
        ogole nie wchodz na forum!!! ja pytam jak inne mamy zrobily, a nie chce osadow
        i wyzywania!!! niektore z Was sa moim zdaniem nienormalne uncertain Sorry...ale mnie
        ponioslo!!! forum jest dla inteligentnych ludzi!!!!!
        bywajcie...
    • monikzy Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 12.01.07, 08:40
      Mój synek ma teraz 7,5 m-ca. Jeżdzi do supermarketu kiedy trzeba. Nigdy nie
      zauważyłam u niego złych objawów, typu płacz, brak snu itd. Co więcej zawsze
      jeżdził ze mną na wycieczki tj. mój mąż gdy było jeszcze lato i wczesna jesień
      zabierał nas na wycieczki samochodem np. zwiedzanie dworku, ruin zamku, nad
      jezioro, rzeke itd. Bylismy u rodziny (150 km), w Częstochowie na Jasnej Górze
      oddalonej od nas o ok. 80 km. I co. I nic mu nie było, co więcej jest radosny,
      wesoły, nie boi się ludzi i żadnych odgłosłów. Sygnały z miasta typu klakson
      samochodów nie są w stanie go wystraszyć. Gorszą dla niego sytuacją jest wizyta
      mojej siostry z dwójką dzieci 5 i 8 lat, bo oni chcą go zagłaskać, cały czas
      obrzucają zabawkami, dotykają itd. Widzę po nim że po 30 min. ma dość i muszę
      ich odganiać.
      Także nie ma co przesadząc, bo gorszą krzywdę robi się dziecku
      nadopiekuńczością. Przecież jest udowodnione że dzieci kt. rodzice przesadzają
      z czystością (wszystko wyparzają itd) to później mają problemy z żołądkiem.
    • ewcia1980 Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 12.01.07, 09:28
      Ja również uważam, że dla małego dziecka najlepszy jest spacer po parku, ale
      jak raz na jakis czas zabierze sie malucha do CH to nic mu sie nie stanie.

      Sama codziennie wychodze z corka na spacery, nawet jak jest fatalna pogoda ale
      bywa, ze zabiore ja ze soba do hipermarketu. Tam cały czas spi wiec nadmiar
      bodzców jej nie grozi. No i zawsze "rozfutruje" ja z kombinezonów i kocyków,
      zeby nie zgrzała sie ale uważam na klimatyzacje.

      zreszta, moje dziecko nie jest trzymane pod kloszem. odkad skonczyła miesiac (a
      teraz ma 3 m-ce) co niedziele chodzi z nami do kościoła, raz na jakis czas
      zabieram ja ze soba na zakupy, raz w tygodniu jezdzimy z nia do teściów i
      chodzimy do znajomych. w tym tygodniu zabrałam ja do McDonalda a od środy
      zaczynamy jezdzic na basen.
      A w przyszlym miesiacu planujemy pojechac z córka na wakacje do Egpitu smile))
      (a ten pomysł to dopiero wzbudza spore emocje i jest mocno krytykowany)

      dziecko jest pogodne, bardzo spokojnie zasypia i rozwija sie prawidłowo.
      (troche kaprysi po powrocie od teściów ale to dlatego, ze cały dzien nosza ja
      na rekach i w domu tez by chciała)
      a ja jestem zadowolona i nie czuje, ze dziecko mnie w czyms ogranicza.

      pozdrawiam
      Ewelina
    • ududka Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 12.01.07, 09:43
      nie zrozumie głodny sytego.czytałam wypowiedzi wszystkich i nigdy nie zrozumie
      człowiek który ma pomoc rodziny i wielu znajomych takiego człwieka który jest
      w obcym mieście i nie ma znajomych.sama mieszkam od 6 m-cy w nowy mieście
      rodzina 500 km dalej, żadnych bliskich znajomych tylko mąż i dwójka dzieci 8
      lat i 7 m-cy.jak muszę to chodzę do marketów też mam potrzebę zobaczyć ludzi ,
      wystawy, a nawet coś kupić sama a nie przez męża .dodam tylko że jestem
      krótko,skracam obecność w centrum do minimum i co najważniejsze rozbieram małą
      z kombinezonu żeby się nie zapociła.
    • janka39 Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 12.01.07, 10:06
      na spacer do parku koniecznie, ale od centrum handlowego trzymałabym się z
      daleka. Mój synek ma 10 miesięcy i bywałam z nim w dużych sklepach, ale co to
      za przyjemnośc dla dziecka? Zadna. Zwlaszcza teraz, w czasie tej niezimowej
      zimy. Wirusy szaleją i lepiej nie ryzykować. Ja mam nauczkę: przed świetami
      musiałam pojechac na zakupy do hipermarketu i w II dzień świąt się zaczęło.
      Zapalenie krtani! Wirusowe. Musial to załapać w sklepie. Dwa tygodnie choroby,
      o mało nie wylądowaliśmy w szpitalu! Do dzis kaszle i ma katar...
      • ewa_mewa Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 12.01.07, 11:17
        Czytam i nie moge sie nadziwić. To już jak kobieta ma dziecko, to nie wolno jej
        mieć ochoty na zakupy?? Ma siedziec po uszy w pieluchach i kursować tylko na
        trasie dom-park?? Zresztą czasem nie ma innego wyjścia, bo nie wszyscy mają
        super-troskliwych-kochających mężusiów którzy na każde skinienie lecą do sklep
        bo cukier sie skończył. Troche wyobraźni. Zresztą jakim prawem mówicie komuś
        jaki sposób spędzania czasu jest bardziej wartościowy - każdy wie że zdrowsze i
        dla matki i dla dziecka jest wyjscie do parku jednak fakt że ona ma czasem
        ochote połazić po sklepach po pierwsze nie oznacza że dziecku stanie sie krzywda
        a po drugie nie znaczy że jest ona idiotką i nie dba o swoje dziecko. Troche
        umiaru i zdrowego rozsądku! A tak BTW - w parku to niby nie ma żadnych zarazków??
        • pmierzow Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 12.01.07, 11:31
          "A tak BTW - w parku to niby nie ma żadnych zarazków??"

          W parku wymiana powietrza jest nieco, przyznasz, wieksza niz w supermarkecie a
          ludzi troche mniej na metr kwadratowy.

          Poza tym zgadzam sie, ze czasem nie ma wyjscia a czasem ktos ma juz tak dosc,
          ze dla zdrowia psychicznego lepiej, zeby wsadzil dziecko do wozka i je do
          sklepu zabral... Spokojnie, chodzi tylko o to, zeby nie przesadzac: sklep to
          nie alternatywa dla spacerow, co innego "czasem" a co innego "zawsze" smile
          • ewa_mewa Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 12.01.07, 11:38
            Masz całkowitą rację, chodziło mi tylko o to, że jak już tak sie niektórzy
            martwią dzieckiem w centrum handlowym to bardziej mu zaszkodzi samopoczucie
            sfrustrowanej matki, która całymi dniami siedzi w domu (lub w parku). Codziennie
            od siedmiu miesięcy jestem w parku i uwierz mi, nie jest to już dla mnie
            atrakcja, a konieczność do której sie przyzwyczaiłam. Na szczescie czasem
            spotykam tam koleżankę z którą mogę pogadać, poza tym pod choinkę dostałam ipoda
            i to jest naprawde zbawienie smile
    • annw5 Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 13.01.07, 21:59
      Naszemu synkowie od 2 tygodnia zycia fundujemy porzadne spacerki. A jak mial
      jeszcze 4 dni do skonczenia 1 miesiaca to pojechal z nami na lotnisko odwiez
      mojego brata. Supermarkety tak od. ok 2 miesiaca. Z uwagi na to ze nie mam
      dziecka z kim zostawic - maz sporo pracuje - zabieram go praktycznie wszedzie.
    • ichna Re: kiedy z dzidzia do marketu ??? :) 13.01.07, 22:11
      do marketu się nie wybieraj z takim maleństwem chyba że musisz to idż w godz.
      przedpołudniowych jak jest mało ludzi.Ja z moim synkiem do marketu się wybrałam
      dopiero jak skończył 4 mies.Ale na spacery wybieraj się częściej .mój synek
      jest styczniowy 2005 r.na spacery jeżdzimy codziennie niezależnie od pogody ,no
      chyba że mocno pada i wieje i jest mróz więcej niż- 8st.C.Dzieci po spacerku
      lepiej śpią i są dotlenione.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja