Podjełam ważna decyzje!tylko czy wytrzymam?

20.02.07, 14:43
Podjelam decyzje, rozpoczynam nauke usypiania mojej 11 miesięcznej coreczki.
Zastanawiam sie jeszcze tylko jaka metode obrac aby nie byla taka drastyczna a
skuteczna moze ktos ma jakies doswiadczenie?najbardziej boje sie tego ze
wymiekne bo probowalam juz 3 razy bez skutku. Jednak teraz przekonalo mnie
pewne wydazenie, tzn moja coreczka pozostawiona u nas w lozku gdzie sypilala o
malo co by z niego nie spadla. Stwierdzilam ze w lozeczku ma bezpiecznie a to
jest najwaziejsze dla niej. Byl jeszcze jeden problem na noc po przelozeniu ja
do lozeczka wybudzala sie i nie spala 3 godziny. Jak myslicie unormuje sie to
wszystko jak zacznie sama zasypiac w swoim lozeczku?trzymajcie za mnie
kciuki!!!!!!!!!
pozdr
    • sabka22 Re: Podjełam ważna decyzje!tylko czy wytrzymam? 20.02.07, 15:59
      ja trzymam i wieze ze sie uda moj synek tez ma 11mies ale spi sam w
      łóżeczku,nie musze go usypiac i jest mi duzo wygodniej.Kiedys usypiał tylko w
      wozku i tez kategorycznie postanowiłam ze bedzie spał w łóżeczku i tyle,i
      powiem szczeze ze sie zdziwiłam bo zajeło mi to 2dni i było po krzyku.Poprostu
      robiłam tak:kładłam go do łóżeczka i wychodziłam z pokoju,jak zapłakał to szłam
      brałam na rece i znow kładłam i za ktoryms razem zasnoł i tak juz zostało!zycze
      powodzenia iczekam az napiszesz ze sie udało!smile)




      Mateuszek moj skarb 13.03.2006r
    • domsia25 Re: Podjełam ważna decyzje!tylko czy wytrzymam? 21.02.07, 08:03
      dzieki za wsparacie choc wczoraj juz bym wymiekla tylko maz byl stanowczy i sam
      ja usypial zajelo nam to 20 min a spala cala noc ale pewnie to przypadek
      najgorsze przed nami zapewne
      • teane Re: Podjełam ważna decyzje!tylko czy wytrzymam? 21.02.07, 08:27
        dobrze, że masz wsparcie w mężu, bo to najczęsciej oni wymiękają smile trymam
        kciuki! mi się udało (synu miał 3 miesiące wtedy), chociaż potrzeba było duzo
        cierpliwości... ale pamiętaj: konsekwencja przede wszystkim! i bądz dzielna! na
        pewno się uda!
        • slonko1335 Re: Podjełam ważna decyzje!tylko czy wytrzymam? 21.02.07, 08:30
          U nas tez mąż był tym silnym, jak była awantura to zamykał drzwi do naszej
          sypialni, drzwi do pokoju Małej i usypiał. Ja nie chciałam jej drażnić swoim
          widokiem bo ona w nocy piersi się domagała. My połączyliśmy metodę z Języka
          Niemowląt z metodą Uśnij wreszcie tak żeby nie była az tak drastyczna, poszło
          łatwiej niż myslałam, dwa-trzy dni i mieliśmy pierwsze sukcesy, jednak nasza
          Mała od początku spała we własnym łóżeczku w swoim pokoju więc to dla niej
          nowośc nie była. TRZYMAM KCIUKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • zebra12 Dasz radę! Ja już mam to z głowy! 21.02.07, 09:10
      Wytrzymasz! Robisz to dla dobra dziecka! Mnie się udało od początku nauczyć
      mała samodzielnego spania i usypiania. Teraz ma 11 tygodni czyli niespełna 3
      miesiące. Usypia zawsze sama w swoim łóżeczku. Najfajniej jest w nocy: karmię
      ją około 4, odkładam do łóżka i idę spać, a ona kręci sobie główką na prawo i
      lewo i zaspypia patrząc na swojego misia.
    • kamelia17 Re: Podjełam ważna decyzje!tylko czy wytrzymam? 21.02.07, 15:53
      mam nadzieję, że tak, 3mam kciuki i bardzo proszę pisz (nawet na priv.) jak Ci
      idzie, ja noszę się z takim zamiarem, tylko moja mała popada w histerię jak ją
      odkładam
      • hilda78 Re: Podjełam ważna decyzje!tylko czy wytrzymam? 21.02.07, 18:05
        moje dziecię ma tak samo w histerii jest już przy drugim odkładaniu a później
        nawet noszenie nie pomaga, drze się na całego z przemęczenia i tak przez min.
        pół godziny aż padnie, samodzielne usypianie kojarzy mi się z cierpieniem jej i moim
        • mik221 Re: Podjełam ważna decyzje!tylko czy wytrzymam? 21.02.07, 20:28
          moją próbowałam nauczyć samodzielnego zasypiania to wcale nie poszła spać tak
          się roztrzmuchała że musiały minąć kolejne 2 godziny aż sie zmęczyła i po
          lulaniu usnęla bo ja sie poddałam-próbowałam wcielić metode jak płacze to
          uspokoić i włożyć ponownioe do łużeczka ale ona nie chciała spać tylko coraz
          bardziej płakała.Wszystkim którym sie to udało gratuluje i powodzenia tym które
          zaczynaja ja może pokusze się ponownie za jakiś czas
          • kamelia17 Re: Podjełam ważna decyzje!tylko czy wytrzymam? 22.02.07, 10:26
            a ja już myślałam, że jestem sama z dzieckiem wpadającym w histerię przy
            odkładaniu do łóżeczka... czasem zastanawiam się czy to ze mna jest coś nie
            tak, że nie potrafię jej nauczyć.Ale może nasze dzieci tak bardzo nas
            potrzebują...
            • amatus Re: Podjełam ważna decyzje!tylko czy wytrzymam? 22.02.07, 11:49
              Witam,

              trzymam za Ciebie kciuki, bo sama przez to przechodziłam i to wiele razy.
              Najważniejsza jest konsekwencja, my nie bylismy konsekwentni i dlatego kilka
              razy przechodziła "szkolenie". Najpierw stosowalismy metodę Tracy Hogg - branie
              na ręce gdy płacze i odkładanie, a potem "uśnij wreszcie" ale bardziej łągodną
              wersję. W końcu ta ostatnia naprawdę nauczyła ją samodzielnego zasypiania w
              łóżeczku. Ja oczywiście bym się poddała, bo najgorszy był płacz dziecka. Ale mąż
              był najbardziej wytrwały i to on przemógł córeczkę i teraz jest aniołkiem jeśli
              chodzi o zasypianie, a ma pół roku. Mam nadzieje, że tak zostanie. Życzę powodzenia.
    • domsia25 Re: Podjełam ważna decyzje!tylko czy wytrzymam? 22.02.07, 20:26
      Witam!!!
      Jestem po 3 dniowej kuraci odwykowej mojej coreczki i hmmm czy moge sie
      pochwalic sukcesem no nie wiem. Na początku pomagal mi maz w usypianiu ale teraz
      ile go tylko niunia zobaczy to jest histeria, wiec przejelam ja stery. A plan
      usypiania jaki podlejam wczesniej nie wypalil i musialm go troszke zmodyfikowac.
      Usypianie polega na tym ze trzymam niunie za raczke az zasnie i trwa to 10-15
      min wiec to jest sukces. Jak probuje wyjsc z pokoju to jest histeria wiec
      wybralam lagodnijesza wersje. Zreszta tak mi polecila moja pediatra, aby dla
      dziecka nie byl za duzy szok. Powiedziala ze dziecko nauczy sie napewno spac w
      lozeczku ale stopniowo przy konsekwencji rodzicow. I wazne chyba jest to aby byc
      pewnym siebie bo dziecko to wyczuwa. No chyba to tyle, dzieki bardzo za wsparcie
      , odezwe sie jak osiagne calkowity sukces.pozdr
Pełna wersja