uderzyłam dziecko w główkę.....

18.01.07, 08:22
jestem przerażona....na główkę mojej niusi spadła mi dziś dość ciężka
zabawka.... moje maleństwo ma dopiero 5 miesiąc... wprawdzie nie uderzyła w
ciemiączko....ale i tak się boję sad
czy któraś z Was miała podobne zdarzenie.....bo zastanawiam się czy nie
doprowadzi to do jakiegoś krwiaka...czy czegoś takiego
    • emilly4 Re: uderzyłam dziecko w główkę..... 18.01.07, 09:49
      Koloezanko,z wielkim szacunkiem,ale my nie posiadamy rentgena w oczach! To ty
      widzisz swoje dziecko,czy jest marudne,placze,cos dziwnego sie z nim dzieje??
      • krokre Re: uderzyłam dziecko w główkę..... 18.01.07, 09:58
        Trudno powiedzieć, mój mały jak miał 6 mies, posadzony przeze mnie przechylił
        sie w bok i uderzył sie w bok główki o twarde oparcie łózka, troche popłakał
        ale nic mu sie na szczęście nie stało. Jedyne co zrobiłam to go obserwowałam,
        czy nie robi sie siniak, czy ma apetyt, czy jest radosny i żywiołowy, przez
        pierwsza godzine obserwacji nie zauważyłam nic niepokojącego, więc sie
        uspokoiłam. Doadm że mały miał apetyt i przez reszte dnia był żywiołowy. Na
        drugi dzień sprawdziłam czy nie zrobił mu sie siniak, ale nie miał zadnego
        śladu.
        Moja rada obserwuj dziecko jeśli przez pierwsze pół godziny do godziny dziecko
        jest nadal żywiołowe, nie marudzi nie płacze, ma apetyt to wg mnie nic mu nie
        jest, a jeżeli masz choc odrobine niepewnosci to po prostu pójdz z nim do
        przychodni.
    • monikzy Re: uderzyłam dziecko w główkę..... 18.01.07, 09:52
      Nie martw się na pewno nic się nie stało. Sprawdż czy ma guza!!! Mój synek
      ostatnio walnął się głową w podłogę, moja wina, posadziłam go na dywanie,
      trzymałam go ręką i na sekundę puściłam bo chciałam siegnąć po coś z jego tyłu
      on w tym momencie chciał zobaczyć co ja biorę i przewrócił się do tyłu tzn. z
      pozycji siedzącej na plecki. Na szczęście nic mu się nie stało, nawet nie miał
      siniaka, chyba tak mocno się nie uderzył bo zamortyzował trochę pleckami, ale
      płakał bardzo mocno a ja wrzeszczałam na siebie jaką jestem idiotką. Moja mama,
      mnie uspokoiła i powiedziała że dziecko jeszcze nieraz się uderzy. Ale trzeba
      być czujnym.
      • ewa_mewa Re: uderzyłam dziecko w główkę..... 18.01.07, 09:55
        Monikzy, nie jesteś żadną idiotką! Nie musisz dziecka cały czas asekurować, ono
        musi sie tego samo nauczyć a żeby sie tego nauczyć musi troche poupadać niestety.
    • aroner Re: uderzyłam dziecko w główkę..... 18.01.07, 09:54
      Spokojnie, miałam podobną sytuację też w 5 m-cu
      Musisz obserwować czy nie wymiotuje i koniecznie jak śpi. Mi lekarz powiedział,
      że bardzo ważna jest pierwsza noc.
      3-mam kciuki.
      • denay Re: uderzyłam dziecko w główkę..... 18.01.07, 10:03
        a dziecięce głowy i tak o wiele lepiej znoszą urazy
        niż dorosłe
    • anes111 Re: uderzyłam dziecko w główkę..... 19.01.07, 23:30
      No cóż... Mojemu synkowi, kiedy miał trochę ponad miesiąc przypadkiem upuściłam
      na główkę mój telefon komórkowy. Wyrzuty sumienia mam do dziś, w rodzinie cała
      historia przybrała postać anegdoty (jak nie zaśniesz, to oberwiesz komórką!),
      ale na szczęście skończyło się na guziesmile
    • gprachatko Re: uderzyłam dziecko w główkę..... 20.01.07, 00:18
      Moje dziecie jest bardzo ruchliwe i jako 2 m-czne trzymane na rekach krecil
      glowa jak oszalale. Wiele razy obijal si e o moja twarz. Pewnego razu tak
      glowka trafil ze ciemniaczkiem nadziel sie na moja brode. Od tamtego momentu
      zrobilo mu sie wklesle ciemniaczko. Poryczalam sie. Pielegniarka do ktorej od
      razu zadzwonilam uspokoila mnie i kazala obserwowac dziecko, czy nie robi sie
      senny, czy wymiotuje, czy ma apetyt, czy jest radosny i żywiołowy. Tak bylam
      zla na siebie i przestraszona ta sytuacja, ze poszlam az zapalic papierosa.
      Okazalo sie ze wszystko jest OK, ale nie moglam dlugo przestac o tym myslec i
      przestac sie tym martwic. Uspokoilo mnie dopiero USG glowki przez ciemniaczko,
      ktore mial robione z innego powodu.
      Pozdrawiam
    • paulixs1 Re: uderzyłam dziecko w główkę..... 20.01.07, 01:57
      Ja kiedys wyrzucilam mojego 3-miesiecznego brata z wozka. Facet ma teraz 26 lat
      i jest normalny. Mam nadzieje ze twoja niunia jest w porzadku. Pozdrawiam.
    • zebra12 Re: uderzyłam dziecko w główkę..... 20.01.07, 13:52
      Mojej znajomej córeczka będąc niemowlakiem spadła z ... pralki na betonową
      podłogę. Nic się jej nie stało! Ale jednak nie polecam całkowitej beztroski.
      Warto dziecko obserwować, albo pójść do lekarza.
    • pucia78 Re: uderzyłam dziecko w główkę..... 20.01.07, 20:57
      a naszej córeczce spadł kotlet schabowy na głowe w 3 miesiącu ale chyba nie
      doznala wstrząsu fizycznego a o kulinarnym nie wspomnę bo jechała na cycu.
    • ankab29 Re: uderzyłam dziecko w główkę..... 20.01.07, 21:40
      ja mojemu Kubie jak miał 2,5 miesiaca zafundowałam "pstryczka" w nos kostką
      lodu ( z odległości ok 2 m!).Synek leżał w foteliku a ja robiłam sobie mrożoną
      kawę...Przez parę dni jeszcze sprawdzałam, czy nie "przestawiłam mu noska" tym
      strzałem...
      • 111a4 Re: uderzyłam dziecko w główkę..... 20.01.07, 21:54
        Mojej córeczce jak miala 3 miesiace spadła karuzelka(powieszona nad łózeczkeim)
        na głowe!!!Teraz ma 18 miesiecy,nic jej nie było i wierze ze Twojemu dziecku
        tez nic nie bedzie.pozdrawiam
    • matkapolka06 Re: uderzyłam dziecko w główkę..... 20.01.07, 21:59
      Matko Boska, tytuł dość dwuznaczny, juz myślałam, że Ty sama ją uderzyłaś...
      Obserwuj zachowanie małej,ale na pewno wszystko będzie ok.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja