mamulinek77
05.03.07, 18:41
zastanawiam się, jak bedzie z karmieniem.karmię tylko piersią. Nie będzie
mnie w domu po 5 godzin dziennie. W tym czasie chciałabym, żeby synek (będzie
miał skończone 4 miesiące) był karmiony 1 raz z butelki. To za radą znajomej
położnej, doradcy laktacjnego, która twierdzi, że w ten sposo synek nie
przyzwyczai się do butelki, bo ja chciałabym jeszcze długo karmic go piersią.
Tylko,że:
1. synek budzi się jeszcze o różnych porach rano- to zależy o której zaśnie,
ile razy i o której się obudzi w nocy na karmienie. Czasem budzi się o 5 a
czasem o 6 albo później. Chiałabym go karmić przed samym wyjściem ok 7 rano.
Czy powinnam go wybudzać mimo,że jadł o 6, a jeżeli obudzi się o 6.30 to czy
go do 7 przetrzymać?
2. dzień synka przebiego tak częściowo wg.łatwego planu Tracy Hogg, tzn ma
takie mniej więcej 2 godzinne bloki jedzenie, zabawa spanie. W związku z tym
na czas kiedy będę w pracy przypadają 2 karmienia. Moja znajoma połozna mówi
że z tym drugim synek poczeka na mnie. Ale tu wydaje mi się ,że zostanie
zburzony plan dnia, a on bardzo dobrze zgodnie z nim funkcjonuje. Trudno też
wydłużać pory zabawy, bo jak nie położy się go spać, kiedy trzeba to jest
wycie,że aż strach. A on jest już przyzwyczajony że po przbudzeniu dostaje
jeść i sie oczywiście tego domaga.
Może moje obawy wynikają z przwrazliwienia, ale bardzo się tym stresuję
Pomóżcie więc i podzielcie się swoimi doświadczeniami i uwgami.