modlicha81
13.01.07, 11:39
Mąż właśnie pojechał do teściowej z naszym 6 m-cznym synkiem, nie lubię
takich akcji, jak tylko mały zapłacze chca mu dawac jeść itp. W domu nie
płacze wogóle praktycznie tam często, ale "tatuś" chce do babuni zawieź
maluszka że się nim nacieszyła, a juz mam dośc jazd z nimi bo jestem wtedy
jak 5 koło u wozy daj dziecko i możesz iść. Wy często zgadzacie się na takie
akcje??