Co sie dzieje z mezczyznami?

21.02.07, 01:49
Czy inne niezmotoryzowane mamy tez maja takiego pecha na przystankach jak ja?
Czemu mezczyzni widzac kobiete z wozkiem uciekaja do innych wejsc w autobusach
i tramwajach,zeby tylko nie pomoc?wozki sa naprawde ciezkie.zdazylo mi sie nie
wysiasc na docelowym przystanku,poniewaz jechalam tramwajem //helmutem//z
porecza po srodku wejscia,a nikt mi nie chcial pomoc wysiasc(kregoslup
chory,reka zwichnieta,takie odpowiedzi uslyszalam,kiedy podeszla dziewczyna
zeby mi pomoc,tramwaj ruszyl.......I tak jest bardzo czesto
    • anka1 Re: Co sie dzieje z mezczyznami? 21.02.07, 08:33
      fakt.z reguly pomagaja tylko ci ktorzy sami maja dzieci. i to nie zawsze ...
    • asiakal Re: Co sie dzieje z mezczyznami? 21.02.07, 08:43
      Niezbyt często jeżdżę z wózkiem autobusami ale nie miałam nigdy takiego
      problemu. Sami panowie podchodzą i pytają czy pomóc, kiedy widzą że się ustawiam
      przy wyjściu. Pomagają nawet kiedy nie wysiadają na danym przystanku. Może to
      zależy od miasta? Mieszkam w Krakowie smile
      • brzoska80 Re: Co sie dzieje z mezczyznami? 21.02.07, 10:02
        różnie bywa.czasami zdarza się że ktoś sam proponuje pomoc.Ale najczesciej
        jest tak że nikt nie reaguje więc sama proszę o pomoc.wtedy już głupio
        odmówić.Ale zdarzyło się kilka razy że nikt nie stał akurat obok i musiałam
        sama znosić moj ok.20 kilogramowy wozek z 9 kilowym dzieckiem!!!bo nikt z
        autobusu nie chcial ruszyc za przeproszeniem d....
        chamstwo straszne.Najbardziej mnie dziwi brak reakcji w moim bloku. czesto na
        klatce spotykam ludzi i znosze wozek sama po schodach.co prawda nie mieszkam
        tam dlugo i nie znam tych ludzi ale przeciez na pewno mnie kojarza z widzenia.
        obojętność obcych ludzi z autobusu jakoś przełknę ale sąsiedzi???zgroza!Aż się
        odechciewa gdzieś wychodzić z dzieckiem.Planuje kupic lekką spacerówkę z tego
        powodu choc mam wozek wielofunkcyjny i spokojnie moglabym go używać do końcasad
        Acha! jestem z Łodzi.
        • basiadn Re: Co sie dzieje z mezczyznami? 21.02.07, 10:28
          we wrocku tez niestety tak bywa. chamstwa doswiadczylam juz bedac w ciazy sad a
          teraz gdy wsiadam do widny i nie ma w niej miejsca na 3 osobe to i tak znajda
          sie tacy ktorzy na chama wlażą i dmuchaja mi na dziecko wiec teraz jak widze ze
          ktos chce sie doladowac to ja informuje ze wychodze i nie zgadniecie wiekszosc
          bez skrepowania jedzie a ja czekam z dzieckiem chociaz bylam pierwsza przed
          winda. tylko ostatnio starsza kobieta mi ustapila bo uznala ze jej sie nie
          spieszy a ludzie w sile wieku zawsze sie pchaja
    • akerl Re: Co sie dzieje z mezczyznami? 21.02.07, 10:37
      Aja ze Szczecina,i naprawde,faceci nie sa chetni do pomocy,pal ich diabli jak sa
      szerokie wejscia,bo jak przyjezdza taki,,helmut"i nikt mi nie pomoze to musze
      czekac na nastepny.Niestety,i nie wyolbrzymiam tego,nieraz uslyszalam ochorym
      kregoslupie...........szkoda slow
    • zebra12 To ja mam szczęście! 21.02.07, 10:56
      Nawet nie proszę o pomoc, a sami mi pomagają! Najśmieszniej jak podjeżdża
      autobus czy tramwaj niskopokładowy a oni mi chcą pomagać smile
      Dodam, że jestm starą, grubą babą, odzianą w zupełnie niemodne ciuchy i
      adidasy. a więc względy urody tu nie mają znaczenia!
    • akerl Re: Co sie dzieje z mezczyznami? 21.02.07, 15:10
      To faktycznie jestes szczesciara,zazdroszcze
      • kawalczewskaj Re: Co sie dzieje z mezczyznami? 22.02.07, 08:43
        Ja podobne odczucia miałam jak byłam w ciąży, nikt mi nie ustąpił miejsca w
        metrze choć widać było że ledwo co stoję, bo miałam zagrożoną ciążę. Raz kiedy
        byłam oblana już zimnym potem i prawie mdlałam poprosilam nastolatka by mi
        ustąpił co uczynil z bardzo dziwioną miną. Niestety myślę że winnę za to
        ponosimy my kobiety, bo jak patrzę jak mamy wychowują dzieci i same dają taki
        przykład że nigdy nie ustąpią miejsca. Wiele razy widziałam jak starsze osoby
        stały a mama sadowiła swoją rozbrykaną 7 letnia pociechę na siedzeniu, albo on
        siadał jej na kolanach. Wystarczyło że by z nim wstała z 2 razy pokazała i
        wytłumaczyła że trzeba ustępowac miejsca starszym, chorym , kobietom w ciązy
        czy malutkimi dziećmi i by nie wyrósł potem taki facet o jakich przykładach
        piszecie. Więc teraz wszystko zależy od nas czy za 10 lat coś się zmieni na
        lepsze czy nie.
        • aga330 Re: Co sie dzieje z mezczyznami? 22.02.07, 09:13
          Masz rację wszystko zależy od przykładu jaki mają dzieci.ją chociaż bardzo rzadko jeżdżę komunikacja miejska to nigdy nie siadamy z dziećmi nawet jak jest miejsce.tłumacze że miejsce jest dla starszych ciężarnych i malutkich dzieci.moje dzieciary 6 i 10 lat nie muszą siedzieć póki mają zdrowe nogi.przynajmniej nikt później nie będzie mnie wyklinał że mój syn mu miejsca nie ustąpił
        • aga330 Re: Co sie dzieje z mezczyznami? 22.02.07, 09:17
          Jest jeszcze druga strona medalu.bo taka babcia czy dziadzius na przykład za przeproszeniem z aktem zgonu w tyłku na przystanku prawie umiera ,ale jak zobaczy wolne miejsce na drugim końcu to gna tratując pół autobusu. A do wysiadania to już w ogóle strach stać obok.żeby nie wypaść przy wysiadaniu
    • akerl Re: Co sie dzieje z mezczyznami? 22.02.07, 10:30
      Codo babc to mi sie zdarzylo 1o lat temu co prawda jak stary syn byl jesze
      mlody,wysiadalam zwozkiem,sama oczywiscie,a tu mi sie pcha babcia jakas bo ona
      musi usiasc,wiec tak obrocilam wozek tak ze zatarasowalam cale wejscie i malo
      babina nie sppadla z tych schodow.Chamsko? wiem,ale mialam wciagnac brzych?czy
      nad glowe polozyc zeby ona mogla usiasc?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja