mamakarolka1
19.01.07, 20:28
3 tygodnie temu wróciłam do pracy i dostałam juz w d....od nowego szefa, który
jest obcokrajowcem. Zaproponował mi wyjazdy służbowe a ja z racji tego ze mam
małe dziecko (5,5 miesiąca) i ze nadal karmie piersia odmówilam do czego
zreszta miałam prawo zgodnie z kodeksem pracy. No i szef powiedział, ze w tym
dziale nie ma dla mnie pracy stacjonarnej (czytaj nie ma mniejsca) i że może
powinnam poszukac czegoś innego w innym dziale. jest to duża firma, ale nie
wiem czy coś znajdę.Polityka proprodzinna w tym kraju mnie powala. Do końca
ósmego miesiaca ciazy chodzilam do pracy - bylo goraco aja chodzilam bo
uwazalam ze tak trzeba. I co, po cholere mi to bylo? Teraz o tym nikt nie
pamieta. Szef sie zmienil i nie wie ze tak sie dla firmy poswiecalam. Tak
bardzo żałuje że sejm odrzucił propozycje ustawy SLD o 6 miesiecznym okresie
ochronnym dla kobiet które wracaja z urlopu maciezynskiego.Ciezkie to zycie...