deserki - czegoś nie rozumiem!!

02.02.07, 12:39
nasza mała ma 5,5miesiąca. Na początek dawałam jej deserki z gerbera te od 4
miesiąca potem z hippa bo mają ciekawsze smaki ale ostatnio koleżanka
powiedziała mi ze te z hippa maja zaniżoną numeracje. Np. banany,
morele,brzoskwinie, gruszki williamsa mają numerek od 4 miesiąca a bobofrut te
same deserki od 6. I od paru dni mała ma dziwne krostki czerwone skroni i
wchodzą jej na włosy i za uchem a na policzku i nodze liszaj. Boje się że
zaszkodziłam jej tym hippem bo za wcześnie podawałam. Powiedzcie jak to jest z
tymi numerkami na słoiczkach że jedna firma ma tak a druga inaczej.
    • kathia_25 Re: deserki - czegoś nie rozumiem!! 02.02.07, 12:52
      z tymi deserkami to pewnie tak jak z ciuchami;co firma to inna numeracja
    • caixa Re: deserki - czegoś nie rozumiem!! 02.02.07, 12:55
      rzeczywiście to dziwne z tymi numerkami,ale jestem przekonana ze jeśli u
      Twojej córci wystąpiła jakaś alergia po którymś deserku to wystąpiła by też
      gdybyś podała je kilka miesięcy później.
      A czy Twoje dziecko jest karmione piersią? bo jeśli tak to pediatrzy zalecają
      wprowadzanie innych pokarmów po 5,6 miesiącu i może zbyt wcześnie urozmaiciłaś
      dietę?
      Być moze po prostu Twoja córcia nie toleruje niektórych pokarmów i numeracja
      nie ma tu znaczenia.
      Obserwuj po prostu malucha.
      pozdrawiam
    • asik37 Re: deserki - czegoś nie rozumiem!! 02.02.07, 13:43
      hipp ma faktycznie jakos dziwnie liczone te miesiące(np spotkałam babana z
      brzoskwinią od 4 miesiąca) Wg mnie sensownie maja podane misiące bobo vita i
      gerber
      • mamcia46 Re: deserki - czegoś nie rozumiem!! 02.02.07, 14:21
        Ja też zastanawiałam się kiedyś jak wkońcu jest z tymi owocami. Co firma to
        inne miesiące podawania. Prawdę mówiąc kupuję mu deserki z hippa bo mają
        większy wybór, ale zawsze robię mu próbę uczuleniową, czyli najpierw łyżeczka i
        jeśli wszystko jest ok to zjada cały słoiczek. Do tej pory nie zareagował mi
        wogóle uczuleniowo, ale wiadomo każde dziecko jest inne.
      • hipopotamama Re: deserki - czegoś nie rozumiem!! 02.02.07, 15:28
        BoboVita produkuje kaszki bananowe po 4 miesiącu więc to zupełnie to samo jak
        słoiczek z bananem Hippa.
        • kobitka22 Re: deserki - czegoś nie rozumiem!! 02.02.07, 19:31
          Chodzi o skład, kiedyś już była o tym mowa.
          Poruwnaj słoiczki firm, zobaczysz że się różnią.
    • ameraa Re: deserki - czegoś nie rozumiem!! 02.02.07, 22:33
      To nie prawda, że obojętnie kiedy dziecku wprowadzi się jakiś produkt, to jesli
      tak mu w gwiazdach pisane i tak bedzie miało alergię. Po to właśnie miedzy
      innymi produkty wprowadzane są etapami. Im mniejsze dziecko tym ma słabiej
      wykształcony układ odpornosciowy i o ile organizm 6 m-cznego dziecko bedzie w
      stanie poradzic sobie z alergenami w takim czy innym produkcie, o tyle 4 m=czne
      niekoniecznie. @m-ce to przy takim malutkim dziecku bardzo duża róznica.
      A hipp ma rzeczywiście dziwną numerację. Mój mąż przyniósł kiedyś do domu
      deserek Hippa TRUSKAWKOWY I nie pamiętam dokładnie, ale chyba był od 6 m-cu.
      Szczęka normalnie spadła mi na podłoge
    • ameraa Re: deserki - czegoś nie rozumiem!! 02.02.07, 22:38
      Własnie sprawdziłam i to były truskawki od 4 m-ca smile
    • vharia Re: deserki - czegoś nie rozumiem!! 02.02.07, 22:41
      Fakt, HIPP ma "najluźniejsze" zasady doboru skladników jeśli chodzi o wiek niemowlecia.
      To chyba taka "zachodnia" moda, podobno tam są jogurty od 2 miesiaca (!) itp, a kiedyś była afera z niepasteryzowanymi serami pleśniowymi, ktore podawano niemowlętom. U nas nie do pomyślenia...
      • denay Re: deserki - czegoś nie rozumiem!! 02.02.07, 23:55
        widziałam od czwartego
        od drugiego nie smile

        Aletee (by Nestle - nie ma w PL)
        ma np. spaghetti z pomidorami i cukinia
        ab 4te Monat
        • ola07 Re: deserki - czegoś nie rozumiem!! 03.02.07, 01:03
          Hipp do niektórych zupek dodaje również sól,o czym dowiedziałam się
          dzisiaj,próbując,a potem dokładniej studiując skład,,uważam, że sól takiemu
          maluszkowi nie jest potrzebna do szczęścia,więc więcej takich zupek nie kupię.
          • zona_mi Sól 03.02.07, 11:32
            > że sól takiemu maluszkowi nie jest potrzebna do szczęścia,

            To nie kwestia szczęścia nawet, tylko ponad miarę obciążonych małych nerek.
          • vharia Re: deserki - czegoś nie rozumiem!! 03.02.07, 11:32
            Sól nie jest tak zupelnie bez sensu, bo to sól jodowana. Bez jodu są problemy z tarczycą a w konsekwencji (skrajnej oczywiście) niedorozwój mózgu. Jeśli to posilek "od czasu do czasu" to naprawdę wyjdzie dziecku na zdrowie ta sól.
            • lenpol dziewczyny...!!! 05.02.07, 17:56
              Nie dajmy się zwariować,tak naprawde nasze dzieciaczki powinny jeść powoli
              wszystko,chodzi o to,że jeśli ma np.4 mies i już próbowało jabłuszko to potem
              kolejno wprowadzamy inne owoce i tak np za miesiąc może to być truskawka.No więc
              te miesiące na słoiczkach nie powinny być brane dosłownie,jeśli 6 mies dziecko
              nie próbowalo jeszcze żadnych owocków to logiczne,że nie zacznie od truskawki
              która może uczulić.Moja mała ma 9 mies,zaczęłam jej dawać owocki od 4 i pół
              mies,teraz je nawet kiwi.pozdrawiam
              • ameraa Re: dziewczyny...!!! 05.02.07, 23:18
                Nie zgadzam się z Tobą. To czy dziecko jadło już jabłuszko, gruszkę czy też
                jakikolwiek inny owoc nie ma moim zdaniem wpływu na to czy "podłapie" alergię na
                truskawki. To kwestia rozwinięcia układu odpornościowego a nie jakiegoś
                zahartowania. Truskawkę można podac dziecku, które wcześniej nie miało żadnego
                owocu w ustach, od warunkiem, ze jego organizm jest już gotowy na walkę z
                alergenami, które zawiera ten przysmak.
    • mama_amelii Re: deserki - czegoś nie rozumiem!! 05.02.07, 19:46
      Hipp to firma zagraniczna.Tam gdzie te deserki są produkowane,te owoce(morele,brzoskwinie itp.) rosną w ich klimacie.Tak jak u nas jabłka,dlatego są podawane naszym dzieciom na początek.Poza tym moja mała chętnie je Hipp-a.

      src="fotoforum.gazeta.pl/photo/4/md/yb/uo9f/kAkJ5a8bha04tUcRMB.jpg" alt="DSCF8572" title="DSCF8572" /></a>
    • aniakur2 Re: deserki - czegoś nie rozumiem!! 05.02.07, 20:06
      Mój mały też w tych samych miejscach mial.I to miesiac temu mu sie zaczelo i
      jeszcze troche ma jest karmiony piersia i deserki tez je z hiipa ale to nie od
      nich tylko ja sobie podjadlam w swieta i po cytrusow.Dostalismy od dermatologa
      masc robiona i mu ladnie schodzi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja