dzidziuś u teściowej

13.01.07, 11:39
Mąż właśnie pojechał do teściowej z naszym 6 m-cznym synkiem, nie lubię
takich akcji, jak tylko mały zapłacze chca mu dawac jeść itp. W domu nie
płacze wogóle praktycznie tam często, ale "tatuś" chce do babuni zawieź
maluszka że się nim nacieszyła, a juz mam dośc jazd z nimi bo jestem wtedy
jak 5 koło u wozy daj dziecko i możesz iść. Wy często zgadzacie się na takie
akcje??
    • ameraa Re: dzidziuś u teściowej 13.01.07, 11:54
      To chyba zależy od tego jaką masz teściową. Ja mam fajną, a poza tym już na
      samym początku jasno wytyczyłam reguły do których ona się stosuje (np. je tylko
      o tej i o tej, tyle i tyle, to i to itd). Dla mnie eskapada tatusia z dzieckiem
      do swojej mamy jest więc raczej przyjemnością. Mam wtedy trochę czasu dla siebie
      ( a raczej dla obowiązków domowych), babcia zadowolona, mały uradowany- słowem
      wszyscy szczęśliwi. Może po prostu postaraj się porozmawiac z teściową na ten
      temat. Chociaż Twój post sugeruje, że bardziej niż na "kwestii dziecka" problem
      polega na Twoich ogólnych relacjach z teściowa.. Mam rację??
      • joko271 Re: dzidziuś u teściowej 13.01.07, 17:26
        zaciskam zęby i jadę w odwiedziny-ale ona wszystko wie najlepiej!!!!!!!!!
        ostatnio powiedziala mi ze zle czesze corke!!!!!!przedziałek nie na tą stronę
        co onz by chciała! Tragedia!!!!!!!Ale trzeba to jakoś znieść - od poniedziałku
        bedzie sie zajmowala małą bo wracam do pracy! Nie wróżę długiego stażu temu
        związkowi sad
        • asiawejer Re: dzidziuś u teściowej 13.01.07, 17:34
          to zalezy od tesciowej ja mam fantastyczna synek juz 2 razy zostal u nich na
          noc my mielismy troche czasu dla siebie a dziadkowie mogli nacieszyc sie
          wnukiem i dodam ze nic niezrobia czego bym niechciala zawsze jak cos zapytaja
          sie mnie o zdanie co jak robie i kiedy daje jesc. Zycze wytrwalosci i radze
          szczera rozmowe z tesciowa napewno pomoze.
        • asiawejer Re: dzidziuś u teściowej 13.01.07, 17:34
          to zalezy od tesciowej ja mam fantastyczna synek juz 2 razy zostal u nich na
          noc my mielismy troche czasu dla siebie a dziadkowie mogli nacieszyc sie
          wnukiem i dodam ze nic niezrobia czego bym niechciala zawsze jak cos zapytaja
          sie mnie o zdanie co jak robie i kiedy daje jesc. Zycze wytrwalosci i radze
          szczera rozmowe z tesciowa napewno pomoze.
          • mrocznamaga Re: dzidziuś u teściowej 14.01.07, 12:47
            Ja mam teściową w porządku, mniej więcej raz w tygodniu (teściowa jeszcze
            pracuje) opiekuje się małym kiedy ja jestem w pracy (na codzień mały jest z
            moją mamą). Zostawiając go z teściową jestem spokojna, kiedy wracam wita mnie
            usmiechnięty i zadowolony. Mały ma już 15 miesięcy ale na noc jeszcze go nie
            zostawialismy u żadnej babci. Krzywda by mu się nie działa tylko martwi mnie
            jedynie kwestia zasypiania wieczorem. W domu zasypia sam w łóżeczku, czasem
            trzeba do niego przyjsć i pogłaskać troszkę, ale z reguły gada sam do siebie i
            zsypia w 15 minut. Natomiast jak kilka razy nocowałam z małym u którejś z babć
            to poprostu istny cyrk - 2 godziny zasypia (nie ma tam łóżeczka tylko normalna
            kanapa na której śpi ze mną) w moim towarzystwie a jak babcia chce go uspić to
            płacze w niebogłosy (ale przynajmniej szybciej zasypia tylko moje serce wtedy
            sie kraje...). Przewrażliwiona jestem? Może poprostu odważyć sie i zostawic go?
            Sama nie wiem... Pozdrawiam!
    • modlicha81 Re: dzidziuś u teściowej 13.01.07, 17:51
      no niestety moja taka fantastyczna nie jest!! Nie ufam jej, choć jak zawsze
      podkreśla wychowała 4 dzieci. Nie lubię jak tam jeździ bo traktują go jak
      zabawke, kazdy chce go nosić całowac przytulac, podrzucać itp moja teściowa ze
      swoją teściowa tj prababcią smyka chca się pozabijac które ma go nosić.... a
      jak ja tam jestem to naprawdę nie jestem potrzebna, słysze np teksty "tam nie
      pójdziemy bo tam jest mama i juz się na nią napatrzyłeś..."
      • phantomka Re: dzidziuś u teściowej 13.01.07, 18:09
        Po pierwsze mam fajnych tesciow, a po drugie, mimo ze maja inne podejscie do
        wychowania, to boja sie nawet o nim wspomniec, bo to ja jestem matka i wiedza,
        ze nie lubie pouczania i wtracania.
      • ewa_mewa Re: dzidziuś u teściowej 13.01.07, 18:12
        O matko, takiego tekstu to na pewno nie zostawiłabym bez komentarza. Moja
        teściowa na szczęscie ogranicza sie do "dobrych rad". W każdym razie teściowa to
        teściowa - nie mam nic przeciwko zostawieniu dziecka mamie ale teściowej to bym
        raczej miała opory.
        • ameraa Re: dzidziuś u teściowej 13.01.07, 19:39
          Droga Ewo_mewo, tylko weź pod uwagę, ze jakby nie patrzec Twoja teściowa jest
          matką twojego męża (czy też partnera), a on ojcem Twojego dziecka. On mógłby
          powiedziec zupełnie to samo- "swojej mamie mogę oddac, ale teściowej to już
          nie". Wydaje mi się nie ważne czy to matka, babcia czy teściowa, tylko czy
          czujemy się bezpiecznie zostawiając u niej dziecko...
          • ameraa Re: dzidziuś u teściowej 13.01.07, 19:44
            Dodam jeszcze, że moja teściowa tez ma trochę inne zdanie niż ja w niektórych
            aspektach wychowania dziecka, ale nie próbuje mi narzucac swoich przekonan, a
            jedynie dzieli się nimi ze mną, żebym sama mogła zadecydowac co wg mnie będzie
            dla małego najlepsze. Gdyby zauwazyła, że próbuje wrowadac w2 życie swoje
            teorie, też bym się głęboko zastanowiła nad zostawianiem u niej dziecka.
      • asiucha28 Re: dzidziuś u teściowej 14.01.07, 02:08
        Oj modlicha to tak jak u mnie. Moja tesciowa tez 4 wychowala i do tego mam
        szwagierke, ktora ma 5 cioro. One razem to niezly zestaw, ostatno powiedzialy
        mi, ze 4 buelki po 180ml tp za malo, bo jej blizniaczki wypijaly 8. Chyba nic
        innego nie robily tylko zarly. Moj synek ma 7 mies. ale ja bym go samego nie
        puscila, bo tesciowa gotowa dac mu miod, albo inne holerstwo dozwolone od roku.
      • mw144 Re: dzidziuś u teściowej 14.01.07, 10:38
        Gdybym usłyszała taki tekst, to byłaby to moja ostatnia wizyta z dzieckiem u teściowej.
    • olera24 Re: dzidziuś u teściowej 13.01.07, 18:56
      mąż jeździ czasem sam z dzieckiem do teściów, ale wraca na karmienie, to takie
      dwu godzinne wizyty, dla mnie fantastyczne bo moge leżec do góry
      brzuchem.Chciałabym, zeby robił tak częsciej!! Więc ja owszem zgadzam sie na
      takie akcje, przy czym mają absolutny zakaz podawania małej czegokolwiek do
      jedzenia i picia, nawet jak ryczy.
    • ewcia1980 Re: dzidziuś u teściowej 13.01.07, 20:07
      Moja córka ma 3 miesiace i od 2 miesiecy raz w tygodniu jezdzimy z mała do
      teściów. mieszkamy z moimi rodzicami ale chcemy zeby dziecko znało i jednych i
      drugich dziadków na wypadek gdybysmy chcieli gdzies wyjsc i trzeba byłoby
      zostawic z kimś mała.
      Zarówno moi rodzice jak i teściowie stosuja sie do zasad, które ja wprowadzam i
      absolutnie nie robia nic czemu ja jestem przeciwna. No i najważniejsze nie daja
      mi rad o które nie prosze.

      jedyne na co przymykam ok to noszenie na rekach, którego nie jestem
      zwolenniczka.
      w domu mała na rece brana jest tylko na troche, natomiast teściowie chca sie
      nia "nacieszyc na cały tydzien" i prawie cały czas ja nosza.
      po powrocie do domu mała trche kaprysi bo tez chcialaby tak.
      ponieważ teściowie sa ok to pozwalam im na to i nie mam wiekszych pretensji.

      pozdrawiam
      Ewelina
    • neta1975 Re: dzidziuś u teściowej 13.01.07, 21:56
      pocieszę Cie, moje teściowa ma za dwa miesiące zająć się moimi 6 miesięcznymi
      bliźniakami..ona upiera sie abyśmy dzieci codzienie przed pracą wozili dzieci
      do niej ( musielibysmu wstawac ok 4.30)a my nalegamy aby u nas...powiedziałam
      jej min. że u mamy nie ma warunków, ze potrzebne są łózeczka itd a ona, że juz
      za dwa miesiące nie będą spały i ze nawet jak spadną z łóżka to nic im się nie
      stanie..troszkę mnie to zszokowało? a może jestem przewrazliwiona?. Pozatym
      uważam, że jaka ta babcia by nie była nie możemy jej ograniczać kontaktów z
      wnukami!
    • spa746 Re: dzidziuś u teściowej 13.01.07, 21:59
      Ja nie mam tego dylematu, bo jakoś dziadkowie nie kwapią się do opieki nad
      synkiem. Ma 3 miesiące i cały czas zajmuję się nim sama
    • agulkins Re: dzidziuś u teściowej 13.01.07, 23:32
      Doskonale Cię rozumiem, moja teściowa ciągle mi "doradza" a poza tym mam
      wrażenie, że najchętniej to zabrałaby mi dziecko i sama sie nim zajęła, ciągle
      jest o niego zazdrosna i szuka najmniejszej okazji kiedy nie widzę żeby go
      dotknąć, a kiedy bierze go na ręce to tylko od męża ode mnie nigdy, chyba się
      mnie boi, a zostawienie u niej dziecka byłaoby ostatnią rzeczą jaką bym
      zrobiła, na szczęście postanowiliśmy z mężem że sami wychowamy swojego smyka,
      może to trochę egoistyczne, ale to ja jestem matką tego dziecka więc chcę mieć
      szansę go wychować wg własnych zasad, które jasno mam przed soba postawione, i
      chciałabym żeby się z tym liczono, na razie jest ok bo rzadko bywamy u teściów,
      a jeśli już to zawsze tam jestem żebym mogła panować nad wszystkim smile) musisz
      wypracować swoją metodę a poza tym trzymać się jasno swoich celów to twoje
      dziecko i to Ty masz tu najwięcej do powiedzenia smile) pozdrawiam smile)
      • heca7 Re: dzidziuś u teściowej 14.01.07, 00:30
        Ja sie trochę teściowej i prababci nie dziwię. Pewnie jak mnie się uda
        szczęśliwie dożyć tak sędziwego wieku to też się będę cieszyć prawnukiem. Nie
        znajdziesz nigdzie kobiety, która tak myśli jak ty każda z nas jest inna. Ważne
        żeby teściowa szanowała twoje zdanie a na drobne grzeszki chyba trzeba
        przymknąć oko ostatecznie to babcia i ma prawo rozpieszczać wnuka. Na tym forum
        piszą kobiety, których teściowe wogóle nie interesuja się wnukami, nigdy
        nigdzie ich nie wzieły i nic im nie dały- to chyba gorsze od tego co pisze
        autorka wątku.
    • galactica Re: dzidziuś u teściowej 14.01.07, 06:09
      Raczej malo prawdopodobne, bym zostawila malutka tesciowej. Raz to zrobilam i wiecej nie chce. Tesciowa probuje mi udowodnic jaki to z mojego dziecka aniolek a skoro z niej taki aniolek to ja mam isc do pracy i dziecko zostawic z byle kim (bo ona nie zrezygnuje ze swojej pracy). Poza tym od pol roku bardzo dobitnie probuje mnie przekonac do kupna dywanu, bo malej zimno w pupe jak siedzi na podlodze - niewazne, ze mala siedzi na puzzlach piankowych. A poza tym, to ona ciagle nosi Malutka na rekach. A co najgorsze, tesciowa pali. O nie, zle to okreslilam - kopci jak smok. Jak idziemy do niej, to po godzinie wszyscy cuchniemy jak popielniczki. I ja mialabym z kims takim zostawic dziecko?? albo puscic meza do niej z dzieckiem?? Jakos wole, zeby Malutka nie wdychala dymu z papierosow.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja