co mnie wkurza w "Dziecku"

18.02.07, 21:24
co jakiś czas czytuję to czasopismo i za każdym razem z podziwu wyjść nie
mogę nad masakryczną nieudolnością grafików i ludzi od obróbki zdjęć tam
pracujących. Czy widziałyście w tej gazecie normalne zdjęcie dziecka?
Wszystkie zdjęcia są nienaturalnie przerysowane, dzieci wyglądają jak kukły
albo figury woskowe... Dlaczego??? Aż się odechciewa czytać. A druga rzecz to
opisywane etapy rozwojowe - dziecko 5 miesięcy "turla się jak szpóleczka". Z
tego forum wiem, że dzieci większości z nas w wieku 5 mies nie turlają się a
często jeszcze nie przekręcają na brzuch. No to po co pisać takie rzeczy???
    • apolonina13 Re: co mnie wkurza w "Dziecku" 18.02.07, 21:32
      moaj się turlałasmile))

      ale gazet takich nie kupuję bo wolę wnecie poczytać o tym co mnie interesujesmile
      • phantomka Re: co mnie wkurza w "Dziecku" 18.02.07, 21:36
        Moja tez sie turlalabig_grin Nie kupuje podobnie jak kolezanka Apolonina takowych
        gazet - szkoda kasy.
        Natomiast jeszcze ciekawiej rzecz sie ma w niektorych ksiazkach o rozwoju
        niemowlat - tam to dopiero przedstawiaja przykladowego malego geniusza.
    • hipopotamama Re: co mnie wkurza w "Dziecku" 18.02.07, 21:40
      Masz rację. A okładki to już masakra! Te dzieci nieraz mają usta bardziej
      błyszczące niż najbardziej wytapetowana gimnazjalistka! Nie mówiąc o retuszu
      cery, powiększaniu oczu i ich koloryzacji. Wolałabym oglądać dziecko takim
      jakie jest.
    • p_renula76 Re: co mnie wkurza w "Dziecku" 18.02.07, 22:13
      Oj tak dzieciątka w tych gazetach mają przesłodzony wyglądsmile a co do opisów
      rozwoju to najbardziej spodobał mi sie kiedys taki mówiący o tym że 9 - cio czy
      10 - cio miesięczne niemowle, naśladując gesty udaje mieszanie łyżeczką
      herbaty..-) mój synek ma prawei 14 mieś i herbaty jeszcze nie miesza hi hi
      • matylda115 Re: co mnie wkurza w "Dziecku" 18.02.07, 23:58
        a moj synek ma 15-mcy i miesz łyżeczką i w we wiaderku też!
      • kathee Re: co mnie wkurza w "Dziecku" 19.02.07, 10:29
        a moje dziecie w tym wieku naśladowało tego typu czynności, np:jak ktoś robił mu
        butle mleka z modyfikowanego to machał ręką w taki sam sposób jak sie macha
        butelką by wymieszać wodę z mlekiemsmile
    • royalmail Re: co mnie wkurza w "Dziecku" 18.02.07, 22:19
      "jak szpóleczka" ? to nie tylko dział graficzny tam szwankuje...
    • erudy Re: co mnie wkurza w "Dziecku" 19.02.07, 08:55
      A czytałyście kiedyś gazetkę "Baby"? (tytuł w języku angielskim oczywiściesmile
      Fajna gazetka, dużo mniej reklam niż w innych, ciekawie napisane artykuły, no i
      cena (2,50). Nie jestem z redakcji, ale polecam smile
      • dyzurna Re: co mnie wkurza w "Dziecku" 19.02.07, 09:55
        malo tego w Dziecku pisza non stop to samo tylko inaczej formuluja temat
        artykulu. nie lubie tej gazety.
        • zona_mi Re: co mnie wkurza w "Dziecku" 19.02.07, 12:04
          dyzurna napisała:

          > malo tego w Dziecku pisza non stop to samo tylko inaczej formuluja temat

          W zasadzie trudno w tej tematyce wymyślić coś nowego - pielęgnacja i rozwój
          niemowląt i małych dzieci niespecjalnie daje duże pole do popisu i ekstra
          nowości.
          Główne problemy młodych mam to głównie kupki i zupki, karmienie
          piersią/butelką, kosmetyki, alergie, spanie, zakupy, potem wychowanie - co tu
          wymyślić?

          A o czym chciałabyś przeczytać w takiej gazecie? Może są jakieś tematy, których
          nie poruszają a powinni?
          • marmalada kiedyś lubiłam tą gazetę... kiedyś... 20.02.07, 09:11
            kupowałam ją zanim urodziło mi się dziecko - żeby wprowadzić się do tematu.
            bardzo szybko przestałam bo po 4 chyba numerze zorientowałam się że rzeczywiście
            nie pojawia się tam nic nowego. ciągle wałkuje się te same tematy. poza tym jak
            dla mnie zbyt dużo reklam i przesada w retuszowaniu zdjęć.
    • owianka Re: co mnie wkurza w "Dziecku" 19.02.07, 12:40
      Fakt, okładki "Dziecka" są koszmarne, ale gazeta trzyma poziom od 12 lat, czyli
      odkąd ją czytam.

      "Olivii Baby" czytać nie jestem w stanie. Tematy poruszane niby ciekawe, ale po
      dwóch akapitach artykułu już wymiękam z nudów - takie okrągłe, psychologiczne
      zdanka.

      PS Ja też nie z redakcji smile))
    • mamagrubiatka Re: co mnie wkurza w "Dziecku" 19.02.07, 12:47
      w czsie ciazy kupilam sobie jedna gazetke. Dostalam takiego ataku histerii, ze
      maz gazetke zabral i komisyjnie spalil. Jak Kuba sie urodzil akcja powtórzyla
      sie w nieco słąbszym nasileniu - doszukiwałam sie w moim zdrowiutkim chłopczyku
      wszystkich chorób o jakich wyczytałam. Mysle ze kazdy z naszych niuniów jest
      fajniejszy niz plastiki z okładki.pzdr
      • zona_mi Re: co mnie wkurza w "Dziecku" 19.02.07, 12:50
        > Dostalam takiego ataku histerii, ze maz gazetke zabral i komisyjnie spalil.

        Wskutek przeczytania jednej gazetki?
        To czytanie forum powinnaś naprawdę ciężko odchorowywać...
        wink
        • pmierzow Re: co mnie wkurza w "Dziecku" 20.02.07, 10:49
          Ja tez bylam bliska i tez po jednym numerze - akurat w ciazy trafil mi sie
          taki, gdzie byl artykul o dziecku, ktore zmarlo w trzydziestym-ktoryms tygodniu
          ciazy, akurat wtedy w tym tygodniu bylam.

          Wiem, ze sa takie tragedie, ale nie wiem, czy jest sens opisywac je w gazetach
          kupowanych przez wiele kobiet w ciazy - bo po co? Rodzicow po stracie dziecka
          taki artykul nie pocieszy, a wiele kobiet solidnie wystraszy.

          Ale ogolnie (tez poza tymi koszmarnymi zdjeciami), to akurat te gazete dosc
          lubie, w zasadzie to jedyna jaka toleruje, pozostale wydaja mi sie porazajaco
          glupie niestety.
    • asiulek1977 Re: co mnie wkurza w "Dziecku" 19.02.07, 13:09
      Zgadzam się w 100% zdjęcie przesłodzone a opisy umiejętności dzieci są
      oczywiście możliwe, ale na pewno nie stanowią średniej, np. opis umiejętności 6
      miesięcznych bobasków chłopca i dziewczynki, które ważą po ponad 9 kg raczkują
      tak, że trudno je dogonić i prawie już mówią, po prostu szok. Może faktycznie
      są takie małe geniusze, ale zrobiłam sondę w śród koleżanek, które mają małe
      dzieci i takich osiągnięć nie miało żadne, ale jak znam życie to zaraz wpisze
      się ktoś, że jego dziecko to potrafi, więc z góry gratuluję.
      • dyzurna do zony_mi 19.02.07, 15:16
        zona napisala:

        A o czym chciałabyś przeczytać w takiej gazecie? Może są jakieś tematy, których
        nie poruszają a powinni?

        zgadzam sie ze zupki , kupki, karmienie to temat nr 1 , ale oprocz tego ze
        jestesmy mamami jestesmy takze kobietami. dla ktorych jest jeszcze pare innych
        tematow niz karmienie piersia, kolki czy usypianie.

        w moim przekonaniu powiny byc rubryki troszke odstresowujace zmeczone mamy, czy
        jakis dzial z kobiecym hobby (moze haftowaniesmile albo podroze , pomyslow
        mialabym sporo... smile)

        pozdrowionka
        • zona_mi dyzurna 19.02.07, 16:10
          > jakis dzial z kobiecym hobby (moze haftowaniesmile albo podroze , pomyslow
          > mialabym sporo... smile)

          No tak, tylko wtedy zamiast 100 miesięcznik musiałby mieć ze 200 stron (każdą
          mamę interesuje co innego, warto by zadowolić chociaż większą ich część wink) no
          i kosztowałby więcej.

          "Dziecko" jest pismem stricte rodzicielskim, i to dla mam mniejszych dzieci,
          obawiam się więc, że jeśli ktoś z niego wyrośnie to musi szukać innych.
          Agora ma trochę w swojej ofercie, więc jest w czym wybierać:
          prenumerata.agora.pl/
        • iwles Re: do zony_mi 19.02.07, 16:17
          dyzurna napisała:

          > ale oprocz tego ze
          > jestesmy mamami jestesmy takze kobietami. dla ktorych jest jeszcze pare innych
          > tematow niz karmienie piersia, kolki czy usypianie.

          No to jest przecież "Świat kobiety", "Przyjaciółka", "Naj"... i wiele, wiele innych.

    • wacyn10 Re: co mnie wkurza w "Dziecku" 19.02.07, 18:57
      do royalmail - byk ortograf jest mój. Szpuleczkę piszą poprawnie - zwacam
      honor smile
      Tak czy tak "Dziecko" mnie wkurza a na początku macierzyństwa i w ciąży
      wpędzało mnie w panikę. Do tego produkują artykuły żywcem zciągnięte z
      literatury. W poprzednim numerze był art o zrozumieniu dziecka - streszczenie
      Tracy Hogg a ktoś za to bierze wierszówkę :0
      Do tego jeszcze dorzucam masę reklam i ze 100 stron robi się dosłownie parę do
      przeczytania. Zgadzam się, że ilość tematów dziecięcych jest skończona i
      właśnie dlatego czasem sięgam po "Dziecko" - z nadzieją, że ktoś coś opisze pod
      innym kątem, ruszy wyobraźnią i podpowie ciekawe zabawy z dzieckiem albo po
      prostu napisze coś ciekawego i niesztampowego. A tu nuda nuda... i te
      obrzydliwe foty!!!
    • haganna Re: co mnie wkurza w "Dziecku" 19.02.07, 21:26
      A mnie powaliło zamieszczenie artykułu o najnowszych zaleceniach odnośnie
      podawania glutenu niemowlęciom (wcześniej niż dotychczas zalecano), a parę
      stron dalej przepisy na potrawy z kasz z adnotacją typu "uwaga, gluten, podawać
      po 10 m.ż.".
      Ktoś tam nie myśli w tej redakcji. Czy to aby nie naczelna?
    • kkatarynka Re: co mnie wkurza w "Dziecku" 19.02.07, 21:51
      Okropne sa tam zdjecia. Moj maz sie smieje ze ktos lubi photo shopa w redakcii.
      A te hipotyzujaco blekitne oczka dzieciakow sa okropne i nienaturalne. BRYYYYY
      I wszystkie artykuly, lacznie z listami do redakcji sa pisane w tym samy stylu
      jakby pisane przez jedna osobe.
      • dyzurna Re: co mnie wkurza w "Dziecku" 19.02.07, 21:59
        jestem prawie pewna ze te listy sa pisane przez pania Zosie w redakcji smile

        a za gazete w stylu naj czy przyjaciole to ja podziekuje juz wole dziecko smile
        • wacyn10 Re: co mnie wkurza w "Dziecku" 19.02.07, 22:16
          no jasne, że pisze je Pani Zosia smile
          A jeśli chodzi o photoshopa to może ktoś tam go i lubi ale za cholerę się na
          nim nie zna... Chyba przekopiuję ten wątek i prześlę naczelnej. Może opublikują
          w listach do redakcji :-0
          Wiesz co, nie jestem fanką Naj ale w takie gazety nie silą się przynajmniej
          na "wyższy przekaz". Wiadomo o co chodzi...
        • zona_mi O nie nie - żadna pani Zosia :) 19.02.07, 23:16
          Publikowane listy pochodzą od czytelników, wiem to na pewno!
          • dyzurna Zona masz jakies udzialy czy co? :) 20.02.07, 08:40

            • zona_mi Re: Zona masz jakies udzialy czy co? :) 20.02.07, 10:34
              Nie, akurat kilka razy publikowali moje listy smile
          • mama_kotula Re: O nie nie - żadna pani Zosia :) 27.02.07, 18:13
            zona_mi napisała:

            > Publikowane listy pochodzą od czytelników, wiem to na pewno!

            A pytania z forum smile
            To też wiem na pewno smile))
    • mamagrubiatka Re: co mnie wkurza w "Dziecku" 19.02.07, 22:29
      dzieki za troske, formu jakos nie przyprawia mnie o wstrząs moze dlatego, ze
      jest bardziej zyciowe, i raczej brak tu "potwirdzonych naukowo opinii". Ale kto
      wie, jak wpadne w kolejny atak histerii, tym razem malzonek wyrzuci za okno
      kompa.Pzdr.
    • sabka22 Re: co mnie wkurza w "Dziecku" 24.02.07, 13:41
      moja coreczka mnie wkurza ciagle płacze i krzyczy!
      • justyna_dabrowska Re: co mnie wkurza w "Dziecku" 27.02.07, 15:39
        Cóż...trudno sie czyta takie uwagi, bo bardzo duzo w nich krytyki a mało
        widzenia tego co dobre czy pożyteczne. Gdybym miała sobie wszystko to wziąc do
        serca musiałabym natychmiast złożyć wypowiedzenie z pracy...
        Szczęśliwie dostaję też listy z tej drugiej strony, nastawionej do nas bardziej
        pozytywnie....
        Oczywiście nie wszystkim się nasz miesięcznik musi podobać, nie wszystkich
        można zadowolić, choć by sie chciało...
        Za wszelkie uwagi merytoryczne bardzo dziekuję a uwagi na temat zdjęć przekażę
        naszemu działowi produkcji.

        Pozdrawiam serdecznie

        Justyna Dąbrowska czyli wspominana wyżej "naczelna"
        • pmierzow Re: co mnie wkurza w "Dziecku" 27.02.07, 18:08
          Bardzo duzo krytyki nie powinno dziwic w watku pt. "Co mnie wkurza w..." -
          przeciez wymiana opinii miala dotyczyc wlasnie tego, co nie ok. W takiej
          sytuacji fakt, ze pojawily sie tez plusy to dopiero COS!

          A tak przy okazji moze dorzuce jeszcze jedna rzecz, ktora mi sie nie podoba -
          na goraco po lekturze ostatniego numeru. W liscie przewodnim do numeru pojawia
          sie krytyka wypowiedzi jakiejs aktorki, ktora powiedziala, ze dziecko ja
          ogranicza. Nie wiem o kogo chodzi, bo nie sledze prasy kobiecej, ale ten list
          przewodni wydal mi sie taki "swietoszkowaty" i przeslodzony: oto MY - wspaniale
          mamy i ONA - wyrodna i wstretna...
          • hipopotamama Re: co mnie wkurza w "Dziecku" 27.02.07, 18:32
            No dobra to ja też jeszcze wtrącę trzy grosze.
            Zauważyłam to już w ciąży...to jest gazeta dla idealnych mam traktująca o ich
            idealnych dzieciach...Nie wyobrażam sobie aby z "Dzieckiem" mogła się
            utorzsamiać mama dziecka autystycznego lub z zespołem Downa, a przeciez to
            jest życie...prawdziwe, codzienne. Kiedyś jakaś mama napisała do redakcji
            fajny list opowiadający o jej chorym synku, puenta była następująca "Może ktoś
            nam zaproponuje okładkę?" I co? Nic! Naprawdę wolałabym bardziej na okładce
            Waszego pisma ujrzeć chore dziecko niż wariacje grafika...przecież te dzieci
            też się pięknie uśmiechają!!! W imię czego ten dystans? Naprawdę sprzedaz tak
            spadnie jeżeli problemów mam chorych dzieci nie będzie się traktować
            w "Dziecku" w ujęciu katastrofy życiowej?
            Pozdrawiam.
        • wacyn10 do p. Justyny Dąbrowskiej 27.02.07, 18:50
          Pani Justyno, myślę, że warto wziąć te wszystkie uwagi do serca gdyż pozwolą
          one Pani stworzyć jeszcze lepsze pismo. Żywię do Pani wiele sympatii, szacunku
          i wierzę, że takie pisma jak "Dziecko" pomagają wielu rodzicom odnaleźć radość
          z rodzicielstwa. Oczywiście nikt nie kwestionuje wartości artykułów
          pomagających rodzicom lepiej zrozumieć swoje maleństwa... Wpadki jednak są i po
          to był ten wątek aby je omówić. Cieszę się, że odezwała się Pani na tym forum,
          życzę powodzenia i pozdrawiam serdecznie.
          Ania
          • zgielk Re: do p. Justyny Dąbrowskiej 28.02.07, 02:17
            uważam, że akurat w "Dziecku" jest najwięcej tematyki pozapielegnacyjnej i najszerzej traktuje zjawisko "mama".

            chociaz Harlequin jako lektura dla mamy, przyznaję, mnie dobił...
          • justyna_dabrowska Re: do p. Justyny Dąbrowskiej 28.02.07, 10:11
            Biorę sobie do serca - oczywiście - bo zależy mi na tym by robić dobre,
            sensowne, uzyteczne i wiarygodne pismo. Inaczej mówiąc, by moja praca miała
            senssmile Tak naprawdę, w tym wypadku krytyka jest cenniejsza od pochwał, bo
            dzieki niej można się czegoś nauczyć. Tyle, że wymiana zdań ma sens jeśli obie
            strony starają się nie przypisywać "przeciwnikowi" złych intencji. A w tym
            akurat wątku sporo takiej agresywnej ekspresjii...

            Tak czy tak, jeszcze raz dziekuję za wnikliwe analizowanie tego co robimysmile

            Miłego dnia

            JD
Inne wątki na temat:
Pełna wersja