Jak nazywacie części intymne waszych córeczek?

08.02.07, 23:26
Z chłopcami jest łatwiej: siusiak,sisiorek itp a z dziewczynką?Żeby niezbyt fachowo i nie wulgarnie...doradźcie
pozdrawiam
    • hipopotamama Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 08.02.07, 23:28
      Plecam lekturę "Monologów Waginy"...będziesz miała inne określenie na każdy
      dzień miesiącasmile
      • doszysz Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 13.02.07, 11:02
        Jeden z moich dwóch przedszkolaków zainteresował się "innością" swojej 3-
        miesięcznej siostrzyczki, a ponieważna udkach wyrosły jej góóóry tłuszczu, więc
        zaczął liczyć te "kiełbaski" - dwie na nogach no i jeszcze dwie pośrodku. Do
        czterech zliczy! Na razie nie "drąży" dalej/głębiej smile
    • phantomka Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 08.02.07, 23:29
      Cipka, tak zreszta lekarka rowniez mowi. Nie wymyslam hasel typu: muszelka,
      cytrynka, etc. bo to chyba swiadczy o jakiejs pruderii.
      • ewa_mewa Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 09.02.07, 10:39
        No sory, ale jeśli lekarz używa określenia "cipka" to chyba coś nie tak. Ten
        narząd to pochwa, tak samo jak u dorosłych kobiet. Chciałabyś żeby ginekolog
        używał określenia "cipka"??? Ty sobie możesz mówić jak chcesz,a lekarzy jakieś
        normy jednak obowiązują.
        • phantomka Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 09.02.07, 11:55
          No przykro mi Ewo, ze Twoja lekarka jest taka sztywniara i mowi do Ciebie: Pani
          syn Marek Jakistam jest niestety chory na influenze i musi zostac poddany
          leczeniu farmakologicznemu i wymienia leki w łacinie.
          Moja natomiast, glaszcze moje dziecko, ogrzewa rece, stetoskop, zna moje
          dziecko doskonale i nie musi bawic sie w obowiazywanie norm. No ale przy takiej
          sztywniarze pewnie szybko by sie tego nauczyla.
          • ewa_mewa Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 09.02.07, 13:16
            Wiesz co, ręce opadają. Doslownie nic tu na tym nieszczęsnym forum nie można
            powiedzieć, żeby nie zostać tak właśnie potraktowanym. Jesteś smieszna
            porównując rzekomo moją sztywność w nazywaniu przez lekarzy miejsc intymnych z
            wymienianiem nazw leków po łacinie. Co ma do tego ciepło do dziecka, człowieku!
            Sory, ale słowo "cipka" kojarzy mi się z gazetkami pornograficznymi a nie z
            "ciepłem" lekarza. Jest mnóstwo słów na to miejsce które nie są ani "pochwą" ani
            "cipką". To tak samo jakby lekarz użył słowa "fiutek" czy "kutasik".
            • phantomka Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 09.02.07, 13:26
              Oo matko, to rzeczywiscie rece opadaja - jezeli cipka to slowo o zgrozo,
              pornograficzne, to brak slow.
              Pochwa to zatem piekne slowo - prosze pokazac pochwe Marysi - no cudnie brzmi.
              Na szczescie, kazda z nas ma lekarza, ktorego lubi i szanuje wlasnie za to,
              jaki jest wobec jej dziecka.
              • phantomka Re: p.s. 09.02.07, 13:35
                Wymien mi jeszcze to inne nazewnictwo narzadow dziewczynek?
                Wiesz w jaki sposob miedzy innymi uczy sie dzieci pruderii? Wlasnie w taki,
                udajac, ze to co maja miedzy nogami to cytrynka czy pisia, czy jakas inne
                rownie glupia nazwa. Rodzice uciekaja przed seksualnoscia dzieci i nie ucza ich
                tego, ze maja takie same narzady jak dorosli, nie potrafia z nimi o tym
                rozmawiac, bo slowo cipka czy fiutek nie przechodzi im przez gardlo - bo
                przeciez to jest dziecko, to ono nie ma tego samego miedzy nogami, co mama i
                tatabig_grin
                • ewa_mewa Re: p.s. 09.02.07, 13:55
                  Sama sobie przeczysz. Mówisz że mamy uczyć dzieci że mają takie same narządy
                  jak my więc ty uczysz dziecko że ma "cipke". Czy ginekolog tak właśnie do Ciebie
                  jako dorosłej osoby mówi - proszę pokazać cipkę?? Wiesz jaka jest różnica między
                  "pisią" a "cipką" - które znaczą to samo i nie są tak poważne jak "pochwa" -
                  właśnie to, że "pisia" nie jest tak wulgarna i nie ma żadnych konotacji
                  pornograficznych.
                  Szczerze mówiąc nie przypominam sobie żeby w dzieciństwie mama do nie mówiła
                  "umyje ci cipkę". Na pewno też nie używała słowa "pochwa". A jakie to słowo było
                  - naprawde zabij mnie, ale nie pamiętam.
                  Swoją drogą z "cytrynką" nigdy sie nie spotkałam, rozśmieszyłas mnie smile Pamiętam
                  za to, jak moja ciocia, matka trzech dziewczynek używała słowa "pieróg" smile)

                  Phantomka, zauważ że ja swoich słów nie kierowałam personalnie do Ciebie, więc
                  nie wiem po co ta kłótnia...
                  • phantomka Re: p.s. 09.02.07, 15:01
                    Oczywiscie, ze do doroslej osoby nie powiemy pokaze Pani cipke, tylko pochwe,
                    ale w odniesieniu do dziecka brzmi to zabawnie. Natomiast pochwa i cipka, to
                    dwa wyrazy, ktorych powszechnie uzywa sie: jednego w nazewnictwie medycznym,
                    drugiego jako kolokwializmu. Pisia to nazwa, ktora zna zawezone grono matek,
                    ktorym przez gardlo nie przechodzi slowo cipka.
                    A cytrynke, to znam wlasnie z tego forum.
                    Ja z Toba dyskutuje podobnie, jak Ty ze mna - ja sie nie kloce, bo wtedy to co
                    najwyzej rzucam inwektywami, ja ekspresyjnie dyskutujebig_grin
                    • hipopotamama Re: p.s. 09.02.07, 15:13
                      phantomka napisała:

                      > Oczywiscie, ze do doroslej osoby nie powiemy pokaze Pani cipke, tylko pochwe,
                      > ale w odniesieniu do dziecka brzmi to zabawnie.

                      Dlaczego? Przecież dzieci mają takie same narządy płciowe jak dorośli...

                      > Natomiast pochwa i cipka, to
                      > dwa wyrazy, ktorych powszechnie uzywa sie: jednego w nazewnictwie medycznym,
                      > drugiego jako kolokwializmu.

                      Wspomniane przez Ciebie kolokwializmy mają to do siebie, że nie rządzą nimi
                      właściwie żadne reguły nadania znaczenia...tak więc dla Ciebie może to być
                      cipka dla kogo innego cytrynka.
                      • hipopotamama Re: p.s. 09.02.07, 15:15
                        P.S. żeby było jasne...ja nie używam ani jenego ani drugiegosmile
                        Poprostu jakoś nie czuję potrzeby informowania mojej półrocznej córki o tym, że
                        właśnie myję ją...hmmmm...między nogamismile
                        • phantomka Re: p.s. 09.02.07, 15:21
                          A ja np. nie musze informowac corki o tym, co z nia robie, ale rozmawiam czesto
                          z nefrologami na temat jej CIPKI, ktory to narzad tak zreszta nazywaja oni sami.
                      • phantomka Re: p.s. 09.02.07, 15:23
                        A wiesz chociaz, co to jest pochwa? W pochwe to mi zaglada ginekolog, mojemu
                        dziecku lekarka oglada cipke wlasnie.
                        A czy ja komus nakazalam uzywac kolokwializmu, ktorego ja uzywam? Poprosze o
                        wskazanie. Natomiast pruderia w takim wypadku widoczna jest golym okiem - bo
                        cytrynke to ja sobie moge co najwyzej do herbaty wrzucic.
                        • emilly4 Re: phantomka... 09.02.07, 17:03
                          phantomka napisała:

                          > A wiesz chociaz, co to jest pochwa? W pochwe to mi zaglada ginekolog, mojemu
                          > dziecku lekarka oglada cipke wlasnie.
                          > A czy ja komus nakazalam uzywac kolokwializmu, ktorego ja uzywam? Poprosze o
                          > wskazanie. Natomiast pruderia w takim wypadku widoczna jest golym okiem - bo
                          > cytrynke to ja sobie moge co najwyzej do herbaty wrzucic.

                          Kazdy z nas nazywa narzady plciowe swojego dziecka po "swojemu",nie wazne czy
                          to bedzie "siusiak","psiocha" itp.
                          Zauwaz,ze do dzieci zazwyczaj zwracamy sie pieszczotliwie, a z czasem one same
                          naucza/zapamietaja okreslenia dla swoich narzadow..(chyba,ze spotkalas sie z
                          doroslymi ktorzy nadal mowia "cytrynka",a nie pochwa). I nie musisz od razu
                          zachowywac sie tak ,jakbys zjadla wszystkie rozumy...a co do lekarza
                          uzywajacego okreslenia "cipka"..zgadzam sie z mama-ewa(??).
                          • phantomka Re: phantomka... 09.02.07, 17:19
                            No wlasnie, potwierdzilas moja teorie - matki, ktore mowia niezrozumiale o
                            narzadach plciowych, uzywaja tez zdrobnien typu: cycuszek, pupeczka, kubeczek,
                            miesko, jedzonko, papu, etc. Ja nie uzywam, moje dziecko na tym nie cierpi
                            jakos szczegolnie.
                            • hipopotamama Re: phantomka... 09.02.07, 17:32
                              Mówienie niezrozumiale o narządach płciowych to "nie dotykaj TAM", no bo skąd
                              dziecko ma wiedzieć co to jest TAM i dlaczego TAM jest nietykalne.
                              Ja osobiście mam pochwę a mój partner członka (a nie "wacusia" lub "małego") i
                              jest nam z tym dobrze tak samo jak Tobie z cipką swojej córki.
                              Dyskusja jest o tyle bez sensu, że wszystkie trzymamy wspólny front tylko jego
                              linia trochę jest pokrzywiona, a jak tak dalej pójdzie to faktycznie się okaże,
                              że każdy temat na tym forum śmierdzi trollizmem choć mi osobiście odpowiada, że
                              zamiast dziesiąty raz o ciemieniusze dyskutujemy o pruderii i seksualności
                              naszych dzieci.
                              Pozdrawiam wszystkie mamy oraz ich cipki, cytrynki i pochwywink
                              • delfina77 Re: phantomka... 09.02.07, 19:37
                                Ja mówię "siuśka" bo to jej w tym wieku służy tylko do siusiania, podobnie jak u
                                chłopca jest siusiak. Nie jest to ani pruderyjne, ani wulgarne, po prostu
                                zrozumiałe dla mnie i dla dziecka. Jak dorośnie niech sobie to nazywa jak chce.
                                Na szczęscie nie spotkałam jeszcze lekarza, który by to miejsce nazywał cipką -
                                to słowo wydaje się mieć zbyt silne konotacje seksualne w języku polskim
                              • kathee co do nazywania pochwą.... 09.02.07, 19:51
                                pochwa to tylko jedna z części narządów płciowych kobiety czy też dziewczynki
                                wątpię żebyście dziewczynką pochwę myły, no chyba że robicie im irygację, w co
                                wątpię. Raczej myjecie im wargi mniejsze, wieksze, łechtaczkę, przedsionek
                                pochwy i ujście cewki moczowej. Nazywanie tego wszystkiego pochwą jest dość
                                mylne. Żeby potem nie było tak jak twierdziły moje dwie kolezanki w
                                podstwawówce, ze kobieta w kroku ma tylko "dwie dziurki"-"odbyt i drugą do
                                sikania i do penisa" Niestety nie udało misię wtedy koleżanek przekonać że to
                                tak naprawdę inaczej wygląda....

                                jak będe miała córkę to będe mówiła że ma cipkę(dla tych co uważają że to wyraz
                                wulgarny - sjp.pwn.pl), a jak podrosnie to jej wytłumaczę ze czego się składa.
                                Synowi na razie mówie że ma siusiaka i jajczyny, a jak trochę podrosnie to
                                powiem że ma penisa i mosznę i też wytłumaczę z czego to wszystko się składa.
                                • emilly4 Re: co do nazywania pochwą.... 10.02.07, 11:25
                                  W tym wypadku,napewno rodzice nie kieruja sie tym, czy dany wyraz jest w
                                  slowniku,czy nie...chodzi o wlasne odczucia i skojarzenia.
                            • novaaga Re: phantomka...hehe 10.02.07, 22:11
                              a tak sobie czytam, i czy przypadkiem cipka to też nie zdrobnienie...pupeczka
                              to pupa, więc cipka to ci.....To jak dorośnie to może bez zdrobnień? boszzzee
                              • phantomka Re: novaaga...hehe 10.02.07, 23:10
                                Cipka cyt. za slownikiem jezyka polskiego: posp. nazwa zenskiego narzadu
                                plciowego - koniec cytatu. Nie widze tam informacji, ze jest to zdrobnienie,
                                ale pospolita nazwa. Natomiast ta ci.., ktora nie przechodzi godnym matkom
                                przez palce, to slowo wulgarne.
                                • novaaga Re: novaaga...hehe 12.02.07, 14:05
                                  no to moja odpowiedź z tegoż sownika:
                                  1. pot. «kura, zwłaszcza młoda»
                                  2. posp. «żeński organ płciowy»
                                  3. posp. «o kobiecie, zwłaszcza niezbyt mądrej i traktowanej głównie jako
                                  obiekt seksualny

                                  no nie chciałabym tak mówić do dziecka
                                  • phantomka Re: novaaga...hehe 12.02.07, 15:27
                                    Nie chcialabys tak mowic? Przeciez slownik wyraznie tlumaczy, ze jest to
                                    plciowy organ zenski. Nie bardzo rozumiem, bo jezeli chodzi o inne okreslenia,
                                    to one maja racje bytu, kiedy sa uzyte w innych sytuacjach niz taka, w ktorej
                                    odnosimy sie do tegoz narzadu: gdybym miala powiedziec do corki "Ty moja cipko"
                                    to rozumiem, ze moze to brzmiec nieladnie biorac pod uwage tlumaczenie slowa
                                    przez slownik jezyka polskiego. Natomiast jezeli lekarz mowi: corka ma
                                    zaczerwieniona cipke, to ona jej nie obraza.
                                    • delfina77 Re: novaaga...hehe 12.02.07, 19:08
                                      Wydaje mi się, że jeśli choć jedno ze znaczeń danego słowa jest negatywne to
                                      pozostałe też zaczynają mieć negatywny wydźwięk. Np. słowo "kutas" - kiedyś
                                      znaczyło zupełnie co innego niż teraz i też mogłabym się upierać, że nazwanie
                                      kogoś kutasem nie jest obraźliwe bo oznacza część ubioru, a jednak wszyscy
                                      skupiają się na tym głównym, obraźliwym znaczeniu. I tu chyba jest pies
                                      pogrzebany, przynajmniej w j.polskim, bo np. wiceprezydent USA ma na imię Dick,
                                      a wszyscy chyba wiedzą co to znaczysmile
                        • b.bujak :DD 09.02.07, 22:32
                          phantomka napisała:

                          > A wiesz chociaz, co to jest pochwa? W pochwe to mi zaglada ginekolog, mojemu
                          > dziecku lekarka oglada cipke wlasnie.


                          hmmm... a mój ginekolog zapisuje mi leki dowcipne big_grinD a ja głupia zawsze
                          myślałam, że to to samo, co dopochwowe!!!
                          • phantomka Re: :DD 09.02.07, 22:35
                            No widzisz, jak sie mozna doksztalcic na forumbig_grin
                            • b.bujak Re: :DD 10.02.07, 10:58
                              phantomka napisała:

                              > No widzisz, jak sie mozna doksztalcic na forumbig_grin


                              muszę zaproponować ten sposób dokształcania mojemu ginekologowi smile a i naszej
                              pediatrze tez by się przydało.... i w ogóle myślę, ze gdyby nasi lekarze
                              czytali forum, to podniosłaby sie jakość ich usług i skuteczność leczenia big_grin
          • renia1807 Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 09.02.07, 22:15
            Sikulka, a słowo cipka jest dla mnie nie do przyjęcia.
            • phantomka Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 09.02.07, 22:17
              Sikulka? to slowo jest dla mnie nie do przyjecia, jego nawet w slowniku nie ma,
              a moje pornograficzne jest i to jako niepornograficzne w dodatku.
              • renia1807 Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 10.02.07, 08:31
                Słowo ci.., cipka jest dla mnie nie do przyjęcia, gdyz wiele ludzi wykorzystuje
                je jako epitet służący do obrażania innych i dlatego źle mi się kojarzy.
                Ale phantomka, jak tobie się podoba to ja nie widzę problemu, żebyś nie mogła
                nazywać tak intymnych części swojej córki i swoich.
                I nie ma tu co wydziwiać że to słowo jest ładne a to brzydkie, każdy niech
                nazywa jak chce.
        • dosaf Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 10.02.07, 20:33
          NIe wiem czemu sie dziwisz..????? Nie wyobrazam sobie zeby lekarka mojego synka
          na jego siusiaka mówiła per "penis"...!!! smile)) "Cipka" czy "cipuszka" to bardzo
          ładna i delikatna nazwa na "pochwę" dziewczynki.

          Pzdr
        • tika1980 pipka 12.02.07, 17:32
          Moim zdaniem w naszym języku, a może bardziej w kręgu polskiej kultury,
          określenia narządów płciowych nie są najszczęśliwsze. Albo brzmią niezwykle
          naukowo albo uznawane są za wulgaryzmy. Chyba nie ma złotego środka, a wszystko
          zależy od wrażliwości rodziców. Ja wolałabym unikać określeń w stylu "cipka", a
          że trudno znaleźć słowo zastępcze to przyjęło się u nas w rodzinie nazywać tę
          część ciał "pipka". Brzmi ani mądrze, ani specjalnie ładnie, ale nazwa ta nie
          razi nas i dość powszechnie jest akceptowana.
    • olamortel Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 09.02.07, 10:43
      tak jak sie naywa "cipcia"

      a powiesz do swojej córeczki " daj umyje ci pocheweczkę, daj wytrę ci pocheweczkę"
      • zona_mi Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 09.02.07, 14:06
        A w ogóle myje się dziewczynkom pochwę?
        wink
        • olamortel Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 10.02.07, 22:42
          nie wiem jak Ty ale ja swojej myję
          13 m-czna dziewczynka raczej tego sama nie zrobi
          • galela Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 12.02.07, 18:12
            Zgłupiałaś czy się pomyliłaś? Wkładasz dziecku palec do pochwy??? Bo chyba
            raczej myje się wszystko, to co jest dookoła pochwy a pochwy to nawet dorosłe
            kobiety myć nie powinny.
    • anika-krak Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 09.02.07, 13:14
      Sikula, sisia. Tak przynajmniej nazywaja te czesci w mojej rodzinie, Ja sama
      mam synka i jest mi łatwiej mowic sisiaksmile
      Pozdrawiamy cieplutko!
      • bialka Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 09.02.07, 13:56
        Synek wie że to co ma to penis. Żaden tam sikuś, siusiak, itp. Córeczka jeszcze
        malutka, ale cóż no pochwa, kurczę, a co: cipcia, pisia, sisia? Cipka to
        faktycznie takie lekko nielelganckie...
      • bialka Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 09.02.07, 14:02
        nieeleganckie, oczywiście.
    • elming Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 09.02.07, 14:42
      Bardzo nieładnie. Cipka to jest wulgaryzm i każdy to wie, a kto nie wie ten ma
      problem. W życiu nie nazwałabym tak tej części ciała u córki. Sama nie
      chciałabym, aby ktoś tak, a zwłaszcza lekarz mówił tak o niej. Poza tym
      powiedzenie " ty cipo" jest chyba jednym z najbrzydszych i to pokazuje, że tak
      mówi i uczyc nie należy. Nie różni się przecież niczym od " ty cipko". Takie
      jest moje zdanie.
      Pozdrawiam.
    • cathy1976 Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 09.02.07, 14:57
      Kilka miesiecy temu sama zadawalam takie pytanie;
      Z odpowiedzi wybralam 'pisię' choć nigdy wczesniej nie uzywalam tego slowa, ale
      w odniesieniu do malutkiej dziewczynki wydalo mi sie najwlasciwsze. No i
      najladniejsze. Szczerze mowiac to musialam sie przyzwyczajac, zeby tak mowic wink
      Moj trzyletni siostrzeniec ma siusiaka, wiec pisia jest jego odpowiednikiem.

