budzi sie nie moze powtornie zasnac

08.02.07, 13:49
Witam,
moj synek ma 3 i pół miesiąca i ma problem z zasypianiem czy to w dzien czy
wieczorem, a mianowicie jak zasypia to tylko na chwilke do ok. pół godziny i
za chwilkę budzi sie z płczem. Jak uda mi sie go uspokoic przytulajac i
nosząc na rekach odkladam go do lóżeczka glaszcze po glowce i widze ze oczka
mu sie same zamykaja ale za 10 min zaraz znowu placze i widze ze chcialby
spac i jest zmeczony ale nie moze. Cala procedura powtarza sie tak conajmniej
kilkanascie razy trwa ok 2 godz. Ukladam go w roznych pozycjach na boczku,
brzuszku, pleckach, ale to nic nie pomaga. Dodam ze karmie piersia ale stram
sie unikac sytuacji zasypiania przy piersi. W koncu jak usnie to ma bardzo
lekki sen, i najmniejszy szelest go wybudza i zaczyna plakac. Powiedzcie czy
wasze dzieci tez cos takiego spotyka i czy jest na to jakis sposob aby
dziecko lepiej zasypialo.
    • kropelkasnu Re: budzi sie nie moze powtornie zasnac 08.02.07, 15:08
      Hej,może nie odbiło mu się do końca,może potrzymaj w pozycji pionowej trochę
      dłużej,moja córka ma 6,5 miesiąca i wciąż tak u nas jest-zasypia na 0,5h i się
      budzi,gdy podniosę głośno beka.W nocy je wolniej,pewnie mniej łyka powietrza i
      nie ma tego problemu,jak zaśnie,to śpi te 3-3,5 godziny.Pozdrawiam
    • szaniab Re: budzi sie nie moze powtornie zasnac 08.02.07, 15:22
      a jak dotąd zasypiał - kołysany, na rączkach a może w foteliku smochodowym? Czy
      trzymasz się jakiegoś przewidywalnego planu dnia? Czy masz jakiś rytuał
      układania malucha do snu? Czy mały nie jest głowdny, zmęczony lub zbyt popudzony
      a może nadal męczy go kolka, refluks etc. Najczęściej przyczyną takiego stanu
      jest mieszanka tych czynników. Polecam książki Tracy Hogg. Powodzenia
      • piedor Re: budzi sie nie moze powtornie zasnac 08.02.07, 16:34

        Moja tak ma jak sie jej nie odbije do konca. Czasami jej sie odbija. Klade ja
        wybudza sie za niedlugo i po podniesieniu znow odbicie.
      • kadas1 Re: budzi sie nie moze powtornie zasnac 08.02.07, 16:53
        ksiazke Tracy Hogg czytalam i stosuje sie do jej wskazowek od samego poczatku,
        tzn. plan dnia, te same pory posilkow, spacer o tej samej godzinie, jak rowniez
        kapiel o stalej porze, pozniej jedzenie i jak jest juz na wpol senny i
        najedzony odkladam go do lozeczka i zasypia, ale po niespelna pol godzinie
        zaczyna sie to co wczesniej opisalam.
        Wczesniej przez ok 2,5 msc. sypial ze mna i usypial przy piersi jednak juz
        wtedy byla podobna historia , pozniej przenioslam go do lozeczka i raczej bez
        problemu jednak caly czas problem z usnieciem.
        Kolki nigdy nie mial i raczej refliks tez to nie jest.
        w dzien je godzine wczesniej niz idzie spac, wiec nie sadze tez ze jest to
        problem z odbiciem sie powietrza, bo w dzien jest tak samo.
        zasypia i spi dobrze jedynie w wozku podczas spaceru nawet 3 godz. bez przerwy.
        Nie mam juz pomyslu jaka moze byc przyczyna tych problemow z zasnieciem.
        • szaniab Re: budzi sie nie moze powtornie zasnac 08.02.07, 17:15
          W takim razie najbardziej "podejrzane" wydaje mi się to zasypianie przy piersi i
          spanie z małym - być może tak przyzwyczaił się do twojej obecności, że gdy
          przechodzi w kolejną fazę snu a nie "czuje" ciebie wybudza się.
          Spróbuj polecanej przez Tracy metody usypianie takich maluchów - gdy już będzie
          zrelaksowany (po jakiś kołysankach etc - ważne żeby rytuał powtarzać za każdym
          razem), połóż malucha na boczku, poklepuj go po środku pleców (tak w tytmie
          zegarka) jednocześnie "produkując" takie długie "szszsz" (jeśli mały marudzi
          lub/i płacze to całkiem głośno), jeśli się uspokaja to zmniejszaj stopniowo
          głośność szsz i częstotliwość poklepywania ale kontynuuj przez jakieś 7-10 min.
          Przestań szsz-anie potem poklepywanie. Ale nadal z małym zostań - możesz trzymać
          na nim rękę - dzieci często "podskakują" przy usypianiu i wtedy się wybudzają.
          Taki cały cykl trwa ok 20 min. Jeśli zostawisz go wcześniej a się obudzi -
          właściwie musisz zacząć od nowa. Jeśli wybudza się przez machające rączki (mój
          tak miał0 - warto zawijać. Pozdrawiam.
          • delfina77 Re: budzi sie nie moze powtornie zasnac 08.02.07, 17:57
            Moja córcia tak ma jak jest głodna-sprawdź, czy się najada. Możliwe są też gazy
            bądź kwestia odbicia jak już ktoś wspomniał
          • kadas1 Re: budzi sie nie moze powtornie zasnac 08.02.07, 20:23
            dziekuje za porady, sprobuje jak sie przebudzi nie wyjmowac go z lozeczka tyko
            poklepywac wraz z szszuszaniem tak jak mi doradzila szaniab. Mam tez do ciebie
            szaniab pytanie czy ty swoje dziecko uczylas samodzilnego zasypiania tak jak to
            proponuje Tracy Hogg. jesli tak jak to u was przebiegalo. Trzymalam go rowniez
            dosc dlugo w pionie aby mu sie odbilo po jedzonku , pospiewalam kolysanki i
            zasnal bez problemu jak na razie w lozeczku. mam nadzieje ze sie za chwile nie
            wybudzi. wracam do synka. napisze pozniej jak bylo po zastosowaniu sie do
            waszych rad.
            • szaniab Re: budzi sie nie moze powtornie zasnac 08.02.07, 20:36
              tak, nauczyłam go spać właśnie metodami Tracy. Tylko zwlekałam zbyt długo (do 6
              miesiąca) i samo "szuszanie" nie wystarczyło- przeszliśmy przez trochę
              drastyczne "podnoszenie i kładzenie" (a właściwie w naszym przypadku podnoszenie
              gdy już b. było źle z wrzaskiem). Tobie tego nie proponuję bo to metoda dla 4
              miesięczniaków i więcej. Staraj się jak najbardziej uspokoićgo w łóżeczku. Jeśli
              sobie nie radzisz i czujesz że płacz będzie wzrastał - to go podnieś i trzymając
              na ramieniu poklepuj po pleckach i szsz. Bardzo ważne są też stałe, te same
              rytuały - zaciemnienie pokoju (jeśli w dzień), zawinięcie jeśli trzeba,
              wyciszenie dziecka przez co najmniej 5 minut - ja po prostu puszczam mu
              kołysankę trzymając pionowo na rękach. Nie chodzę, nie kołyszę. Doprowadzam so
              stanu, gdy mój bardzo żywy synek nie wierci się, nie wkłada nic do buxi, nie
              łapie mnie za włosy etc. I wtedy do łóżeczka i szszsz. Ja już doszłam do etapu
              gdy wkładam do łóżeczka, mówię dobranoc, daję całusa i wychodzę - ale on jest
              starszy. Trzymam kciuki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja