malman
06.02.07, 11:53
mój 5 miesięczny synek jest okazem zdrowia i do tej pory rozwijał się
książkowo tzn. unosił główkę już w 2 miesiącu, w 3 nauczył się chwytać, w 4
przewracał się na boczki i z plecków na brzuszek i teraz chwyta już bardzo
precyzyjnie zabawki,uśmiecha się dużo , jest bardzo kontaktowy i wszystkim
zainteresowany.Tylko od ok miesiąca kiedy płacze bardzo mocno lub złości się
wygina główkę do tyłu w pałączek- koleżanki nastraszyły mnie,że to na pewno
WNM i objaw porażenia a ja umieram ze strachu.Oczywiście spanikowana już
umówiłam się do neurologa ale dopiero za 2 tyg.Pediatra do tej pory
stwierdzała,że wszystko ok.Jak to jest?Czy WNM jest zawsze objawem czegoś
złego?