      A 'cipka' mi sie nie podoba i już. Ma nieodpowiednie zabarwienie.
      • caixa Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 09.02.07, 15:20
        cipka to obrzydliwe określenie, nie wiem jak można używac takiego sformułowania
        do małej dziewczynki. u nas jest pisia i sisia.
        • inka281 Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 09.02.07, 15:28
          A my nazywamy narządy płciowe Lenki poprostu: pupcia....
        • denay Cipka 09.02.07, 15:36
          TY nie wiesz
          ale ja wiem
          i jakoś nie czuję się
          ani wulgarna
          ani niekulturalna
          ani wyrodna
          aha
          żałosna też nie.

          a reszta to samo co napisała koleżanka Phantomka

          O ile pisia i pupcia jeszcze przejdą
          o tyle zdrobniałe i spieszczone maksymalnie nazewnictwo
          mnie rozśmiesza...
        • agamamaani Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 10.02.07, 21:17
          u nas jest pisia i sisia.

          o dzizas smile
          u nas jest cipka..
          piękne miękkie słowo.. czasem cipcia.. Franek ma siusiaka, tata ma siusiaka ( ak
          wszyscy chłopcy) a mama i Ania mają cipcie - problem pojwił się gdy urodził się
          młody a starsza miała 2 lata - sama powiedziała nam że ma cipcię a nie
          siusiaka.. i tak zostało.. WIwat cipcie - piękne słowo naprawdę.. nie żaden
          wulgaryzm.. o nie.. przynajmniej nie cipcia mojej córci smile
    • marmalada Sisianka lub siuśka 09.02.07, 15:43
      Sisianka (siusianka) mowia dziewczynki w mojej rodzinie. smiesznie co? rozczula
      mnie to slowosmile
      Siuska - mowi moja znajoma pani doktorsmile
    • madziorek251 Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 09.02.07, 15:45
      Ja do swojej córki mówie cipcia,cipuszka i pupa.Nie widze w tym nic zlego
    • coco.coco zdecydowanie wygrywa PIEROG 09.02.07, 15:47
      • pikolakszpak Re: zdecydowanie wygrywa PIEROG 09.02.07, 16:41
        gdzieś na forum widziałam określenie użyte przez jedną z Mam: "pikusia". Podoba
        mi się.
    • olusia_mala Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 09.02.07, 16:49
      A my mówimy niunia.
      • pikolakszpak Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 09.02.07, 16:53
        a jeszcze a propos cipki, też uważam, że to wulgarne słowo. Czy ta lekarka albo
        jakis rodzic powiedziałby na penisa małego chłopczyka "ch..ek"?

        To niestety taka juz cecha naszego języka: pochwa jest zbyt medyczna, a reszta
        określen jest albo infantylna albo wulgarna.

        Tak jak z męzem zazwyczaj tworzy się własny język intymny, tak samo z dzieckiem.
        A określenia :oficjalne" też oczywiście musi znać. Jestem za tym, żeby
        powiedzieć córce, że to pochwa, ale my tak między nami nazywamy ją pikusia.
        • olusia_mala Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 09.02.07, 16:57
          Popieram - "pochwa" brzmi oficjalnie, tak samo jak męskie "prącie" - jakoś nie
          wyobrażam sobie mówić tak na codzień w rozmowach z mężem i tak samo do własnego
          dziecka. A wyobraźcie sobie scenę małżeńsko - łóżkową z zastosowaniem tych
          słów wink
    • wikula23 Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 09.02.07, 17:16
      Cipka

      Może tak otworzycie słownik języka polskiego i sprawdzicie, ja tam przy tym
      haśle nie widzę, ze jest to wulgaryzm, ale może ja mam jakieś dziwne wydanie
      pornograficznebig_grin
      • agatelek2 Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 09.02.07, 17:50
        Dawno tak się nie uśmiałam jak teraz, gdy czytam Wasze wypowiedzi-pozdrawiam.
        • mama_amelii Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 10.02.07, 12:24
          Zgadzam się z agatelek.Ubaw po pachy.Problem z niczego.
          A może ogólnie narządy zewnętrzne-srom niewieści.
          • buzia18 Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 13.02.07, 10:15
            ...ale jaja...przepraszam jądrawink)

    • basiula78 Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 09.02.07, 18:40
      he,he ale ubaw. Proponuję siuśkę albo siusię, brzmi fajnie
    • czarny.kot997 Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 09.02.07, 19:01
      no z tym to faktycznie jest problem. jako, ze nie podobaja mi sie
      okreslenia "kulinarne" jak- pierozek, cytrynka itp., a "cipka" tez ma dla mnie
      negatywny wydzwiek, przy czym "pochwa" to tez kiepskie rozwiazanie w przypadku
      malej dziewczynki.- uzywamy dwoch okreslen: wersja oficjalna np. u lekarza to
      vagina, a w domu uzywamy wersji nieoficjalnej "pipi". wiem, ze moze to nie jest
      rozwiazanie idealne, ale faktycznie pod tym wzgledem jezyk polski jest bardzo
      ubogi i wulgarny.A "pipi" nie ma ani wydzwieku wulgarego, ani nie smieszy, ani
      nas nie krepuje- no nazwac jakos trzeba smile ale moze ktos ma jakies
      lepsze "patenty"...smile
      • sara2103 Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 09.02.07, 20:24
        a jak pójdzie do szkoły też będzie miała pipi?
        • agamamaani Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 10.02.07, 21:19
          sara2103 napisała:

          > a jak pójdzie do szkoły też będzie miała pipi?
          taa a potem chłopak pokaże jej sisi smile
    • jufalka Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 09.02.07, 19:31
      ja mówię siusinka wink
      • jufalka Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 09.02.07, 19:42
        a słowo cipka mi się nie podoba, a szczególnie w odniesieniu do dzieci
    • luczjola Pipeczka 09.02.07, 19:42
      lub cipeczka. Starszy braciszek nazywał na poczatku pępuszek smile
    • domsia25 Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 09.02.07, 19:45
      Ja nie mam wielkiej potrzeby aby nazywac czesc intymna mojej coreczki ale jak
      juz musze to mowie psiuszka
    • an_ni Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 09.02.07, 20:49
      cipka
      i uwazam to za slowo neutralne a nie wulgarne
    • gosia.nat Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 09.02.07, 21:59
      PISIA
      • agni71 Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 09.02.07, 22:10
        Ja mówię czasem sikawka, ale nawet sie ostatnio zastanawialam, czy nie
        wprowadzic "wagina". "Cipka" żle mi się kojarzy jakoś. Natomiast moja teściowa
        jest specjalistką od dziwacznych zdrobnień i przekształceń. Wiecie np. co to
        są "piersiczki"? Tak, tak to .... piersi smile

        aga
    • xena261 Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 09.02.07, 22:06
      Ja gdybym miala corcie to bym nazywala:cipeczka lub pipeczka.
      Hahaha rozbawilam sie przed snem.Pozdrawiam i zycze obysmy mmialy my wszystkie
      tylko takie problemy.
    • gemini71 moja córeczka sama wybrała ;) 09.02.07, 22:36
      całkiem niedawno, a ma dopiero (albo już) dwa latka, powiedziała - wskazując na
      część ciała przykrywaną właśnie pieluszką - "cipi". Usmiałam się, bo ona była
      strasznie zadowolona tym, że NAZWAŁA. Czasem mówi też "pupa", wiem, że to
      ogólne okreslenie dolnych partii. I niech tak zostanie, nie będę dziecka uczyć
      żadnych cytrynek, pierożków itd.
      A dyskusja, owszem, zabawna
      Spokojnej nocy, Matki Polki!
    • margarita30 Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 10.02.07, 09:36
      A co powiecie na psotkę? To nazwa mojej tesciowej
      i szwagierki.Jak dla mnie to ta nazwa zaprasza od razu
      do frywolnej zabawy. Dla mnie ochyda.
      • mafrolka Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 10.02.07, 09:49
        Zgadzam się z "obozem" smile przeciwniczek "cipki"- paskudnna nazwa na narządy
        małej dziewczynki; u nas - pisiulka.
    • b.bujak Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 10.02.07, 11:05
      fajny wątek smile
      miałam się w nim nie wypowiadac z powodu braku córeczki.... ale mogę sobie
      pogdybać smile
      na siusiaka mówimy siusiak - głownie z powodu funcji, jaką [obecnie] pełni - to
      naturalna logika - narząd służący do siusiania to siusiak;
      i analogicznie w przypadku dziewczynki najlepszym słowem wydaje mi się siuśka -
      chociaż dopiero w tym wątku spotkałam się z tym określeniem.... nie mam tez nic
      przeciwko cipce smile
      • mika77ka Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 10.02.07, 12:08
        sikulka
        • ewa_mewa Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 10.02.07, 12:33
          Pytanie do dziewczyn używających okreslenia "cipka" - czy analogicznie o swoim
          dorosłym narządzie mowicie "ci.."? Bo jeśli tak to pozostawie to bez komentarza...
          • ewa_mewa Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 10.02.07, 12:34
            To "ci.." samo sie zrobiło z cipy - jakie to forum porządne smile
            • denay Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 10.02.07, 13:13
              nie nie mówię "ci.."
              mówię cipka - w mowie potocznej
              Jak jestem u lekarza
              to używam terminologii medycznej.

