vanilla.an
12.03.07, 21:54
Mój synek to straszna przylepka.Wczoraj skończył rok i w zasadzie akceptuje
tylko mnie i męża.Babcie i ciocie owszem ,ale po dł€ższej aklimatyzacji i w
mojej obecności .A dodam ,że dziadków widuje codziennie po ok.pół godz.Chodzi
za mną krok w krok,jak tylko straci mnie z oczu jest płacz.Czasami muszę coś
załatwić ,albo gdzieś pójść bez dziecka no i podrzucam go którejś
babci ,tylko ,że on wtedy cały czas płacze ,a wręcz krzyczy i nie można go w
żadnen sposób poskromić.Moje pytanie brzmi ,czy wasze dzieci też są
takie "mamine" ?jak to jest u Was.Tymczasem liczę na to ,że mój mały słodki
dzikusek wyrośnie z tego .