              btw przeciwniczki "cipki" wydają się być okrutnie rozemocjonowane
              • agamamaani Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 10.02.07, 21:22
                denay napisała:

                > nie nie mówię "ci.."
                > mówię cipka - w mowie potocznej

                ja również.. mój mąz również.. jak pisałam wyżej to ładne miękkie słowo.. i
                wcale nie wulgarne.. dla mnie bardziej pornograficzna jest np muszelka..
          • kathee Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 10.02.07, 13:27
            ja używam nazw medycznych-wargi, łechtaczka, pochwa itd,
            ale trudno żeby kilkuletnia dziewczynka mówiła że akurat wargi sromowe mniejsze
            ją swędzą, bądź że odparzyła, otarła sobie wzgórek łonowy, wargi - bo to
            wyglądało by komicznie

            ja natomiast jestem ciekawa jak mamy mówiące-cytrynka, gruszka, psitunia i
            podobne mówią u lekarza na narządy płciowe. A naprawdę można się nieźle pośmiać
            z niektórych nazwsmile
            • magdak7 Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 10.02.07, 13:48
              Mała córka znajomych mówi o sobie "Maja ma pipawkę".
    • koza_w_rajtuzach Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 10.02.07, 13:47
      Mówię pipka smile.
      • phantomka Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 10.02.07, 13:54
        Hehe, stary czasem mowi na mnie Ty pipkobig_grin
      • crazy-house Re: Jak nazywacie części intymne waszych córeczek 10.02.07, 19:44
        Pipka. Lagodniej niz cipka, a mowiac tak nie mysle o pochwie, czyli wewnetrznym
        narzadzie, tylko najczesciej o wzgorku lonowym i okolicach.
    • zebra12 Jaka pochwa??? Nie znacie własnej budowy anatomicz 10.02.07, 16:56
      kobiety! O czym Wy do licha mówicie! Jaka pochwa???? Pochwa jest wewnątrz! To
      co myjecie to wargi sromowe. Niesądzę, że choćby jedna z Was myła swojej córce
      pochwę! Rany! toż to by była katastrofa!
      Można więc mówić wargusie pupeczne, bo te drugie są od buźkowe smile
      • lilyfee Re: Jaka pochwa??? Nie znacie własnej budowy anat 10.02.07, 18:16
        A mozna tez powiedziec: "Moja kochana coreczko,mamusia zaraz umyje ci SROM."
        hehe. A ja mowie sisia.
        • emilly4 Re: Jaka pochwa??? Nie znacie własnej budowy anat 10.02.07, 19:49
          lilyfee napisała:

          > A mozna tez powiedziec: "Moja kochana coreczko,mamusia zaraz umyje ci
          SROM."
          > hehe.

          Dobre.. smile haha
        • agamamaani Re: Jaka pochwa??? Nie znacie własnej budowy anat 10.02.07, 21:23
          ilyfee napisała:

          > A mozna tez powiedziec: "Moja kochana coreczko,mamusia zaraz umyje ci SROM."

          kończę więc tą wspaniałą lekture i idę umyć TO swojej córeczce big_grin ROTFL
          • denay Re: Jaka pochwa??? Nie znacie własnej budowy anat 10.02.07, 21:57
            ja dzisiaj myłam TAM big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja